
Ralph Kamiński podzielił się z fanami relacją z pobytu w Krakowie, która – jak sam przyznał – okazała się wyjątkowo pechowa. Artysta opisał w mediach społecznościowych serię nieprzyjemnych sytuacji, jakie spotkały go podczas podróży. Od problemów na dworcu, przez napiętą rozmowę z taksówkarzami, aż po powrót zatłoczonym pociągiem – poniedziałkowa wizyta pozostawiła po sobie sporo emocji.
Pierwsze trudności pojawiły się już na dworcu kolejowym. Wokalista chciał zostawić walizkę w przechowalni, jednak skrytki działały wyłącznie po wrzuceniu monet. Kiedy próbował rozmienić banknot, usłyszał, że nie jest to możliwe.
Jak relacjonował, dopiero w jednej z pobliskich kawiarni udało mu się zdobyć drobne i skorzystać z przechowalni bagażu. Wydawało się, że to koniec problemów, jednak kolejne wydarzenia tylko pogorszyły jego nastrój.
Najwięcej emocji wzbudziło spotkanie z kierowcami taksówek w centrum Krakowa. Ralph zapytał, czy za kurs można zapłacić kartą. Według jego relacji usłyszał, że obowiązuje wyłącznie gotówka. Kiedy zwrócił uwagę, że obecnie płatności bezgotówkowe są standardem, rozmowa miała przybrać bardzo nieprzyjemny obrót.
Artysta napisał, że jeden z kierowców odpowiedział mu agresywnie i miał zagrozić przemocą. Dodatkowo stwierdził, że kierowcy nie chcieli korzystać z taksometru, proponując ustalanie ceny kursu indywidualnie.
Relacja muzyka szybko rozeszła się po internecie. Wielu internautów przyznało w komentarzach, że również spotkało się z podobnymi sytuacjami dotyczącymi płatności gotówką lub negocjowania ceny przejazdu. Inni podkreślali, że niezależnie od okoliczności pasażer powinien być traktowany z szacunkiem.
Na tym jednak pechowy dzień się nie zakończył. W drodze powrotnej Ralph podróżował przepełnionym pociągiem. Wysoka temperatura, tłok oraz słabo działająca klimatyzacja sprawiły, że podróż okazała się wyjątkowo męcząca. Artysta przyznał, że otwarte okna niewiele pomagały, a warunki były bardzo uciążliwe.
Na zakończenie swojej relacji wokalista podzielił się krótką refleksją. Zasugerował, że upały mogą wpływać na zachowanie ludzi, choć – jak zaznaczył – nie usprawiedliwiają agresji ani braku kultury.
Wpis Ralpha Kamińskiego wywołał szeroką dyskusję w mediach społecznościowych. Część osób podzieliła się własnymi doświadczeniami z podróży, inni zwracali uwagę, że były to pojedyncze przypadki i nie powinny one wpływać na ocenę całego miasta. Jedno jest jednak pewne – relacja artysty odbiła się szerokim echem i wywołała wiele komentarzy wśród jego fanów.