
”Oczekując na korytarzu szpitalnym, Cong po raz pierwszy uświadamia sobie, jak bardzo skrzywdził Hanser. Dręczą go wyrzuty sumienia, a świadomość, że niemal doprowadził do tragedii, sprawia, że nie potrafi powstrzymać łez.
W tym samym czasie do szpitala trafia również niemowlę Deryi, które nagle zaczyna się dusić. Dzięki szybkiej reakcji personelu medycznego dziecko zostaje uratowane. To wydarzenie jeszcze bardziej uświadamia Congowi, jak kruche potrafi być ludzkie życie.
Wieść o ciąży Hanser szybko dociera do Bejzy i Nusreta. Bejza wpada w panikę, ponieważ zdaje sobie sprawę, że jej kłamstwa i intrygi mogą wkrótce wyjść na jaw. Nusret odmawia dalszego uczestniczenia w jej planach i zapowiada, że tym razem sama będzie musiała ponieść konsekwencje swoich działań.
Po odzyskaniu przytomności Hanser zwierza się Ertu Grulowi, że najbardziej boi się, iż Cong ponownie będzie próbował decydować o jej życiu i przyszłości dziecka. Marzy jedynie o tym, aby jej dziecko dorastało w atmosferze miłości, spokoju i bezpieczeństwa, a nie wśród kłótni, podejrzeń i bólu.
Cong przypadkiem słyszy tę rozmowę stojąc przed salą szpitalną. Uświadamia sobie, że sama miłość nie wystarczy – jeśli naprawdę chce odzyskać zaufanie Hanser, musi udowodnić, że potrafi się zmienić. Ertu Grul przypomina mu, że prawdziwa przemiana będzie miała znaczenie dopiero wtedy, gdy przestanie ranić kobietę, którą kocha.
Historia kończy się sceną, w której Cong pozostaje przed drzwiami sali szpitalnej, cierpliwie czekając na moment, kiedy Hanser będzie gotowa z nim porozmawiać. Tymczasem Hanser, trzymając dłonie na brzuchu, obiecuje swojemu nienarodzonemu dziecku, że zrobi wszystko, aby je ochronić. Oboje wiedzą, że ich przyszłość już nigdy nie będzie taka sama.”