
Śmierć Adriana Szymaniaka poruszyła fanów programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Po odejściu 39-latka jego żona, Anita Szydłowska-Szymaniak, opublikowała kolejne oświadczenie. Tym razem poinformowała o decyzji rodziny dotyczącej ostatniego pożegnania.
Adrian Szymaniak zmarł po długiej walce z glejakiem. Informacja o jego śmierci wywołała ogromne poruszenie wśród widzów, którzy przez lata śledzili historię jego związku z Anitą.
W najnowszym komunikacie żona zmarłego wyjaśniła, że pogrzeb odbędzie się w kameralnej atmosferze. Rodzina chce pożegnać Adriana z dala od zainteresowania mediów i osób postronnych.
Anita Szydłowska-Szymaniak zwróciła się z prośbą o uszanowanie tej decyzji. Jak przekazała, uroczystość ma być przeznaczona wyłącznie dla najbliższej rodziny i przyjaciół.
Rodzina nie chce również, aby podczas ceremonii pojawili się przedstawiciele mediów.
W swoim oświadczeniu wdowa po Adrianie zaznaczyła, że bliscy nie wyrażają zgody na fotografowanie ani filmowanie pogrzebu.
Zaapelowała również, aby żadne materiały z uroczystości nie trafiały później do internetu czy mediów. Dla rodziny ma to być przede wszystkim czas spokojnego i godnego pożegnania ukochanego męża, ojca i bliskiego.
Anita poprosiła także o uszanowanie potrzeby prywatności w najbliższych dniach. Rodzina chce przeżyć żałobę w swoim gronie, bez dodatkowej presji i zainteresowania z zewnątrz.
W związku z tym zwrócono się również z prośbą o ograniczenie bezpośrednich kontaktów, telefonów oraz wiadomości z kondolencjami.
Najbliżsi Adriana podkreślają, że obecnie najbardziej potrzebują spokoju, ciszy i przestrzeni, aby wspólnie przeżyć tę trudną stratę.
Adrian Szymaniak zdobył popularność dzięki udziałowi w trzeciej edycji programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. To właśnie tam, w 2018 roku, poznał Anitę Szydłowską.
Ich relacja szybko stała się jedną z najbardziej lubianych historii związanych z programem. W przeciwieństwie do wielu innych telewizyjnych par Adrian i Anita pozostali razem również po zakończeniu emisji programu.
Z czasem stworzyli rodzinę i zostali rodzicami dwójki dzieci – Jerzego i Bianki.
Przez kolejne lata dzielili się swoim życiem z obserwatorami, a ich historia była dla wielu widzów dowodem na to, że nietypowy początek relacji może przerodzić się w trwałe uczucie.
W ostatnim czasie życie rodziny całkowicie się zmieniło. Adrian Szymaniak zmagał się z glejakiem, jednym z najgroźniejszych nowotworów mózgu.
O swojej chorobie mówił otwarcie. W mediach społecznościowych informował o kolejnych etapach leczenia i dzielił się doświadczeniami związanymi z walką o zdrowie.
W obliczu choroby Adrian i Anita zdecydowali się również na ślub kościelny, który odbył się w grudniu 2025 roku.
Informacja o śmierci Adriana została przekazana 5 września. Jego żona poinformowała wtedy o odejściu męża i jednocześnie poprosiła o zrozumienie oraz poszanowanie prywatności rodziny.
Śmierć uczestnika „Ślubu od pierwszego wejrzenia” wywołała falę poruszających reakcji. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele słów wsparcia i wspomnień.
Dla Anity, dzieci oraz pozostałych członków rodziny są to jednak wyjątkowo trudne chwile.
Dlatego najważniejszą prośbą, jaką przekazała rodzina, jest dziś uszanowanie ich decyzji. Ostatnie pożegnanie Adriana Szymaniaka ma odbyć się w prywatnym gronie, bez obecności mediów, kamer i osób postronnych.
Najbliżsi chcą, aby mogli pożegnać go spokojnie, godnie i w otoczeniu tych, którzy byli mu najbliżsi.