×
Do tego dramatycznego wypadku doszło 14 czerwca ok. godz. 22.30 na skrzyżowaniu ulic Dietla i Sukienniczej w Krakowie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
REKLAMA
Tragiczny wypadek w Krakowie. Pijany na pasach potrącił mecenasa Jerzego Siołę
— Kierujący pojazdem marki Mercedes potrącił 79-letniego mężczyznę przechodzącego przez oznakowane przejście dla pieszych, a następnie odjechał z miejsca zdarzenia, nie udzielając mu pomocy — mówi asp. Elżbieta Znachowska-Bytnar z krakowskiej policji.
Rannego mężczyznę ratowali świadkowie. Trafił do szpitala w ciężkim stanie. W drugiej dobie po wypadku przegrał walkę o życie.
Wdowa po mecenasie nie kryje ogromnego bólu. — Mąż od czterech lat leczył się onkologicznie. Walczył ze złośliwym rakiem płuc, usunięto mu prawy płat płuca, przeszedł chemioterapię, radioterapię i rok immunoterapii. Pokonał ten nowotwór… po to, żeby pod własnym domem zginąć pod kołami pijanego i naćpanego kierowcy. To jest największa ironia losu — mówi “Faktowi” Ewa Kodymowska-Sioła, żona znanego krakowskiego mecenasa.
Jak opowiada, jej mąż wyszedł tylko na chwilę z mieszkania. — Szedł prawdopodobnie do sklepu. To było dosłownie za rogiem, 150 metrów od naszego mieszkania. Gdy przechodził przez pasy, doszło do tej tragedii — mówi żona mecenasa.
Dramat rodziny. 13-letni syn czekał w domu na ojca
Archiwum prywatne
Jerzy Sioła był cenionym krakowskim mecenasem.
Najbardziej poruszające w tym wszystkim jest fakt, że w domu czekał na ojca 13-letni syn Jerzyk.
— Tej feralnej niedzieli ja byłam za granicą. Mój mąż wyszedł na sekundę do sklepu i już nie wrócił. Jerzyk dzwonił do mnie, że nie ma taty. Gdy mąż trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy, był jeszcze przytomny. Zdołał powiedzieć, że dziecko czeka na niego w domu, że ma klucze w kieszeni… — mówi łamiącym się głosem żona mecenasa.
Nad ranem stan Jerzego Sioły się pogorszył. — Miał złamania wszystkiego, to musiała być ogromna szybkość, z jaką ten pijany kierowca w niego wjechał — dodaje żona mecenasa. — Złamania kości udowej, miednicy, kręgów szyjnych, rąk, wewnętrzne obrażenia, krwotok śródczaszkowy i krwotok w kości udowej.
Lekarze walczyli o życie adwokata, ale obrażenia były zbyt rozległe. Przegrał walkę o życie.
— Do syna o drugiej w nocy przyjechała policja… — dodaje Ewa Kodymowska-Sioła. — Wie pani, na śmierć z powodu raka można się jakoś przygotować, ale na taki scenariusz nigdy — dodaje pani Ewa.
Pijany kierowca. Uciekł po potrąceniu mecenasa
KMP w Krakowie
Kierowca został zatrzymany.
Policjanci szybko namierzyli 47-letniego kierowcę. Jeszcze tej samej nocy zatrzymali go w mieszkaniu na krakowskim Ruczaju.
— Mężczyzna nie chciał otworzyć drzwi, policjanci weszli do lokalu z pomocą strażaków — relacjonuje Elżbieta Znachowska-Bytnar z krakowskiej policji.
Badania nie pozostawiły wątpliwości. — 47-letni Ukrainiec znajdował się pod wpływem alkoholu, a narkotest wykazał obecność amfetaminy — dodaje policjantka. Został aresztowany na 3 miesiące. Grozi mu nawet do 20 lat więzienia.
W sprawie zatrzymano także 46-letnią pasażerkę Mercedesa, która po wypadku wysiadła z auta i również uciekła. Podobnie jak 41-latek nie udzieliła pomocy rannemu. Dzisiaj została doprowadzona do prokuratury. Na razie nie wiadomo, jaki los ją czeka.
Mecenas zginął pod domem. Pogrzeb Jerzego Sioły
Rodzina cenionego mecenasa jest w ogromnej żałobie. Ten ból trudno opisać słowami. Mec. pozostawił w smutku nie tylko żonę i 13-letniego syna, ale również córkę Marcelinę (50 lat) z pierwszego małżeństwa. Pogrzeb Jerzego Sioły odbędzie się 22 czerwca o godz. 11.00 na Cmentarzu Rakowieckim.
Tragiczna śmierć 16-letniego Tomka. Śledczy ujawniają. “Mógł żyć”
Potrącił śmiertelnie dwie kobiety na pasach. Może stać się tak, że uniknie odsiadki