
Tragedia w Kikowie, w gminie Solec-Zdrój, zginęła 14-letnia dziewczynka. — Podczas prac na polu doszło do dramatycznego wypadku: ciągnik przewrócił się i przygniótł dziewczynkę — potwierdza “Faktowi” mł. asp. Piotr Pazera. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR. Pomimo reanimacji nie udało się uratować dziewczynki. Razem z nią na polu był ojciec i brat.
Kików. 14-latka nie wróciła z pola. Doszło do strasznej tragedii (zdjęcie ilustracyjne). Foto: Lubuska Policja / Materiały policyjne
Do tej tragedii doszło w środę około godziny 13 w miejscowości Kików (województwo świętokrzyskie). — Podczas pras polowych przewrócił się ciągnik, który przygniótł 14-latkę — poinformował “Fakt” mł. asp. Piotr Pazera z z Komendy Powiatowej Policji w Busku-Zdroju.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Na polu, oprócz 14-latki był jej 16-letni brat oraz ojciec dzieci: 52-letni mężczyzna. Na miejscu natychmiastowo zadysponowano służby. Lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Mimo reanimacji, nastolatki nie udało się uratować.
Na miejscu trwają czynności policyjne pod nadzorem prokuratury. Śledczy wyjaśniają dokładnie wszystkie okoliczności tej tragedii. Policja aktualnie zajmuje się też udzieleniem pomocy psychologicznej rodzinie dziewczynki.
Czytaj także:
Niewidoma Magda poprosiła o pomoc na Openerze. Taki finał ją zaskoczył
Śmierć 2-latka w Ząbkach. Kontrola ujawniła szokujące fakty. “Wyjaśniamy”
Kików. 14-latka nie wróciła z pola. Doszło do strasznej tragedii (zdjęcie ilustracyjne).