Drodzy widzowie, w 144. odcinku serialu Gelin napięcie sięga zenitu, a wydarzenia nabierają wyjątkowo mrocznego charakteru. Nusret po raz kolejny pokazuje, że nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć swój cel, a Yonca znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Wszystko zaczyna się od rozmowy Mukader z Nusretem. Kobieta pyta go wprost, co stanie się z Yoncą po narodzinach dziecka. Odpowiedź Nusreta nie pozostawia żadnych złudzeń. Bez cienia emocji oznajmia, że Yonca umrze. Kobieta przypadkiem podsłuchuje tę rozmowę i z przerażeniem uświadamia sobie, że jej najgorsze obawy były prawdziwe. Do tej pory łudziła się jeszcze, że może uda się jej przeżyć, jednak teraz wie, że Nusret od początku planował się jej pozbyć.
Jedyną nadzieją staje się telefon komórkowy, który wcześniej otrzymała od Mukader. Niestety pierwsze próby skontaktowania się z Deryą kończą się niepowodzeniem. Dopiero po wielu nieudanych połączeniach udaje się nawiązać kontakt. Derya natychmiast rusza pod wskazany adres, a dzięki swojej pomysłowości dostaje się do środka domu. W końcu staje twarzą w twarz z Yoncą, jednak ich spotkanie trwa bardzo krótko, ponieważ niespodziewanie wraca Nusret.
Derya zmuszona jest się ukryć. Z kryjówki słyszy rozmowę Nusreta z Yoncą i dowiaduje się, że poród właśnie się rozpoczął. Yonca, cierpiąc z bólu, błaga, by zawiózł ją do szpitala. Nusret pozostaje jednak niewzruszony. Oświadcza, że dziecko urodzi się w domu, a jedyną pomocą będzie wezwana położna. Nie zamierza zmieniać swojej decyzji, mimo że stan kobiety wyraźnie się pogarsza.

Gdy mężczyzna wychodzi z domu, Derya ponownie pojawia się przy Yonce. Próbuje zrozumieć całą sytuację i pyta, skąd ma telefon od Mukader oraz jakie relacje łączą ją z Nusretem. Yonca nie ma jednak siły na długie wyjaśnienia. Prosi jedynie, aby jak najszybciej wyprowadzić ją z tego miejsca. Problem polega na tym, że drzwi zostały zamknięte z zewnątrz. Derya desperacko próbuje sforsować zamek, podczas gdy Yonca w coraz większym bólu powtarza, że od niej zależy teraz ich życie.
W tym samym czasie Nusret telefonuje do Beyzy. Informuje ją, że poród już się rozpoczął i nakazuje natychmiast przyjechać z przygotowanymi wcześniej rzeczami. Kiedy Deryi wreszcie udaje się wydostać z domu, biegnie po pomoc i próbuje zatrzymać taksówkę. Los ponownie okazuje się jednak okrutny. Niemal w tej samej chwili Nusret wraca na miejsce i cały plan ucieczki rozpada się w jednej chwili.
Derya nie zamierza jednak rezygnować. Pozostaje w pobliżu i z ukrycia obserwuje dom, czekając na kolejną okazję. Po pewnym czasie zauważa również przyjazd Beyzy. Nadal nie rozumie jednak, dlaczego kobieta bierze udział w całej tej sprawie i jakie naprawdę łączą ją relacje z Nusretem.
W środku rozgrywa się prawdziwy dramat. Poród okazuje się znacznie trudniejszy, niż przypuszczała położna. Nawet ona zaczyna nalegać, aby natychmiast przewieźć Yoncę do szpitala, ponieważ sytuacja robi się coraz bardziej niebezpieczna. Nusret pozostaje jednak nieugięty i po raz kolejny odrzuca wszystkie prośby.
Zapada zmrok, a z domu nieustannie dobiegają rozpaczliwe krzyki rodzącej kobiety. Derya dochodzi do wniosku, że nie może już dłużej biernie się przyglądać. Dzwoni na policję i zgłasza, że w domu może dochodzić do przestępstwa. Na miejsce przyjeżdżają funkcjonariusze, a Nusret po raz pierwszy wydaje się naprawdę zaniepokojony.
Właśnie wtedy z wnętrza domu rozlega się płacz nowo narodzonego dziecka. Policjanci uznają, że zgłoszenie było nieporozumieniem i odjeżdżają. Derya podbiega do nich i dowiaduje się jedynie, że dziecko przyszło już na świat. Nie odchodzi jednak z okolicy i nadal obserwuje wszystko z ukrycia.

Tymczasem położna zauważa, że Yonca straciła przytomność i bardzo mocno krwawi. Natychmiast domaga się przewiezienia jej do szpitala. Nusret po raz kolejny pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Wręcza kobiecie pieniądze i nakazuje zapomnieć o wszystkim, co wydarzyło się w tym domu. Jasno daje jej do zrozumienia, że dla własnego dobra nie powinna nikomu o niczym mówić.
Warto przy okazji wspomnieć o samych scenach porodu. Twórcy serialu skupiają się przede wszystkim na emocjach bohaterów i budowaniu napięcia, dlatego nie próbują przedstawiać wydarzeń w realistyczny, medyczny sposób. Choć bohaterowie nieustannie podkreślają ogromne zagrożenie, cała scena została pokazana w charakterystycznej dla tureckich seriali, znacznie łagodniejszej konwencji.
Po tych wydarzeniach akcja jeszcze bardziej przyspiesza. Derya zauważa, że Nusret wychodzi do ogrodu z łopatą i zaczyna kopać duży dół. Kobieta nie rozumie jeszcze, co planuje, ale przeczucie podpowiada jej, że dzieje się coś bardzo złego. Ukryta obserwuje każdy jego ruch.

Po pewnym czasie Nusret przynosi ciężki pakunek zawinięty w gruby dywan. Najbardziej przeraża Deryę to, że zawinięty przedmiot delikatnie się porusza. Kiedy mężczyzna zaczyna zasypywać dół, kobieta zdaje sobie sprawę, że musi działać natychmiast. Wymyśla sposób, aby odciągnąć Nusreta od ogrodu i zmusić go do wejścia z powrotem do domu.
Gdy tylko zostaje sama, podbiega do świeżo zasypanego miejsca i drżącymi rękami zaczyna odkopywać pakunek. Każda kolejna chwila zwiększa napięcie. W końcu odsuwa kolejne warstwy dywanu i z przerażeniem odkrywa twarz Yoncy. Kobieta nie daje oznak świadomości, jednak po chwili jej ciało lekko drga. Derya odzyskuje nadzieję i próbuje ją ratować.

Nagle ktoś mocno chwyta ją za ramię. Przerażona odwraca się, przekonana, że wrócił Nusret. Okazuje się jednak, że obserwowała ich jeszcze jedna osoba. To tajemniczy Tayar, który od dawna pozostawał w cieniu. Choć swoim wyglądem budzi respekt, tym razem staje po właściwej stronie. Nakazuje Deryi natychmiast odejść i zapewnia, że od tej chwili sam zajmie się ratowaniem Yoncy. Jak pokażą kolejne wydarzenia, nie są to puste słowa, lecz początek zupełnie nowego rozdziału tej dramatycznej historii.