
— Te osoby przede wszystkim mówią o tym, że panował bardzo duży chaos. Uczniowie zaczęli przemieszczać się po szkole, dlatego, że usłyszeli krzyki. Z relacji jednej z uczennic, do której udało mi się dotrzeć, wiem, że uczniowie dosłownie skakali przez kałuże krwi i rzeczywiście widzieli te zakrwawione osoby — relacjonowała poruszona Abramczyk. Dodała, że uczniowie w mediach społecznościowych i w różnych komunikatorach wymieniają się zdjęciami, które zrobili podczas ataku i tuż po nim.
Czytaj też: Atak nożownika w szkole w Ostrołęce. Siedem osób poszkodowanych
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Rzeczywiście są to zdjęcia przerażające, pokazujące m.in. korytarze umazane we krwi. Ci nastolatkowie ranni. Widziałam takie zdjęcie właśnie przekazane przez uczniów, gdzie jeden z nich ma ugodzony i zakrwawiony łokieć
— relacjonowała reporterka TVN24.
Stacja nie zdecydowała się na pokazanie tych fotografii ze względu na to, że były zbyt drastyczne.
— Te zdjęcia faktycznie przyprawiają o dreszcze. Uczniowie jakoś starali się omijać kałuże krwi i dowiedzieć, co się stało. Napotykali poranionych swoich kolegów i koleżanki. Na innym zdjęciu widziałam uczennicę bądź ucznia z ranami w okolicach nóg na udzie i z ręką zabandażowaną — opisywała Marta Abramczyk.
Dodała, że przede wszystkim panowały panika i popłoch wśród młodych osób, które uczą się w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce. — Ale ja też jestem z Ostrołęki, tam się urodziłam i tam się wychowałam, więc mam tam też sporo znajomych. Moja siostra młodsza uczy się w liceum ogólnokształcącym — tłumaczyła swoje emocje dziennikarka TVN24.
Zaginięcie Karola Brożka we włoskich górach. Jest nowy znaczący trop
Noworodek podczas porodu spadł na ziemię. “Poważne obrażenia” Skazali lekarza
Służby w akcji po ataku nożownika w szkole.
19-latek został zatrzymany.