“Noce spędza bez snu, ze łzami w oczach, planując, jak potajemnie dostać się do rezydencji, aby choć przez chwilę przytulić swoje maleństwo.

Mine nie jest szczęśliwa z powrotu do rezydencji. Mimo to za każdym razem, gdy spędza czas z dzieckiem, na jej twarzy pojawia się delikatny uśmiech. Często zagląda do pokoju maluszka, bierze jego maleńkie rączki w swoje dłonie, całuje jego delikatną skórę i z czułością obejmuje je ramionami. Te chwile stają się jej jedynym pocieszeniem. Cihan zauważa, że Beyza w ogóle nie interesuje się dzieckiem i stanowczo zwraca jej na to uwagę.
Pewnego dnia Beyza i Nusret ponownie zaczynają kłócić się w pokoju dziecka. Ich głosy stają się coraz głośniejsze. W tym samym momencie Mine wychodzi ze swojego pokoju, chcąc odwiedzić dziecko. Gdy podchodzi pod drzwi jego pokoju, nagle zamiera. Słyszy głośną kłótnię Bejzy i Nusreta. Serce zaczyna jej bić jak szalone. W jednej chwili uświadamia sobie, że dziecko nie należy ani do Bejzy, ani do wuja Cihana.
Przerażona próbuje po cichu odejść spod drzwi, lecz Nusret słyszy jej kroki. Natychmiast otwiera drzwi i przyłapuje Minę. Chwyta ją mocno za ramię i zaczyna ciągnąć za sobą. Mine z przerażeniem próbuje się uwolnić, a jej oczy wypełnia strach. Właśnie wtedy na korytarzu pojawia się Cichahan. Mine natychmiast zaczyna opowiadać wujowi całą prawdę. Twarz Cihana blednie, a w jego oczach wybuchają jednocześnie szok i gniew.”