” W tym samym czasie Hancer rozmawia z Melihem. Kobieta chce przekonać Bezę do powrotu do domu. Melih pyta, czy naprawdę tego pragnie, a następnie mówi, że jeśli Hancer chce odejść i zacząć nowe życie, może to zrobić w każdej chwili.
Cihan czuwa przy kołysce swojego syna. Jest wyczerpany, ale nie potrafi zostawić dziecka samego.td4729 Mukadder próbuje go uspokoić, przekonując, że Beza wróci, bo jedynie chce go zranić. Cihan wyznaje jednak, że Beza uderzyła w jego największą słabość – w jego dziecko.

Hancer przyznaje, że nigdy nie rozdzieli matki od jej dziecka. Tymczasem Cihan zasypia i śni koszmar. Widzi, jak Beza zabiera dziecko i odchodzi, a razem z nią znika również Hancer. Budzi się przerażony i z ulgą stwierdza, że syn nadal śpi w kołysce.
Hancer postanawia spotkać się z Bezą i przekonać ją do powrotu. Na miejscu znajduje jednak jedynie kopertę. W środku znajduje się pozew rozwodowy. Zszokowana natychmiast jedzie do Cihana i przekazuje mu dokumenty.
Cihan jest zdruzgotany. Dotąd wierzył, że uda się uratować małżeństwo, ale teraz czuje, że wszystko wymyka się spod kontroli. Zaczyna podejrzewać, że Hancer została wciągnięta w starannie przygotowaną pułapkę.
Między nimi dochodzi do gwałtownej kłótni. Cihan oskarża Hancer o to, że od początku chciała odzyskać jego miłość i pozbyć się Bezy. Posuwa się nawet do oskarżenia, że mogła chcieć odebrać mu własnego syna.
Te słowa całkowicie łamią Hancer. Kobieta wymierza Cihanowi policzek i stanowczo odpowiada, że nigdy nie próbowała zdobyć go kosztem innych. Dodaje, że jej dziecko ma już ojca i nie potrzebuje nikogo innego. Po tych słowach odchodzi, zalana łzami.
Pozostawiony sam Cihan natychmiast kontaktuje się z prawnikiem Bezy i żąda spotkania. Tymczasem Hancer nie potrafi uwolnić się od bólu po usłyszanych oskarżeniach. Zastanawia się, czy jej uczucia nie doprowadziły do tragedii i czy nie popełniła błędów, które skrzywdziły niewinne dziecko.
Mukadder rozpoczyna własne śledztwo i próbuje dowiedzieć się, gdzie ukrywa się Beza. Coraz bardziej utwierdza się w przekonaniu, że ktoś od dawna realizuje starannie przygotowany plan.
Podczas spotkania z prawnikiem Cihan dowiaduje się, że Beza nie zamierza osobiście uczestniczyć w rozmowach. Jej adwokat przedstawia warunki rozwodu, z których najważniejszy dotyczy dziecka. Jeśli Cihan nie zaakceptuje warunków i będzie walczył, jego kontakty z synem mogą zostać poważnie ograniczone.
Dla Cihana to szok. Stanowczo odmawia zgody na rozwód i oświadcza, że zrobi wszystko, aby nie stracić dziecka.
Później Nusret przypomina mu, że Beza kiedyś prosiła go o pomoc, ale nikt jej nie wysłuchał. Według niego wszyscy popełnili błędy, jednak Cihan uważa, że walczy wyłącznie dla dobra swojego syna.
Hancer nadal cierpi z powodu niesprawiedliwych oskarżeń. Coraz częściej obwinia samą siebie i zastanawia się, czy mogła zapobiec całej tragedii.
Mukadder dostrzega, że zniknięcie Bezy, pozew rozwodowy i wykorzystanie dziecka jako narzędzia nacisku nie są przypadkiem. Jest przekonana, że ktoś pociąga za sznurki z ukrycia.
Beza zachowuje spokój i zaczyna ostrożniej postępować z dzieckiem. Nie robi tego z miłości, lecz dlatego, że wie, iż każdy kolejny błąd może zniszczyć jej plan.
Melih martwi się o Hancer, która z każdym dniem gaśnie i nie potrafi uwolnić się od przeszłości. Mimo bólu jej serce nadal prowadzi ją do Cihana.
Cihan podejmuje ostateczną decyzję. Nie podpisze dokumentów rozwodowych i będzie walczył o syna do samego końca, nawet jeśli oznacza to konflikt z Bezą i jej rodziną.
Największym paradoksem tej historii jest to, że wszyscy twierdzą, iż działają dla dobra dziecka. Yonca chce je chronić. Cihan chce być przy swoim synu. Hancer pragnie naprawić swoje błędy. Mukadder chce ocalić rodzinę, a Beza przekonuje wszystkich, że postępuje jak dobra matka.
Jednak w tej wojnie najbardziej cierpi niewinne dziecko, które staje się narzędziem w konflikcie dorosłych kierujących się bólem, dumą i pragnieniem zemsty.”