
Niewielki samolot rozbił się tuż przed planowanym lądowaniem, a świadkowie opisują sceny, które na długo pozostaną w ich pamięci.
Według relacji osób znajdujących się w okolicy, już kilka chwil przed katastrofą było słychać niepokojące odgłosy dochodzące z silnika maszyny. Wielu obserwatorów zwróciło uwagę, że samolot zachowywał się nietypowo i miał trudności z utrzymaniem stabilnego lotu.
– Było słychać dziwny hałas. Samolot nagle zaczął tracić wysokość i przechylił się na bok. Widać było, że pilot walczy do samego końca – relacjonował jeden ze świadków.
Chwilę później doszło do zderzenia z ziemią. Po uderzeniu pojawiły się płomienie i gęsty dym widoczny z dużej odległości. Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną, policję oraz zespoły ratownictwa medycznego.
Służby bardzo szybko zabezpieczyły teren i rozpoczęły działania ratunkowe. Niestety, według wstępnych informacji, osoby znajdujące się na pokładzie nie miały szans na przeżycie.
Katastrofa wydarzyła się w pobliżu zabudowań mieszkalnych, jednak świadkowie podkreślają, że pilot prawdopodobnie próbował za wszelką cenę uniknąć uderzenia w budynki.
Teraz dokładne okoliczności tragedii będą wyjaśniać eksperci z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Śledczy sprawdzą zarówno stan techniczny maszyny, jak i przebieg ostatnich minut lotu.
Mieszkańcy okolicy są zgodni co do jednego – dzięki działaniom pilota mogło udać się zapobiec jeszcze większej katastrofie.
Rodzinom i bliskim ofiar składamy wyrazy współczucia.