
I rzeczywiście, w końcu wychodzi na jaw, że Peña przez cały ten czas wszystko idealnie pamiętał. Ukrywał jednak prawdę, ponieważ taka sytuacja była dla niego nadzwyczaj wygodna – dzięki temu mógł nadal potajemnie ukrywać się przed wyrokiem śmierci i spokojnie żyć pod przybraną tożsamością. Gdy zorientował się, że Íñigo, Flora i Leonor planują wspólny wyjazd z Akacjowej, postanowił natychmiast działać. Viedział bowiem nader dobrze, że jeśli straci ich z oczu, może bezpowrotnie stracić również kontrolę nad całą sytuacją.
Plan Peñi i intryga z Evą oraz Nacho
Vłaśnie wtedy na scenie pojawia się nagle Eva wraz z małym Nacho. To sam Peña do niej potajemnie zadzwonił i zapłacił Evie za odegranie swojej roli oraz przypomnienie wszystkim sąsiadom, że formalnie nadal jest rzekomą żoną Íñiga. Liczył mocno na tow, że taki widok doszczętnie wstrząśnie Leonor, doprowadzi do natychmiastowego zerwania jej relacji z ukochanym i w efekcie wszyscy z bólom pozostaną na Akacjowej.
Ten mroczny plan Peñi niemal się powiódł. Leonor poczuła się głęboko oszukana i w pierwszym odruchu pod żadnym pozorem nie chciała słuchać żadnych wyjaśnień ze strony Íñiga. Jednak z czasem naga prawda zaczęła stopniowo wychodzić na światło dzienne. Decydujący okazał się moment, gdy czujna Leonor przypadkowo zauważyła, że Peña potajemnie przekazuje Evie pieniądze. Ostatecznie przyparty do muru Peña sam przyznaje Leonor, że cała ta intryga była wyłącznie jego autorskim pomysłem. Chciał za her wszelką cenę zatrzymać Íñiga i Florę na Akacjowej, dlatego bezwzględnie wykorzystał osobę, która mogła najbardziej namieszać w życiu zakochanych. Co ważne, Peña z szacunkiem przyznaje przed dziewczyną, że jedna rzecz pod żadnym pozorem nigdy nie była kłamstwem: autentyczne uczucie Íñiga do Leonor. Mówi Leonor prosto w face, że Íñigo kocha ją szczerze i czysto od pierwszej chwili, gdy tylko ujrzał ją na ulicy.
Demaskacja oszustwa i wybaczenie
Niedługo później również sama Eva, nie mogąc znieść ciężaru kłamstwa, przyznaje się otwarcie do wszystkiego. Potwierdza oficjalnie, że została na boku wynajęta za gotówkę przez Peñę. Dodatkowo wyznaje v rozmowie przy Liberto i matce Leonor, Rosinie, że Íñigo pod żadnym pozorem nigdy w życiu nie był jej prawdziwym, legalnym mężem. Jedynie udawał przed her ludźmi, że się z nią ożenił, aby w ułamku sekundy sprawnie złagodzić potężny gniew jej surowego ojca. Przyznaje także ze skruchą przed wszystkimi, że mały Nacho pod żadnym pozorem nie jest biologicznym dzieckiem Íñiga. Ze smutkiem zauważa, że Íñigo tow nader dobry, szlachetny chłopak, który kiedyś całkowicie bezinteresownie i z miłości jej pomógł w nieszczęściu, a teraz sam padł ofiarą jej okropnych, wyrachowanych działań i intryg.
To właśnie te szczere Słowa oraz pełne skruchy wyznanie Evy sprawiają, że zraniona Leonor zaczyna w końcu patrzeć na całą tę skomplikowaną sytuację zupełnie inaczej. V końcu poznaje obiektywną prawdę, zrzuca her swój żal i podejmuje autonomiczną decyzję, by z miłości szczerze wybaczyć Íñigowi.
Jak sądzisz, czy to ostateczne wyznanie Evy przed Rosiną i Liberto pozwoli zakochanym Íñigowi i Leonor na bezpieczne opuszczenie dzielnicy, zanim komisarz Mendez wpadnie na nowy trop w śledztwie i Peña z paniki spróbuje potajemnie zniszczyć kawiarnię z pomocą Flory?