
Na miejscu pojawili się funkcjonariusze oraz technicy kryminalistyki ubrani w specjalistyczne kombinezony ochronne.
Początkowo czynności koncentrowały się na fragmencie działki znajdującej się przed jednym z budynków. W miejscu prac ustawiono policyjny namiot, pod którym śledczy prowadzili szczegółowe oględziny oraz zabezpieczali materiał dowodowy.
Według nieoficjalnych informacji podczas prowadzonych prac natrafiono na ludzkie szczątki. Doniesienia medialne wskazują, że może chodzić o większą liczbę płodów, jednak informacje te nie zostały dotąd oficjalnie potwierdzone przez organy ścigania.
W późniejszych godzinach część działań została przeniesiona na teren miejscowego cmentarza parafialnego. Funkcjonariusze nie ujawniają jednak powodów tych czynności ani ich związku z prowadzonym postępowaniem.
Jak ustalili dziennikarze, w miejscu, gdzie dokonano pierwszego odkrycia, do niedawna miała mieszkać osoba związana z medycyną. Śledczy nie komentują tych doniesień i podkreślają, że na obecnym etapie postępowania przekazywanie szczegółów mogłoby utrudnić prowadzone śledztwo.
Mieszkańcy Lutoryża nie ukrywają swojego niepokoju. Wielu z nich przyznaje, że skala działań służb oraz obecność licznych funkcjonariuszy wywołały ogromne poruszenie w lokalnej społeczności.
— Widzieliśmy jedynie policjantów i techników w białych kombinezonach. Teren został zabezpieczony, a nikt nie informował mieszkańców, co dokładnie się wydarzyło — relacjonują okoliczni mieszkańcy.
Policja zapowiada, że więcej informacji może zostać przekazanych po zakończeniu najważniejszych czynności procesowych. Śledczy będą wyjaśniać wszystkie okoliczności sprawy, w tym pochodzenie odnalezionych szczątków oraz czas, przez jaki mogły znajdować się w ziemi.
Sprawa budzi ogromne zainteresowanie opinii publicznej i z pewnością będzie przedmiotem dalszych ustaleń w najbliższych dniach.