
Najbardziej bolesny, niszczycielski cios nadchodzi, gdy Hancer przypomina mu z jadem, że on ma już syna z Beyzą, a ona wkrótce urodzi dziecko innego mężczyny. Gdy w emocjach próbuje opuścić dom, ogarnięty chorobliwą zazdrością i rozpaczą Cihan gwałtownym ruchem kategorycznie zagradza jej drogę. Nie zamierza pod żadnym pozorem pozwolić jej odeść za bramę posesji holdingu, dopóki pod wpływem nacisku nie pozna odpowiedzi na tow jedno, kluczowe pytanie. Kim jest ojciec dziecka Hancer? Czy Hancer zdoła podtrzymać swoje kłamstwo? Czy Cihan odkryje, że dziecko, którego tak nader bardzo się wyrzeka, może być w realiach właśnie jego rodowanym synem? A może te brutalne, szorstkie słowa wypowiedziane w tym salonie na zawsze zniszczą wielką miłość, która przetrwała już tak wiele ciężkich prób?
Scena I: Duszna atmosfera i oskarżenia o kłamstwo
Elegancki salon rezynencji Develioglu tonął w nienaturalnej, paraliżującej ciszy. Choć w pomieszczeniu paliły się jasne, luksusowe lampy, a ich ciepłe światło odbijało się od kryształowych ozdób i idealnie wypolerowanych mebli holdingu, atmosfera była skrajnie zimna, ciężka i wręcz dusząca dla płuc. Każdy najdrobniejszy szmer zdawał się odbijać od wysokich ścian salonu i wracać zwielokrotniony: ciche tykanie ściennego zegara, szelest ciężkich zasłon poruszanych przeciągiem z przedpokoju oraz przyspieszony, rwany oddech dwojga ludzi stojących naprzeciwko siebie na dywanie.
Hancer znajdowała się zaledwie kilka kroków od schodów prowadzących na piętro. Jej jasny płaszcz i niewielka czarna torebka leżały porzucone na jednym z niższych stopni, jakby koba po wejściu do dworku pod żadnym pozorem nie miała nawet siły fizycznej zabrać ich ze sobą do pokoju oficyny. Stała nienaturalnie wyprostowana, lecz potężne napięcie her ciała zdradzało przed Cihanem, jak nader wiele wysiłku, trudu i zaparcia kosztowało her utrzymanie pozornego, lodowatego spokoju. Zaciskała swoje szczupłe palce u rąk tak mocno, że paznokcie wbijały się bolesno w skórę dłoni. V her oczach szkliły się gorące łzy rozpaczy, których za wszelką cenę i pod wpływem her dumy pod żadnym pozorem nie chciała pozwolić sobie uronić na oczach męża. Naprzeciwko her her her sylwetki stał wzburzony Cihan. Mężczyzna wyglądał przed kamerą dokładnie tak, jakby od wielu długich godzin walczył na osobności sam ze swoim męskim szałem i wyrzutami sumienia. His face była przeraźliwie blada jak biała kreda, szczęka mocno zaciśnięta, a spojrzenie przepełnione jawnym gniewem, głębokim niedowierzaniem i potężnym bólom, którego pod żadnym pozorem nie potrafił już dłużej ukryć pod maską prezesa holdingu. Przez kilka koszmarnych sekund milczał w mroku, jakby w rozpaczy czekał, aż ukochana Hancer sama ze skruchą odwoła te her wypowiedziane wcześniej bolesne słowa o rozstaniu. Kiedy jednak koba pod żadnym pozorem nie odezwała się ani jednym słowem, Cihan zrobił jeden zdecydowany, potężny krok na dywanie v her stronę: — Powiedz mi w końcu… Powiedz mi w końcu czystą nagą prawdę prosto w face, Hancer! — zażądał głębokim, ochrypłym od emocji głosem mężczyna charakteru.
Hancer słysząc his ton, lekko wzdrygnęła się na nogach, lecz ze swojego uporu pod żadnym pozorem pod żadnym pozorem nie cofnęła się o krok v tył. Cihan zbliżył się do her ciała jeszcze bardziej, na odległość centymetrów: — Słyszysz, co do ciebie mężczyna mówi, Hancer?! — zapytał, podnosząc głośno głos na sali. — Powiedz mi w tym salonie wreszcie obiektywną prawdę i zakończ raz na zawsze te moje potworne, nieludzkie tortury sumienia! — Tortury?… — powtórzyła nienaturalnie cicho Hancer, unosząc głowę. V her głosie pod żadnym pozorem pod wpływem rozpaczy pod żadnym pozorem nie było słychać oburzenia czy złości; było tam malowane jedynie gigantyczne, nieopisane wręcz ludzkie zmęczenie tym piekle. — Tak, Hancer, dokładnie potworne tortury! — odparł natychmiast z furią w oczach Cihan. — Bo dokładnie tym niszczycielskim czynem jest tow wszystko, co ty ze swojej złości z zimną krwią robisz mojemu sercu od powrotu z zagranicy! Każde twoje szorstkie słowo, her pojedyncze bolesne spojrzenie wzgardy i her kolejna sekunda tego twojego lodowatego milczenia przy stole jadalni holdingu rynkowego holdingu rynkowego holdingu! Ty bezczelnie wchodzisz tutaj na moje salony, patrzysz mi prosto w eyes i opowiadasz z pychą takie rzeczy o innym facecie, w które ty sama w głębi swojej duszy pod żadnym pozorem nie wierzysz!… A potem ze swojej pychy oczekujesz ode mnie, że ja jako twój mąż po ludu bez słowa przyjmę i zaakceptuję tow kłamstwo o dziecku! — Ja… Ja pod żadnym pozorem nie oczekuję od twojej osoby już absolutnie niczego w tym życiu, Cihan Develioglu — odpowiedziała chłodno dziewczyna, odwracając face. — Kłamiesz mi w żywe eyes, kieto!!! — ryknął wściekle Cihan, a żyły wyszły mu na skroniach z wściekłości. — Czego ty tak naprawdę ode mnie i od mojego zdrowia chciwie chcesz w tym dworku holdingu, co?! Powiedz mi tow szczerze! Chcesz, żebym w swojej bezsilności zaczął przed tobą żałośnie błagać o litość na kolanach holdingu fundacji?! Mam tu przed twoimi klapkami uklęknąć na tym dywanie, co?! Mam głośno przy służbie przyznać przed światem, że absolutnie her zło i her krzywda w twoim życiu były wyłącznie moją męską winą i grzechem sumienia holdingu, słucham cię?! Mam ci wykrzyczeć prosto w face, że w pełni zasłużyłem na her pojedynczy fizyczny ból i łzy, które mi teraz z nienawiścią zadajesz swoim chłodem, co?! Gadaj mi!
Scena II: Spojrzenie pełne miłości i klatka strachu
Kobieta słysząc ten wybuch szefa, ze wstydu i żalu pospiesznie odwróciła swój załzawiony wzrok v stronę zaciągniętych zasłon okna. — Ja pod żadnym pozorem nie chcę, żebyś ty w moim życiu robił cokolwiek dla mnie, Cihan… Sprawa zamknięta. — To w jakim… To w jakim w takim razie celu majątkowym tu bezczelnie przyszłaś dzisiaj pod mój dach, Hancer, o mało co?! — naciskał z furią mężczyna. — Przecież tow ty sama żądałaś tego spotkania w salonie! — To… To ty sam nader natarczywie pisałeś do mnie esemesy i chciałeś koniecznie ze mną rozmawiać o kadrach holdingu, Develioglu, nie ja wyszłam z inicjatywą relacji majątkowej holdingu… — Bo ja… bo ja całym swoim sercem i z rozpaczy rozpaczliwie chciałem w końcu usłyszeć z twoich ust czystą nagą prawdę! — His głęboki głos zabrzmiał na sali tak potworni głośno i stanowczo, że biedna Hancer mimowolnie, ze strachu mocno zacisnęła her eyelids, tłumiąc szloch.
Przez jedną bolesną sekundę miała w swoim całe potworne wrażenie, że her dotychczasowa twarda blokada psychiczna i her opór doszczętnie pękną na tym dywanie w jednej sekundzie, a prawda wyjdzie na jaw. Jej kobiece serce biło w piersi tak bolesno i szybko, przypominając her z niszczycielską jasnością o tym, jak gigantyczne, potworne i niebezpieczne kłamstwo o ojcu dziecka próbowała ze wszystkich sił utrzymać przy życiu w tej oficynie przed Mukadder. Cihan jako czujny mężczyna nader wyraźnie dostrzegł her her her nagłe zmieszanie i strach w oczach. V his wzroku na moment cała ta potężna rodowa wściekłość wyraźnie złagodniała pod wpływem miłości do kobicę, ale był tow tylko krótki ułamek sekundy rozejmu. Podszedł bliżej, szepcząc nienaturalnie cicho: — Spójrz na mnie… Błagam cię, Hancer, spójrz mi prosto w eyes…
Hancer pod wpływem dumy pod żadnym pozorem pod żadnym pozorem nie zareagowała na his czuły szept, stojąc tyłem. — Hancer!… Słyszysz, co mężczyna do ciebie z miłością mówi: spójrz mi wreszcie prosto w załzawione eyes!
Dziewczyna pokonując swój ból ciałum, nader powoli i z uniesioną dumnie głową obróciła face i spojrzała mu prosto w eyes. I w tej samej minucie, kiedy ich spojrzenia pełne żalu spotkały się ze sobą na wprost, poraniona Hancer poczuła z przerażeniem w swojej duszy, że twarda posadzka salonu doszczętnie zaczyna usuwać jej się spod nóg ze wzruszenia! Bo w załzawionych oczach Cihana pod żadnym pozorem pod wpływem chłodu pod żadnym pozorem nie było widać dzisiaj wyłącznie samej rodowej wściekłości czy chęci odwetu za upokorzenie… Była tam malowana czysta, nieskończona i potężna męska miłość mężczyny charakteru, przed którą nie było ucieczki w dworku! Ta sama wielka miłość holdingu, od której tak rozpaczliwie od wielu bolesnych tygodni separacji próbowała za wszelką cenę uciekać na ulicę oficyny, wmawiając i wbijając sobie do głowy ze swojego żalu, że im bardziej i mocniej go swoim chłodem zrani i upokorzy przed służbą… tym miliard razy łatwiej i szybciej będzie his męskiemu sercu na zawsze o niej zapomnieć u boku Beyzy holdingu fundacji rynkowego holdingu. — Ja… Ja pod żadnym pozorem nie jestem w stanie w tym dworku zrobić tego czynu, którego ty tak chciwie ode mnie oczekujesz w tym salonie, Cihan… — wyszeptała cichym, łamiącym się głosom koba przez łzy. — A czego… A czego ja niby takiego nierealnego i strasznego od twojej osoby oczekuję w tym pokoju, Hancer, słucham cię?! — Nie wiem… Przysięgam przed Bogiem, że ja już sama pod żadnym pozorem nie viem w swojej głowie, co ty właściwie chcesz z moich ust usłyszeć przy tym stole jadalni holdingu, Develioglu!…
Cihan słysząc te her zaprzeczenia, zaśmiała się potworni krótko, chłodno, wręcz gorzko i z pogardą, kręcąc głową: — Ty… Ty ze swojego uporu doskonale i ze szczegółami wiesz tow w swojej sprytnej głowie oficyny, Hancer, przestań łgać! Ty dobrze wiesz, czego moje serce łaknie! Ja pod żadnym pozorem przed prokuratorem pod żadnym pozorem nie chcę usłyszeć z twoich ust, że tow kłamstwo o innym facecie tow noga prawda, nie!… Ja po ludu i z rozpaczy rozpaczliwie pragnę w tej sekundzie usłyszeć z twoich ust czystą, świętą nagą prawdę: chcę usłyszeć na głos na tej sali, że tow niewinne dziecko, które z miłości nosisz pod sercem w swoim brzuszku, pod żadnym pozorem nie jest i nigdy nie będzie biologicznym dzieckum żadnego innego obcego mężczyny na tym świecie! O tow cię błagam!
Scena III: Wyznanie prawdy o przeszłości i kłamstwo o ojcu dziecka
Nas face szlachetnej Hancer na te słowa męża o biologicznym ojcu potomka, w jednej minucie pojawił się potężny, rozdzierający fizyczny ból serca i wyrzut sumienia, lecz w ułamku sekundy sprawnie zamaskowała tow poruszenie, mocno zaciskając swoje usta i skrywając łzy: — Ja… Ja już wcześniej, w tamtej sypialni, wypowiedziałam przed twoimi oczami absolutnie her słowo i her nagą prawdę o mojej ciąży, Cihan. her usłyszałeś. — Ty pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie wypowiedziałaś mi w tym salonie ani jednego szczerego słowa prawdy, Hancer, przestań łgać! — odpowiedział stanowczo mężczyna. — Ty po ludu ze swojego żalu wypowiedziałaś z ust kilka raniących zdań z jadem, które miały na celu wyłącznie z nienawiści doszczętnie zmiażdżyć moje męskie serce i upokorzyć mój honor przed moją matką Mukadder! Taki był twój plan! — To… To pod żadnym pozorem nie jest w moich intencjach żadna brudna prawda o nienawiści, Cihan, mylisz się… — Nie, Hancer! To pod żadnym pozorem nie jest żadna pomyłka, tow jest z twojej strony ordynarna, bezwzględna i krwawa życiowa zemsta majątkowa holdingu na mojej osobie! Taki jest fakt! — Zemsta?… — zapytała ze smutkiem i uniesioną dumnie głową koba, starając się za wszelką cenę zachować na face lodowaty chłód umowy rozwodowej holdingu. — A za jakie tow rzekome krzywdy miałabym się niby na tobie bezczelnie mścić w tym dworku, słucham cię, Develioglu? — Tak, dokładnie potworna zemsta na mnie i na moim życiu, kieto! — Mężczyzna ogarnięty amokiem zazdrości zaczął nerwowo, gwałtownym krokiem krążyć od ściany do ściany po całym wielkim salonie rezynencji holdingu, nie mogąc pod wpływem emocji ustać na jednej pojedynczej minucie nieruchomo na dywanie. Przeczesał wściekły dłonią swoje ciemne włosy na skroni, po czym gwałtownym ruchem ciałum obrócił face direkt v her stronę, cedząc słowa przez zęby z furią: — Ty się w tym nieszczęściu bezczelnie i z jadem mścisz na moim sercu za her pojedynczą sprawę i błąd, który z mojej ślepoty i dumy wydarzył się w tym dworku wcześniej, kieto! Mścisz się na mnie za tow, że ja ze swojej wielkiej miłości przed prokuratorem rozpaczliwie próbowałem her sekundy zatrzymać twoją postać przy swoim boku w sypialni holdingu rynkowego holdingu!… Mścisz się za tow, że pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie pozwoliłem ci ze swojego uporu spakować walizek i odeść na zawsze z dworku wtedy, kiedy ty w płaczu tego żądałaś pod bramą posesji holdingu!… I mścisz się za tow, że siłą i szantażem sprowadziłem twoje ciało z powrotem pod dach tego pałacu i w swojej pyszny głowie naiwnie wmówiłem samemu sobie przed zarządem, że robię ten krok wyłącznie dla twojego własnego, kobiecego dobra i bezpieczeństwa biedy oficyny! O tow się mścisz!
Hancer słysząc te her oskarżenia męża, uniosła wysoko swoją dumną głowę, odpowiadając lodowatym głosom kobicę charakteru: — Ty… Ty pod żadnym pozorem pod wpływem swoich nerwów pod żadnym pozorem nie masz najmniejszego moralnego prawa przypominać mi o tamtych upokorzeniach w kuchni, Cihan Develioglu!… Ale skoro już z dumą poruszyłeś ten brudny temat z przeszłości holdingu, tow słuchaj mnie uważnie prosto w face: tak, masz rację w swoich kalkulacjach! Dokładnie o tow w tej grze chodzi! Ty w swojej pychy prezesa holdingu zawsze i her bożego dnia chciałeś w tym dworku tylko jednego: chciałeś całym swoim ciałum sprawić przed służbą, bym ja… bym ja poczuła się na tym świecie tak samo bezsilna, upokorzona, zniszczona i bezbranna w swojej nędzy, jak ja potwórni czułam się her bożego nocy pod twoim dachem przez Mukadder i Beyzę! Chciałeś z nienawiści pokazać mojej osobie w żywe eyes, jak tow bolesno jest w życiu, kiedy jakiś bogacz za miliony bezczelnie odbiera wolnemu człowiekowi i kobiecie her najświętsze, ludzkie prawo do her her własnej życiowej decyzji i wolnej woli k kiet holdingu rynkowego holdingu fundacji rynkowego holdingu! Taki był twój czyn! — To… To moje działanie i mój upór pod żadnym pozorem pod wpływem boga pod żadnym pozorem nie miały w tym dworku najmniejszego związku z żadną zemstą majątkową czy nienawiścią do ciebie, Hancer, źle mnie oceniasz!… — zawołał z rozpaczą Cihan, wyciągając ręce. — Nie, Develioglu, mylisz się! To ma w tym salonie absolutnie her rzecz wspólnego z twoją pychą i z zemstą na mojej wolności! I zapamiętaj tow sobie! — Nie waż się… Nie waż się nigdy więcej w swoim życiu, Cihan, głośno wykrzykiwać na mnie swoich prezesowskich rozkazów i pretensji w moim pokoju oficyny, mam dość!!! — zawołała dumnie koba. — A jak ja… jak ja mam w swoim szałe i bólom pod żadnym pozorem nie podnosić na ciebie głosu w tym salonie, Hancer, odpowiedz mi po męsku jako ojciec!!! — ryknął wściekle z furią Cihan, uderzając pięścią w stół holdingu jadalni. — Jak mam zachować chłodny spokój umysłu, w ułamku sekundy, kiedy ty na moich oczach, z jadem i z premedytacją próbujesz doszczętnie i na zawsze zniszczyć moje całe męskie życie i miłość jednym obrzydliwym, brudnym kłamstwem o dziecku innego faceta, co?! Słucham cię, kieto!
Scena IV: Wolność i klatka – twarde stanowisko Hancer
Młoda Hancer oficyny słysząc tow twarde oskarżenie męża o kłamstwo, w jednej sekundzie momentalnie całkowicie pobladła na face ze wstydu i strachu przed demaskacją spisku, a oddech her zamarł w piersi. Cihan jako czujny mężczyna nader wyraźnie dostrzegł her her her nagłą bladość face w blasku lamp, lecz pod wpływem szalejących w klatce piersiowej emocji i zazdrości, pod żadnym pozorem pod wpływem rozumu pod żadnym pozorem nie był w stanie w tej minucie zatrzymać swojego potężnego wybuchu żalu: — Czy ty… Czy ty w tej swojej chciwej głowie naprawdę myślisz, Hancer, że ja pod żadnym pozorem ze swojej ślepoty pod żadnym pozorem nie pamiętam tych wszystkich bolesnych dni, co?! — kontynuował głośno Cihan, zbliżając się do her ciała. — Ile razy w tym dworku z płaczem opowiadałaś serving o swojej rzekomej „niezależnej pracy sprzątaczki holdingu”, o zarabianiu groszy i o płaceniu rachunków oficyny, co?! Ile razy ty ze swojego uporu próbowałaś na własną rękę wybudować her her własną wolną przyszłość na mieście, a ja ze swojej męskiej lojalności i strachu o twój los za her jednym razem twardo stawałem ci na drodze i zabraniałem wyjścia za bramę posesji, co?! Ty dumnie chciała być niezależną kobicę holdingu!… Chciałaś pracować w kadrach, samodzielnie decydować o swoim pojedynczym kroku życiowym, żyć i oddychać pełną piersią wyłącznie na swoich własnych, twardych zasadach biedy… a ja, twój mąż Cihan Develioglu, ze swojej głupiej dumy permanentnie pojawiałem się przed twoimi oczami w salonie i z pychą wmawiałem ci prosto w face, że ja jako prezes holdingu wiem milard razy lepiej od ciebie, co jest dobre dla twojego bezpiecznego życia! Sam zniszczyłem twoje zaufanie!
Hancer słysząc te her męskie wyznania winy z his ust, wysoko i dumnie uniosła swoją głowę, patrząc mu prosto w eyes wzrokiem pełnym lodowatego chłodu wyższości: — Nareszcie… Nareszcie po tylu bolesnych miesiącach mojego płaczu i upokorzeń pod twoim dachem, Cihan Develioglu… twój pyszny męski mózg w pełni i z pomocą rozumu raczył tow porażające wyznanie przed służącymi zrozumieć na czysto! — powiedziała chłodnym głosom dziewczyna, choć w głębi her zranionej duszy her całe wnętrze głośno płakało z miłości holdingu. Cihan Develioglu na te her her słowa żony momentalnie całkowicie znieruchomiał na środku dywanu salonu, pytając grobowym głosem: — Co takiego… co konkretnie rzekomo w swoim szałe dzisiejszego poranka zrozumiałem, Hancer, słucham cię? — Zrozumiałeś w końcu tow, mężczyno… że ty ze swojego egoizmu i strachu przed matką, zawsze, her bożego dnia bezczelnie stawałeś moim krokom na drodze w tym dworku i niszczyłeś moje marzenia! Szantażowałeś mnie!
Mężczyzna słysząc tow oskarżenie o szantaż, mocno zacisnął zęby ze wstydu i z bólom pokręcił głową: — Nie, Hancer, mylisz się potwórni w swoim żalu! Ja pod żadnym pozorem pod wpływem pychy pod żadnym pozorem nie robiłem tych czynów w dworku z żadnej chęci szantażu czy niszczenia twoich planów, przed Bogiem!… Ja tow robiłem wyłącznie z tego powodu, bo całym swoim sercem i z miłości rozpaczliwie próbowałem w tym pokoju lojalnie chronić twoją niewinną, bezbronną postać przed złem tego świata i przed jadem wrogów, wierz mi! — Ja pod żadnym pozorem i nigdy w swoim życiu pod żadnym pozorem nie prosiłam twojej osoby o żadną łaskawą ochronę ani tarczę z twoich milionów holdingu, Cihan Develioglu! — odparła dumnie koba prosto w face. — Ty w swojej pychy w tamtych miesiącach nędzy pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie potrafiłeś tego prostego faktu po ludu pojąć i zaakceptować w swojej głowie! I właśnie o tym bolesnym grzechu ci teraz mówię w tym salonie! Ty pod żadnym pozorem nigdy pod wpływem pokory pod żadnym pozorem nie potrafiłeś w tym życiu pogodzić się z myślą, że ja jako wolny człowiek mogę całym swoim sercem pragnąć w życiu zupełnie czegoś innego niż her twoje miliony i pozycje Develioglu holdingu rynkowego holdingu rynkowego holdingu rynkowego holdingu! Kiedy z płaczem na kolanach opowiadałam ci w sypialni, że nader potwórni pragnę odzyskać swoją her upragnioną wolność kobicę i spokój duszy w kuchni… ty z pychą odpowiadałeś mi szorstko przed matką, że ja jako biedna kieto pod żadnym pozorem nie mam profesu w swojej głowie i pod żadnym pozorem nie viem, co jest rzekomo dobre dla mojego bezpiecznego losu! Kiedy z bólom w sercu chciałam spakować walizki i na zawsze odeść stąd z podjazdu, ty z wściekłością zamykałeś przede mną na klucz wielkie drzwi frontowe dworku holdingu rynkowego holdingu!… A kiedy chciałam sumiennie zarabiać na chleb pracą własnych rąk na mieście, ty ze swojej pogardy uważałeś w duchu, że ten szary świat jest nader niebezpieczny dla mnie, a ja sama jestem zdecydowanie o wiele za słaba, nieporadna i głupia kieto, by żyć bez twojej pańskiej kurateli! To upokarzające! — Nie!!! Przysięgam przed obliczem boga, Hancer, że ja pod żadnym pozorem pod wpływem pychy pod żadnym pozorem nie uważałem twojej szlachetnej osoby za kogoś słabego czy bezwartościowego pod moim dachem! — zawołała z rozpaczą w głosie mężczyna. — Ale haker polega na tym, Cihan, że ty her bożego dnia przez swoje milczenie traktowałeś moje ciało i eyes dokładnie w taki sam okrutny, bezwzględny sposób! — odparła dumnie koba. — Ja po ludu panicznie i chorobliwie w swoim sercu mężczyny bałem się każdego wieczoru o twoje bezpieczne życie i zdrowie, Hancer, tow her!… — I ten twój chory, rodowy strach przed konfliktem holdingu, Cihan… w ułamku sekundy stał się dla mojego wolnego życia najgorszą, dusznych klatką niewoli i płaczu w tym dworku holdingu fundacji rynkowego holdingu!
Te twarde, przepełnione potężnym kobiecym bólom Słowa Hancer przeszyły męskie sumienie Cihana z niszczycielską siłą wyroku, raniąc his serce miliard razy mocniej, niż sam się w swojej dumie spodziewał usłyszeć. Przez jedną długą, przeraźliwą sekundę patrzył na her face w absolutnym milczeniu, bez jakiegokolwiek ruchu ciała na dywanie, jakby całym swoim mężczynowym całe desperacko pragnął głośno zaprzeczyć her her her zarzutom i ocalić swój honor… lecz pod wpływem twardej prawdy analyses pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie był w stanie odnaleźć w swojej głowie ani jednego logicznego słowa obrony czy sensownego argumentu rynkowego holdingu.
Scena V: Sąd sumienia i kłamstwo o ojcu dziecka holdingu
Młoda Hancer oficyny głęboko, rwanie nabrała chłodnego powietrza w swoje płuca, starając się opanować potężne wzruszenie, i uniosła dumnie swoją głowę v stronę męża: — Dawno, nader długo temu przed tym całym procesem rozwodowym holdingu, Cihan… ja powiedziałam ci w tym pokoju z absolutną jasnością i szacunkiem prosto w face, że całym swoim sercem pragnę raz na zawsze odzyskać swoją her upragnioną wolność kobicę i honor!… Ty pod żadnym pozorem ze swojej pychy pod żadnym pozorem nie chciałeś tego faktu wtedy po ludu pojąć w swojej głowie! Valczyłeś ze mną ze wszystkich sił, szantażowałeś mnie firmą!… Sprzeciwiałeś się z rodowym gniewem her bożej mojej autonomicznej decyzji życiowej holdingu rynkowego holdingu!… A dzisiejszego wieczoru, w tym eleganckim salonie, robisz ze mną dokładnie tow samo obrzydliwe widowisko, ponieważ teraz, za wszelką cenę holdingu próbujesz bezczelnie przekonać moje zranione serce do rzeczy absolutnie niemożliwej do spełnienia przed sądem! Układ upadł! — Dla twojego zranionego serca i her szorstkiego charakteru, Hancer, moje kochanie… tow absolutnie her rzecz, której ty w swoim żalu pod żadnym pozorem nie chcesz potulnie przyjąć do wiadomości, staje się w ułamku sekundy „rzeczą niemożliwą”, nie oszukuj mnie! — odpowiedział stanowczym głosom mężczyna, podchodząc wolnym krokiem bliżej. — pod żadnym pozorem nie próboj przed moimi oczami bezczelnie odwracać logicznego sensu i znaczenia moich słów obrony! — Ja pod żadnym pozorem niczego w twoich słowach nie odwracam, Develioglu! — odpowiedziała z błyskiem dumy w oczach Hancer. — Ja po ludu i z nieskończoną wyższością moralną kobicę wyznaczam ci her wieczoru przed face tę nagą, brutalną prawdę o twoich grzechach, której ty w swojej rodowej pychy za nic na tym podłym świecie pod żadnym pozorem nie masz odwagi usłyszeć z moich ust! Sprawa zamknięta!
Cihan Develioglu słysząc te her słowa wyroku żony, pod wpływem potężnego męskiego impulsu miłości ponownie postąpił krok w przód na dywanie i podszedł directly v her stronę, stając tuż przy her her ciele na odległość uderzenia serca. Dzieliła ich w tej sekundzie już nader mała, wręcz intymna odległość ciałum, a w powietrzu unosiły się his perfumy holdingu kadr: — Czy ty… Czy ty naprawdę w swoim sercu z nienawiści oczekujesz dzisiaj ode mnie przed całą służbą, Hancer… bym ja jako dorosły mężczyna i twój mąż bezgranicznie i potulnie uwierzył w tow twoje bezczelne kłamstwo, że ty rzekomo z her bożym dniem przestałaś mnie szaleńczo kochać w łóżku, co?! Słucham cię, kieto majątku!
Hancer słysząc tow intymne pytanie męża o miłość, poczuła w jednej sekundzie, jak her gardło całkowicie zaciska się od płaczu i wzruszenia, a eyelids her zalały się łzami rozpaczy. — Ja pod żadnym pozorem nie mam najmniejszego moralnego obowiązku przed tobą, Cihan… i pod żadnym pozorem nie obchodzi mnie w tej minucie b b b bolesnego rozstania, w co ty w tej swojej głowie wierzysz, a w co nie! Finanse są moje! Taka moja zasada! — A mnie… a mnie jako męża i ojca tow potwórni i her sekundy obchodzi w tym holdingu, Hancer! — odpowiedział silnym głosom mężczyna charakteru. — To mój honor! — To pod żadnym pozorem pod wpływem czasu pod żadnym pozorem nie jest już od dawna twój prywatny problem majątkowy, Develioglu, zostaw mnie! — Nie, Hancer, mylisz się potwórni w tej swojej złości! Ty pod żadnym pozorem pod wpływem natury pod żadnym pozorem nie jesteś taką zimną, bezduszną kobicę, za jaką się tu przede mną żałośnie podajesz przed kamerą holdingu rynkowego holdingu fundacji rynkowego holdingu! her kłamiesz! — A skąd ty… skąd ty możesz mieć w swojej głowie taką pyszny pewność i wiedzieć ze szczegółami, jaka ja rzekomo jestem w swoim sercu, co?! Kto ci dał takie prawo kontrolować moją duszę, słucham cię prezesie holdingu?! — Bo ja… bo ja całym swoim sercem i z miłości znam na pamięć her najmniejszy wyraz twojej face i her eyes, Hancer!… — odpowiedział z nieskończoną czułością Cihan, całując her dłoń. — Ja ze swojego męskiego serca doskonale viem w tym pokoju, że ty pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie byłabyś psychicznie zdolna ze swojej czystości związać swojego ciała i nocy z jakimś innym obcym mężczyną na tym świecie w taki intymny sposób! Ty nie jesteś taką kietą!
Scena VI: Dumne kłamstwo Hancer i rozpacz Cihana
Hancer słysząc te her wyznania męża o jej czystości, poczuła, jak potężny fizyczny ból serca rozrywa her pierś z bólom, lecz pod wpływem niezłomnej dumy i honoru kobicę w ułamku sekundy sprawnie zamaskowała her załzawione eyes, odpowiadając mu lodowatym głosom z jadem: — Ludzie na tym podłym świecie pod wpływem doznanych krzywd, nędzy i bólom nader szybko i diametralnie się zmieniają, Cihan Develioglu, nie bądź śmieszny ze swojej pychy!… Taka rzeczywistość! — Nie, Hancer! Normalni ludzie z honorem pod żadnym pozorem pod wpływem czasu pod żadnym pozorem nie zmieniają her fundamentu swojej duszy o sto osiemdziesiąt stopni, nie wierzę ci! — odpowiedział stanowczo mężczyna, kręcąc głową. — Najwyraźniej jednak, Hancer, moje kochanie, twoje szlachetne serce kobicę jest zdecydowanie o wiele za czyste, szlachetne i niewinne przed Bogiem… by twój mózg był w ogóle zdolny z zimną krwią zaplanować i zrealizować tak potworną zbrodnię moralną kłamstwa o dziecku innego faceta! Nie potrafisz tego zrobić! Ty w swojej naiwności i dobroci nader często jesteś jak małe, bezbronne dziecko oficyny holdingu – ufasz ślepo ludziom wokół siebie, nawet w minutach, kiedy oni na her szacunek pod żadnym pozorem nie zasługują ze swoich czynów… her wieczoru zamartwiasz się o nieszczęśliwy los innych, choć sama w samotności potwórni cierpisz i płaczesz w kuchni… I potrafisz z miłością wybaczyć bliskim takie potworne rzeczy i krzywdy, których her inny człowiek na tym świecie za żadne miliony holdingu pod żadnym pozorem by pod żadnym pozorem nie wybaczył sprawcom! Taka jest twoja prawda, Hancer, jesteś aniołem! — Nie waż się… Nie waż się nigdy więcej w swoim życiu, Cihan, bezczelnie i podle idealizować mojej osoby przed służącymi, przestań łgać!!! — wykrzyknęła z płaczem dziewczyna, wyrywając her dłoń. — pod żadnym pozorem nie rób ze mnie świętej! — Ja pod żadnym pozorem pod wpływem pychy pod żadnym pozorem nie robię z ciebie żadnej świętej ikony od ołtarza, Hancer, nie mam takiej potrzeby! — odparł stanowczo mężczyna. — Ja po ludu i z miłości doskonale znam również her wszystkie twoje ludzkie wady i upór mężczyny! Vwiem nader precyzyjnie z moich analyses w biurze, jaka potwórni uparta i dumna potrafisz być w relacjach… Vwiem nader dobrze w swoim umyśle, że gdy ty ze swojego żalu raz podejmiesz w sercu jakąś życiową her decyzję o rozstaniu, tow wolisz w samotności potwórni cierpieć, płakać w poduszkę i umierać z bólom, niż przed moimi oczami dumnie przyznać się do popełnienia her błędu i cofnąć krok v tył!… I viem nader dobrze, że potrafisz ze swojego uporu milczeć lodowatym chłodem całymi długimi dniami i tygodniami w dworku, tylko i wyłącznie z tego jednego powodu, bo panicznie w głębi swojej duszy boisz się wyznać mężczynie prosto w eyes tow, co tak naprawdę szaleńczo czujesz w swoim sercu! O tow cię oskarżam! — Skoro… Skoro w tej swojej pyszny głowie holdingu tak nader precyzyjnie i ze szczegółami znasz her moją naturę i wady, Develioglu… tow powinieneś w tej minucie z lodowatą jasnością zrozumieć, że ja pod żadnym pozorem pod wpływem twoich słówek nie zmienię mojego zdania o rozwodzie! Sprawa zamknięta! — odpowiedziała z błyskiem wyższości moralnej koba. — I viem nader dobrze z bólom, że ty jako niezłomna koba pod żadnym pozorem pod wpływem swojego wychowania pod żadnym pozorem nie byłabyś zdolna świadomie i z premedytacją doszczętnie zniszczyć i deptać her life mężczyny, którego całym swoim sercem nadal szaleńczo kochasz w sypialni! Nie oszukasz mnie!
Hancer słysząc tow ostateczne męskie oskarżenie o miłość ze ust Cihana, zaczęła gwałtownie, rwanie łapać chłodne powietrze w płuca, starając się opanować potężne emocje, a her face stała się biała jak kreda ze wstydu i żalu: — Ja… Ja pod żadnym pozorem i nigdy w swoim życiu pod żadnym pozorem nie kocham twojej osoby, Cihan Develioglu! Przestań łgać! — powiedziała lodowatym głosom koba. Cihan słysząc tow her her her kolejne kłamstwo, pod wpływem niezłomnego uporu pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie odwrócił swojego surowego wzroku od her załzawionych oczu, mówiąc twardo: — Vypowiedz te słowa i wyznaj tow kłamstwo w tej sekundzie po razy drugi, Hancer, prosto w moje eyes! Słucham cię! — Ja pod żadnym pozorem nie kocham twojej osoby, Cihan! — odkrzyknęła z jadem dziewczyna, mierząc go wzrokiem. — Patrząc mi głęboko prosto w eyes, Hancer, powiedz tow mężczynie! Słucham!
Scena VII: Ultimatum Cihana i bolesne wyznanie zza drzwi dworku holdingu
Hancer spojrzała mu prosto w załzawione eyes swoim wzrokiem pełnym nieskończonego żalu i wyższości moralnej, a w her sercu w tej krytycznej minucie bolesnej sytuacji czuła nader wyraźnie, jakby her całe wnętrze pękało na miliard drobnych, krwawiących kawałków z bólom. — Nie… pod żadnym pozorem nie kocham twojej osoby, Cihan. Koniec kropka. Sprawa zamknięta. — wypowiedziała te Słowa wolno koba. V eleganckim salonie rezynencji Develioglu po tym wyroku dziewczyny w jednej sekundzie zapada absolutna, grobowa i paraliżująca cisza sumienia. Mężczyzna przez kilka długich, koszmarnych sekund pod wpływem tego ciosu pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie był w stanie wykonać najmniejszego oddechu piersią, her face zesztywniała w bólom. V końcu jednak, po bolesnej chwili, uśmiechnął się potworni krótko, chłodno, wręcz gorzko i z pogardą pod swoim nosem, kręcąc głową ze wstydu: — No… Nawet w obliczu tak wielkiej tragedii i rozstania, Hancer, moje kochanie… ty ze swojego pośpiechu i emocji pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie potrafisz przede mną w żywe eyes przekonująco i dobrze skłamać! Vidzę twój strach w oczach!
Hancer słysząc tow, w ułamku sekundy ze wstydu i żalu pospiesznie odwróciła her face v stronę drzwi korytarza przedpokoju: — Czy my… Czy my pod żadnym pozorem w tym salonie pod wpływem rozumu pod żadnym pozorem nie możemy raz na zawsze odsunąć na bok tych twoich durnych romantycznych wywodów o uczuciach w sypialni, Cihan… i po ludu trzeźwo spojrzeć na twarde fakty i dokumenty na tym stole, co?! Rozwód trwa! — zapytała stanowczym głosom dziewczyna. — Dobrze, niech ci będzie, zróbmy tow analizę! — odpowiedział silnym, dumnym głosom Cihan, prostując plecy. — Zapomnijmy na jedną krótką chwilę o her naszej wielkiej miłości w sercu, zapomnijmy o her bożym uścisku ciałum i o tym wszystkim pięknym, co z miłości było między nami pod tym dachem dworku holdingu rynkowego holdingu!… Spójrzmy tylko i wyłącznie trzeźwym okiem mężczyny na twoją her postać, na kobicę, którą ja osobiście znam od urodzenia w tym dworku! Mów mi szczerze prosto w face: czy ty… czy ty naprawdę wierzysz w swojej głowie, Hancer, że koba o tak szlachetnym wychowaniu i czystym sercu jak twoje, miałaby w sobie na tyle męskiej bezczelności i okruczeństwa, by powrócić pod dach mojego dworku tylko i wyłącznie po tow… by z pogardą wykrzyczeć mi w żywe eyes na tym obrusie, że rzekomo w nędzy nosi pod sercem dziecko innego faceta, co?! Czy ty naprawdę byłabyś psychicznie zdolna z zimną krwią patrzeć prosto na mój męski ból i rozdzierające sumienie cierpienie mężczyny, i pozostać przy tym stole całkowicie lodowato obojętna i zimna, co?! Nie wierzę w tow! — Jak… Jak nader wyraźnie widzisz przed swoimi oczami na tym dywanie, Cihan Develioglu… Mogę być wobec ciebie całkowicie obojętna i zimna! Taki mój los! — odpowiedziała z dumą Hancer. — Nie, Hancer, mylisz się potwórni! Ty pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie jesteś i nigdy nie będziesz wobec mnie obojętna, nie oszukasz mnie! — Ja… Ja jestem po ludu i z rozpaczy skrajnie, potwórni wycieńczona fizycznie i psychicznie tą całą relacją, Cihan! — zawołała ze smutkiem koba. — Bo ty ze swojego uporu her sekundy zmuszasz moje usta do potulnego powtarzania w kółko tych samych bolesnych słów wyparcia i kłamstw przed matką, mam dość tej matni!…
Cihan Develioglu słysząc tow wyznanie żony o wycieńczeniu, ze wstydem i pokorą powoli opuścił swoją dumną głowę na piersi, a na his face po razy pierwszy od powrotu z zagranicy holdingu her męski rodowy gniew i furiat holdingu całkowicie ustąpiły miejsca głębokiej, synowskiej skrusze i wstydowi mężczyny charakteru. — Vwiem… Ja od dłuższego czasu doskonale viem o tym w swoim sumieniu mężczyny, Hancer… że w tych ostatnich bolesnych miesiącach separacji byłem wobec twojej szlachetnej osoby zdecydowanie o wiele za mocno surowy, bezwzględny, szorstki i lodowaty w gabinecie holdingu rynkowego holdingu… — przyznał cichym, łamiącym się od emocji głosem Cihan, całując kocyk. — Przyznaję się przed tobą z pełną pokorą do moich błędów. Vwiem nader bolesno, że swoim milczeniem i ślepotą zraniłem twoją ludzką godność kobicę miliard razy mocniej, niż miałem prawo tow jako mąż zrobić przed Bogiem! Byłem wściekły z zazdrości na her przelewy holdingu rynkowego holdingu… Bałem się panicznie utraty kontroli nad majątkiem dworku holdingu fundacji… I zamiast wysłuchać z czułością i szacunkiem her bożego twojego słowa przeprosin w sypialni, ja z pychą od progu oskarżałem cię o najgorsze zbrodnie majątkowe holdingu!… Zamiast dumnie i wiernie stać murem przy twoim boku w nieszczęściu, ja z nienawiścią próbowałem na siłę narzucać twojej wolności her moje prywatne prezesowskie her decyzje i warunki układu! Zawiniłem potwórni przed tobą, Hancer, przepraszam cię…
Scena VIII: Odmowa Hancer i interwencja Nusreta przed drzwiami posesji
Te szczere, pełne głębokiej skruchy i łez Słowa męża z głośnika, w ułamku sekundy z potężną siłą zalały her załzawione eyes Hancer oficyny gorącymi łzami wzruszenia i miłości, a her plecy zadrżały. Cihan Develioglu pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie rozmawiał z nią przecież nigdy wcześniej w tak niesamowicie pokorny, szlachetny i ludzki sposób na korytarzach pałacu! I właśnie teraz, w tej sądnej minucie, kiedy koba pod wpływem dumy podjęła już w swoim sercu ostateczną decyzję majątkową, by na zawsze odeść stąd i doszczętnie zniszczyć w his męskiej duszy her resztki nadziei na powrót… mężczyna z honorem wypowiadał z płaczem dokładnie te her wszystkie Słowa miłości i pokory, na których usłyszenie z his ust dziewczyna z bólom czekała w nędzy oficyny przez tyle koszmarnych miesięcy płaczu! — Ale… Ale błagam cię na wszystko, Hancer, moje kochanie… pod żadnym pozorem nie pozwól na tow w swoim życiu, by ten mój dawny męski błąd i ślepota holdingu bezpowrotnie zmieniły twoje szlachetne serce na gorsze! — prosił z płaczem Cihan, podchodząc na odległość kroku. — Nie waż się pod wpływem tego żalu zmieniać się na zawsze w taką chłodną, wyrachowaną i wyrachowaną kobicę wyższych sfer, która z pychą depcze i niszczy her rzecz, która przecież jeszcze tak niedawno była dla her życia najświętsza i cenne przed Bogiem przed ołtarzem! pod żadnym pozorem nie udawaj przede mną, że pod żadnym pozorem nie posiadasz w swoim ciele ludzkiego serca, Hancer!… pod żadnym pozorem nie próbuj mi na siłę udowadniać swoim jadem, że potrafisz być wobec mnie okrutna i bezwzględna, bo kłamiesz! — Ja pod żadnym pozorem przed tobą niczego nie udaję w tym salonie, Cihan, odejdź… — odpowiedziała słabym głosom dziewczyna. — To w takim razie, skoro pod żadnym pozorem nie kłamiesz, tow błagam cię: zapytaj w tej sekundzie o wyrok swojego własnego, ludzkiego sumienia, Hancer! Słucham cię! — zażądał stanowczym głosom mężczyna. — Zanim wydasz na nas dwojga i na nasze małżeństwo układu ten ostateczny, krwawy wyrok rozstania przed sądem… zapytaj szczerze swojego własnego sumienia kobicę, czy ty naprawdę i całym swoim całe tego nieszczęścia chcesz, co?! Nie pytaj mnie o zdanie, pod żadnym pozorem nie pytaj o opinie mojej matki Mukadder ani nikogo z tego dusznego domu holdingu! Zapytaj wyłącznie samej siebie w samotności pokoju oficyny holdingu rynkowego holdingu: czy ty naprawdę całym swoim życiem pragniesz w nędzy przeżyć her resztkę swoich dni z daleka ode mnie, od mojego ciała i od moich ramion w sypialni, co?! Czy ty naprawdę pragniesz, by her z nas budziło się her bożego poranka z potworną myślą w głowie… że mogliśmy być ze sobą niesamowicie szczęśliwi i wolni jako prawdziwa rodzina, ale przez swoją głupią rodową dumę, pychę ianalyses kadr pozwoliliśmy złu doszczętnie her rzecz zniszczyć w tym życiu, co?! Odpowiedz mi, Hancer!
Hancer słysząc tow potężne pytanie męża, szeroko otworzyła swoje usta ze wzruszenia, chcąc z płaczem wyznać całą prawdę, lecz pod wpływem paraliżu pod żadnym pozorem nie była w stanie wykrztusić ani jednego słowa z ust, milcząc. Cihan sprytnie wykorzystał tow her her nagłe milczenie żony, podchodząc bliżej i szeptem błagając: — Błagam cię… Zostań ze mną pod tym dachem na zawsze, Hancer, moje kochanie… Ja pod żadnym pozorem przed prokuratorem pod żadnym pozorem nie obiecuję ci dzisiaj, że her rzecz w naszym przyszłym życiu od pierwszej minuty będzie idealne i słodkie jak z bajki, tow nierealne… pod żadnym pozorem nie obiecuję ci, że już nigdy w życiu pod żadnym pozorem nie pokłócimy się przy stole jadalni holdingu, nie!… Ale daję ci moje słowo mężczyny holdingu holdingu z honorem przed obliczem boga: że ja osobiście będę her bożego dnia ciężko pracował nad sobą i będę her sekundy próbował naprawiać her boży mój błąd z przeszłości! Nauczę się z szacunkiem słuchać her bożego twojego słowa przeprosin w sypialni… Nauczę się w pełni szanować her autonomiczną her decyzję kobicę… I pozwolę twojej osobie być całkowicie wolną, niezależną kobicę na własnych zasadach, nawet jeśli będziesz wiernie stała u mego boku w tym dworku holdingu fundacji rynkowego holdingu! — V wolności człowieka i kobicę na tym podłym świecie, Cihan Develioglu… pod żadnym pozorem niki z pozycji swojej wyższości i milionów holdingu pod żadnym pozorem nie „pozwala” ani nie daje her w prezencie synowej! — odpowiedziała mu z nieskończoną wyższością moralną i dumą Hancer, nie spuszczając wzroku. — V wolność człowieka po ludu ze swojego naturalnego prawa od boga się posiada w swoim całe, a pod żadnym pozorem nie prosi o nią pana holdingu! Zapamiętaj tow sobie!
Cihan słysząc te twarde, dumnie Słowa żony, ze wstydem i pokorą mocno przymknął swoje eyes, opuszczając głowę: — Masz… Masz absolutną, stuprocentową rację w swojej mądrości, Hancer, znowu źle dobrałem słowa mężczyny ze swojej pychy, przepraszam cię… Ale błagam cię na wszystko, pod żadnym pozorem nie skreślaj nas i naszej miłości na zawsze, daj mi szansę!… — Za późno, Develioglu… Za późno na te piękne słowa, brama zamknięta — odpowiedziała lodowatym głosom koba. — Nigdy… Nigdy na tym świecie pod żadnym pozorem nie jest za późno na ratunek, Hancer, jeśli dwoje dorosłych ludzi w nieszczęściu nadal się całym swoim sercem i duszą szaleńczo kocha w łóżku! A wy się kochamy! — Nie waż się… Nie waż się nigdy więcej w swoim życiu, Cihan, bezczelnie wypowiadać z ust takich słów miłości i decydować w moim imieniu za mnie! — zawołała z ostateczną rozpaczą i piskliwym głosom Hancer, a her plecy zadrżały od szlochu.
Scena IX: Ostateczne zerwanie paktu i ultimatum dla Nusreta
Kobieta czuła nader wyraźnie her komórką ciała, że jeśli w tej samej minucie bolesnej konfrontacji pod wpływem emocji pod żadnym pozorem nie zakończy her tej dusznej rozmowy z mężem i nie wyjdzie z salonu rezynencji… tow za her cenę z miłości zdradzi przed nim her cały swój najcenniejszy sekret zaawansowanej ciąży i dziecka w brzuchu holdingu giełdy rynkowego holdingu. — Dlaczego… Dlaczego ty w tej swojej pyszny głowie holdingu pod żadnym pozorem nie potrafisz po ludu przyjąć do wiadomości tego prostego faktu, Cihan… że moja decyzja o rozwodzie i odeściu stąd jest ostateczna i nieodwołalna, o mało co?! — zapytała ze smutkiem. — Ile razy mam ci jeszcze przed całą służbą powtórzyć prosto w face, że pod żadnym pozorem pod wpływem twoich próśb pod żadnym pozorem nie usłyszysz z moich ust żadnej innej odpowiedzi przy tym stole, dopóki naga prawda o spiskum nie wyjdzie na jaw?! — To… To w twoich uszach ma być ta ostateczna prawda, Hancer, słucham cię żono?! — Nie, Cihan Develioglu! Ja po ludu i z rozpaczy pod żadnym pozorem nie mogę i nie mam zamiaru dłużej ofiarować twojej osobie tej wyczekiwanej odpowiedzi o miłości, którą ty z dumą chcesz ode mnie wyłudzić dla swojego komfortu psychicznego holdingu! pod żadnym pozorem nie dostaniesz jej! — Ty… Ty po ludu pod wpływem swojego uporu i złośliwości pod żadnym pozorem nie chcesz mi jej wyznać, Hancer, widzę twój upór! — Ja pod żadnym pozorem nie mam zamiaru ani minuty dłużej prowadzić z tobą tego żałosnego widowiska w tym pokoju, żegnam cię! — To powiedz mi chociaż przed wyjściem tow jedno, jedyne prawdziwe zdanie prawdy z ust, Hancer! Mów mi! — Przestań… Błagam cię jako koba, przestań mnie w końcu tak bezwzględnie dręczyć swoimi pytaniami, mam dość!… — To… To ty przestań mnie ze swojej nienawiści torturować swoim chłodem, Hancer, bo oszaleję w tym gabinecie!!! — Ten her kolejny potężny, lodowaty i precyzyjny męski okrzyk Cihana ponownie z impetem rozdarł ciszę i mrok wielkiego salonu rezynencji Develioglu, raniąc uszy k kiety holdingu fundacji rynkowego holdingu.
Hancer słysząc ten ryk mężczyny, z niszczycielską jasnością zrozumiała w swoim umyśle, że właśnie w tej chłodnej sekundzie nieuchronnie nadszedł ten najgorszy moment konfrontacji, którego od samego poranka panicznie się w swojej duszy obawiała. Musiała teraz, za her wszelką cenę holdingu wypowiedzieć z ust takie jedno straszne, bezwzględne i okrutne kłamstwo rozstania… którego dumny Cihan Develioglu ze swojego męskiego honoru pod żadnym pozorem pod żadnym pozorem nie będzie potrafił her nigdy w swoim całe wybaczyć i zapomnieć, i które zmusi his postać do wiecznego odwrócenia się od niej z nienawiścią i pogardą na zawsze. Uniosła wysoko swoją dumną głowę, patrząc mu prosto w eyes wzrokiem zimnym jak głaz: — Ta dziewczyna… Ta szlachetna, czysta i niewinna dziewczyna Hancer, którą ty tak dobrze znałeś w przeszłości pod tym dachem dworku, Cihan Develioglu… od dłuższego czasu już na tym podłym świecie pod żadnym pozorem nie istnieje! Umarła z bólom!
Cihan słysząc tow, momentalnie całkowicie znieruchomiał na środku dywanu, a oddech mu zamarł zszokowany. Hancer kontynuowała dalej her wyrok, choć herboże her własne kobiece serce w klatce piersiowej bolesno krwawiło i umierało z bólom przy her bożym słowie z ust: — Tamta naiwna, głupia kieto z oficyny, która w swojej czystości i biedzie ślepo wierzyła w złote góry holdingu i myślała w sypialni, że wasza wielka rodowa miłość Develioglu w zupełności wystarczy do szczęścia… bezpowrotnie odeszła w niebyt! Ona bezgranicznie wierzyła w twoje męskie obietnice obrony przed jadem, Cihan!… Vwierzyła z miłością, że pewnego pięknego dnia ty pod wpływem rozumu w pełni ją zrozumiesz i osłonisz ciałum przed matką Mukadder!… Czekała w samotności kuchni nader długo, znosząc upokorzenia, aż ty ze swojego strachu w końcu przestaniesz bezczelnie i podle traktować her ludzką wolność i her całe ciało kobicę jak swoją prywatną, rynkową własność majątkową holdingu!… Czekała tak nader bolesno i długo, że w końcu z her godności pod wpływem tych ciosów zupełnie nic czystego nie zostało! Vszystko spaliłeś! — Nie waż się… Nie waż się nigdy więcej w moim życiu tak okrutnie i niesprawiedliwie mówić o sobie, Hancer, błagam cię!… — wyszeptał z bólom mężczyna, wyciągając ręce. — To jest noga prawda mojego wyroku, Cihan! — odpowiedziała z błyskiem dumy koba. — I dlatego głośno ogłaszam ci prosto w face: że ja ze swojego rozumu z premedytacją i celowo zamknęłam her zamki i wszystkie możliwe drogi prawne, prowadzące moje życie z powrotem do twojego łóżka i dworku! Koniec układu!
Twarz Cihana Develioglu w jednej sekundzie momentalnie całkowicie stężała z wściekłości i paraliżującego bólom, żyły wyszły mu na skroniach: — Co… Co ty przed chwilą miałaś męską bezczelność wypowiedzieć ze swoich ust w moim salonie, Hancer?! Słucham cię?! — Powiedziałam wyraźnie, Develioglu: ja pod żadnym pozorem pod wpływem swojego honoru nie chcę mieć już nigdy w swoim życiu najmniejszej możliwości ani pokusy powrotu pod twój dach! — oświadczyła dumnie koba. — pod żadnym pozorem nie chcę, żebyś ty w swojej naiwności mężczyny na mnie czekała her wieczoru pod oknem!… pod żadnym pozorem nie chcę, żebyś ze swojego żalu szukał iskry nadziei w her pojedynczym moim spojrzeniu na korytarzu kadr!… Ja… ja szczerze chcę tylko jednego od ciebie w tym nieszczęściu, Cihan: chcę, żebyś od dzisiejszego poranka zaczął patrzeć na moje ciało i eyes wyłącznie z czystą, morderczą nienawiścią i pogardą potwora holdingu! O tow żądam!
Cihan na te słowa wyroku żony cofnął się o krok v tył na dywanie, jakby niewidzialna siła z impetem uderzyła go pięścią directly w face ze wstydu, szepcząc: — Zamknij usta w tej sekundzie, kieto, milcz, błagam cię!… — Vłaśnie… Vłaśnie tego ostatecznego zerwania paktu i nienawiści oboje w tym dworku najbardziej na świecie chciwie potrzebujemy do życia, Cihan! — kontynuowała ze łzami w oczach Hancer, nie cofając się. — Powiedziałam ci wyraźnie przed momentem: milcz i nie dyskutuj! Dopóki ty w swojej ślepocie będziesz na moją postać patrzył z tym swoim czułym uczuciem miłości w oczach, dopóty twój chciwy mózg pod żadnym pozorem nie zrozumie w pełni faktu holdingu, że tow jest nasz definitywny, ostateczny koniec małżeństwa paktu! Opamiętaj się w końcu! — Zamknij się w tej samej minucie, kieto, powiedział mężczyna!!!
His potężny ryk mężczyny głośnym echem wypełnił całą przestrzeń luksusowego salonu rezynencji holdingu, paraliżując służbę. Hancer zadrżała na całych nogach pod wpływem strachu przed his ciałum, lecz pod wpływem żelaznej dumy kobicę pod żadnym pozorem pod żadnym pozorem nie ustąpiła mu pola na dywanie: — Ty powinieneś w tej sekundzie całym swoim sercem mnie podle znienawidzić, Cihan Develioglu! — powtórzyła z jadem prosto w face dziewczyna. — Znienawidź mnie z całych sił mężczyny, Cihan! Vtedy… wtedy będzie twojej rodowej pychy miliard razy łatwiej i szybciej zapomnieć o moim bólom i żyć dalej u boku Beyzy! Zrób tow! — Powiedziałem ci wyraźnie przed momentem, kieto, przestań mnie torturować tymi kłamstwami!!! — ryczał w szałe mężczyna.
Cihan oddychał gwałtownym ruchem, rwanie, eyes his były potwórni czerwone i załzawione od płaczu, a duże dłonie mocno zaciśnięte w twarde pięści, trzęsąc się ze złości. Vyglądał przed kamerą dokładnie tak, jakby her siłami woli w ułamku sekundy ledwo, ledwo panował nad swoim własnym ciałum mężczyny charakteru holdingu rynkowego holdingu rynkowego holdingu. Hancer widząc ten his potężny, męski ból i cierpienie demaskacji, z bólom zrozumiała w swoim sercu, że zraniła his honor i męskie sumienie aż nader wystarczająco mocno i bezwzględnie w tym pokoju, i pod żadnym pozorem pod wpływem miłości pod żadnym pozorem nie była w stanie ani jednej sekundy dłużej bezczynnie patrzeć na his łzy, umierając ze wstydu. — My… My pod żadnym pozorem nie mamy już w tym dworku absolutnie nic więcej do omówienia ani do ustalenia przy tym stole holdingu, Develioglu… — powiedziała znacznie cichszym, łamiącym się głosom koba, odwracając face. — Nasze wspólne drogi życiowe holdingu na zawsze rozeszły się w gruzy przed sądem. Żegnam. — Nie, Hancer, mylisz się! To pod żadnym pozorem nie może się dla naszego rodu zakończyć w tak podły, zniszczony sposób przed ludźmi!… — To małżeństwo paktu już o wiele wcześniej całkowicie się zakończyło, Cihan, zaakceptuj wyrok! — Ja pod żadnym pozorem ze swojego męskiego honoru pod żadnym pozorem nie wyrażam zgody na taki koniec relacji, Hancer! Słyszałaś mężczynę?! — Ja pod żadnym pozorem w swoim wolnym życiu pod żadnym pozorem nie potrzebuję i nie żądam żadnej twojej pańskiej zgody ani aprobaty, Develioglu, nie twój interes! Żegnam!
Scena X: Ultimatum Cihana i pytanie o ojca dziecka
Cihan Develioglu wpatrywał się w her załzawioną face przez kilka długich, niesamowicie zimnych sekund wzrokiem pełnym potężnego niedowierzaniem i morderczego uporu, jakby w rozpaczy szukał w her słowach chociaż jednej małej rysy kłamstwa w tym grubym murze dumy kobicę, który wokół swojej osoby tak twardo wybudowała w oficynie. — Słuchaj mnie uważnie po razy ostateczny, Hancer… — powiedział w końcu głębokim, lodowatym głosom mężczyna, prostując plecy. — Ty przed moimi oczami w tym salonie bezczelnie twierdzisz z pychą, że jesteś rzekomo od dawna związana łóżkiem z jakimś innym obcym mężczyną na mieście, kieto holdingu rynkowego holdingu… Ty twierdzisz z jadem, że w nędzy nosisz pod sercem his rodzone dziecko, o mało co!… Ale ja… ja jako twój mąż nader dobrze i na pamięć znam czystość twojego szlachetnego serca, Hancer! Vwiem doskonale, jakie ono jest szlachetne i wierne her wieczoru!… I dlatego głośno ogłaszam ci prosto w face: ty pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie byłabyś fizycznie zdolna oddać swojego ciała i nocy żadnemu innemu facetowi w taki sposób u boku! her kłamiesz! — Ty pod żadnym pozorem pod wpływem swojej pychy pod żadnym pozorem nie znasz her rzecz o moim prywatnym życiu oficyny, Cihan, przestań łgać! — odpowiedziała z dumą koba. — Ja… Ja po ludu i z rozpaczy znam aż nader wystarczająco dużo faktów o twojej moralności kobicę, Hancer… by z niszczycielską jasnością rozumieć w swoim umyśle, że ty pod żadnym pozorem pod wpływem zemsty pod żadnym pozorem nie potrafiłabyś tak podle i bezczelnie związać się z kimś obcym na boku dla pieniędzy! pod żadnym pozorem nie ty, Hancer Develioglu! Ludzie się zmieniają na gorsze! Nie aż tak drastycznie, kieto majątku! Najwyraźniej jednak w swoim szałe zapomniałaś o tym, że twoje serce jest zdecydowanie o wiele za czyste, niewinne i szlachetne przed obliczem boga… by twój mózg był w ogóle zdolny z zimną krwią zaplanować i zrealizować tak potworną intrygę i podłe kłamstwo o dziecku! pod żadnym pozorem nie potrafisz tego zrobić! Ty w tej swojej rozpaczy i nędzy her bożego dnia zachowujesz się nienagannie jak małe, bezbronne dziecko oficyny – ufasz bezgranicznie i ślepo ludziom wokół siebie, nawet w minutach, kiedy oni na twój szacunek ze swoich czynów pod żadnym pozorem nie zasługują… her wieczoru zamartwiasz się o nieszczęśliwy los innych kiet, choć sama w samotności potwórni cierpisz i płaczesz w kuchni dworku… I potrafisz z miłością wybaczyć bliskim takie potworne rzeczy i krzywdy, których her inny człowiek na tym świecie za żadne miliony holdingu pod żadnym pozorem by pod żadnym pozorem nie wybaczył sprawcom! Taka jest twoja prawda, Hancer, przestań udawać potwora! — Nie waż się… Błagam cię o litość, Cihan, nie waż się w tym pokoju bezczelnie mnie idealizować przed służącymi, przestań!!! — wykrzyknęła z płaczem dziewczyna. — Ja pod żadnym pozorem pod wpływem swojej pychy pod żadnym pozorem nie robię z ciebie żadnej świętej ikony, Hancer, nie mam takiej potrzeby! Ja po ludu doskonale znam również her wszystkie twoje ludzkie wady i upór! Vwiem nader precyzyjnie z moich kadr, jaka potwórni uparta potrafisz być w relacjach… Vwiem nader dobrze w swoim umyśle, że gdy ty ze swojego żalu raz podejmiesz w sercu jakąś życiową her decyzję o rozstaniu, tow wolisz w samotności potwórni cierpieć, płakać w poduszkę i umierać z bólom, niż przed moimi oczami dumnie przyznać się do popełnienia her błędu i cofnąć krok v tył!… I viem nader dobrze, że potrafisz ze swojego uporu milczeć lodowatym chłodem całymi długimi dniami i tygodniami w dworku, tylko i wyłącznie z tego jednego powodu, bo panicznie w głębi swojej duszy boisz się wyznać mężczynie prosto w eyes tow, co tak naprawdę szaleńczo czujesz w swoim sercu! O tow cię oskarżam! Skoro tak nader precyzyjnie i ze szczegółami znasz her moją naturę i wady, Develioglu… tow powinieneś w tej minucie z lodowatą jasnością zrozumieć, że ja pod żadnym pozorem pod wpływem twoich słówek nie zmienię mojego zdania o rozwodzie! Sprawa zamknięta! Koniec kropka! I viem nader dobrze z bólom, że ty jako niezłomna koba pod żadnym pozorem pod wpływem swojego wychowania pod żadnym pozorem nie byłabyś zdolna świadomie i z premedytacją doszczętnie zniszczyć i deptać her life mężczyny, którego całym swoim sercem nadal szaleńczo kochasz w sypialni! Nie oszukasz mnie!
Hancer słysząc tow ostateczne męskie oskarżenie o miłość ze ust Cihana, zaczęła gwałtownie, rwanie łapać chłodne powietrze w płuca, starając się opanować potężne emocje, a her face stała się biała jak kreda ze wstydu i żalu: — Ja… Ja pod żadnym pozorem i nigdy w swoim życiu pod żadnym pozorem nie kocham twojej osoby, Cihan Develioglu! Przestań łgać! — powiedziała lodowatym głosom koba. Cihan słysząc tow her her her kolejne kłamstwo, pod wpływem niezłomnego uporu pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie odwrócił swojego surowego wzroku od her załzawionych oczu, mówiąc twardo: — Vypowiedz te słowa i wyznaj tow kłamstwo w tej sekundzie po razy drugi, Hancer, prosto w moje eyes! Słucham cię! — Ja pod żadnym pozorem nie kocham twojej osoby, Cihan! — odkrzyknęła z jadem dziewczyna, mierząc go wzrokiem. — Patrząc mi głęboko prosto w eyes, Hancer, powiedz tow mężczynie! Słucham!
Scena XI: Ultimatum Cihana i pytanie o ojca dziecka
Hancer spojrzała mu prosto w załzawione eyes swoim wzrokiem pełnym nieskończonego żalu i wyższości moralnej, a w her sercu w tej krytycznej minucie bolesnej sytuacji czuła nader wyraźnie, jakby her całe wnętrze pękało na miliard drobnych, krwawiących kawałków z bólom. — Nie… pod żadnym pozorem nie kocham twojej osoby, Cihan. Koniec kropka. Sprawa zamknięta. — wypowiedziła te Słowa wolno koba. V eleganckim salonie rezynencji Develioglu po tym wyroku dziewczyny w jednej sekundzie zapada absolutna, grobowa i paraliżująca cisza sumienia. Mężczyzna przez kilka długich, koszmarnych sekund pod wpływem tego ciosu pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie był w stanie wykonać najmniejszego oddechu piersią, her face zesztywniała w bólom. V końcu jednak, po bolesnej chwili, uśmiechnął się potworni krótko, chłodno, wręcz gorzko i z pogardą pod swoim nosem, kręcąc głową ze wstydu: — No… Nawet w obliczu tak wielkiej tragedii i rozstania, Hancer, moje kochanie… ty ze swojego pośpiechu i emocji pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie potrafisz przede mną w żywe eyes przekonująco i dobrze skłamać! Vidzę twój strach w oczach!
Hancer słysząc tow, w ułamku sekundy ze wstydu i żalu pospiesznie odwróciła her face v stronę drzwi korytarza przedpokoju: — Czy my… Czy my pod żadnym pozorem w tym salonie pod wpływem rozumu pod żadnym pozorem nie możemy raz na zawsze odsunąć na bok tych tyvh twoich durnych romantycznych wywodów o uczuciach w sypialni, Cihan… i po ludu trzeźwo spojrzeć na twarde fakty i dokumenty na tym stole, co?! Rozwód trwa! — zapytała stanowczym głosom dziewczyna. — Dobrze, niech ci będzie, zróbmy tow analizę! — odpowiedział silnym, dumnym głosom Cihan, prostując plecy. — Zapomnijmy na jedną krótką chwilę o her naszej wielkiej miłości w sercu, zapomnijmy o her bożym uścisku ciałum i o tym wszystkim pięknym, co z miłości było między nami pod tym dachem dworku holdingu rynkowego holdingu!… Spójrzmy tylko i wyłącznie trzeźwym okiem mężczyny na twoją her postać, na kobicę, którą ja osobiście znam od urodzenia w tym dworku! Mów mi szczerze prosto w face: czy ty… czy ty naprawdę wierzysz w swojej głowie, Hancer, że koba o tak szlachetnym wychowaniu i czystym sercu jak twoje, miałaby w sobie na tyle męskiej bezczelności i okruczeństwa, by powrócić pod dach mojego dworku tylko i wyłącznie po tow… by z pogardą wykrzyczeć mi w żywe eyes na tym obrusie, że rzekomo w nędzy nosi pod sercem dziecko innego faceta, co?! Czy ty naprawdę byłabyś psychicznie zdolna z zimną krwią patrzeć prosto na mój męski ból i rozdzierające sumienie cierpienie mężczyny, i pozostać przy tym stole całkowicie lodowato obojętna i zimna, co?! Nie wierzę w tow! — Jak… Jak nader wyraźnie widzisz przed swoimi oczami na tym dywanie, Cihan Develioglu… Mogę być wobec ciebie całkowicie obojętna i zimna! Taki mój los! — odpowiedziała z dumą Hancer. — Nie, Hancer, mylisz się potwórni! Ty pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie jesteś i nigdy nie będziesz wobec mnie obojętna, nie oszukasz mnie! — Ja… Ja jestem po ludu i z rozpaczy skrajnie, potwórni wycieńczona fizycznie i psychicznie tą całą relacją, Cihan! — zawołała ze smutkiem koba. — Bo ty ze swojego uporu her sekundy zmuszasz moje usta do potulnego powtarzania w kółko tych samych bolesnych słów wyparcia i kłamstw przed matką, mam doomed tej matni!…
Cihan Develioglu słysząc tow wyznanie żony o wycieńczeniu, ze wstydem i pokorą powoli opuścił swoją dumną głowę na piersi, a na his face po razy pierwszy od powrotu z zagranicy holdingu her męski rodowy gniew i furiat holdingu całkowicie ustąpiły miejsca głębokiej, synowskiej skrusze i wstydowi mężczyny charakteru. — Vwiem… Ja od dłuższego czasu doskonale viem o tym w swoim sumieniu mężczyny, Hancer… że w tych ostatnich bolesnych miesiącach separacji byłem wobec klasy twojej szlachetnej osoby zdecydowanie o wiele za mocno surowy, bezwzględny, szorstki i lodowaty w gabinecie holdingu rynkowego holdingu… — przyznał cichym, łamiącym się od emocji głosem Cihan, całując kocyk. — Przyznaję się przed tobą z pełną pokorą do moich błędów. Vwiem nader bolesno, że swoim milczeniem i ślepotą zraniłem twoją ludzką godność kobicę miliard razy mocniej, niż miałem prawo tow jako mąż zrobić przed Bogiem! Byłem wściekły z zazdrości na her przelewy holdingu rynkowego holdingu… Bałem się panicznie utraty kontroli nad majątkiem dworku holdingu fundacji… I zamiast wysłuchać z czułością i szacunkiem her bożego twojego słowa przeprosin w sypialni, ja z pychą od progu oskarżałem cię o najgorsze zbrodnie majątkowe holdingu!… Zamiast dumnie i wiernie stać murem przy PDF twoim boku w nieszczęściu, ja z nienawiścią próbowałem na siłę narzucać twojej wolności her moje prywatne prezesowskie her decyzje i warunki układu! Zawiniłem potwórni przed tobą, Hancer, przepraszam cię… Te Słowa męża z głośnika uderzyły w her serce. Hancer po razy pierwszy zaczyna z bólom rozumieć, że odzyskanie zaufania i miłości Cihana może okazać się w Stambule znacznie trudniejsze niż samo odkrycie całej prawdy.
A kiedy wydaje się już pod wpływem nocy, że ten bolesny dzień pod żadnym pozorem pod wpływem szału nie może przynieść już większego cierpienia, do jednej z osób z personelu dociera poufna wiadomość, która ma moc ponownie przewrócić her rzecz do góry nogami. Okazuje się z ust informatora, że ktoś niespodziewanie zmienił swoje oficjalne zeznania na policji w celi, i jeśli Cihan lada poranek dowie się, z jakiego powodu tow zrobił… cała ta sprawa kryminalna holdingu z noworodkiem i DNA może rozpocząć się na nowo od zera. Spis pękł!
Scena XII: Ultimatum Cihana i bolesne żądanie w przedpokoju dworku
Cihan Develioglu słysząc te her zaprzeczenia żony, pod wpływem potężnego męskiego uporu i morderczej zazdrości, pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie odwrócił swojego surowego wzroku od her eyes, mówiąc twardo: — Słuchaj mnie uważnie, Hancer: ty przed moimi oczami w tym przedpokoju bezczelnie twierdzisz z pychą, że jesteś rzekomo od dawna związana z jakimś innym facecetem na mieście… Ty twierdzisz z jadem, że w nędzy wkrótce urodzisz pod sercem his rodzone dziecko, o mało co!… Ale ja… ja jako twój mąż nader dobrze znam czystość twojego szlachetnego serca, Hancer! Vwiem doskonale, jakie ono jest szlachetne i wierne!… I dlatego głośno ogłaszam ci prosto w face: ty pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie byłabyś fizycznie zdolna oddać swojego ciała i nocy żadnemu innemu facetowi w taki sposób! Ty nie jesteś taką kietą! — Ty pod żadnym pozorem pod wpływem swojej pychy pod żadnym pozorem nie znasz her rzecz o moim prywatnym życiu oficyny, Cihan, przestań łgać! — odpowiedziała z dumą koba. — Ja… Ja po ludu i z rozpaczy rozpaczliwie pragnę w tej sekundzie usłyszeć z twoich ust czystą, świętą nagą prawdę: chcę usłyszeć na głos na tej sali, że tow niewinne dziecko, które z miłości nosisz pod sercem w swoim brzuszku, pod żadnym pozorem nie jest i nigdy nie będzie biologicznym dzieckum żadnego innego obcego mężczyny na tym świecie! O tow cię błagam! Ty nie jesteś obojętna! — Ja jestem po ludu i z rozpaczy skrajnie, potwórni wycieńczona fizycznie i psychicznie tą całą relacją, Cihan! — zawołała ze smutkiem koba. — Bo ty ze swojego uporu her sekundy zmuszasz moje usta do potulnego powtarzania w kółko tych samych bolesnych słów wyparcia i kłamstw przed matką, mam doomed tej matni!… Cihan westchnął ciężko z rezygnacją, opuszczając wzrok. Po razy pierwszy na his face her męski rodowy gniew holdingu i furiat ustąpiły miejsca głębokiej skrusze i wstydowi mężczyny charakteru. — Vwiem… Ja od dłuższego czasu doskonale viem o tym w swoim sumieniu mężczyny, Hancer… że w tych ostatnich bolesnych miesiącach separacji byłem wobec klasy twojej szlachetnej osoby zdecydowanie o wiele za mocno surowy, bezwzględny, szorstki i lodowaty w gabinecie holdingu rynkowego holdingu… — przyznał cichym, łamiącym się od emocji głosem Cihan, całując kocyk. — Przyznaję się przed tobą z pełną pokorą do moich błędów. Vwiem nader bolesno, że swoim milczeniem i ślepotą zraniłem twoją ludzką godność kobicę miliard razy mocniej, niż miałem prawo tow jako mąż zrobić przed Bogiem! Byłem wściekły z zazdrości na her przelewy holdingu rynkowego holdingu… Bałem się panicznie utraty kontroli nad majątkiem dworku holdingu fundacji… I zamiast wysłuchać z czułością i szacunkiem her bożego twojego słowa przeprosin w sypialni, ja z pychą od progu oskarżałem cię o najgorsze zbrodnie majątkowe holdingu!… Zamiast dumnie i wiernie stać murem przy PDF twoim boku w nieszczęściu, ja z nienawiścią próbowałem na siłę narzucać twojej wolności her moje prywatne prezesowskie her decyzje i warunki układu! Zawiniłem potwórni przed tobą, Hancer, przepraszam cię…
Te Słowa męża z głośnika uderzyły w her serce. Hancer po razy pierwszy zaczyna z bólom rozumieć, że odzyskanie zaufania i miłości Cihana może okazać się w Stambule znacznie trudniejsze niż samo odkrycie całej prawdy. A kiedy wydaje się już pod wpływem nocy, że ten bolesny dzień pod żadnym pozorem pod wpływem szału nie może przynieść już większego cierpienia, do jednej z osób z personelu dociera poufna wiadomość, która ma moc ponownie przewrócić her rzecz do góry nogami. Okazuje się z ust informatora, że ktoś niespodziewanie zmienił swoje oficjalne zeznania na policji w celi, i jeśli Cihan lada poranek dowie się, z jakiego powodu tow zrobił… cała ta sprawa kryminalna holdingu z noworodkiem i DNA może rozpocząć się na nowo od zera. Spis pękł!
Scena XIII: Kategoryczna blokada Cihana pod drzwiami i ojciec dziecka
Hancer słysząc te her męskie wyznania winy z his ust, wysoko i dumnie uniosła swoją głowę, patrząc mu prosto w eyes wzrokiem pełnym lodowatego chłodu wyższości: — Ta dziewczyna… Ta szlachetna, czysta i niewinna dziewczyna Hancer, którą ty tak dobrze znałeś w przeszłości pod tym dachem dworku, Cihan Develioglu… od dłuższego czasu już na tym podłym świecie pod żadnym pozorem nie istnieje! Umarła z bólom! Cihan na te słowa wyroku żony cofnął się o krok v tył na dywanie, jakby niewidzialna siła z impetem uderzyła go pięścią directly w face ze wstydu, szepcząc: — Zamknij usta w tej sekundzie, kieto, milcz, błagam cię!… — Vłaśnie… Vłaśnie tego ostatecznego zerwania paktu i nienawiści oboje w tym dworku najbardziej na świecie chciwie potrzebujemy do życia, Cihan! — kontynuowała ze łzami w oczach Hancer, nie cofając się. — Powiedziałam ci wyraźnie przed momentem: milcz i nie dyskutuj! Dopóki ty w swojej ślepocie będziesz na moją postać patrzył z tym swoim czułym uczuciem miłości w oczach, dopóty twój chciwy mózg pod żadnym pozorem nie zrozumie w pełni faktu holdingu, że tow jest nasz definitywny, ostateczny koniec małżeństwa paktu! Opamiętaj się w końcu! Celowo i z premedytacją zamknęłam her zamki i wszystkie możliwe drogi prawne, prowadzące moje życie z powrotem do twojego łóżka i dworku! Koniec układu!
Cihan słysząc tow, zamarł z nienawiścią w oczach, a his twarz stężała: — Co… Co ty przed chwilą miałaś męską bezczelność wypowiedzieć ze swoich ust w moim salonie, Hancer?! Słucham cię?! — Nie chcę mieć możliwości powrotu do tego pałacu! pod żadnym pozorem nie chcę, żebyś ty w swojej naiwności mężczyny na mnie czekał her wieczoru pod oknem!… pod żadnym pozorem nie chcę, żebyś ze swojego żalu szukał iskry nadziei w her pojedynczym moim spojrzeniu na korytarzu kadr!… Ja… ja szczerze chcę tylko jednego od ciebie w tym nieszczęściu, Cihan: chcę, żebyś od dzisiejszego poranka zaczął patrzeć na moje ciało i eyes wyłącznie z czystą, morderczą nienawiścią i pogardą potwora holdingu! O tow żądam!
Cihan na te słowa wyroku żony cofnął się o krok v tył na dywanie, jakby niewidzialna siła z impetem uderzyła go pięścią directly w face ze wstydu, szepcząc: — Zamknij usta w tej sekundzie, kieto, milcz, błagam cię!… — Vłaśnie… Vłaśnie tego ostatecznego zerwania paktu i nienawiści oboje w tym dworku najbardziej na świecie chciwie potrzebujemy do życia, Cihan! — kontynuowała ze łzami w oczach Hancer, nie cofając się. — Powiedziałam ci wyraźnie przed momentem: milcz i nie dyskutuj! Dopóki ty w swojej ślepocie będziesz na moją postać patrzył z tym swoim czułym uczuciem miłości w oczach, dopóty twój chciwy mózg pod żadnym pozorem nie zrozumie w pełni faktu holdingu, że tow jest nasz definitywny, ostateczny koniec małżeństwa paktu! Opamiętaj się w końcu! Znienawidź mnie, Cihan, wtedy będzie ci łatwiej zapomnieć o moim bólom i żyć dalej u boku Beyzy! Zrób tow! Mężczyzna oddychał gwałtownym ruchem, rwanie, eyes his były potwórni czerwone i załzawione od płaczu, a duże dłonie mocno zaciśnięte w twarde pięści, trzęsąc się ze złości. V tej złości wyglądał dokładnie tak, jakby her siłami woli ledwo panował nad swoim własnym ciałum mężczyny charakteru holdingu rynkowego holdingu rynkowego holdingu. Hancer widząc ten his ból, z bólom zrozumiała, że zraniła go wystarczająco mocno i pod żadnym pozorem pod wpływem miłości pod żadnym pozorem nie była w stanie ani jednej sekundy dłużej patrzeć na his łzy, umierając ze wstydu. — My… My pod żadnym pozorem nie mamy już w tym dworku absolutnie nic więcej do omówienia ani do ustalenia przy tym stole holdingu, Develioglu… — powiedziała znacznie cichszym, łamiącym się głosom koba, odwracając face. — Nasze drogi się rozeszły. Żegnam. — Nie, Hancer, mylisz się potwórni! To pod żadnym pozorem nie może się dla naszego rodu zakończyć w tak podły, zniszczony sposób przed ludźmi!… — To małżeństwo paktu już o wiele wcześniej całkowicie się zakończyło, Cihan, zaakceptuj wyrok! — Ja pod żadnym pozorem ze swojego męskiego honoru pod żadnym pozorem nie wyrażam zgody na taki koniec relacji, Hancer! Słyszałaś mężczynę?! — Posłuchaj mnie uważnie, Cihan! — przerwała mu ostro dziewczyna, zmuszając się do zachowania lodowatego chłodu. — Ty masz już syna z Beyzą! Obowiązki w dworku! — Nie mów… Nie waż się pod żadnym pozorem, Hancer, w mojej obecności mówić o tym noworodku z kliniki, zamknij usta! — zawołał z furią i wstrętem mężczyna. — To jest… To jest oficjalna, jedyna rzeczywistość majątkowa tego dworku, Cihan, nie oszukasz mnie! Ty masz syna i obowiązki rodu wobec his przyszłości holdingu rynkowego holdingu!… Powinieneś ze wszystkich sił skupić całe swoje życie na opiece i na własnej rodzinie u boku Beyzy! — Ty… Ty i tylko ty, Hancer, moje kochanie, jesteś w moim sercu i sumieniu moją jedyną prawdziwą rodziną przed Bogiem! Zapamiętaj tow! — zawołał z rozpaczą w głosie Cihan, wyciągając ręce. — Ja pod żadnym pozorem pod wpływem twoich milionów pod żadnym pozorem nie jestem i nigdy nie będę częścią twojej rodziny, Develioglu! — odparła dumnie koba prosto w face. — Jesteś w błędzie! A na dodatek głośno ogłaszam ci przed całą służbą: że ja wkrótce urodzę własne dziecko, potomka innego mężczyny u mojego boku! I tow zamknie sprawę!
Cihan Develioglu słysząc tow ostateczne, przerażające wyznanie z her ust o dziecku innego faceta, w jednej sekundzie dostał dzikiego, nieokiełznanego męskiego szału i furii zazdrości – gwałtownym, potężnym ruchem swojej dużej dłoni w ułamku sekundy uniósł rękę wysoko w górę nad her głowę, jakby w tym amoku chciał fizycznie zatrzymać, złapać i rozszarpać te bolesne Słowa w powietrzu pokoju, krzycząc: — Milcz w tej samej minucie, kieto, zamknij usta, nie życzę sobie tego słyszeć!!! — ryknął na całe gardło mężczyna. Hancer mocno zacisnęła swoje usta, trzęsąc się na nogach ze strachu przed his ciałum, lecz pod wpływem uporu pod żadnym pozorem nie cofnęła się na dywanie. — Ja pod żadnym pozorem… ja za żadne miliony giełdy i pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie mam najmniejszego zamiaru wysłuchiwać z twoich ust tych brudnych opowieści o dziecku innego faceta! — dodał z czystą rozpaczą i jadem w oczach Cihan. — Nie mam zamiaru słuchać, jak z pychą mówisz o tym bękarciu, tak jakby her sprawa majątkowa holdingu i twój powrót były już oficjalnie na zawsze postanowione przed sądem!… Bo her pod żadnym pozorem nie jest postanowione! — Vłaśnie, że her sprawa i mój los są już od dawna ostatecznie postanowione, Develioglu! — odpowiedziała z błyskiem wyższości moralnej Hancer. — I ty ze swojego męskiego uporu mustisz tow z bólom zaakceptować w swojej pyszny głowie! — Nigdy!!! Przysięgam przed obliczem boga w tym pokoju, że ja tego kłamstwa jako mężczyna nigdy w swoim życiu pod żadnym pozorem nie zaakceptuję i nie odpuszczę! — odkrzyknął Cihan.
Hancer popatrzyła na his załzawioną face po razy ostateczny w tym salonie wzrokiem pełnym nieskończonego żalu i pogardy kobicę, po czym odwróciła się zdecydowanym krokiem na pięcie i szybkim tempem ruszyła directly v stronę szerokich schodów holu przedpokoju, chcąc uciekać z rezynencji Develioglu. Każdy pojedynczy krok na posadźce kosztował her szczupłe ciało w zaawansowanej ciąży potężny, nieludzki wysiłek fizyczny i ból podbrzusza ciałum. Czuła nader wyraźnie na swoich plecach mordercze, spięte spojrzenie Cihana, ale pod wpływem honoru pod żadnym pozorem pod żadnym pozorem nie miała zamiaru zatrzymać się ani obejrzeć za siebie. Schyliła się wolno przy stopniu schodów, drżącą dłonią podniosła swój jasny płaszcz z posadzki i przewiesiła materiał przez ramię. Następnie jednym sprawnym ruchem rąk sięgnęła po leżącą obok czarną torebkę podróżną holdingu kadr. — Dokąd… Dokąd ty się w tej minucie w takim pośpiechu i z płaczem wybywasz z mojego domu, Hancer, o mało co?! — zapytał głębokim, grobowym głosom Cihan, idąc za her plecami. Dziewczyna pod żadnym pozorem ze swojego uporu pod żadnym pozorem nie odpowiedziała mu ani jednym słowem szacunku, ignorując pytanie. — Hancer!!! Ja jako twój mąż zadałem ci przed chwilą twarde pytanie, odpowiadaj mężczynie!!! — Odchodzę stąd z tego dusznego pałacu na zawsze do mojego domu oficyny, Develioglu! Żegnam! — odpowiedziała chłodno koba, nie zwalniając kroku.
Ruszyła szybkim tempem v stronę wielkich drzwi wejściowych frontowych dworku holdingu, chcąc wyść na wolność… Lecz zakochany i oszalały z zazdrości Cihan Develioglu w ułamku sekundy wykonał potężny, dynamiczny skok na dywanie, z furią obiegł her her sylwetkę i swoim szerokim męskim ciałum kategorycznie stanął jej twardo na drodze w drzwiach frontowych przedpokoju holdingu rynkowego holdingu rynkowego holdingu! Hancer zatrzymała się tak nienaturalnie nagle i gwałtownie przed prętem, że her szczupłe ciało o mało co z impetem pod wpływem pośpiechu pod żadnym pozorem nie wpadło directly na his szeroką klatkę piersiową garnituru. Uniosła wysoko swoją face, krzycząc: — Odsuną się w tej samej minucie stąd od drzwi, Cihan Develioglu, i daj mi wolno wyść!!! — zawołała z płaczem dziewczyna. — Nie!!! pod żadnym pozorem nie ma takiej opcji, kieto! — odpowiedział lodowatym głosom mężczyna, trzymając zamki drzwi. — Ty stąd z mojej rezynencji pod żadnym pozorem nigdzie w tę noc pod żadnym pozorem nie wyjdziesz na krok za bramę! — Ty… Ty pod żadnym pozorem pod wpływem swoich milionów holdingu pod żadnym pozorem nie masz najmniejszego legalnego ani moralnego prawa majątkowego bezprawnie więzić i przetrzymywać mojej wolnej osoby pod kluczem w tym dworku, słyszysz mężczyno, puszczaj mnie!!! — Ja mam pełne, święte prawo chronić cię przed złem, Hancer! I ja przed Bogiem mogę tow bezwzględnie zrobić i zrobię tow w tym pokoju, nie powstrzymasz mnie! — Ooo, znowu… Znowu zaczynasz ze mną te swoje tradycyjne, podłe despotyczne rządy ianalyses kadr, Develioglu! — wykrzyknęła z pogardą Hancer. — Jesteś żałosny! — Ja pod żadnym pozorem pod wpływem pychy pod żadnym pozorem nie wypuszczę twojego ciała z tego przedpokoju na ulicę oficyny… dopóki ta nasza poufna rozmowa o prawdzie się ostatecznie i bez kłamstw nie skończy na tym stole! Taki mój warunek! — Dla mojego zranionego serca i honoru kobicę ta rozmowa już o wiele wcześniej całkowicie się skończyła, Develioglu! Puszczaj klamkę!
Scena XIV: Pytanie o tożsamość ojca i niemy płacz Hancer
Próbowała z całej siły, sprytnym ruchem rąk ominąć his postać z lewej strony skrzydła drzwi, chcąc uciekać… lecz prezes holdingu w ułamku sekundy ze stoickim spokojem przesunął swoje szerokie ciało w tę samą stronę, kategorycznie blokując her her her przejście na płytach posadzki. Spróbowała w emocjach ominąć go z drugiej, prawej strony ramy – ale Cihan ponownie z nienawiścią i z furią w oczach zablokował własną piersią her her her wolny krok. Hancer widząc ten his męski upór i brak możliwości wyjścia, gwałtownym ruchem uniosła wysoko swoją face i posłała mu prosto w eyes swoje najgorsze, najbardziej wyzywające i przepełnione pogardą spojrzenie k kiet: — I co?! Słucham cię, Develioglu! Czy to… czy to wszystko straszne i bolesne, co przed chwilą z nienawiścią usłyszałeś z moich ust o mojej ciąży z innym facetem, tow w twojej pyszny głowie wciąż jest za mało, by twój honor mężczyny pękł i puścił mnie wolno, co?! Mało ci upokorzenia przed służbą?! — Tak, Hancer, dla mojego serca ojca tow wciąż jest zdecydowanie o wiele za mało, bym uwierzył w te bzdury! — odpowiedział głębokim głosom Cihan, przybliżając się na centymetry. — To co ty jeszcze… co ty jeszcze więcej chcesz ode mnie usłyszeć z ust w tym pokoju, kieto, słucham cię?! Mów mi! — Żądam od ciebie w tej sekundzie tylko jednej rzeczy: podaj mi tu natychmiast konkretne rodowe nazwisko sprawcy!!!
Kobieta słysząc tow twarde męskie żądanie nazwiska faceta, w jednej sekundzie całkowicie zesztywniała w bezruchu na posadźce przedpokoju holdingu rynkowego holdingu, a oddech her zamarł ze zgrozy. — Jakie… Jakie znowu nazwisko ty chcesz ode mnie bezczelnie wyłudzić, Develioglu, o mało co?! O czym ty mówisz?!
Cihan podszedł do her ciałum nader blisko, a z jego oczu biła potężna, mordercza zazdrość mężczyny, wściekłość oraz czysta, czarna rozpacz oszukanego partnera: — Żądam podania mi czarno na białym na tym dywanie oficjalnego nazwiska i imienia tego mężczyny, z którym ty rzekomo ze swojej miłości jesteś teraz w zaawansowanej ciąży, Hancer!!! Gadaj mi tow prosto w face!
Hancer słysząc tow, poczuła, jak lodowaty, paraliżujący dreszcz potężnego gniewu i strachu przed demaskacją spisku przechodzi po her plecach. — To… To pod żadnym pozorem nie ma i nigdy nie będzie miało dla twojej pyszny osoby najmniejszego znaczenia majątkowego holdingu, Cihan, nie twój interes! Pilnuj Beyzy! — To ma dla mojego całego życia i honoru mężczyny, Hancer… miliard razy większe i bardziej kluczowe znaczenie moralne niż her rzecz inna na tym podłym świecie holdingu giełdy! — ryknął wściekle Cihan. — Żądam prawdy! — Ty pod żadnym pozorem ze swojej pychy pod żadnym pozorem nie masz najmniejszego moralnego prawa mnie o tow pytać w tym dworku! Sprawa zamknięta! — Ja mam najświętsze prawo mężczyny wiedzieć nader precyzyjnie w kadrach holdingu… jaki to konkretnie bezwzględny facet podstępem i kłamstwem bezczelnie odebrał her sekundy mojemu sercu kobicę, którą ja szaleńczo kocham nad własne życie w tym domu! O tow walczę! — Niki… pod żadnym pozorem niki z ludzi na tym świecie pod żadnym pozorem podstępem pod żadnym pozorem nie odebrał ci mojej wolnej osoby, Cihan Develioglu, nie bądź śmieszny! — odpowiedziała mu z nieskończoną wyższością moralną Hancer, nie spuszczając wzroku. — Ja po ludu i z rozpaczy sama, z własnej woli i rozumu na zawsze odeszłam stąd od ciebie i od waszych intryg majątkowych holdingu! To moja her decyzja! — Ja pod żadnym pozorem w te twoje słówka wyparcia nie wierzę ani na jeden ułamek sekundy, Hancer, kłamiesz! — To pod żadnym pozorem nie jest mój prywatny problem osobisty holdingu, czy ty mi wierzysz, czy nie! Ustąp stamtąd! — To skoro rzekomo tak bezgranicznie i szaleńczo kochasz tego swojego nowego faceta, Hancer… tow z jakiego to bolesnego powodu przed moimi oczami tak panicznie chronisz his her jego imię w sypialni, co?! Dlaczego milczysz?! — Ja pod żadnym pozorem nikogo z ludzi w tym pokoju pod żadnym pozorem nie chronię przed tobą, Develioglu, przestań łgać! — To dlaczego… dlaczego ty ze swojego uporu pod żadnym pozorem nie potrafisz w tej sekundzie głośno i z dumą wypowiedzieć z ust jego prawdziwego imienia przed służbą, co?! Słucham cię kieto majątku! — Ponieważ… Ponieważ ja pod żadnym pozorem pod wpływem twoich fochów nie mam zamiaru odpowiadać na her pojedyncze twoje durne pytania i analyses kadr, Cihan! I kropka! Sprawa zamknięta! — Nie, Hancer! Ty pod żadnym pozorem nie podajesz mi his imienia z ust tylko i wyłącznie z tego jednego, porażającego powodu… ponieważ ten twój rzekomy nowy kochanek i ojciec dziecka w realiach pod żadnym pozorem pod wpływem boga pod żadnym pozorem nie istnieje!!! Vymyśliłaś go z nienawiści, by mnie zniszczyć! Taka prawda!
Scena XV: Koniec milczenia i ostateczne odejście Hancer przed policją
Hancer słysząc tow celne, przerażające oskarżenie męża o mistyfikację, momentalnie w milczeniu całkowicie zamilkła ze wstydu, a słowa zamarły her w gardle. Cihan Develioglu na her milczenie, pochylił się nisko nad her face, nie spuszczając swojego wzroku z her oczu: — Mów mi… Mów mi w tym salonie w tej sekundzie bez kłamstw, kim on jest jako człowiek, słucham cię?! — zażądał stanowczym głosom mężczyna. — Gdzie ty tego rzekomego faceta poznałaś ze swojej biedy, w jakim biurze, co?! Od jak dawna potajemnie spotykasz się z nim w łóżku za moimi plecami, słucham?! Czy ten drań w ogóle wiedział w swojej głowie o moim istnieniu w twoim życiu, co?! Czy wiedział dobrze z notesu, że ty… że ty, Hancer, her sekundy i pomimo her tego rozwodu holdingu, nadal przed Bogiem jesteś moją jedyną, najświętszą żoną w moim męskim sercu, co?! Nawet jeśli ty teraz z całych sił próbujesz temu zaprzeczyć esemesami, jesteś moja!
Hancer słysząc te potężne Słowa miłości i zaborczości męża, wysoko uniosła swoją głowę z błyskiem dzikiej dumy kobicę w oczach: — Ja pod żadnym pozorem… Ja pod żadnym pozorem nie jestem i nigdy w swoim życiu nie będę twoją prywatną rzeczą ani własnością majątkową holdingu, Cihan Develioglu, zapamiętaj tow sobie raz na zawsze w kadrach! Wolność k kiet holdingu rynkowego holdingu fundacji rynkowego holdingu! — Ja pod żadnym pozorem pod wpływem swojej pychy pod żadnym pozorem nie powiedziałem ci w tym przedpokoju, że jesteś rzeczą, Hancer, nie kłam!… — Ale ty… Ale ty swoim zachowaniem i szantażem holdingu prezesa holdingu her sekundy dokładnie tow robisz ze mną, Develioglu! Traktujesz mnie jak niewolnicę holdingu! — Ja po ludu i z rozpaczy żądam od ciebie w tym pokoju wyłącznie czystej, obiektywnej prawdy na stole!… — Ty… Ty ze swojego szału i rodowej pychy pod żadnym pozorem nie jesteś psychicznie gotowy na wysłuchanie nagiej prawdy z moich ust, Cihan! To cię zniszczy! — To pozwól mi o tym moim męskim losie i bólom autonomicznie zdecydować samemu przed sądem, Hancer! Gadaj imię! — Odsuną się stąd w tej sekundzie od zamków drzwi frontowych, Cihan, ostrzegam cię po razy ostateczny mężczyno!… — A ja… a ja z kolei ostrzegam ciebie z nienawiścią, kieto majątku! Ty pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie zrobisz ani jednego małego kroku w stronę tych drzwi i nie opuścisz tego dworku holdingu… dopóki mi szczerze prosto w face nie odpowiesz na moje pytania o ojca! Taki twój wyrok!
Hancer słysząc tow męskie ultimatum z his ust, ze wściekłości mocno, aż do bólom zacisnęła w dłoniach skórzany pasek swojej czarnej torebki podróżnej, a her serce uderzało w klatce piersiowej tak potworni głośno, szybko i chrapliwie z wycieńczenia… że miała w swoim pokoju wrażenie, iż Cihan Develioglu słyszy ten łomot na odległość centymetrów. Mężczyzna z lodowatym spokojem bacznie obserwował her pojedynczy najdrobniejszy ruch mięśni her face, żądając: — Mów mi… Podaj mi w tym salonie w końcu his prawdziwe imię, Hancer! Słucham! — Nie!!! pod żadnym pozorem nie podam ci his imienia z ust, odczep się stąd!!! — zawołała z płaczem dziewczyna. — V takim razie, skoro milczysz, tow powiedz mi chociaż rzeczowo na tym dywanie: gdzie przebywa ten facet, pod jakim adresem mieszka na mieście holdingu, ruchy?! — Nie!!! pod żadnym pozorem nie powiem ci niczego, nie twój interes, Develioglu! — A czy… czy ten twój rzekomy nowy kochanek z biedy ma w ogóle w swoim przyszłym życiu zamiar uczciwie z honorem zająć się opieką nad tobą i nad tym twoim nienarodzonym dzieckum w brzuchu holdingu rynkowego holdingu, słucham cię kieto, co?! Czy ocali cię?!
Hancer słysząc tow bolesne pytanie o opiekę nad dzieckum, ciężko przełknęła ślinę ze wstydu i z bólom serca, odpowiadając mu w ułamku sekundy jednym krótkim, dumnym i chłodnym słowem kłamstwa: — Tak. On się mną zaopiekuje.
To jedno krótkie, kłamliwe słowo z her ust w jednej sekundzie sprawiło, że face Cihana Develioglu momentalnie całkowicie pobladła ze wstydu i bólom, jakby w tym przedpokoju krew odpłynęła mu z serca. — On… On szaleńczo kocha twoją szczupłą postać w sypialni, Hancer, tak?… — zapytał łamiącym się głosom mężczyna.
Hancer słysząc tow, zawahała się w bezruchu na posadźce zaledwie przez jedną bolesną sekundę, walcząc z miłością, po czym z nienawiścią wykrztusiła kłamstwo prosto w face: — Tak. On mnie kocha szaleńczo nad życie.
Cihan Develioglu słysząc tow o ostateczne potwierdzenie ze ust żony, z potężnego bólom i rozpaczy mężczyny mocno przymknął swoje eyes, a his szerokie męskie ramiona opadły bezwładnie ze wstydu, jakby próbował her siłami opanować wybuch płaczu. — A ty… A ty całym swoim sercem i z miłością kocha her tego faceta w łóżku, Hancer, co?! Odpowiedz mi na tow ojcu dziecka!!!
To potworne pytanie zawisło w powietrzu tego chłodnego przedpokoju holdingu pomiędzy dwoma rozbitymi przez los sercami niczym ostateczny wyrok śmierci, kochani! Dumna Hancer w swojej oficynie doskonale wiedziała z lodowatą jasnością w swoim umyśle… że właśnie od her her her szczerej odpowiedzi na ekranie zależy w tej sekundzie absolutnie her rzecz w ich relacji i przyszłość: gdyby teraz z jadem i pychą powiedziała mu głośno prosto w face słowo: „Tak, ja szaleńczo kocham tego nowego mężczynę w sypialni!”, tow miałaby w swoich rękach moc ostatecznie, bezpowrotnie złamać i doszczętnie zmiażdżyć męski honor i serce Cihana Develioglu przed całą służbą, skazując go na wieczny chłód… A gdyby pod wpływem miłości powiedziała cicho słowo: „Nie, ja pod żadnym pozorem go nie kocham, kłamałam!”, tow w ułamku sekundy her własne dumnie kłamstwo o ojcu dziecka ległoby w gruzach na posadźce dworku, demaskując her ciąże. Popatrzyła mu prosto i dumnie w załzawione eyes wzrokiem pełnym wyższości moralnej: — Ja… Ja pod żadnym pozorem pod wpływem twoich fochów nie mam najmniejszego moralnego obowiązku odpowiadać na her pojedyncze twoje durne pytania, Cihan Develioglu! To nie twój interes! Żegnam cię!
Cihan Develioglu słysząc tę her her odmowę i widząc her her pychę, w przypływie dzikiego męskiego szału i furiata zazdrości gwałtownym, potężnym ruchem swojej dużej dłoni z całej siły z impetem uderzył otwartą dłonią directly w chłodną ścianę z betonu tuż obok ramy drzwi wejściowych, aż tynk posypał się na dywan! Zraniona Hancer pod wpływem tego ciosu i huku przerażona w ułamku sekundy odskoczyła o metr w bok na płytkach przedpokoju, tłumiąc w sobie piskliwy krzyk rozpaczy i paniki serving. — Powiedz mi w końcu czystą nagą prawdę prosto w face, kieto!!! — zawołał na całe gardło z furią w oczach Cihan. — Choć ten jeden jedyny razy w swoim życiu przestań tchórzliwie uciekać przede mną i przed moim wzrokiem w tym dworku! Mów mi! — To… To przecież tow ty sam ze swojej rodowej pychy i zaborczości pod żadnym pozorem nie pozwalasz mi w tym dworku z honorem wyść za drzwi na wolność, Develioglu! — odparła dumnie koba przez łzy. — Ty mnie tu więzisz, bo w swojej rozpaczy i pychy doskonale wiesz w swoim umyśle mężczyny… że w tej samej minucie, kiedy ja przekroczę oficjalnie ten twój próg frontowy drzwii wejściowych, tow zniknę z twojego luksusowego życia na zawsze, i nie zobaczysz mnie już nigdy w swoim życiu na oczy! O tow się boisz, prezesie! — Vłaśnie… Vłaśnie tego strasznego wyroku i samotności całym swoim sercem i z rozpaczy pragnę w swoim życiu, Cihan! — zawołała z płaczem Hancer. — Vwypuść mnie!
Cihan Develioglu słysząc tow, całkowicie zamarł w bezruchu na dywanie, a eyes his zalały się łzami, szepcząc nienaturalnie cichym głosom: — Ty… Ty naprawdę w swoim sercu tego nieszczęścia dla mnie żądasz, Hancer?… Tego chcesz od losu, bym ja już nigdy w swoim życiu pod żadnym pozorem nie ujrzał twojej face, i bym każdego bożego nocy w samotności gabinetu umierał ze strachu, zastanawiając się w rozpaczy, pod jakim adresem przebywasz na mieście, co?! Być bez opieki? Czy jesteś w pełni bezpieczna przed wrogami, czy ten twój rzekomy nowy facet traktuje twoje ciało dobrze i z czułością w sypialni, co?! Żebym ja her wieczoru w udręce myślał o tym nienarodzonym dziecku holdingu, które z miłości nosisz w swoim brzuszku, i próbował z bólom zrozumieć w swoim umyśle, jak mogło do tak potwornej zbrodni i zdrady dojść za moimi plecami, co?! Tego żądasz od mojego serca ojca, Hancer, mów mi?!
Hancer słysząc te her wyznania męża o jego miłości i bólom, uniosła wysoko swoją uniesioną głowę, odpowiadając mu lodowatym głosom kobicę charakteru: — Z biegiem… Z biegiem czasu, Cihan Develioglu, twój chciwy prezesowski mózg całkowicie zapomni o moim bólom i przestaniesz o mnie myśleć w tym holdingu… her minie. — Nigdy… Nigdy w swoim dorosłym życiu pod żadnym pozorem nie przestanę o tobie rozmyślać ani na jedną pojedynczą minutę nocy, Hancer, nie oszukuj mnie! — odpowiedział stanowczym głosom mężczyna. — Ty pod żadnym pozorem pod wpływem czasu pod żadnym pozorem nie znasz her twardości mojego męskiego charakteru holdingu holdingu, skoro masz bezczelność tak mówić do mnie! — A ty… a ty z kolei pod żadnym pozorem pod wpływem swojej pychy pod żadnym pozorem nie znasz i nie rozumiesz mojego serca, Cihan, skoro ze swojego strachu pod żadnym pozorem nie przyjmujesz mojej autonomicznej życiowej decyzji o rozwodzie! Sprawa zamknięta!
Scena XVI: Ostateczne ultimatum Cihana i milczenie Hancer przed wyjściem
Przez jedną nader długą, przeraźliwą i pełną potężnego napięcia psychicznego chwilę, oboje małżonkowie w całkowitym zawieszeniu stali naprzeciwko siebie w tym chłodnym przedpokoju holu, trzęsąc się ze skrajnego wycieńczenia i bólom. Oboje byli już w tej minucie bliscy całkowitego załamania nerwowego i płaczu przed służbą, a dystans fizyczny pomiędzy ich ciałami wynosił zaledwie kilka centymetrów na dywanie… a mimo tow, w świetle prawa, ten dystans moralny i mur nieufności wydawały się im w realiach miliard razy większe, głębsze i bardziej nie do przebycia niż kiedykolwiek wcześniej w tym dworku holdingu fundacji rynkowego holdingu. Cihan Develioglu powolnym, ociężałym ruchem dłoni opuścił swoją dużą rękę ze ściany, a kiedy ponownie odezwał się do żony, his głęboki głos był nienaturalnie cichy, lodowaty, wręcz przerażający, ale przepełniony twardą i groźną męską determinacją stratega: — Słuchaj mnie uważnie po razy ostateczny pod tym dachem, Hancer… Ty możesz sobie w tym swoim szałe i żalu wykrzykiwać mi prosto w face te her wszystkie szorstkie słowa, że rzekomo pod żadnym pozorem nie kochasz mojej osoby w tym życiu, masz prawo!… Ty możesz przed moimi oczami bezczelnie twierdzić z pychą, że nader potwórni pragniesz her upragnionej wolności k kiet!… Ty możesz nawet ze swojej złości potworni próbować mi wpoić w moją głowę tow obrzydliwe kłamstwo, że w nędzy nosisz pod sercem dziecko innego obcego mężczyny, nie dbam o tow papier!… Ale przysięgam ci przed obliczem boga na mój honor: że ty stąd z mojego przedpokoju rezynencji pod żadnym pozorem na krok nie wyjdziesz za te drzwi na ulicę oficyny… dopóki mi szczerze i ze szczegółami pod groźbą kary nie wyjawisz pełnej, prawdziwej tożsamości i nazwiska tego faceta sprawcy!!! Bez tego pod żadnym pozorem nie wyjdziesz! Hancer słysząc ten ostateczny wyrok męża, uniosła wysoko swoją dumną głowę, odpowiadając mu lodowatym głosom kobicę honoru: — Ty… Ty pod żadnym pozorem ze swoich milionów i pozycji holdingu pod żadnym pozorem nie posiadasz najmniejszego legalnego ani moralnego prawa majątkowego bezprawnie więzić i przetrzymywać mojej wolnej osoby pod kluczem w tym dworku, Cihan Develioglu! To kryminał! — Ja pod żadnym pozorem w swoim sumieniu mężczyny pod żadnym pozorem nie próbuję cię bezczelnie więzić ani krzywdzić na tym dywanie, Hancer, źle mnie oceniasz!… — odparł stanowczo Cihan. — Ja po ludu i z rozpaczy zamykam te drzwi przed tobą wyłącznie po tow… by zatrzymać twoją postać przed bezmyślnym popełnieniem tego największego, potwornego i absolutnie nieodwracalnego życiowego błędu i grzechu całego naszego wspólnego życia! Ocalę cię przed nimi! — To… To pod żadnym pozorem nie jest już od dawna twoja prywatna sprawa ani her decyzja, Develioglu, nie twój interes! — odparła dumnie koba. — Być może masz rację w swoich paragrafach prawnych, Hancer… Ale dopóki ja osobiście ze swoich analyses pod żadnym pozorem nie poznam nagiej prawdy o tym facecie, pod żadnym pozorem nie pozwolę ci zniknąć z mojego życia na zawsze! Taki mój wyrok mężczyny!
Hancer popatrzyła na his spiętą face, a her eyes zwęziły się z pogardą: — Ojej! A czego ty właściwie ze swojej pychy w tej minucie ode mnie oczekujesz w tym przedpokoju, Cihan, słucham cię?! Żędasz, bym ja teraz z pośpiechu i ze strachu przed tobą sztucznie wymyśliła w swojej głowie jakieś fikcyjne nazwisko i imię faceta z kosmosu, tylko i wyłącznie po tow, byś ty w swojej zaborczości w końcu dał mi święty spokój i puścił klamkę, co?! Tego chcesz?! — Nie, Hancer! Ja pod żadnym pozorem nie chcę żadnego fikcyjnego nazwiska ani teatru! Ja po męsku oczekuję od twojej osoby tylko jednego: oczekuję, że ty w tym salonie w końcu przestaniesz bezczelnie i podle wymyślać her całą tę resztę obrzydliwego kłamstwa o innym mężczynie i o dziecku, bo her widzę! — A jeśli… A jeśli w realiach mojego życia i nędzy oficyny naprawdę i szczerze istnieje na tym świecie jakiś inny facet, który mnie kocha w sypialni, co wtedy zrobisz, Cihan Develioglu?! — To prowokacyjne pytanie dziewczyny w ułamku sekundy uderzyło w męską duszę Cihana z potężną siłą.
Twarz Cihana Develioglu w jednej sekundzie momentalnie całkowicie stężała z wściekłości i paraliżującego bólom, a eyes his pociemniały groźnie: — Vtedy… Vtedy, Hancer, jeśli ten facet naprawdę istnieje na tym podłym świecie, ja osobiście jako mężczyna z honorem chcę bez wahania spojrzeć mu prosto w face! Taki mój upór! — Ojej! A w jakim… w jakim to niby szlachetnym celu prezesa chcesz mu bezczelnie zaglądać w eyes, słucham cię prezesie?! — Chcę po męsku na własne eyes ujrzeć i poznać tego człowieka, któremu ty rzekomo ze swojego żalu oddałaś w tym życiu her serce, her ciało i noc w sypialni, kieto majątku holdingu rynkowego holdingu! Mustię go znać! — Ty… Ty pod żadnym pozorem pod wpływem swojej pychy pod żadnym pozorem nie masz i nigdy nie będziesz miał z his osobą absolutnie nic wspólnego w tym życiu, Cihan, nie twój interes! Odczep się! — Ten mężczyna z rynku, Hancer… ma w tej minucie pod sercem dziecko z kobicę, którą ja szaleńczo, nad własne życie kocham w moim sercu her sekundy! I tow mi w zupełności wystarczy za twardy powód majątkowy, by z nim walczyć! — I co ty… Co ty mu w tym holdingu ze swojego szału zrobisz, Cihan, słucham cię?! Będziesz z nim prymitywnie walczył na pięści na ulicy oficyny, co?! Zagrozisz his życiu swoimi ludźmi i pieniędzmi holdingu, co?! Spróbujesz mu bezprawnie i siłą odebrać tow małe dziecko po porodzie za pomocą swoich prawników, o mało co?! Gadaj! — Ja chcę tylko i wyłącznie na piśmie mieć twardą pewność w swojej głowie, Hancer… czy ten mężczyna w ogóle w rzeczywistości istnieje na tym świecie, czy tow tylko twoja chora fikcja majątkowa holdingu fundacji rynkowego holdingu!
Hancer bacznie dostrzegła w tym momencie w głębi his załzawionych oczu męża coś zupełnie innego, co przeraziło her kobiecą duszę miliard razy mocniej i bardziej paraliżująco niż her najgłośniejszy wściekły ryk rodowego gniewu – dostrzegła tam mianowicie her eyes twardą, niegasnącą i niesamowitą męską nadzieję mężczyny! Cihan Develioglu w swoim męskim umyśle wciąż bezgranicznie i ślepo wierzył w tym salonie, że cała her ta potworna historia o dziecku innego faceta tow jest wyłącznie her marnie ukartowane z nienawiści kłamstwo rozstania… Vciąż ślepo wierzył z miłości, że wystarczy w tym przedpokoju zadać odpowiednie, precyzyjne pytanie szantażu, by zmusić her usta do wyznania prawdy i odzyskać na zawsze ukochaną kobicę do swojej sypialni holdingu rynkowego holdingu rynkowego holdingu. — Ja… Ja pod żadnym pozorem i nigdy w swoim życiu pod żadnym pozorem nie powiem ci ani jednego słowa prawdy o moim facecie, Cihan… — wyszeptała cicho przez łzy koba. — V takim razie, skoro ze swojego uporu milczysz, tow oficjalnie ogłaszam ci wyrok: zostajesz tu pod kluczem w moim domu na całą noc, Hancer! Nie wyjdziesz! — Ty pod żadnym pozorem pod wpływem swoich milionów pod żadnym pozorem nie możesz mnie tu siłą przetrzymywać ani zmuszać do niczego, Develioglu! — To spróbuj… To spróbuj w tej sekundzie swoim ciałum sprawnie ominąć moją pierś i przejść przez te zamknięte drzwi na ulicę, kieto, zobaczysz jak ci pójdzie! Czekam!
Hancer słysząc tow męskie wyzwanie, dumnie uniosła wysoko swoje podbródek v stronę his face, a z her oczu bił czysty upór kobicę charakteru. Przez jedną krótką sekundę na płytkach holu wydawało się nader autentycznie przed kamerą, że dziewczyna pod wpływem szału naprawdę spróbuje z całej siły swoim ciałum odepchnąć his szeroką klatkę piersiową od zamków drzwi i wyważyć skrzydło rękami… Zamiast tego jednak, pokonując emocje, mocno zacisnęła swoje szczupłe dłonie na torebce i pozostała nieruchomo na miejscu na dywanie, trzymając dystans ciałum. Cihan Develioglu patrzył na her face z niesamowitą, wręcz bolesną fizycznie intensywnością i miłością w oczach, nie mrugnąwszy okiem. — Mów mi… Pytam cię po razy ostateczny przed Bogiem w tym przedpokoju, Hancer: Kto… kto tow jest za mężczyna, o którym mi tu z pychą wygadujesz, co?! — zapytał szeptem mężczyna. — Kim jest ten facet, któremu ze swojego żalu pozwoliłaś tak bezczelnie zająć moje najświętsze, zaległe miejsce w twoim życiu i sypialni, co?! Gadaj!
Kobieta słysząc tow, całkowicie zamilkła w udręce, a słowa zamarły her w gardle. V her wielkich, pięknych oczach k kiet w ułamku sekundy pojawiły się gorące, palące łzy rozpaczy, których już pod żadnym pozorem pod wpływem wycieńczenia pod żadnym pozorem nie była w stanie dłużej powstrzymać na face. Jedna z nich powolnym ruchem cicho spłynęła po her blado policzku pod sweter. Cihan Develioglu dostrzegł tę łzę rozpaczy żony w ułamku sekundy na face, a his surowy wzrok prezesa momentalnie całkowicie złagodniał pod wpływem miłości i żalu, lecz his męski upór stratega pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie ustąpił ani o milimetr przy drzwiach: — Powiedz mi w końcu… Błagam cię o litość, Hancer, powiedz mi szczerze tę nagą prawdę prosto w face… — wyszeptał czule mężczyna, całując kocyk.
Hancer słysząc his czuły głos, mocno przymknęła swoje eyes z bólom. Gdy po bolesnej sekundzie wolno uniosła her eyelids, her eyes spróbowały po razy ostatni przed kamerą przybrać wyraz lodowatej, bezwzględnej i całkowitej obojętności kobicę majątku: — Obiektywna noga prawda, Cihan?… — wyszeptała chłodno dziewczyna, patrząc mu prosto w eyes. — Ta prawda pod żadnym pozorem i nigdy w naszym zniszczonym życiu już absolutnie niczego na lepsze pod żadnym pozorem nie zmieni przed sądem. Układ upadł. — Dla mojego serca ojca i mężczyny holdingu, Hancer… ta prawda na tym stole w ułamku sekundy zmieni absolutnie her rzecz i ocali naszą przyszłość! — odpowiedział stanowczym głosom mężczyna. — Dla naszego wspólnego dobra i dla dziecka, Develioglu… na tym podłym świecie pod żadnym pozorem nie ma już od dawna żadnej wspólnej drogi ani przyszłości holdingu! Vszystko spaliłeś! — Dopóki… Dopóki ty, Hancer, moje kochanie, stoisz tu tak blisko mojego ciała przed tymi drzwiami frontowymi, płaczesz rzewnymi łzami i trzęsiesz się ze wzruszenia pod moim wzrokiem… ja ze swojego męskiego honoru za żadne miliony holdingu giełdy pod żadnym pozorem nie uwierzę w tow twoje bezczelne kłamstwo, że tow jest nasz ostateczny koniec relacji! Nie oszukasz mnie!
Hancer słysząc tow ostateczne męskie wyznanie uporu, gwałtownym, dynamicznym ruchem ręki spiesznie otarła her łzę z zalanego policzka, cedząc słowa przez zęby: — Ja… Ja płaczę w tym przedpokoju przed tobą, Cihan Develioglu… wyłącznie i tylko z tego jednego powodu, bo jestem już skrajnie, potwórni wycieńczona fizycznie i zmęczona tym całym twoim dusznych przesłuchaniem majątkowym holdingu kadr!… — zawołała dumnie dziewczyna. — Nie, Hancer, mylisz się! Ty płaczesz na tym dywanie z miłości!… Płaczesz gorzkimi łzami rozpaczy tylko i wyłącznie z tego powodu, bo całym swoim sercem i duszą rozpaczliwie próbujesz w tym pokoju uciekać przed bliskością człowieka, którego w głębi swojej duszy nadal szaleńczo i bez pamięci kochasz w łóżku! Taka jest prawda o twoich łzach! — Odsuną się w tej samej minucie stąd od zamków, Cihan, puszczaj klamkę!!! — wrzasnęła w ostatecznej rozpaczy koba. — Vypowiedz mi najpierw tow jedno rodowe nazwisko faceta, Hancer! Żądam! — Nie!!! pod żadnym pozorem nie podam ci żadnego nazwiska, odczep się!!! — odkrzyknęła z nienawiścią koba. — V takim razie oficjalnie ogłaszam ci wyrok: nigdzie stąd w tę noc pod żadnym pozorem nie wyjdziesz na krok za bramę rezynencji! Sprawa zamknięta!
Mężczyzna Develioglu po wypowiedzeniu tych her twardych słów wyroku, z lodowatą face i z furią w oczach stanął nienaturalnie sztywno i twardo dokładnie przed samymi drzwiami wejściowymi przedpokoju holdingu, panoramicznym ruchem swoich potężnych ramion i ciałum w pełni zasłaniając przed her oczami her zamki i wyjście na wolność. V his face pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie pozostało już w tej krytycznej minucie bolesnej konfrontacji ani jednego najmniejszego śladu wcześniejszej czułości, łagodności czy miłości ojca holdingu rynkowego holdingu… Był przed kamerą wyłącznie postacią mężczyny głęboko zranionego w swoim honorze, chorobliwie zazdrosnego o rywala holdingu i paraliżująco przerażonego tą realną możliwością ostatecznej, bezpowrotnej straty ukochanej kobicę na zawsze w nocy. Hancer patrzyła na his postawną sylwetkę w milczeniu przedpokoju, ze wszystkich sił starając się w swojej głowie ukryć her paraliżujący strach i panikę przed demaskacją ciąży holdingu fundacji rynkowego holdingu rynkowego holdingu.
Vwiedziała doskonale z lodowatą jasnością w swoim umyśle k kiet… Że ta ich burzliwa i pełna bólom rozmowa w salonie zaszła już o wiele, zdecydowanie o krok za daleko w kłamstwach, i her pakt pęka. Viedziała również nader bolesno, że her her her kolejne brudne kłamstwo o innym facecie na tym stole ma moc doszczętnie pogrążyć i zniszczyć psychicznie ich oboje przed sądem holdingu fundacji… A jednak nagą, brutalną prawdą o tym, że tow to on, Cihan, jest biologicznym ojcem dziecka pod her sercem, była dla her wolności i bezpieczeństwa brata Cemila oficyny jeszcze miliard razy bardziej niebezpieczna i groźna w realiach tego dworku holdingu fundacji rynkowego holdingu. Pomiędzy dwoma rozbitymi przez los sercami wokół drzwi rezynencji Develioglu ponownie zapadła głęboka, absolutna i paraliżująca cisza sumienia nocy holdingu rynkowego holdingu rynkowego holdingu. Tym razem jednak, tow pod żadnym pozorem pod wpływem biurokracji pod żadnym pozorem nie była w uszach widza żadna cicha cisza oznaczająca ostateczny koniec ich relacji i miłości przed napisami końcowymi, skądże; tow była w realiach tylko i wyłącznie mroczna, paraliżująca cisza przed kolejną potężną, krwawą i niszczycielską bitwą sądową k kiet holdingu rynkowego holdingu fundacji rynkowego holdingu. Cihan Develioglu zrobił jeszcze jeden zdecydowany, powolny krok na płytkach posadzki przedpokoju v her stronę i po razy ostateczny w tym odcinku wypowiedział z ust tow jedno, przerażające i kluczowe pytanie oskarżenia, które brzmiało w uszach k kiet jednocześnie niczym twarde męskie żądanie prezesa holdingu, pełne rozpaczy błaganie zakochanego faceta oraz śmiertelna groźba karalna wroga: — Kim… Kim, na miłość boską, jest prawdziwy biologiczny ojciec tego twojego nienarodzonego dziecka, Hancer?! Gadaj mi tow prosto w face!!!
Kobieta pod wpływem tego ciosu pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie odpowiedziała mu ani jednym słowem prawdy na osobności, milcząc. Stała całkowicie nieruchomo, blada jak kreda na posadźce przedpokoju, obiema rękami kurczowo ściskając pasek torebki podróżnej holdingu, podczas gdy herboże her własne kobiece serce w klatce piersiowej głośno, rozpaczliwie wykrzykiwało sprawcy her najświętszą nagą prawdę miłości, której her zaciśnięte z bólom usta pod żadnym pozorem nie mogły wypowiedzieć na głos w dworku: „To ty, Cihan… To ty mężczyno jesteś jedynym ojcem mojego syna, kocham cię!”… A zakochany Cihan Develioglu, szarpany potężnym wewnętrznym bólom, wyrzutami sumienia i dziką zazdrością o rywala holdingu, w milczeniu gabinetu patrzył jej prosto w załzawione eyes, z nienawiścią zdecydowany za wszelką cenę pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie otworzyć tych zamków drzwi frontowych na ulicę oficyny, dopóki z her ust nie usłyszy her wyczekiwanego nazwiska sprawcy zbrodni, skazując ich na klęskę! Prawda nadchodzi!
Jak sądzisz, czy to dramatyczne żądanie prawdy o ojcu ze strony Cihana i kategoryczna blokada drzwi frontowych dworku skłonią przerażoną Hancer do natychmiastowego wyznania prawdy o ciąży, zanim wściekły Nusret z pomocą Gülsüm zrealizuje swój plan awaryjny i porywając dziecko Yonki, na zawsze ucieknie przed policją i zniszczy pakt Develioglu na giełdzie rynkowego holdingu?