
Adrian Szymaniak, znany widzom programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”, zmarł 5 września w wieku zaledwie 39 lat. Informację o jego odejściu przekazali najbliżsi. Przez wiele miesięcy mężczyzna walczył z niezwykle poważną chorobą.
W lipcu ubiegłego roku usłyszał diagnozę, która całkowicie zmieniła życie jego oraz jego rodziny. Lekarze wykryli u niego glejaka IV stopnia – agresywny nowotwór mózgu, z którym rozpoczął trudną walkę.
W najcięższych chwilach Adrian mógł liczyć na swoją żonę Anitę Szydłowską. Para poznała się w wyjątkowych okolicznościach – ich pierwsze spotkanie miało miejsce podczas udziału w programie „Ślub od pierwszego wejrzenia”.
Adrian i Anita wystąpili w trzeciej edycji popularnego programu TVN. Ich relacja okazała się jedną z tych, które przetrwały eksperyment telewizyjny. Po zakończeniu programu zdecydowali się kontynuować wspólne życie.
W tym roku małżonkowie mieli świętować ósmą rocznicę ślubu zawartego przed kamerami. Z czasem ich rodzina powiększyła się o dwoje dzieci – syna Jerzego oraz córkę Biankę.
Szczęśliwe chwile często pokazywali w mediach społecznościowych. Rodzinne fotografie przez lata były świadectwem ich wspólnego życia. Wszystko zmieniła jednak wiadomość o chorobie Adriana.
Od momentu postawienia diagnozy codzienność całej rodziny podporządkowana była leczeniu i walce o zdrowie. Adrian na bieżąco informował swoich obserwatorów o kolejnych etapach terapii.
W ostatnim okresie jego stan znacznie się pogorszył. Mężczyzna potrzebował całodobowej opieki medycznej i przebywał w specjalnie przystosowanym do jego potrzeb domu.
5 września Anita Szydłowska przekazała tragiczną wiadomość o śmierci ukochanego męża.
Grób Adriana tonie w kwiatach
Pogrzeb odbył się w środę, kilka dni po śmierci 39-latka. Adrian został pochowany na miejscowym cmentarzu w Żołędowie w województwie kujawsko-pomorskim.
Uroczystość miała charakter religijny i zgromadziła przede wszystkim rodzinę oraz najbliższych przyjaciół zmarłego.
Po ceremonii miejsce pochówku Adriana zaczęło zapełniać się kwiatami. Wśród licznych wiązanek znalazły się szarfy z pożegnalnymi napisami od przyjaciół oraz osób związanych z programem „Ślub od pierwszego wejrzenia”.
Szczególnie poruszający widok stanowiła ogromna kompozycja w kształcie serca wykonana z czerwonych róż. Był to symboliczny gest od żony i dzieci Adriana.
Widok grobu, otoczonego kwiatami i osobistymi dedykacjami, pokazuje, jak wiele osób chciało w ten sposób pożegnać mężczyznę, który dla swoich najbliższych pozostanie przede wszystkim ukochanym mężem, ojcem i przyjacielem.