Do zajścia doszło 2 lipca na Pomorzu. Nagranie wykonane telefonem przez świadka pokazuje końcowy etap interwencji. Jak wynika z informacji przekazanych przez Straż Ochrony Kolei, incydent miał rozpocząć się jeszcze w pociągu PKP Intercity relacji Warszawa Zachodnia-Lębork, podczas kontroli biletów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Nagranie z Wejherowa obiegło internet
Film, który pojawił się w sieci, przedstawia mężczyznę w szarej bluzie i osobę związaną z obsługą pociągu. Na nagraniu widać szarpaninę, popychanie i obezwładnianie pasażera na peronie. Autor publikacji opisał materiał jako bójkę pasażera z obsługą pociągu tuż przed odjazdem składu.
Straż Ochrony Kolei potwierdza jednak, że zna sprawę. Jak zaznaczył zastępca komendanta Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Gdańsku Bartłomiej Drobotowicz, nagranie nie pochodzi z monitoringu kolejowego, zostało wykonane prywatnym telefonem.
Funkcjonariusz podkreśla również, że sam materiał nie pokazuje pełnego kontekstu sytuacji.
— Interwencja dotyczyła naruszenia nietykalności, a być może nawet pobicia konduktorki pociągu PKP Intercity — przekazał “Faktowi”.
Do incydentu doszło w pociągu relacji Warszawa Zachodnia-Lębork
Z informacji przekazanych przez SOK wynika, że chodzi o pociąg PKP Intercity relacji Warszawa Zachodnia-Lębork. Według meldunku zdarzenie miało miejsce 2 lipca o godz. 12.05 podczas wjazdu składu na stację w Wejherowie.
O godz. 12.20 dyżurny stacji miał otrzymać informację o czynnej napaści na konduktorkę. Zgłoszenie zostało przekazane odpowiednim służbom, a na miejsce skierowano patrol policji z Wejherowa.
Jak wynika z relacji przytoczonej przez Bartłomieja Drobotowicza, konduktorka podczas kontroli biletów próbowała skontaktować się z pasażerem, który spał.
— W pewnym momencie mężczyzna zaczął uderzać konduktorkę ręką w twarz i głowę — relacjonował zastępca komendanta.
Policja zatrzymała pasażera
Według ustaleń przekazanych przez Straż Ochrony Kolei wsparcia konduktorce mieli udzielić kierownik pociągu oraz przypadkowy pasażer. To właśnie działania tych osób miały doprowadzić do obezwładnienia mężczyzny widocznego później na nagraniu.
— Osobą, która może wyglądać jako agresor, ale stanęła w obronie tej konduktorki, był pracownik PKP Intercity — powiedział Drobotowicz.
Po przyjeździe na stację policjanci zatrzymali mężczyznę i przejęli dalsze czynności wyjaśniające. Jak podaje SOK, funkcjonariusze pojawili się na miejscu bardzo szybko, czemu sprzyjała bliska lokalizacja komendy policji względem dworca w Wejherowie.
Zgłoszenie wskazuje, że konduktorka nie odniosła widocznych obrażeń wymagających natychmiastowej pomocy medycznej. Nie domagała się wezwania pogotowia ratunkowego na miejsce i zadeklarowała dalsze wykonywanie obowiązków służbowych.
Według informacji przekazanych przez SOK pracownica kolei miała jednak zgłosić się później do służb medycznych oraz złożyć zawiadomienie na policji w Lęborku.
Cała interwencja wpłynęła również na kurs pociągu. Skład ruszył w dalszą drogę dopiero o godz. 12.47, co oznaczało 39 minut opóźnienia.
Przedstawiciel Straży Ochrony Kolei podkreśla, że materiał krążący w mediach społecznościowych przedstawia jedynie końcowy etap zajścia.
Źródło: Fakt.pl
Przerażające nagranie z Pomorza rozlało się po sieci. Jego “bohater” sam zgłosił się na policję
Znokautował Amerykanina w warszawskim tramwaju. Potem spokojnie usiadł obok. Poznajesz go?
To nagranie z tramwaju oglądają tysiące osób. Policja szuka dwóch chłopców