
Wiadomość o śmierci Grzegorza Miętusa nieoczekiwanie spadła na fanów polskich skoków narciarskich w sobotę. Polski Związek Narciarski potwierdził smutne doniesienia, a na pytania fanów odpowiadała żona sportowca. Magdalena Prochot-Miętus przekazała szczegóły dotyczące ostatniego pożegnania męża, a także wydała poruszający komunikat. Przez to przechodzą jego bliscy.
Żałoba w świecie polskich skoków narciarskich
Grzegorz Miętus był jednym z obiecujących młodych skoczków narciarskich, którzy mogli pójść śladami słynnego Adama Małysza. Największe osiągnięcia odnosił już w wieku juniorskim. Zdobywał medale mistrzostw świata juniorów w konkursach drużynowych i indywidualnych oraz był uznawany za jeden z największych talentów polskich skoków. W zawodach Pucharu Świata wielokrotnie reprezentował Polskę, punktując i biorąc udział w konkursach drużynowych.
Wiadomość o jego śmierci pojawiła się w mediach społecznościowych Polskiego Związku Narciarskiego 4 lipca. Do opinii publicznej nie podano okoliczności odejścia sportowca. Kibice składają kondolencje rodzinie 33-latka, a współpracownicy wspominają jego talent oraz mocny charakter.
Z wielką przykrością odebraliśmy informację o śmierci Grzegorza Miętusa, który był trenerem bazowym w kadrze juniorów. Były skoczek narciarski z Dzianisza, miał 33 lata. To bardzo smutny dzień dla polskich skoków narciarskich. […] Rodzinie, najbliższym, kolegom i przyjaciołom składamy najszczersze wyrazy współczucia i otuchy – przekazano w poście.
Jego żona w ostatnich dniach przekazała szczegóły dotyczące ostatniego pożegnania męża, a także poruszające oświadczenie.
Grzegorz Miętus i Magdalena Prochot-Miętus, fot. Instagram
Szczegóły pogrzebu Grzegorza Miętusa
Grzegorz Miętus pozostawił żonę oraz dwójkę synów. W mediach społecznościowych wypowiedziała się także jego szwagierka, podkreślając jak radosnym i oddanym rodzinie był człowiekiem. To ogromna strata nie tylko dla kibiców polskich skoków narciarskich.
Grzesiu… Nie potrafię pogodzić się z tym, że już Cię nie ma. Tak trudno uwierzyć, że już nigdy nie usiądziemy razem przy stole. Że nie będzie naszych wieczornych rozmów, wspólnego śmiechu i Twojego charakterystycznego spokoju, który udzielał się wszystkim dookoła. Byłeś człowiekiem, przy którym po prostu dobrze się było. Nie musiałeś mówić wiele. Będę pamiętać Cię zawsze uśmiechniętego. Dobrego. Skromnego. Oddanego temu, co kochałeś. […] Byłeś wspaniałym mężem mojej siostry i najcudowniejszym tatą dla swoich chłopców – przekazała.
Głos zabrała także Magdalena Prochot-Miętus. W mediach społecznościowych udostępniła informacje na temat modlitw za duszę jej męża, które odbędą się 6 i 7 lipca o godzinie 18:00 w Kościele Parafialnym w Dzianiszu. Pogrzeb za to będzie miał miejsce 8 lipca o godzinie 13:00, po której zmarły zostanie odprowadzony na pobliski cmentarz. Przed mszą odbędzie się modlitwa różańcowa w kościele w Dzianiszu.
Żona Grzegorza Miętusa przekazała również poruszający komunikat dotyczący jej rodziny.
Żona Grzegorza Miętusa wydała poruszający komunikat
Magdalena Prochot-Miętus w mediach społecznościowych pozostawała w kontakcie z fanami męża, a także sporadycznie pokazywała ich rodzinne życie. Po smutnych wieściach otrzymywała wiele wsparcia od internautów, ale pojawiły się także pytania i domysły ze względu na brak oficjalnie podanych przyczyn śmierci skoczka. Żona Grzegorza Miętusa wydała komunikat, by ukrócić bolesne plotki.
W związku z pojawiającymi się w mediach oraz przestrzeni internetowej licznymi spekulacjami dotyczącymi śmierci Grzegorza Miętusa, apelujemy o zaprzestanie rozpowszechniania niepotwierdzonych informacji, domysłów i krzywdzących komentarzy. Prosimy media o odpowiedzialność i rzetelność, a wszystkich użytkowników internetu o powstrzymanie się od komentowania i spekulowania na temat przyczyn śmierci – pisała w oświadczeniu.
Kobieta zwróciła uwagę na pogrążonych w żałobie członków rodziny, a także poprosiła o uszanowanie ich prywatności w tak trudnym momencie.
Największym wyrazem szacunku, jaki możemy dziś okazać, jest milczenie, empatia i powstrzymanie się od powielania niesprawdzonych informacji. Pamiętajmy, że za każdą tragedią stoi rodzina, bliscy i przyjaciele, którzy przeżywają niewyobrażalny ból – dodała.
Uroczystości pogrzebowe z pewnością przyciągną tłumy fanów, którzy obserwowali sportowe postępy Grzegorza Miętusa. Środowisko narciarskie pogrążyło się w żałobie po smutnych wieściach.