“Desperacki gest Hancer przed samochodowym zderzakiem
Cihan ignoruje prośby Hancer na korytarzu oraz w windzie i zmierza prosto do swojego auta. Widząc, że były mąż wsiada do pojazdu, Hancer decyduje się na dramatyczny krok — staje bezpośrednio przed maską samochodu, opierając na niej dłonie.
— Zejdź mi z drogi! — krzyczy Cihan przez szybę, używając klaksonu. —td4729 Nie pojadę, dopóki tam stoisz. Będziesz musiał po mnie przejechać! — odpowiada Hancer.
Widząc niezłomny upór kobiety i jej gotowość na ryzyko, Cihan gwałtownie wyłącza silnik, wysiada i odciąga ją od auta. Zdając sobie sprawę, że nie powstrzyma jej w inny sposób, zmusza ją do wejścia na fotel pasażera i zablokowuje drzwi. Zamiast samotnego wyjazdu w poszukiwaniu Meliha, zabiera Hancer ze sobą, by wreszcie wymusić na niej wyznanie całej prawdy.

Napięta podróż i skrywane uczucia
Podczas jazdy Cihan początkowo prowadzi samochód gwałtownie i z dużą prędkością. Zwalnia natychmiast dopiero wtedy, gdy Hancer z powodu stresu zaczyna trzymać się za brzuch, prosząc go o ostrożniejszą jazdę. Mimo panującej między nimi złości, gest ten ujawnia troskę Cihana o bezpieczeństwo dziecka.
W trakcie drogi Hancer otwiera się i ze szczerą rozpaczą wyznaje, jak bardzo ma dość kłamstw, ukrywania się i udawania, że nic do niego nie czuje: — Każdego dnia powtarzam sobie, że tak będzie lepiej… ale kiedy cię widzę, wszystko znika. Nie wiesz, ile razy chciałam po prostu do ciebie podejść, rzucić ci się w ramiona i powiedzieć, że już nie potrafię walczyć.
Hancer przypomina mu jednak, że powrót do niego oznaczaby powrót do mężczyzny, który wybrał inną kobietę i poślubił Beyzę. Gdy Hancer prosi go po raz kolejny: „Zostaw ojca mojego dziecka w spokoju”, td4729 Cihan ponownie wpada w furię, słysząc to sformułowanie i domagając się jasnej deklaracji, czy mowa o Melichu.
Hancer wyjaśnia, że jej ucieczka była jedynie próbą ochrony dziecka przed chaosem, intrygami Beyzy i Nusreta oraz przed gniewem samego Cihana. Wyznaje wprost, że Melih dał jej pomoc, ale to Cihan jest mężczyzną, którego kocha — mimo całego bólu, jaki od niego otrzymała.
Pod wpływem słów Hancer Cihan zaczyna rozumieć, że jego dotychczasowa postawa opierała się na chęci kontroli i dominacji. Ostatecznie składa obietnicę, że przynajmniej tego dnia nie będzie szukał Meliha, dając Hancer czas na wyznanie prawdy o tym, kto naprawdę jest ojcem jej dziecka.”