
jednak w ostatnich godzinach świat futbolu obiegła wiadomość, która przyćmiła wydarzenia na boisku.
Holenderski reprezentant Cody Gakpo oraz jego partnerka Noa van der Bij poinformowali o rodzinnej tragedii. W poruszającym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych przekazali, że ich nienarodzony synek zmarł w czasie ciąży.
„Ze złamanymi sercami przekazujemy druzgocącą wiadomość, że nasze dziecko odeszło jeszcze przed narodzinami. Dziękujemy wszystkim za wsparcie. Elijah Raphael Gakpo. Na zawsze kochany, na zawsze nasz syn” – napisali.
Informacja natychmiast wywołała falę współczucia wśród kibiców, piłkarzy i przedstawicieli świata futbolu. W mediach społecznościowych pojawiły się tysiące wiadomości ze słowami wsparcia dla pogrążonej w żałobie rodziny.
Holenderska Federacja Piłkarska potwierdziła, że mimo ogromnej osobistej straty Cody Gakpo postanowił pozostać z reprezentacją podczas trwających mistrzostw świata. Decyzja zawodnika została przyjęta z dużym szacunkiem zarówno przez kolegów z drużyny, jak i kibiców.
Dla reprezentanta Holandii to niezwykle trudny moment. Choć cały piłkarski świat skupia się obecnie na walce o kolejne zwycięstwa, dla Gakpo najważniejsza stała się rodzina i pamięć o synku, którego nie zdążył poznać.
To wydarzenie przypomina, że nawet największe sportowe sukcesy schodzą na dalszy plan w obliczu osobistej tragedii. Całe środowisko piłkarskie jednoczy się dziś w przekazywaniu wyrazów wsparcia Cody’emu Gakpo i jego partnerce.