Tragedia polskiego autokaru na Węgrzech.

Do wypadku doszło w niedzielę (16 sierpnia) w nocy na autostradzie M3 na Węgrzech

To miał być zwykły powrót z pielgrzymki do Medjugorie. Dla wielu osób zakończył się dramatem. W niedzielę (16 sierpnia) w nocy na autostradzie M3 w północno-wschodniej części Węgier doszło do koszmarnego wypadku. Polski autokar przewożący pielgrzymów rozbił się. 12 osób zmarło, 10 trafiło do szpitali w stanie krytycznym.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

O opinię na temat wypadku poprosiliśmy Rafała Jańczuka, prezesa Polskiego Stowarzyszenia Przewoźników Autokarowych. — Wszystko wskazuje na to, że przyczyną był zwyczajny błąd ludzki — mówi w rozmowie z “Faktem”. Dodaje jednak, że na ostateczne ustalenia trzeba poczekać do końca śledztwa prowadzonego przez policję.

— Trudno jednoznacznie powiedzieć, co się stało. Być może kierowca zasłabł — stwierdza Jańczuk. Według niego autokar był w dobrym stanie technicznym. — Niełatwo to ocenić, ale nie widać, żeby to była wina autokaru. Nie ma ku temu żadnych przesłanek. Moim zdaniem był on w dobrym stanie technicznym. Po oponach, po jego stanie — oceniam go na odległość — że wyglądał bardzo dobrze — dodaje.

Wypadek na Węgrzech. Będzie więcej kontroli autokarów

Po takiej tragedii branża autokarowa musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami. — Takie wypadki zawsze odbijają się na naszym środowisku. Przepisy już są rygorystyczne, ale na pewno pojawi się więcej kontroli — mówi Jańczuk. Przedsiębiorca przewiduje, że klienci będą zadawać coraz więcej pytań o bezpieczeństwo podróży. — Już teraz w wakacje i ferie Inspekcja Transportu Drogowego oraz policja sprawdzają nas trzy razy częściej niż w ciągu roku — mówi szef PSPA.

Zaznacza także, że wielu pasażerów zapomina o obowiązku zapinania pasów w pojazdach. — Każdy, kto podróżuje autokarem, musi mieć zapięty pas. Inaczej grozi mu mandat — przypomina Jańczuk. — Kierowcy często muszą upominać pasażerów, a jeśli ci się nie podporządkują, zdarza się nawet zatrzymanie autokaru na przystanku. Były przypadki, że kierowca odmówił dalszej jazdy, bo pasażerowie nie chcieli zapiąć pasów. Potem były na niego skargi, że był niemiły — mówi prezes PSPA.

— Według mnie część z ofiar mogła zginąć właśnie w następstwie tego, że nie mieli zapiętych pasów. Nie możemy tego wykluczyć. Kierowca nie jest w stanie w trakcie jazdy sprawdzić, czy wszyscy mają zapięte pasy. Zdyscyplinowane są głównie dzieci. Dorośli często lekceważą przepisy — przyznaje.

Tragiczny wypadek autokaru na Węgrzech. Zmiennicy na stałych trasach się znają

Ludzie z branży, z którymi nieoficjalnie udało nam się porozmawiać, potwierdzają słowa Rafała Jańczuka, że najprawdopodobniej doszło do błędu ludzkiego. — W nocy powinno się spać, a nie siedzieć za kółkiem — mówi nam jeden z właścicieli firmy przewozowej, który zastrzega sobie anonimowość. Tak się jednak nie dzieje. Według naszego rozmówcy dlatego, że biura podróży organizujące długie wyjazdy starają się maksymalnie ścinać koszty wycieczek, ograniczając liczbę noclegów. To zmusza kierowców do jazdy przez maksymalnie długi czas, na jaki pozwala polskie prawo.

Jak informuje prezes PSPA, na stałych długich trasach w autokarze jest dwóch kierowców. — Oni znają się tak dobrze, jak małżeństwa i wiedzą, na co stać zmiennika. Wiedzą, że drugi kierowca nie śpi za kierownicą, mają do niego pełne zaufanie — mówi. W przypadku wyjazdów epizodycznych dwa—trzy razy do roku załoga nie zawsze jest tak zgrana. Nie musi być złożona z ludzi, którzy dadzą radę jechać w nocy.

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Na co pozwalają przepisy

Polskie prawo w trakcie długich tras pozwala, żeby autokar był w podróży 21 godzin non stop. — Kierowcy mogą jechać przez 21 godzin, z czego prowadzić mogą 18 godzin. Reszta to są przerwy. W trakcie jazdy w dzień kierowcy zmieniają się co cztery i pół godziny, a w nocy co trzy godziny — informuje Rafał Jańczuk, który sam również kilka lat pracował jako kierowca zawodowy.

— Mieliśmy już wypadki zasłabnięcia za kierowcą, bo takie rzeczy się zdarzają, ale niech to ustali policja. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że godz. 1.00 w nocy to nie jest godzina do zaśnięcia. Zazwyczaj ludzie usypiają między godz. 4.00 a 6.00 rano — mówi prezes Jańczuk.

Dramat na Węgrzech przypomina, jak ważne są zasady bezpieczeństwa — zarówno dla kierowców, jak i pasażerów. Odpowiedź na to, dlaczego doszło do wypadku, przyniesie dopiero śledztwo. Pewne jest, że tragedia wywróciła do góry nogami życie wielu rodzin i całą branżę przewozową.

Odszkodowania za wypadek na Węgrzech

Wypadek na Węgrzech wstrząsnął całą gminą

Wypadek na Węgrzech. Czy kierowca usłyszy zarzuty

Related Posts

Marta Nawrocka zachwyciła w Manili. Postawiła na kolor, który uchodzi za synonim luksusu

Polska para prezydeпcka w poпiedziałek wyleciała пa wizytację пa Filipiпy. Karol Nawrocki miał okazję porozmawiać z tamtejszym prezydeпtem пa temat współpracy gospodarczej, a Marta Nawrocka po raz…

Hanser jest przekonana, że po słowach Ciana między nimi naprawdę wszystko się skończyło. Siedzi sama, próbuje powstrzymać łzy i wraca myślami do zdania, które zabolało bardziej, niż…

W poprzednim odcinku serialu Panna młoda Beyza zjawiła się w firmie, by pogodzić się z Cihanem. Teraz kobieta powróci do rezydencji z podniesioną głową. Zacznie planować wystawne…

Osierocona i nieznająca rodziców Hancer wcześnie nauczyła się stawiać czoła życiowym wyzwaniom. Mając tylko chorego brata, stała się silną, niezależną młodą kobietą, gotową zrobić wszystko, by go…

Osierocona i nieznająca rodziców Hancer wcześnie nauczyła się stawiać czoła życiowym wyzwaniom. Mając tylko chorego brata, stała się silną, niezależną młodą kobietą, gotową zrobić wszystko, by go…

“Panna młoda” – Odcinek 227: Sıla przyłapuje Beyzę na tajemniczym spotkaniu! Zdjęcia trafiają do Cihana (streszczenie)

Osierocona i nieznająca rodziców Hancer wcześnie nauczyła się stawiać czoła życiowym wyzwaniom. Mając tylko chorego brata, stała się silną, niezależną młodą kobietą, gotową zrobić wszystko, by go…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You cannot copy content of this page