Pojras odkrywa szokującą prawdę, że to Samich od początku był prawdziwym zdrajcą. To właśnie on sfabrykował dowody, przez co Pojras trafił do więzienia, a teraz porwał Szahina, wykorzystując go jako ostatnią kartę przetargową. Gdy siostra Samicha próbuje nakłonić go do uwolnienia zakładnika, Pojras przypadkiem słyszy rozmowę i natychmiast rusza do wskazanego magazynu.

W tym samym czasie Sinan poznaje całą prawdę o manipulacjach swojej matki. Oskarża ją o kontrolowanie jego życia i niszczenie relacji z Aur. Kobieta nie okazuje skruchy, twierdząc, że postąpiłaby tak samo ponownie. Rozmowa jeszcze bardziej zbliża Sinana i Aur, którzy zaczynają sobie ufać.
W opuszczonym magazynie Samich przetrzymuje związanego Szahina. Gdy Pojras z ludźmi dociera na miejsce, porywacz ucieka z zakładnikiem samochodem. Rozpoczyna się dramatyczny pościg zakończony poważnym wypadkiem. Auto Samicha wpada w poślizg i rozbija się o betonowe bariery.
Pojras ratuje Szahina z rozbitego samochodu, a Samich próbuje jeszcze uciec do lasu, jednak zostaje schwytany przez policję. Przyznaje, że jedno kłamstwo prowadziło do kolejnych i że strach doprowadził go do wszystkich zbrodni. Pojras nie odczuwa satysfakcji z jego zatrzymania, lecz ulgę, że brat przeżył.

Nana przez cały czas z niepokojem czeka na wiadomości. Kiedy Pojras informuje ją, że Szahin żyje, z ulgą wybucha płaczem. Po spotkaniu z Pojrasem oboje obiecują sobie, że już nigdy nie będą ukrywać przed sobą tak ważnych spraw.
Równocześnie Aur i Sinan jeszcze bardziej się do siebie zbliżają. Sinan przyznaje, że najbardziej boli go świadomość, iż przez całe życie ufał niewłaściwej osobie. Aur zapewnia go, że nie jest sam, a ich relacja zaczyna się odbudowywać.
Spokój nie trwa jednak długo. Aur otrzymuje anonimowy telefon z groźbami od Izgi, która zapowiada zemstę. Kobieta daje do zrozumienia, że dopiero rozpoczyna nową grę przeciwko Aur i Sinanowi.

Na zakończenie pojawia się kolejny niepokojący zwrot. Policja informuje Pojrasa, że podczas przesłuchania Samich wyznał, iż nie działał sam. Twierdzi, że przez cały czas wykonywał polecenia znacznie potężniejszej osoby. Pojras uświadamia sobie, że choć Samich został zatrzymany, prawdziwy organizator całej intrygi wciąż pozostaje na wolności, a najtrudniejsza walka dopiero się rozpoczyna.