
Adrian Szymaniak, znany widzom programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”, został pochowany 9 września 2026 roku. Uroczystość odbyła się w Żołędowie i miała bardzo kameralny charakter. Zgodnie z życzeniem rodziny w ceremonii uczestniczyli wyłącznie najbliżsi.
W tym trudnym dniu o Adrianie nie zapomnieli również jego przyjaciele i osoby, które towarzyszyły mu podczas walki z ciężką chorobą. Wśród nich znalazła się Aneta Żuchowska, również związana z programem „Ślub od pierwszego wejrzenia”.
Adrian Szymaniak przez długi czas zmagał się z glejakiem IV stopnia. O swojej chorobie poinformował publicznie w 2025 roku. Od tego momentu jego historia była śledzona przez wielu widzów i internautów, którzy mocno trzymali za niego kciuki.
Niestety, 5 września pojawiła się wiadomość o jego śmierci. Mężczyzna odszedł po długiej walce z chorobą.
Rodzina od początku jasno podkreślała, że chce przeżyć moment pożegnania z dala od kamer i medialnego zainteresowania. Przed uroczystością poproszono dziennikarzy oraz przedstawicieli mediów, aby nie pojawiali się na ceremonii.
Bliscy chcieli, aby był to przede wszystkim spokojny i osobisty moment dla rodziny.
Przyjaciele nie kryli wzruszenia
W dniu pogrzebu głos zabrały osoby, które znały Adriana osobiście. Jedną z nich był Piotr Kęsik, radny Szczecina i przyjaciel zmarłego.
W emocjonalnym wpisie wspominał Adriana jako człowieka pogodnego, uczciwego i lojalnego. Przywołał również wspomnienie związane ze ślubem i rodziną Szymaniaka.
Jego słowa pokazały, jak wielką sympatią Adrian cieszył się wśród swoich bliskich.
Aneta Żuchowska również pożegnała Adriana
Szczególnie poruszający był gest Anety Żuchowskiej, byłej uczestniczki „Ślubu od pierwszego wejrzenia”. Razem z mężem Robertem wspierała Adriana i jego rodzinę w czasie choroby.
Ich pomoc nie ograniczała się wyłącznie do słów. Gdy Adrian przebywał w szpitalu w Bydgoszczy, Aneta i Robert przyjęli jego żonę pod swój dach. Był to dla niej niezwykle trudny czas, dlatego wsparcie przyjaciół miało ogromne znaczenie.
Po śmierci Adriana Aneta ponownie zwróciła się do niego za pośrednictwem mediów społecznościowych.
W dniu pogrzebu opublikowała na Instagramie zdjęcie znicza. Do fotografii dodała krótki, ale bardzo wymowny wpis.
To właśnie prostota tej wiadomości sprawiła, że publikacja nabrała jeszcze bardziej przejmującego charakteru.
Aneta nie potrzebowała wielu słów. Symboliczny kadr i krótkie pożegnanie wystarczyły, by oddać ogrom smutku po stracie człowieka, którego znała i wspierała w najtrudniejszym okresie jego życia.
Adrian pozostanie w pamięci widzów
Widzowie „Ślubu od pierwszego wejrzenia” pamiętają Adriana przede wszystkim z historii jego związku i późniejszego życia rodzinnego. Program, w którym wziął udział, stał się początkiem ważnego rozdziału jego życia.
Z czasem Adrian i jego rodzina zyskali sympatię wielu osób śledzących ich losy.
Jego choroba sprawiła natomiast, że wokół jego historii zgromadziła się jeszcze większa społeczność. Internauci przez wiele miesięcy śledzili informacje o jego leczeniu i wspierali go w walce o zdrowie.
Dziś pozostały wspomnienia, zdjęcia i słowa najbliższych.
Ostatnie pożegnanie odbyło się bez rozgłosu, dokładnie tak, jak życzyła sobie rodzina. Jednak emocjonalne wpisy przyjaciół pokazują, że Adrian Szymaniak pozostawił po sobie wiele ciepłych wspomnień.
Wspomnienia, których – jak pokazują słowa jego bliskich – czas nie będzie w stanie łatwo wymazać.