
Odejście Adriana Szymaniaka, znanego widzom programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”, było niezwykle bolesną wiadomością dla jego rodziny, przyjaciół oraz osób, które przez lata śledziły jego historię. 39-latek przez długi czas zmagał się z ciężką chorobą nowotworową. Teraz jego najbliżsi chcą przede wszystkim spokoju i prywatności podczas ostatniego pożegnania.
Informację o śmierci Adriana przekazała jego żona, Anita Szydłowska-Szymaniak. Para poznała się podczas trzeciej edycji programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Ich telewizyjna znajomość z czasem przerodziła się w trwały związek. Małżonkowie pozostali razem również po zakończeniu programu i stworzyli rodzinę. Doczekali się dwojga dzieci – syna Jerzego oraz córki Bianki.
Życie Adriana i jego bliskich mocno zmieniło się po diagnozie glejaka IV stopnia. Mężczyzna nie ukrywał przed obserwatorami, że leczenie było trudnym i wyczerpującym procesem.
W kolejnych miesiącach przechodził następne etapy terapii i mierzył się z konsekwencjami choroby. O swojej sytuacji mówił otwarcie, a jego relację z walki o zdrowie śledziło wiele osób.
W tym trudnym czasie szczególną rolę odgrywała jego rodzina. Anita towarzyszyła mężowi podczas choroby, a wspólne życie małżonków zostało podporządkowane walce o zdrowie Adriana.
Ich historia miała również szczególny moment. W grudniu 2025 roku para zdecydowała się na ślub kościelny. Było to symboliczne dopełnienie relacji, która rozpoczęła się przed kamerami telewizyjnymi, a później przerodziła się w prawdziwe życie rodzinne.
Niestety, choroba okazała się silniejsza. 5 września 2026 roku Adrian Szymaniak zmarł w wieku zaledwie 39 lat.
Anita Szydłowska poinformowała o śmierci męża
Wiadomość o odejściu Adriana przekazała Anita. Jej komunikat był krótki, ale jasno pokazywał, jak trudny moment przeżywa obecnie cała rodzina.
Żona zmarłego poprosiła jednocześnie o uszanowanie ich żałoby. Najbliżsi chcą przeżyć pierwsze dni po stracie z dala od medialnego zainteresowania.
Informacja szybko dotarła do osób, które pamiętały Adriana z „Ślubu od pierwszego wejrzenia”. Widzowie programu przez lata obserwowali jego relację z Anitą, dlatego wiadomość o śmierci 39-latka wywołała wiele emocji.
Pogrzeb Adriana będzie prywatny
Rodzina zdecydowała, że uroczystość pogrzebowa odbędzie się w kameralnym gronie. Anita Szydłowska-Szymaniak zwróciła się do mediów oraz wszystkich zainteresowanych historią jej męża z prośbą o niewłączanie się w ceremonię.
Bliscy nie chcą, aby podczas pogrzebu pojawili się przedstawiciele mediów. Zależy im na tym, by ostatnie pożegnanie miało osobisty charakter i pozostało wydarzeniem wyłącznie dla rodziny oraz najbliższych.
Rodzina sprzeciwiła się także fotografowaniu i filmowaniu uroczystości przez osoby postronne. Chodzi o to, aby prywatny moment pożegnania nie został później rozpowszechniony w internecie.
Bliscy proszą również o ograniczenie kontaktu
Apel Anity dotyczy nie tylko samego pogrzebu. Rodzina poprosiła także o powstrzymanie się od telefonów, wiadomości oraz osobistego składania kondolencji.
Dla żony, dzieci i pozostałych bliskich Adriana jest to czas głębokiej żałoby. Potrzebują przestrzeni, by w spokoju przeżyć stratę i pożegnać człowieka, który był dla nich mężem, ojcem, synem oraz przyjacielem.
Decyzja rodziny jest jednoznaczna: ceremonia ma pozostać poza zainteresowaniem mediów i osób niezwiązanych bezpośrednio z rodziną.
Historia Adriana Szymaniaka rozpoczęła się w telewizyjnym eksperymencie, ale jego życie poza kamerami stworzyło prawdziwą rodzinę. Dziś jego najbliżsi proszą przede wszystkim o ciszę i szacunek, aby móc przejść przez najtrudniejszy moment bez dodatkowej presji.