Dziennikarz TV Republika i polityk PiS mieli groźny wypadek. Auto dachowało

Chwile grozy w samym centrum Warszawy. Samochód, którym podróżowali przedstawiciele TV Republika oraz poseł Prawa i Sprawiedliwości, uczestniczył w bardzo poważnym wypadku. Siła uderzenia była tak duża, że auto dachowało, a na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe. Choć zdjęcia z miejsca zdarzenia wyglądają dramatycznie, najważniejsza informacja jest jedna – pasażerowie przeżyli.

Groźny wypadek przy Rotundzie w Warszawie

Do zdarzenia doszło w piątkowy poranek w samym centrum Warszawy, w rejonie Rotundy PKO BP. Informacje o wypadku bardzo szybko zaczęły pojawiać się w mediach społecznościowych, a niedługo później relacjonowała go również TV Republika. Opublikowane zdjęcia i nagrania pokazywały skalę zdarzenia i  jeden z samochodów po zderzeniu przewrócił się na bok, a wokół pojawiły się służby ratunkowe oraz policyjne radiowozy.

W pojeździe podróżowali poseł Prawa i Sprawiedliwości Norbert Kaczmarczyk, publicysta TV Republika Sławomir Jastrzębowski oraz kierowca. Jak wynika z relacji uczestników zdarzenia, siła uderzenia była na tyle duża, że w samochodzie uruchomiły się poduszki powietrzne. Sam widok rozbitego auta wzbudził ogromne emocje wśród internautów, którzy zastanawiali się, czy podróżującym nic poważnego się nie stało.

Na miejscu przez dłuższy czas pracowały służby ratunkowe, policjanci oraz strażacy zabezpieczający teren. W godzinach porannych kierowcy musieli liczyć się z utrudnieniami w ruchu, ponieważ jeden z najbardziej ruchliwych punktów stolicy został częściowo zablokowany. Zdjęcia z miejsca zdarzenia błyskawicznie obiegły internet, a wiele osób przyznawało, że trudno uwierzyć, iż pasażerowie wyszli z tak groźnie wyglądającego wypadku bez poważniejszych obrażeń.

„Cieszymy się, że przeżyliśmy”
Krótko po zdarzeniu głos zabrał Norbert Kaczmarczyk, który opublikował nagranie w mediach społecznościowych. Poseł odniósł się między innymi do zdjęcia wykonanego tuż po wypadku, na którym wraz ze Sławomirem Jastrzębowskim uśmiecha się do aparatu. Fotografia wywołała wiele komentarzy, dlatego polityk postanowił wyjaśnić, co kryło się za tą reakcją.

Uśmiech polega na tym, że po prostu cieszymy się, że przeżyliśmy ten wypadek, bo to było bardzo niebezpieczne – powiedział.

Jak relacjonował, wszystko wydarzyło się bardzo szybko, a uczestnicy zdarzenia mieli świadomość, że sytuacja mogła zakończyć się znacznie gorzej.

Tam uderzył w nas samochód, jechałem z telewizji – tłumaczył.

Choć początkowo Norbert Kaczmarczyk udał się jeszcze do Sejmu, gdzie miał uczestniczyć w głosowaniach, później zdecydował się na konsultację lekarską. Przyznał, że po wypadku odczuwał ból głowy oraz szyi. Ostatecznie trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy szpitala MSWiA przy ulicy Wołoskiej w Warszawie. Parlamentarzysta podkreślał, że po tak poważnym zdarzeniu nie warto ignorować nawet pozornie niewielkich dolegliwości, ponieważ skutki kolizji mogą ujawnić się dopiero po kilku godzinach lub dniach.

Warto jednak sprawdzić, co się stało, a nie zbagatelizować tego – zaznaczył.

Policja wskazała przyczynę kolizji

Do sprawy odniosła się również policja oraz lokalne media. Według informacji przekazanych przez TVP3 Warszawa, w zdarzeniu uczestniczyły trzy pojazdy: Peugeot, Mazda oraz Forthing. Nieoficjalnie informowano także, że jeden z samochodów miał należeć do niemieckiej dyplomacji, na co wskazywać miały widoczne na zdjęciach tablice rejestracyjne charakterystyczne dla korpusu dyplomatycznego.

Jak przekazał młodszy aspirant Bartłomiej Śniadała z Komendy Stołecznej Policji, przyczyną kolizji było niezastosowanie się do sygnalizacji świetlnej przez kierowcę samochodu marki Forthing. Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 2500 zł. Do zdarzenia odniosła się również sama TV Republika. Na antenie stacji pojawił się specjalny komunikat informujący o wypadku redakcyjnego samochodu. Prezenterzy podkreślali, że mimo bardzo groźnego przebiegu kolizji nikomu nic poważnego się nie stało.

Korzystamy z bardzo bezpiecznych samochodów. Dlatego pomimo silnego uderzenia, a także przewrócenia się pojazdu na bok, nikomu się nic nie stało poważnego. Podróżował tym autem między innymi Sławek Jastrzębowski, ale mam informację, że wszystko na szczęście w porządku – przekazano na antenie.

Ostatecznie ruch w rejonie Rotundy został przywrócony jeszcze przed godziną 11.00. Wszystko wskazuje na to, że uczestnicy wypadku mogą mówić o ogromnym szczęściu. Choć zdjęcia z miejsca zdarzenia wyglądały wyjątkowo niepokojąco, skończyło się na strachu, badaniach kontrolnych i uszkodzonych pojazdach. Dla wielu obserwatorów to kolejne przypomnienie, jak niewiele czasem dzieli kierowców od naprawdę poważnej tragedii.

Related Posts

Badania medyczne dowodzą, że biologiczna matką skradzionego dziecka jest Yonca, a Beyza sfałszowała całą ciążę. Beyza zostaje aresztowana i wyprowadzona przez funkcjonariuszy, a niemowlę wraca do rąk…

Cihan próbuje ripostować i zarzuca Melihowi czerpanie korzyści z obecności Hanser, lecz Hanser odcina się, wytykając Cihanowi jego milczenie w chwila, gdy matka oferowała jej pieniądze za…

Badania medyczne dowodzą, że biologiczna matką skradzionego dziecka jest Yonca, a Beyza sfałszowała całą ciążę. Beyza zostaje aresztowana i wyprowadzona przez funkcjonariuszy, a niemowlę wraca do rąk…

Cihan próbuje ripostować i zarzuca Melihowi czerpanie korzyści z obecności Hanser, lecz Hanser odcina się, wytykając Cihanowi jego milczenie w chwila, gdy matka oferowała jej pieniądze za…

Panna Młoda – Mukadder Poznaje Prawdę o Ciąży Hançer! Jej Reakcja Zaskakuje Wszystkich!

Tymczasem Melih nadal igra z ogniem. Nawet jeśli uważa, że działa w dobrej wierze, każdy jego kolejny krok tylko pogarsza sytuację. Popełnia błąd za błędem. Krzywdzi Sinem…

Panna Młoda – 😱 Mukadder Poznaje Prawdę o Ciąży Hançer! Jej Reakcja Zaskakuje Wszystkich!

Tymczasem Melih nadal igra z ogniem. Nawet jeśli uważa, że działa w dobrej wierze, każdy jego kolejny krok tylko pogarsza sytuację. Popełnia błąd za błędem. Krzywdzi Sinem…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You cannot copy content of this page