
Część I: Bransoletka Beyzy i szantaż emocjonalny przy teście DNA
Cihan postanawia działać i przestać czekać na ślepy przypadek. Przełomem staje się interwencja mecenasa Engina, który pokazuje mu brylantową bransoletkę znalezioną w kuchni zmarłej Jasemin. Engin sugeruje wprost, że ta biżuteria należy do Beyzy. To wystarczy, by w głowie Cihana zapaliła się lampka ostrzegawcza – jeśli bransoletka łączy jego obecną żonę z miejscem tragedii Jasemin, sprawa przestaje być tylko domysłem, a zaczyna pachnieć ewidentną winą. Cihan przeszukuje pokój Beyzy i odnajduje kolczyki idealnie pasujące do kompletu. Choć nie jest to jeszcze dowód ostateczny dla sądu, dla Cihana staje się jasne, że Beyza mogła stać za eliminacją Jasemin, która poznała jej sekret. A ten sekret jest gigantyczny – Cihan coraz mocniej podejrzewa, że mały chłopiec (Guru), którego przez tyle czasu uważał za swojego syna i dziedzica holdingu Develioglu, wcale nie jest jego biologicznym dzieckiem.
Widząc, że grunt pali jej się pod stopami, Beyza sięga po najokrutniejszą broń emocjonalną – dziecko. Aby powstrzymać Cihana przed przeprowadzeniem oficjalnego testu DNA, stosuje bezczelny szantaż i proponuje układ: jeśli badanie wykaże, że Guru jest jej dzieckiem, zażąda natychmiastowego rozwodu z jego winy, pełnej opieki nad chłopcem i prawa, by Cihan nigdy więcej nie mógł go zobaczyć. Ta manipulacja zdradza ją jednak najbardziej. Cihan, pragnąc prawdy i końca tego piekła, bez wahania podpisuje dokumenty rozwodowe oraz opiekuńcze. Chce testu, który ostatecznie rozbije ten układ. Wszyscy wokół obawiają się tylko jednego – że potężny Nusret lub jego ludzie z ciemnego świata spróbują przekupstwem wpłynąć na wynik analiz laboratoryjnych. Jeśli test zostanie przeprowadzony uczciwie, Beyza straci wszystko.
Część II: Zniknięcie dziecka i panika w rezydencji Develioglu
Hancer przeżywa te wydarzenia nader głęboko, a jej czyste sumienie nie daje jej spokoju. Boi się, że przez sfałszowany wynik testu Cihan zostanie na zawsze oddzielony od chłopca, którego pokochał jak rodzonego syna. Nie chce, by niewinne dziecko płaciło za grzechy dorosłych. Szukając oparcia, Hancer udaje się do domu brata Cemila i rozmawia z Deryą. Derya wie o intrygach Beyzy i Nusreta znacznie więcej, niż sama chciałaby przyznać. Jeśli Hancer wyzna jej dodatkowo, że dziecko pod jej własnym sercem jest prawdziwym potomkiem Cihana, Derya stanie się kluczową osobą posiadającą pełną prawdę, zdolną otworzyć drogę do ujawnienia her sekretów.
Tymczasem w obozie wrogów wybuchła panika. Nusret i Beyza, desperacko próbując zdobyć próbki do sfałszowania testu, odkrywają z przerażeniem, że Yonka… żyje! Ich misternie budowany świat zaczyna się walić – jeśli Yonka wróciła z cienia i zacznie mówić, Beyzy nie uratuje żaden płacz ani szantaż. Yonka wykonuje jednak ruch, który całkowicie zmienia bieg historii – potajemnie zabiera małego Guru i ucieka z rezydencji.
Zniknięcie chłopca wywołuje w dworku Develioglu totalną panikę. To nie jest kolejna domowa kłótnia, zniknął domniemany spadkobierca rodu. Najbardziej bolesne jest to, że Hancer – kierowana czystym współczuciem – nieświadomie pomogła Yonce w ucieczce. Poprzedniej nocy Yonka przyszła do niej roztrzęsiona, trzymając czarną torbę, i prosząc o milczenie, udawała, że chce tylko spotkać się z Beyzą. Hancer wpuściła ją do środka, nie wiedząc, że w torbie ukryte było dziecko. Dopiero po ucieczce Yonki wszystkie szczegóły układają się w jej głowie w dramatyczną całość.
Do rezynencji wkracza policja i rozpoczyna oficjalne przesłuchania domowników. Sytuacja staje się krytyczna dla Beyzy i Nusreta, ponieważ w momencie zniknięcia chłopca Beyzy nie było w domu, a Nusret zachowuje się tak, jakby bardziej bał się demaskacji niż losu dziecka. Beyza próbuje nieszczerze grać rolę zdruzgotanej matki, płacząc przed oficerami, lecz Cihan widzi jej fałsz: — Gdzie jest mój syn i dlaczego zniknął dokładnie w dniu planowanego testu DNA?! — pyta z furią Cihan, wiedząc, że badanie zniszczyłoby jej pozycję.
Nusret próbuje odwrócić uwagę policji i grać oburzonego ojca, lecz jego nerwy są na wykończeniu. Wie, że głębsze śledztwo policyjne ujawni nie tylko sprawę porwania, ale dotrze do morderstwa Jasemin, fałszywej ciąży Beyzy i uwięzienia Yonki. Wtedy na środek salonu wychodzi Hancer. Pokonując strach, przyznaje się przed wszystkimi, że poprzedniej nocy Yonka odwiedziła jej dom z czarną torbą, w której najprawdopodobniej ukryty był Guru. Beyza traci panowanie nad sobą i wściekle atakuje Hancer, oskarżając ją o zazdrość i chęć zniszczenia jej małżeństwa, lecz her krzyk zdradza paniczny strach. Największe zagrożenie nie leży już w rękach policji, ale w rękach Yonki, która lada moment może ogłosić światu: „To ja urodziłam Guru!”.
Część III: Aresztowanie Beyzy i Nusreta oraz ostateczne wyznanie Yonki
Ponieważ Beyza i Nusret są głównymi podejrzanymi o sabotaż i matactwo, oficerowie policji podejmują kategoryczną decyzję o ich natychmiastowym zatrzymaniu i osadzeniu w celi. To moment, na który widzowie czekali od dawna. Beyza, która zawsze z wyższością patrzyła na biednych ludzi, zostaje potraktowana jak pospolita podejrzana. Nusret, który wierzył, że jego brudne miliony i groźby mogą uciszyć her z świadków, trafia za kraty, gdzie jego nazwisko nie robi już na nikim wrażenia. Beyza krzyczy wniebogłosy o swojej niewinności, lecz Cihan patrzy na nią z lodowatym chłodem: — Jeśli pod żadnym pozorem nie masz nic wspólnego ze zniknięciem Guru, naga prawda cię obroni. Ale jeśli znowu bezczelnie kłamiesz, tym razem pod żadnym pozorem nie uciekniesz przed sprawiedliwością!
Dla Hancer zatrzymanie rywalki pod żadnym pozorem nie jest jednak powodem do radości. Jej sumienie krwawi na myśl, że niewinne dziecko przebywa gdzieś bez opieki. Hancer planowała wyznać Cihanowi prawdę o własnej ciąży dopiero wtedy, gdy oszustwo Beyzy zostanie ostatecznie zdemaskowane przed całą rodziną. Marzyła ze łzami w oczach, że gdy Cihan dowie się, iż Guru nie jest jego synem, ona podejdzie do niego, czule położy jego dużą dłoń na swoim zaokrąglonym brzuszku i powie mu z miłością: „Cihan… Nasze prawdziwe, ukochane dziecko jest tutaj, żyje pod moim sercem i cierpliwie czeka na swojego ojca”. Vyobrażała sobie, że mężczyna mocno przytuli jej ciało do piersi i w jego oczach wreszcie zagości upragnione szczęście. Teraz jednak pod żadnym pozorem nie potrafi tego wykrztusić. Jak może dawać mu radość o nowym życiu, kiedy Cihan cierpi na skraju przepaści, myśląc, że stracił syna? Bo Cihan, pomimo braku więzów biologicznych, szczerze pokochał małego Guru jak własną krew i jego męski ból jest autentyczny.
Wkrótce policja wpada na ślad ukrywającej się Yonki. Kobieta rozumie, że jej desperacka ucieczka dobiega końca i nie ma już bezpiecznego schronienia. Stawia jednak śledczym jeden twardy warunek: chce rozmawiać wyłącznie z Cihanem i Hancer – tylko im jest gotowa wyznać całą prawdę o spisku. To nie jest zwykłe przesłuchanie, tow jest głośny krzyk rozpaczy kobicę, która przez długie miesiące była zastraszana, więziona i traktowana przez Nusreta jak darmowa inkubatorka holdingu. Yonka wie, że jeśli teraz nie wyzna her szczegółów, Nusret i Beyza za swoje miliony znowu kupią milczenie urzędników lub zniszczą dokumenty.
Cihan i Hancer przybywają na miejsce spotkania z sercami ściśniętymi strachem. Vtedy Yonka wypowiada te bolesne słowa, które w jednej sekundzie burzą cały dotychczasowy porządek: — Guru… Mały Guru jest moim rodzonym synem! To ja go urodziłam dla Beyzy!
Dla Cihana te Słowa są potężnym ciosem, który odbiera mu oddech. Przez tyle czasu trzymał w ramionach noworodka, wierząc święcie w his ojcostwo, a Beyza wybudowała na tym chłopcu her całą władzę nad nim i szantaż majątkowy! Yonka ze szczegółami opowiada o nieludzkich planach Nusreta i Beyzy, o ich panice przed prawdom oraz o tym, jak próbowano ją trwale usunąć z życia dziecka. Hancer słysząc tow, rozumie z bólom, że nocna wizyta Yonki pod żadnym pozorem nie była kaprysem, ale rozpaczliwą próbą ratunku własnego dziecka przed katami.
Cihan pod wpływem rozumu pod żadnym pozorem nie pozwala, by emocje całkowicie go zaślepiły – żąda natychmiastowego, przymusowego przeprowadzenia oficjalnych badań DNA, które obejmą próbki jego, Beyzy oraz Yonki. Tym razem, dzięki izolacji sprawców w celi, Nusret pod żadnym pozorem nie ma możliwości wpłynąć na wynik analiz ani podmienić probówek w laboratorium. To pierwszy raz w historii serialu, kiedy naga sprawiedliwość jest na wyciągnięcie ręki. Beyza może krzyczeć zza krat i udawać skrzywdzoną żonę, ale nie ma już przy sobie żadnych atutów, ani ojca, który czyściłby ślady na mieście. Kiedy oficjalny wynik testu DNA ostatecznie potwierdzi słowa Yonki, her cała kłamliwa legenda o macierzyństwie rozsypie się w popiół na oczach Cihana.
Vyczerpana Mukadder obserwuje ten upadek gmachu kłamstw z chłodnym, dumnym gniewem z boku. Starsza koba pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie zapomniała Beyzie tego upokorzenia, paraliżu i cierpienia, które tamta zgotowała jej wcześniej w sypialni rezynencji. Dlatego tym razem Mukadder pod żadnym pozorem nie spieszy się z pomocą i pozwala im utonąć w bagnie własnych grzechów do samego końca. A dla Hancer otwiera się w końcu ta upragniona, bezpieczna droga do złożenia najważniejszego wyznania w jej całym dorosłym życiu. Kiedy bolesny pakt Beyzy pęknie, serce Cihana zostanie z bólom złamane, ale jednocześnie uwolnione od fałszu. Vtedy szlachetna Hancer podejdzie do niego, spojrzy mu głęboko w eyes i wyzna z miłością prawdę, na którą oboje tak nader bolesno czekali: że ich prawdziwe, jedyne dziecko holdingu Develioglu pod żadnym pozorem nie przebywało w ramionach chciwej Beyzy, lecz bezpiecznie rośnie under her sercem w oficynie. To zdanie z her ust stanie się pięknym początkiem ich zupełnie nowego, wolnego od strachu i intryg życia razem! Sprawiedliwość i miłość nadchodzą!
Czy Cihan Develioglu psychicznie wytrzyma tę potworną prawdę o tym, że mały Guru pod żadnym pozorem nie jest his synem, i czy zakochana Hancer w końcu znajdzie w sobie odwagę, by położyć jego dłoń na swoim brzuszku i ogłosić mu radosne wieści o prawdziwym potomku, co?