
Marek Mikuśkiewicz, jeden z najbardziej znanych polskich przedsiębiorców związanych z handlem, nie żyje. Jak ustalił „Forbes Polska”, biznesmen zmarł 20 lipca. Tydzień później, 27 lipca, odbył się jego pogrzeb. Informację o śmierci potwierdziła redakcji wdowa po Mikuśkiewiczu. Biznesmen miał 76 lat.
Mikuśkiewicz swoją działalność biznesową rozpoczął jeszcze w latach 80. Na początku handlował na warszawskim bazarze Różyckiego. Z czasem jego przedsięwzięcie zaczęło szybko rosnąć.
Największym sukcesem przedsiębiorcy była budowa ogólnopolskiej sieci supermarketów MarcPol. W szczytowym okresie działalności jego majątek robił ogromne wrażenie. W 2010 r. szacowano go na około 3,9 mld zł, co plasowało Mikuśkiewicza w gronie najbogatszych Polaków.
Później sytuacja zaczęła się jednak gwałtownie zmieniać. MarcPol coraz trudniej radził sobie z konkurencją ze strony dużych polskich i zagranicznych sieci handlowych. Problemy pogłębiały także kontrowersje związane z częścią inwestycji i przedsięwzięć biznesowych.
W 2016 r. MarcPol ostatecznie ogłosił upadłość. Firma pozostawiła po sobie około 215 mln zł niezaspokojonych zobowiązań oraz blisko 700 wierzycieli.
Sam Mikuśkiewicz w tamtym okresie prezentował bardzo zdecydowaną postawę. W jednym z komentarzy dotyczących swojej sytuacji mówił:
„Nic nie mam i nic mi nie udowodnicie”.
Lata sporów, śledztw i problemów z prawem
Upadek biznesowego imperium nie zakończył problemów przedsiębiorcy. Przez kolejne lata Mikuśkiewicz był bohaterem licznych postępowań sądowych i egzekucyjnych.
Śledczy interesowali się między innymi podejrzeniami dotyczącymi działania na szkodę wierzycieli, oszustw oraz transakcji majątkowych.
Biznesmen dwukrotnie trafiał także w ręce policji. W 2021 r. został zatrzymany w związku ze sprawą dotyczącą strat szacowanych na około 30 mln zł przy budowie galerii handlowej w Podkowie Leśnej pod Warszawą.
Rok później ponownie został zatrzymany. Tym razem śledztwo dotyczyło podejrzenia popełnienia aż 19 przestępstw.
Historia Marka Mikuśkiewicza to jedna z najbardziej burzliwych opowieści polskiego biznesu ostatnich dekad. Człowiek, który zaczynał od handlu na warszawskim bazarze i dorobił się fortuny liczonej w miliardach złotych, pod koniec życia musiał mierzyć się z konsekwencjami upadku stworzonego przez siebie imperium.