Ali był przekonany, że nigdy nie zostanie ojcem. Po przypadkowo usłyszanej rozmowie Sary z jej matką uwierzył, że nie będą mogli mieć dzieci. Nie chcąc, by ukochana cierpiała lub czuła się winna, postanowił ukryć własny ból. Zaczął nawet udawać, że wcale nie marzy o dziecku, kupił bilety do Paryża i przekonywał Sarę, że chce, aby zawsze byli tylko we dwoje. Nie wiedział jednak, że Sara od dawna nosi pod sercem ich dziecko. Z kolei ona, słysząc jego słowa, zaczęła wierzyć, że Ali nie pragnie zostać ojcem, dlatego po raz kolejny zabrakło jej odwagi, by wyznać prawdę. Oboje cierpieli z tego samego powodu, choć każde żyło w zupełnie innej rzeczywistości.

Tymczasem Nana robiła wszystko, aby trzymać się z dala od Poiraza. Unikała wspólnej pracy, uciekała od rozmów i tłumiła rodzące się uczucia. Mimo to Poiraz nie przestawał się o nią troszczyć. Pomagał jej w najdrobniejszych sprawach, opatrywał jej zranioną dłoń i coraz wyraźniej dostrzegał, że dziewczyna odsuwa się od niego nie z obojętności, lecz dlatego, że boi się własnych emocji. Przełom nastąpił, gdy przypadkiem znalazł jej notatnik i przeczytał jedno zdanie, z którego jasno wynikało, że Nana najbardziej boi się dnia, w którym będzie musiała odejść od niego. Wtedy zrozumiał, że jego uczucia są odwzajemnione.

Niedługo później Poiraz otrzymał tajemniczy telefon z ostrzeżeniem, by natychmiast przyjechał sam i nic nie mówił Nanie. Na miejscu nieznajomy przekazał mu zdjęcie, z którego wynikało, że ktoś od dłuższego czasu obserwuje dziewczynę. Poiraz uświadomił sobie, że nad Naną zawisło realne niebezpieczeństwo i od tej chwili postanowił zrobić wszystko, aby ją chronić, nawet jeśli miałby ponownie ukrywać przed nią prawdę.

Równocześnie matka Sinana wróciła ze szpitala, lecz zamiast pogodzić się z losem, coraz bardziej pogrążała się w nienawiści. Odrzucała pomoc Ainur i własnego syna, a w samotności przysięgła zemścić się na kobiecie, którą obwiniała za swój wypadek. Jej gniew zaczął przeradzać się w niebezpieczny plan, nieświadomie zapowiadając kolejne dramaty dla wszystkich bohaterów.