Yonca często potajemnie wchodzi do rezydencji, odnajduje swojego synka, karmi go piersią, tuli, wdycha jego zapach i ze łzami w oczach mocno go obejmuje. Yonca prosi Deryę o pomoc w uprowadzeniu swojego syna. Derya próbuje jednak przekonać ją, aby jeszcze trochę poczekała.
Cihan nieustannie obserwuje stary dom i w żaden sposób nie potrafi zapomnieć o Hancer. Za każdym razem, gdy myśli o tym, że Hancer poślubiła Meliha, wpada w napady zazdrości, zaciska pięści, zgrzyta zębami i ma trudności z oddychaniem.

Mijają kolejne dni, tygodnie upływają jeden po drugim, a brzuch Hancer staje się coraz bardziej widoczny. Stan psychiczny Cihana pogarsza się z każdym dniem. Pewnego wieczoru nie wytrzymuje. Przyjeżdża do starego domu. Z impetem otwiera drzwi i od razu rzuca się na Meliha. Chwyta go za ubranie i wielokrotnie uderza jego głową o ścianę, próbując wyładować na nim cały swój gniew, ból i nagromadzoną rozpacz.
W tym czasie Hancer próbuje uspokoić Cihana. Bojąc się, że zabije Meliha, przełamuje wszystkie swoje opory i nagle wyznaje całą prawdę. Melih usiłuje ją uciszyć, ale Hancer ze łzami w oczach wyznaje, że ojcem dziecka nie jest Melih. Mówi Cihanowi, że nigdy nie łączył jej z Melihem związek i że wyszła za niego za mąż jedynie po to, by otrzymać jego pomoc.