
Lara Gessler, pomimo że jest kojarzona głównie za sprawą znanej mamy, sama pracuje na swoje nazwisko. Jej życie prywatne również budzi duże emocje. Okazało się właśnie, że gwiazda związała się z mężczyzną o 15 lat starszym!
Kariera Lary Gessler
Choć nazwisko Gessler mocno osadziło ją w świecie polskiej gastronomii, Lara od dawna definiuje się na nowo, wyznaczając własne standardy w autorskiej kuchni i cukiernictwie.
Nie zamyka się jednak w kuchni – jej zawodowy portfel jest niezwykle różnorodny: od autorskich publikacji książkowych i warsztatów kulinarnych, po okazjonalne występy w roli modelki. Dzięki tej wielotorowej aktywności medialnej stała się rozpoznawalną postacią, która z sukcesem łączy rodzinne dziedzictwo z własną wizją kariery.
Życie prywatne Lary Gessler
Choć dla wielu Lara Gessler pozostaje przede wszystkim córką ikony polskiej gastronomii, Magdy Gessler, sama od dawna pracuje na własne nazwisko. Jako restauratorka i osobowość medialna rozwija autorskie projekty, a jako współwłaścicielka kultowej cukierni “Słodki Słony” z powodzeniem kontynuuje rodzinne zamiłowanie do smaku.
Prywatnie Lara tworzy szczęśliwy dom z mężem, prawnikiem Piotrem Szelągiem – para pobrała się w 2020 roku i wspólnie wychowuje córkę Nenę oraz syna Bernarda.
Lara Gessler związała się z o 15 lat starszym mężczyzną
Lara Gessler otworzyła się przed Żurnalistą na temat swojej burzliwej przeszłości. Restauratorka zdradziła, że jako siedemnastolatka wdała się w relację z 32-letnim mężczyzną.
Poznali się przy okazji eventu organizowanego przez jej matkę, Magdę Gessler. Lara stanowczo ucięła domysły – zaznaczyła, że choć różnica wieku wynosiła aż 15 lat, to nie powierzchowność, a osobowość partnera była tym, co ją do niego przyciągnęło.
Zamieszkałam sama, a on miał swoje mieszkanie na Starówce. Tylko po prostu, mimo że no ja się uczyłam do matury, to on po prostu odmawiał powrotu do domu swojego, więc wracał do mojego – powiedziała Lara Gessler.
Zdradziła, co jest dla niej najistotniejsze w relacji.
Myślę, że w czasie takim, kiedy jak nietrudno się domyślić, no nie byłam miss popularności w liceum, to właśnie to, że ktoś był dla ze mną, dla mojej głowy w sensie takim, że mnie pociągał umysł głównie – wyznała.
Przyznała również, że niepełnosprawność jej ówczesnego partnera była dla niej kwestią drugorzędną. Zaznaczyła, że o wiele większą wagę przywiązywała do jakości ich relacji, opierającej się na głębokiej komunikacji i wzajemnym zrozumieniu.
Ten chłopak miał swoją pewną niepełnosprawność i tak jakby te rzeczy dla mnie nie miały znaczenia. Ta relacja intelektualna, że ja nagle mam kogoś, kto nie patrzy powierzchownie, tylko patrzy przez pryzmat tego, co ja mówię, słucha w ogóle. Było to dla mnie bardzo dojrzałe i to było dla mnie imponujące, że, że po prostu, że to jest relacja, która się bardzo mocno opiera na relacji intelektualnej – wyjawiła Żurnaliście.