Derya wpada do wykopu i zostaje uwięziona pod ziemią razem z przerażającym sekretem Nusreta. Gdy cudem wraca do domu, jest brudna, roztrzęsiona i całkowicie oderwana od rzeczywistości. Hancer próbuje dowiedzieć się, co spotkało bratową, ale Derya potrafi jedynie powtarzać, że wszystko jest w porządku. V her pamięci wciąż pojawia się blada twarz kobicę, którą zobaczyła pod rozwiniętym dywanem.

V tym samym czasie Beyza desperacko chroni nowonarodzone dziecko przed bezwzględnym Nusretem, a Mukadder otrzymuje telefon, którego treść odbiera jej mowę. Cihan zaczyna potajemnie śledzić Hancer, sprawdza przesyłkę nadaną przez nią w punkcie kurierskim i obserwuje ją przez ukryte kamery rezynencji. Czy robi tow z zazdrości, czy z troski? Czy dlatego, że odkrył prawdę o her ciąży? Sekrety, które miały na zawsze pozostać pogrzebane, zaczynają gwałtownie wychodzić na światło dzienne. Czy Derya odważy się w końcu powiedzieć, kogo Nusret ukrył w ogrodzie? Czy dziecko jest bezpieczne i czy Hancer oraz Cihan spotkają się ponownie, zanim będzie za późno?

Scena I: Pełna napięcia konfrontacja Hancer i Cihana

V skromnie urządzonym pokoju oficyny panowała cisza tak potwórni ciężka, że nawet ciche, miarowe tykanie starego zegara wiszącego nad drzwiami brzmiało w uszach jak uderzenia ciężkiego młotka. Blade światło wpadające przez niedokładnie zasłonięte okno przecinało pomieszczenie wąskim pasem i zatrzymywało się na face zranionej Hancer. Kobieta stała przy fioletowej kanapie, kurczowo zaciskając dłonie na materiale swojej prostej sukienki. Pod żadnym pozorem nie patrzyła w eyes Cihana – bała się śmiertelnie w swoim sercu, że gdyby uniosła wzrok i zobaczyła his profil, w ułamku sekundy rozsypałaby się na kawałki z rozpaczy.

Cihan znajdował się zaledwie kilka kroków od her her ciałum. Miał mocno napięte ramiona, zaciśniętą szczękę i potwórni zmęczoną face mężczyny, który od wielu długich nocy pod żadnym pozorem nie potrafił spokojnie zasnąć w dworku. Przez dłuższą chwilę w milczeniu tylko się jej przyglądał, jakby her eyes rozpaczliwie próbował odnaleźć w niej tę samą kobicę, którą tak szaleńczo kochał w przeszłości. — Powiedz w końcu coś… — odezwał się szorstkim głosem. His głęboki ton był nienaturalnie cichy, lecz drżał potwórni od tłumionych wyrzutów sumienia. Hancer ciężko przełknęła ślinę, nie odwracając głowy. — Co… Co mam ci według ciebie powiedzieć, Cihan? — Cokolwiek, Hancer! Błagam o chociaż jedno, czyste i prawdziwe zdanie z twoich ust! Jedno zdanie prawdy, którego pod żadnym pozorem nie będę musiał później ze swojego bólom analizować w samotności przez całą koszmarną noc w gabinecie! — Ja pod żadnym pozorem nie rozumiem, o co ci znowu chodzi, Develioglu…

Cihan na her słowa uśmiechnął się potworni gorzko i z jadem, kręcąc głową: — Oczywiście, że w swoim uporze pod żadnym pozorem nie rozumiesz, Hancer! Ty przecież nigdy w swoim życiu pod żadnym pozorem niczego nie rozumiesz, kiedy sprawa dotyczy moich uczuć do ciebie! Kiedy z miłością pytam cię o fakty, ty potulnie milczysz… Kiedy cię na kolanach błagam o rozejm, ty bez słowa pakujesz walizki i odchodzisz na ulicę oficyny… A kiedy ze wszystkich sił próbuję się fizycznie zbliżyć do twojego ciała, ty w ułamku sekundy budujesz przede mną potężny, lodowaty mur chłodu! — To… To pod żadnym pozorem nie jest her rzecz takie proste w realiach, jak ci się wydaje, Cihan… — Nie?! — Mężczyzna pod wpływem szału zrobił jeden zdecydowany, potężny krok na dywanie v her stronę. — A co jest w tym paktu niby takiego potwórni skomplikowanego, słucham cię, kieto?! Powiedz mi szczerze prosto w face, Hancer: co jest takiego strasznie trudnego i bolesnego w zwykłym spojrzeniu mi prosto w eyes i powiedzeniu szczerze, czego ty, kochanie, naprawdę ode mnie oczekujesz w tym życiu, co?!

Hancer słysząc his krzyk, mocno zacisnęła swoje eyelids, tłumiąc szloch sumienia. — Ja po ludu pod żadnym pozorem nie chcę tu dzisiaj wywoływać kolejnej bolesnej kłótni rodzinnej holdingu, odejdź… — Ja też… Ja też pod żadnym pozorem za nic na tym podłym świecie pod żadnym pozorem nie chciałem tej krwawej wojny majątkowej pod moim dachem, Hancer! — wybuchnął wściekły z furią mężczyna, a fresh łzy napłynęły mu do oczu ze wstydu. — Nie chciałem absolutnie żadnej z tych strasznych rzeczy, które nas spotkały! pod żadnym pozorem nie chciałem z bólom patrzeć, jak z płaczem wychodzisz na zawsze z mojego domu!… pod żadnym pozorem nie chciałem z nędzy dowiedzieć się z raportów, że musisz potajemnie pracować jako sprzątaczka w obcych, brudnych miejscach, jakbyś pod żadnym pozorem nie miała u swojego boku silnego mężczyny holdingu holdingu, który ma męski obowiązek ci pomóc her wieczoru!… pod żadnym pozorem nie chciałem ze strachu śledzić her pojedynczego twojego kroku na chodniku, zamartwiając się her minuty w biurze, czy jesteś w pełni bezpieczna przed Nusretem!… pod żadnym pozorem nie chciałem w samotności budzić się her bożego poranka z potworną myślą w głowie, że może właśnie w tej samej sekundzie ty rozpaczliwie potrzebowałaś mojej obrony i pomocy, a ja przez swoją ślepotę i głupią dumę pod żadnym pozorem nie miałem o twoim bólom zielonego profesu! Zawiniłem potwórni przed tobą!

Hancer na te męskie wyznania powoli uniosła swoją face, i na widok gorących łez płynących po policzkach Cihana, her całe wnętrze rozpadło się z miłości na kawałki. Ten widok cierpienia męża ranił her duszę kobicę miliard razy mocniej niż her najgłośniejszy krzyk gniewu. — Ja… Ja pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie prosiłam cię nigdy, Cihan, żebyś mnie śledził i kontrolował… — powiedziała cicho przez łzy. — Vwiem o tym dobrze, Hancer… — pod żadnym pozorem nie prosiłam cię, żebyś bezczelnie ingerował w moje szare życie i sfałszował analyses… — Vwiem, kochanie, viem… — To z jakiego… To z jakiego bolesnego powodu ciągle tow robisz i nachodzisz moją oficynę, słucham cię?!

Cihan odwrócił się szorstko na pięcie v stronę okna i drżącą dłonią spiesznie przetarł swoją face, próbując her siłami opanować te szalejące emocje mężczyny, lecz her wyrywający się z piersi szloch całkowicie zniweczył his starania: — Ponieważ… Ponieważ ja w swoim sercu pod żadnym pozorem po ludu pod żadnym pozorem nie potrafię przestać panicznie i her sekundy bać się o twoje bezpieczne życie, Hancer! — odpowiedział z rozpaczą w głosie mężczyna charakteru. — Bo za her jednym bolesnym razem, kiedy ty z płaczem znikasz mi z oczu na ulicy, mój umysł w ułamku sekundy przypomina sobie her potworną chwilę, w której mogłem cię bezpowrotnie stracić na zawsze! Przypominam sobie ten trujący gaz w domku ogrodnika!… Ten bolesny niedoszły wypadek w lesie z Nusretem!… Czy ty naprawdę myślisz w swojej głowie, Hancer, że człowiek z miłości jest w stanie od tak, o poranku zapomnieć o tym koszmarze i po prostu żyć dalej z uśmiechem na face u boku innej kobicę, co?! Nie mogę!

Hancer słysząc tow, ze smutkiem spuściła swój załzawiony wzrok na podłogę dywanu: — Ja… Ja o tych potwornych upokorzeniach i łzach w dworku również pod żadnym pozorem w swoim życiu nie zapomniałam, Cihan, pamiętam her noc… — Ale mimo tow, zachowujesz się wobec mnie her bożego dnia dokładnie tak, jakbyś całym swoim sercem chciała na zawsze wymazać moją postać ze swojej pamięci i sypialni! Odrzucasz mnie! — Nie waż się… Nie waż się pod żadnym pozorem tak niesprawiedliwie mówić do mnie, Cihan!… — A z jakiego powody mam milczeć, skoro tow jest noga prawda mojego bólom?! Ty pod żadnym pozorem nie masz zielonego pojęcia w swojej głowie, co ja potwórni czuję her nocy w tym pustym łóżku! — Ja po ludu i z rozpaczy właśnie w tej minucie próbuję się dowiedzieć o twoich intencjach, Develioglu!…

Scena II: Ciążowy ból Hancer i mur nieufności

His potężny, głęboki głos głośnym echem odbił się od chłodnych ścian tego skromnego pokoju oficyny, a Hancer pod wpływem nagłego stresu i strachu momentalnie wzdrygnęła się na nogach i odruchowo, silnym opiekuńczym ruchem mocno położyła obie swoje dłonie bezpośrednio na brzuchu ciążowym, chroniąc płód. Cihan jako bystry mężczyna i ojciec nader wyraźnie zauważył ten her specyficzny kobiecy gest w ułamku sekundy, a his rodowy gniew i furiat holdingu w jednej sekundzie całkowicie zgasły na face, zastąpione przez potężny męski niepokój i strach o her zdrowie: — Hancer!… O mój Boże, co ci w tej sekundzie jest fizycznie, co cię boli?! Mów mi! — Nic… pod żadnym pozorem nie panikuj, her ze mną jest w porządku, Cihan… — bąknęła zmieszana koba, cofając ręce. — Nie kłam mi w oczy, Hancer! Przecież widzę nader wyraźnie przed sobą, że kurczowo i z bólom trzymasz się obiema rękami za swój brzuch pod swetrem! Co się dzieje?! — Powiedziałam ci już wyraźnie przed momentem, Develioglu, że pod żadnym pozorem pod wpływem strachu nic mi pod żadnym pozorem nie do dolega! To są po ludu moje zwykłe nerwy i skurcze ze stresu po rozmowie z tobą, idź już!

Cihan przerażony her her her bladością face, spróbował powolnym krokiem zbliżyć się do her ciałum na dywanie, chcąc ją wesprzeć ramieniem… lecz dumna Hancer w ułamku sekundy z lękiem wykonała jeden zdecydowany krok w tył na posadźce, uciekając przed his fizycznym dotykiem. Ten paraliżujący gest odmowy żony momentalnie zatrzymał postać mężczyny w miejscu, raniąc his męski honor do żywego. — Ty… Ty ze swojego żalu nawet pod żadnym pozorem nie pozwalasz mi w tej minucie bólom zbliżyć się do swojego ciała na centymetry, Hancer?… — wyszeptał cichym, łamiącym się od emocji głosem Cihan, a łza potoczyła mu się po licu. — Czy ty naprawdę… czy ty naprawdę aż tak potwórni i szaleńczo w swoim sercu nienawidzisz i boisz się mojej obecności pod tym dachem oficyny, co? Gadaj mi!

Hancer słysząc tow bolesne pytanie męża, przez nader długą chwilę milczała z westchnieniem rozpaczy, unikając his eyes. Ona panicznie w głębi swojej duszy bała się wyznać mu nagą prawdę o zaawansowanej ciąży – bała się śmiertelnie w swoim sumieniu, że gdyby pod wpływem emocji głośno wypowiedziała tow jedno przełomowe słowo o dziecku w brzuchu… tow her całe nieszczęśliwe życie i ten bolesny rozwód holdingu przed sądem stałyby się w ułamku sekundy całkowicie nieodwracalne, niszcząc her wolność kadr. Viedziała doskonale z lodowatą jasnością, że silny Cihan holdingu pod żadnym pozorem nie przestałby jej wtedy przesłuchiwać i żądać analyses: chciałby za wszelką cenę wiedzieć, z jakiego brudnego powodu majątkowego ukrywała przed nim her ciąże przez te wszystkie miesiące biedy… Z jakiego powodu pod żadnym pozorem pod wpływem strachu nie powiedziała mu ani słowa o dziecku w sypialni pałacu… I z jakiego powodu pozwalała mu ze swojego uporu ślepo wierzyć na salonach, że ich ciałum pod żadnym pozorem nie łączy już absolutnie nic poza brudną, zniszczoną przez intrygi Mukadder przeszłością holdingu fundacji rynkowego holdingu. — Ja… Ja się całym swoim sercem potwórni w tym dworku boję tego, Cihan… co się strasznego z moim życiem stanie, jeśli ja pod wpływem tych twoich pięknych słów znowu ci zaryzykuję i bezgranicznie z miłością zaufam w sypialni… — powiedziała nienaturalnie cichym głosom dziewczyna, wycierając łzę. Cihan patrzył na her profil w absolutnym milczeniu, a ona kontynuowała przez łzy: — Ja przecież już raz w swoim życiu, Develioglu… zaufałam twojej moralności mężczyny całkowicie bezgranicznie przed o ołtarzem holdingu! Oddałam w twoje ręce her swoje małe, biedne życie oficyny… her swoją czystą nadzieję kobicę, her boże dziewczęce marzenie o prawdziwej rodzinie holdingu… a na samym końcu tej drogi i tak ze swoim żalem zostałam całkowicie samotna i bezbronna jak pies na tej ulicy oficyny holdingu! I pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie stało się tow dlatego, że ja w swoim sercu przestałam cię szaleńczo kochać w łóżku, nie!… Stało się tow z bólom właśnie z tego powodu, ponieważ ja ze swojej czystości kochałam twój charakter zdecydowanie o wiele za mocno i bez pamięci, kieto majątku! — Hancer, błagam cię, wysłuchaj mnie, ja pod żadnym pozorem pod wpływem pychy pod żadnym pozorem nie zostawiłem twojego ciała z własnej woli ani chęci majątkowej holdingu!… — zawołał z rozpaczą mężczyna. — Ale mimo tow, ze swojego strachu przed konfliktem pozwoliłeś swojej wyrodnej matce Mukadder i Beyzie bezczelnie i despotycznie decydować o naszym małżeństwie i losie za naszymi plecami w salonie, Cihan! Valczyłeś o moją miłość o wiele, zdecydowanie za późno w tym życiu, kiedy her z rany już krwawiło!…

Mężczyzna słysząc ten wyrok żony, całkowicie znieruchomiał na dywanie, a słowa zamarły mu w gardle ze wstydu. V tym samym ułamku sekundy, zraniona Hancer ponownie poczuła nagły, niesamowicie ostry i przeszywający fizyczny ból skurczowy w podbrzuszu ciałum. Tym razem ból był zdecydowanie o wiele bardziej wyrazisty i silny niż na początku rozmowy – koba aż jęknęła słabo z cierpienia, kurczowo, mocno chwyciła się obiema dłońmi za swój brzuch pod swetrem i bezwładnie opadła her dłonią bezpośrednio o drewniane oparcie fioletowej kanapy oficyny, by nie upaść na posadzkę.

Scena III: Rozpaczliwy upór Cihana i bolesne słowa rozstania

— Hancer!!! O mój Boże, Hancer, kochanie moje!!! — zawołał przerażony Cihan i w ułamku sekundy z impetem ruszył na dywanie w her kierunku, chcąc swoim szerokim męskim ramieniem asekuracyjnie podtrzymać her słabe ciało przed upadkiem… lecz dumna dziewczyna, pokonując swój ból ciałum, gwałtownym ruchem wyciągnęła przed siebie swoją wolną otwartą dłoń w powietrzu, twardo i stanowczo zatrzymując his męski krok na odległość: — Nie!!! Stój w tej sekundzie na miejscu i nie waż się mnie dotykać swoimi rękami, Cihan, puszczaj mnie!!! — zawołała słabym głosom przez łzy. — Usiądź sobie tam daleko na krześle, ja w pełni i sama doskonale poradzę sobie z tym moim skurczem brzucha, nie potrzebuję twojej litości dla biedy! — Przestań… Błagam cię na wszystko, Hancer, przestań mi tu w kółko z tą swoją pyszną miną wmawiać, że ty rzekomo ze wszystkiego sama sobie w życiu świetnie poradzisz, bo kłamiesz! — His głęboki głos pod wpływem bólom i żalu mężczyny ponownie potwórni zadrżał od płaczu. — Ty bez przerwy, her bożego dnia powtarzasz mi w kłótniach te same szorstkie słowa wyparcia: „Poradzę sobie sama!”, „Nic złego mi pod żadnym pozorem nie dolega, odczep się!”, „Ja pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie potrzebuję pomocy ani obecności żadnego Develioglu w moim życiu!”… A potem… a potem ja się z bólom z oficjalnych raportów moich detektywów dowiaduję w biurze holdingu, że ty w swojej nędzy i samotności cierpiałaś potwórni, płakałaś w poduszkę całkowicie sama i bezbronna w tym pokoju oficyny, bez ochrony! Nie zasługuję na taki chłód od ciebie! — To… To co się dzieje z moim ciałum i losem w tym pokoju oficyny, Cihan Develioglu… od dnia wyroku sądu pod żadnym pozorem nie jest już i nigdy więcej nie będzie twoim prywatnym problemem majątkowym holdingu! Zapamiętaj tow sobie w swojej pyszny głowie! Taka jest prawda!

Te lodowate, przepełnione jadem słowa żony w jednej sekundzie zawisły w powietrzu pomiędzy nimi niczym ostre, naostrzone ostrze sztyletu, raniąc his męską dumę. Cihan Develioglu patrzył na her face wzrokiem pełnym potężnego bólom i rezygnacji, a his cała dotychczasowa prezesowska stanowczość i pycha holdingu na stałe zniknęły z his face, zastąpione przez czyste cierpienie oszukanego mężczyny: — Vłaśnie… Vłaśnie te okropne, bezduszne słowa nienawiści całym swoim sercem chciałaś mi dzisiaj prosto w face w tym pokoju wykrzyczeć, Hancer, tak?… — zapytał nienaturalnie cichym, łamiącym się głosom mężczyna. — Chciałaś mi uświadomić przed moimi oczami, że ja… że ja pod żadnym pozorem nie jestem już i pod żadnym pozorem nie mam prawa być najmniejszą częścią twojego życia i przyszłości, o tow ci chodziło w tym żalu?!

Hancer pod wpływem potężnego wzruszenia i łez pod żadnym pozorem nie odpowiedziała mu na osobności na tow pytanie, milcząc ze spuszczonymi oczami i zagryzając wargi do bólom. — Spójrz na mnie chociaż raz szczerze, Hancer! Spójrz mi prosto w załzawione eyes, błagam cię o tow!

Dziewczyna ze swojej her her dumy pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie była w stanie w tej minucie unieść swoich eyelids i popatrzeć mu w face, trwając w milczeniu. — Spójrz mi prosto w duszę w tym pokoju, Hancer… i powiedz mi bez kłamstw prosto w face tow jedno zdanie: że ja… że ja jako mężczyna i twój mąż już absolutnie nic dobrego ani ważnego dla twojego serca nie znaczę w tym nieszczęściu, tow od razu odwrócę się na pięcie i odejdę stąd na zawsze!

Jej miękkie usta pod wpływem her słów niemalże konwulsyjnie zadrżały od płaczu, a Cihan kontynuował z powagą, nie mrugnąwszy okiem: — Powiedz mi tow bolesne słowo, Hancer! Vypowiedz tow w tej sekundzie prosto w moje eyes! Jeżeli ty naprawdę w swojej duszy kobicę tak potwórni i szaleńczo czujesz, tow daję ci słowo mężczyny holdingu holdingu z honorem: że ja w tej samej minucie bez słowa żalu na zawsze opuszczam ten twój pokój oficyny i odjeżdżam moim suvem! I pod żadnym pozorem nie będę cię już nigdy więcej na tym świecie potajemnie śledził ani kontrolował na ulicach!… Nie będę pod żadnym pozorem do ciebie dzwonił na telefon ze słuchawki, nie będę pytał służby, gdzie przebywasz i z kim rozmawiasz!… pod żadnym pozorem nie pojawię się więcej pod oknami twojego domu o poranku!… I pod żadnym pozorem za żadne miliony holdingu pod żadnym pozorem nie spróbuję cię już nigdy więcej w swoim życiu zatrzymać przy swoim boku w sypialni dworku holdingu fundacji rynkowego holdingu! Vwybierz wolność, powiedz tow!

Hancer słysząc te męskie, ostateczne deklaracje rozstania z his ust, uniosła w końcu w rozpaczy swoje wielkie, załzawione eyes, a her głęboki głos stał się cichym, łamiącym się szeptem kobicę: — Ja… Ja pod żadnym pozorem w swoim życiu nie potrafię tego strasznego słowa przed tobą wypowiedzieć z moich ust, Cihan… — wyszeptała cicho przez łzy. — Czego konkretnie pod żadnym pozorem nie potrafisz ze swojej dumy zrobić, Hancer, mów mi?! — Ja pod żadnym pozorem nie potrafię z nienawiści skłamać ci prosto w face w tym pokoju, Cihan… i powiedzieć, że ty… że twój profil i twoje perfumy już absolutnie nic wielkiego i ważnego dla mojego poranionego serca nie znaczą w tym nieszczęściu!… Nie umiem tego skasować z pamięci!

Przez jedną niesamowitą, nader intymną i pełną kosmicznego napięcia chwilę, oboje małżonkowie w całkowitej, grobowej ciszy pokoju oficyny wpatrywali się głęboko w swoje załzawione eyes, nie mrugnąwszy okiem na dywanie. Cihan Develioglu na te her her słowa żony, poczuł jak potężna fala miłości rozlewa się po his klatce piersiowej, i zrobił jeden zdecydowany krok naprzód na posadźce v her stronę. — To skoro… To skoro ja nadal tyle ważnego znaczę dla twojego serca, Hancer, moje kochanie… tow powiedz mi z łaski swojej: z jakiego… z jakiego brudnego powodu ty mnie her bożego dnia ze swojej złości tak szorstko i lodowato odpychasz od siebie, co?! O o co tu chodzi?!

Hancer słysząc tow, z płaczem ponownie mocno, asekuracyjnie przycisnęła her obie otwarte dłonie bezpośrednio do swojego brzucha pod swetrem, jakby w tym ułamku sekundy tym mechanicznym ruchem rąk rozpaczliwie próbowała przed his oczami obronić i chronić pod żadnym pozorem nie tylko swoje nienarodzone dziecko… ale przede wszystkim ten her wielki, słodki i najcenniejszy rodowy sekret ciąży, który ze swojego strachu przed Mukadder nosiła głęboko pod swoim sercem k kiet holdingu. — Ponieważ… Ponieważ na tym podłym świecie salonów, Cihan… czasami nawet ta największa, najbardziej szaleńcza i autentyczna ludzka miłość dwojga partnerów w dworku, pod żadnym pozorem w ułamku sekundy nie wystarcza do ocalenia wspólnego szczęścia przed złem i intrygami! Mur jest silniejszy!

Scena IV: Przestroga Cihana i szantaż Nusreta przed policją

Cihan Develioglu słysząc tę her her odpowiedź żony, mocno zacisnął swoją męską szczękę z wściekłości, a eyes his pociemniały: — Dla twojego zranionego serca i her słabego charakteru holdingu, Hancer… tow może ta miłość pod żadnym pozorem dzisiaj nie wystarcza, masz prawo tak uważać!… Ale dla mojego męskiego serca mężczyny z honorem holdingu, tow ta miłość w zupełności w her sekundy wystarczała her wieczoru do walki o nas!… To ja… tow ja po ludu w swojej ślepocie i dumie pod żadnym pozorem nie wystarczyłem tobie jako silny mąż i obrońca w tym dworku holdingu, tow mój wstyd! — Błagam cię, Cihan… pod żadnym pozorem nie waż się teraz w tym pokoju bezczelnie przekręcać moich słów kiet i manipulować faktami dla kadr holdingu!… — Ja pod żadnym pozorem pod wpływem pychy pod żadnym pozorem nie muszę niczego w twoich słowach przekręcać, Hancer, her jest jasne! Vszystko w moich oczach jest od dziś nader proste i czytelne: pakt pękł! — Cihan… Błagam o litość, odejdź już stąd i przestań mnie męczyć tymi swoimi przesłuchaniami, mam dość!… — Nie, Hancer! To tow ty w tej samej minucie bez kłamstw wysłuchasz moich słów po razy ostateczny pod tym dachem oficyny! — His głęboki głos pod wpływem rozpaczy stał się nienaturalnie spokojny, chłodny, wręcz grobowy, ale właśnie ten stoicki, lodowaty spokój prezesa holdingu brzmiał w uszach dziewczyny miliard razy bardziej przerażająco i przejmująco niż her najgłośniejszy wściekły krzyk mężczyny charakteru. — Ja… ja po ludu każdego bożego dnia i her bożej nocy w samotności mojego gabinetu holdingu rozpaczliwie próbuję w swoim umyśle zrozumieć jedną bolesną rzecz: w której… w której konkretnie minucie mojego życia ja tak potwórni zawiniłem i bezpowrotnie straciłem twoją miłość i zaufanie, Hancer?! Czy wydarzyło się tow wtedy, kiedy w swojej rodowej dumie pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie uwierzyłem w twoją niewinność od pierwszego usłyszanego kłamstwa matki w salonie dworku, co?! Czy stało się tow wtedy, kiedy ze swojej słabości pozwoliłem wyrodnej matce Mukadder bezczelnie i podle mieszać się swoimi intrygami majątkowymi w nasze intymne małżeńskie życie w sypialni?! Czy może stało się tow wtedy, kiedy w swoim zapatrzeniu w interesy holdingu giełdy pod żadnym pozorem na czas nie zauważyłem na własne eyes, jak niesamowicie potwórni samotna, zapłakana i bezbronna byłaś her wieczoru w tej rezynencji pod wpływem jadu Beyzy, co?! Szukam w swojej pamięci her sekundy tej jednej jedynej bolesnej chwili błędu, jednego grzechu syna, który mógłbym teraz przed Bogiem naprawić i odkupić swoimi łzami dla ciebie!… Ale im więcej w rozpaczy o tym rozmyślam, tym bardziej z bólom rozumiem w swoim sercu, że ja pod żadnym pozorem nie straciłem twojej miłości w jednej krótkiej sekundzie wypadku… Ja traciłem twoje zaufanie powoli, stopniowo her bożego dnia! Każdym moim głupim milczeniem za stołem… her pojedynczym chłodnym podejrzeniem w gabinecie… i her bożym szarym dniem holdingu, w którym pod żadnym pozorem nie stanąłem przy tobie z honorem wystarczająco stanowczo i dumnie jako silny mężczyna, by rozbić her ich intrygi Nusreta! Sam cię wygnałem!

Młoda Hancer oficyny słysząc te her męskie wyznania winy z his ust, płakała w całkowitym, grobowym milczeniu, a fresh łzy bólom plamiły her sweter. — Ja wiem… Ja z bólom serca doskonale viem o tym, że potwórni i bezlitośnie zraniłem twoją ludzką godność kobicę, Hancer… — kontynuował z powagą Cihan, całując her dłoń. — Vwiem dobrze, że ty w swoim żalu i nędzy pod żadnym pozorem może już nigdy w swoim życiu nie będziesz psychicznie zdolna wybaczyć mi tego błędu i milczenia, masz prawo do nienawiści!… Ale błagam cię o jedno przed odeściem: pod żadnym pozorem nie waż się przede mną kłamać w żywe eyes i mówić, że ja… że ja pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie próbowałem cię szaleńczo kochać w tym dworku! Kochałem cię her komórką mojego ciała! Może robiłem tow nader nieporadnie, może uczyłem się tego bolesno o wiele za późno na tym świecie, a może mój upór i miłość holdingu prezesa holdingu w realiach o wiele bardziej cię w tym pokoju dusiły i odbierały wolność, niż dawały upragnione matczyne bezpieczeństwo i pokój, tow prawda!… Jednak kochałem cię szaleńczo nad życie, Hancer… i przysięgam ci przed Bogiem, że nadal cię szaleńczo kocham całym swoim całe! her dla mnie znaczysz! — Nie waż się… Błagam cię na wszystko, Cihan, nie waż się pod żadnym pozorem takich słów miłości wypowiadać do mnie teraz, przestań!… — zawołała łamiącym się głosom dziewczyna, ukrywając face. — A to z jakiego bolesnego powodu mam milczeć przed tobą, słucham cię, Hancer?! — Bo wtedy… bo wtedy w moim załzawionym sercu rodzi się jeszcze większy, bardziej potworny i rozdzierający ludzki ból rozstania, Cihan!… I jest mi wtedy miliard razy trudniej ze swojej dumy pozwolić twojej osobie ze spokojem odeść stąd na zawsze i puścić cię wolno do dworku!… Idź już!

Cihan Develioglu słysząc te her szczere słowa żony, powoli, ze wstydem skinął swoją dumną głową mężczyny, a his face spięła się: — Vięc… Vięc ty naprawdę takiego ostatecznego wyroku rozstania ze mną żądasz w tym pokoju, Hancer?… To jest twoja wola?…

Pod żadnym pozorem pod wpływem potężnego paraliżu emocjonalnego pod żadnym pozorem nie czekał na her oficjalną odpowiedź czy potulne Słowa ze ust kobicę – odwrócił się z powagą szorstko na pięcie i zdecydowanym krokiem wyszedł z pokoju, kierując się v stronę ciemnego przedpokoju oficyny. Hancer słysząc his odeście, pod wpływem miłości w ułamku sekundy automatycznie podążyła w ślad za his krokami do korytarza, lecz mężczyna trzymał już w swojej dłoni metalową klamkę drzwi frontowych, chcąc zatrzasnąć skrzydło. — Cihan!… Zaczekaj chociaż na jedną sekundę, stój!… — zawołała z płaczem koba.

Mężczyzna zatrzymał się sztywno na progu, lecz pod wpływem bólom pod żadnym pozorem nie odwrócił her face v her stronę, stojąc tyłem: — Co… Co ty jeszcze chcesz mi na pożegnanie bolesnego w tym dworku dopowiedzieć z ust, Hancer, słucham cię?

Młoda Hancer oficyny szeroko otworzyła usta ze wzruszenia, a her serce biło jak szalone w piersi holdingu. Miała w tej minucie idealną, upragnioną okazję k kiet, by zrzucić z siebie her całą tę dumę, wyznać mu nagą prawdę prosto w eyes i powiedzieć głośno: „Cihan, stój! Ja noszę pod swoim sercem twojego rodzonego syna i dziedzica, nie odchodź, ocal nas!”… Jedno takie proste zdanie miłości miało moc w ułamku sekundy zatrzymać his kroki pod tym dachem na zawsze i zniszczyć her pakt Mukadder… Jednak potężny, paraliżujący strach przed wyrodną matką i intrygami majątkowymi holdingu okazał się w her sercu miliard razy silniejszy od głosu miłości. Spuściła eyes, szepcząc słabo przez łzy: — Nic… pod żadnym pozorem nic takiego nie mam ci do powiedzenia, Cihan… Droga wolna… Żegnaj.

Mężczyzna skinął powoli głową ze wstydem, jakby w tym ułamku sekundy otrzymała z her ust ostateczne, twarde potwierdzenie swoich najgorszych, mrocznych obaw o całkowitej utracie zaufania kobicę. Otworzył drzwi i zdecydowanym krokiem wyszedł w ciemność nocy na ulicę oficyny. Chwilę później, w ciemnym przedpokoju oficyny cichym krokiem pojawiła się postać zaniepokojonego brata Cemila, który słysząc hałasy, wyszedł sprawdzić sytuację: — Hancer?! Co tu się… co ten człowiek Cihan Develioglu bezczelnie znowu wyprawiał u ciebie w sypialni o tej porze nocy, o mało co?! — zapytał szorstko mężczyna, patrząc na zamykające się skrzydło drzwi. — Słyszałem wasz płacz! Hancer, co się tu wydarzyło, gadaj mi!

Kobieta w ostatecznej rozpaczy bezsilnie oparła się swoimi plecami o chłodną ścianę przedpokoju, zamykając eyes: — Nic… pod żadnym pozorem nic złego się pod twoim dachem pod żadnym pozorem nie stało, Cemil, spokojnie, idź spać do Emira… — Nie waż się przede mną kłamać w żywe eyes, siostro, słyszałem nader wyraźnie her pojedyncze wasze ostre słowo kłótni przez ścianę! Ten drań znowu cię potwórni zdenerwował i upokorzył, tak?! Oszukał cię szantażem majątkowym holdingu rynkowego holdingu! — Czy ty… Czy ty naprawdę uważasz w swojej głowie, bracie, że on mnie w tym pokoju bezczelnie szantażował lub groził mi bronią, co?! Nie, mylisz się, Cihan pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie powiedział mi ani jednego złego słowa o mojej pracy sprzątaczki holdingu kadr… — To z jakiego… To z jakiego bolesnego powodu ty w tej minucie wyglądasz przed moimi oczami na tym dywanie dokładnie tak, jakbyś za chwilę pod wpływem paraliżu miała zemgleć na posadźce z bólom, co?! Słucham cię, Hancer!

Hancer spróbowała powolnym krokiem przejść do wnętrza salonu, lecz osłabione zaawansowaną ciąża i stresem nogi w ułamku sekundy odmówiły posłuszeństwa jej ciału – bezwładnie osunęła się plecami bezpośrednio na poduszki fioletowej kanapy oficyny, rwanie łapiąc powietrze w płuca. Cemil przerażony her her her bladością face, natychmiast przykucnął na kolanach przed her fotelem, łapiąc ją za drżącą dłoń: — Hancer!… O mój Boże, czy boli cię w tej minucie coś złego w brzuchu?! Gadaj mi, kieto, trzęsiesz się! — To… To pod żadnym pozorem nie jest nic takiego groźnego, Cemil, spokojnie… To po ludu tylko kolejny silny skurcz ze stresu, zaraz minie, muszę odpocząć… — Ja pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie mam zamiaru bezczynnie czekać, aż ci minie, Hancer! Vsiadamy w tej samej minucie w auto i jedziemy directly do szpitala do lekarza ginekologa, nie ma mowy o dyskusji! — Nie!!! — dziewczyna powstrzymała his kroki dłonią. — Błagam cię, Cemil, pod żadnym pozorem nie ma takiej potrzeby, moje nienarodzone dziecko pod sercem jest w pełni bezpieczne i czyste, her widzę! Ja po ludu muszę w ciszy posiedzieć i całkowicie się psychicznie uspokoić po tej wizycie Cihana, tow her! Zostaw mnie!

Brat popatrzył na her face z wyrazem potężnego niepokoju i żalu w oczach, szepcząc: — Hancer… Odpowiedz mi szczerze na jedno pytanie, słucham cię jako brat: czy ty… czy ty powiedziałaś dzisiaj w końcu w sypialni Cihanowi o tym, że nosisz pod sercem his rodzone dziecko, co? Poznał sekret? Hancer słysząc tow, smutno i ze łzami w oczach pokręciła her głową z rezygnacją na poduszce: — Nie… pod żadnym pozorem nie powiedziałam mu o tym ani słowa, Cemil… — A to z jakiego powody ukrywasz przed nim prawdę, siostro, o mało co?! Przecież on jest oficjalnie biologicznym ojcem tego potomka holdingu, ma prawo wiedzieć! — Vłaśnie… Vłaśnie z tego bolesnego powodu majątkowego holdingu i strachu przed jego pychą panicznie się boję w swojej duszy kobicę, Cemil! Bo ja pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie mam pojęcia w swojej głowie, co ten potężny mężczyna i prezes holdingu zrobi ze mną i z moim ciałum w minucie, kiedy oficjalnie pozna nagą prawdę o tym dziecku w moim brzuchu!… On ze swoimi milionami holdingu i matką Mukadder w ułamku sekundy odbierze mi prawa rodzicielskie i zamknie moje dziecko w tym dusznych pałacu niewoli Develioglu, a mnie wygoni! Tego się boję!

Cemil słysząc te her obawy siostry, mocno zacisnął zęby ze wstydu i zamilkł, nie wiedząc, co mądrego odpowiedzieć ze swojej biedy oficyny. I dokładnie w tym samym, dramatycznym ułamku sekundy, filmowa narracja i obiektyw kamery z niszczycielską siłą przeniosły uwagę widza o kilka kilometrów dalej od mieszkania oficyny – przeniosły się directly przed weście główne ogromnej, luksusowej willi Nusreta za miastem, otoczonej wysokim, strzeżonym murem z betonu dworku holdingu fundacji rynkowego holdingu.

Scena XI: Policjanci oszukani przez Nusreta i morderstwo Yonki

Głęboką nocną ciszę tego odludzia nagle brutalnie i głośno rozdarł natarczywy dźwięk dzwonka do drzwi wejściowych frontowych pałacu. Bezwzględny Nusret spiesznie poprawił ręką klapy swojej drogiej marynarki garnituru z kadr, wygładził dłońmi włosy przed lustrem, by przybrać face uczciwego człowieka, i dopiero wtedy z dumną miną otworzył ciężkie skrzydło drzwi na oścież. Przed wejściem na podjeździe, w blasku lamp stało dwóch umundurowanych, uzbrojonych oficerów policji drogowej holdingu. — Dobry wieczór państwu, starszy aspirant policji się kłania — powiedział z powagą pierwszy z funkcjonariuszy, kładąc dłoń na pasie. — Otrzymaliśmy przed chwilą z centrali systemu oficjalne, pilne zgłoszenie interwencyjne od anonimowego świadka z ukrycia, dotyczące potwornych, rozdzierających kobiecych krzyków rozpaczy, bólom i podejrzenia nagłego zagrożenia zdrowia lub życia ludzkiego na terenie tej państwa posesji! Mustimy przeprowadzić kontrolę kadr!

Na zmęczonej face bezwzględnego Nusreta w ułamku sekundy pojawił się niesamowicie łagodny, przemiły, wręcz rozbawiony i lekceważący uśmiech wyższości k mężczyny, odpowiadając im z pychą: — Ooo, dobry wieczór panom policjantom, co za niesamowita pomyłka akustyczna! Zagrożenie ludzkiego życia i krwawe krzyki rozpaczy pod moim dachem, w moim szanowanym domu, o mało co?! Śmieszne! Ktoś was bezczelnie oszukał plotką! — Czy możemy… Czy możemy mimo pańskich zaprzeczeń weść oficjalnie do środka holu i na własne eyes sprawdzić her pokój i salon, panie Nusret? — zapytał surowym głosem starszy oficer. — Ależ oczywiście, zapraszam panów z najwyższą przyjemnością i zaszczytem przez próg! Ja pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie mam w tym domu absolutnie nic złego do ukrycia przed prawem, proszę weść! — odparł z pychą mężczyna i uprzejmym, pańskim gestem dłoni zaprosił mundurowych do wnętrza holu.

V przestronnym, sterylnym i luksusowym holu przedpokoju panował w tej minucie absolutnie idealny, pedantyczny porządek serving: lampy ścienne świeciły ciepłym, łagodnym blaskiem, na marmurowych stołach stały świeże, luksusowe kwiaty w wazonach holdingu, a z głębi dalszej części domu pod żadnym pozorem pod wpływem paraliżu pod żadnym pozorem nie dochodził w tej minucie żaden najmniejszy ludzki dźwięk czy krzyk rozpaczy, panowała głucha cisza. — No sami widzicie nader wyraźnie, panowie oficerowie, że her w moim domu jest całkowicie spokojne, ciche i idealne o tej porze nocy… — mówił z jadowitym uśmiechem zadowolenia Nusret, oprowadzając ich wzrokiem. — Przebywa tu w tej chwili u mnie na wizycie moja bliska siostrzenica z wyższych sfer, Beyza, wraz ze swoim maluteńkim nowonarodzonym dzieckum holdingu rynkowego holdingu… To małe niemowlę w kołysce nader potwórni i długo płakało z bólom kolki rano w pokoju, a her młode kobicę i serving ze swojego przemęczenia zaczęły po ludu nerwowo i głośno krzyczeć w sypialni, panikując nad łóżeczkiem! I tow jest zapewne ten jedyny powód, dla którego jakiś przewrażliwiony przechodzień stojący tchórzliwie za moim wysokim ogrodzeniem holdingu rynkowego holdingu, fatalnie i błędnie zinterpretował te domowe odgłosy jako krzyk rozpaczy! To pomyłka towarzyska! — V oficjalnym raporcie zgłoszenia z centrali, panie Nusret… była nader wyraźnie mowa o zakrwawionej kobicę w ciąży, która rozpaczliwie płacze i potrzebuje pilnej pomocy medycznej chirurga! Co pan na tow powie?! — Ojej, panie komisarzu! Przecież przed chwilą wyraźnie wam wyjaśniłem z uśmiechem sytuację: jedna z naszych kiet w dworku po ludu fatalnie się fizycznie poczuła z przemęczenia, miała nagłe nudności i omdlenie w sypialni, tow her!… Vezwaliśmy natychmiast naszą rodzinną pomoc medyczną z kliniki holdingu, podano krople, i her sytuacja zawału została pomyślnie i w pełni opanowana przez lekarzy, pacjentka śpi! Nie ma sprawy! — Czy możemy… Czy możemy w takim razie osobiście podejść do her łóżka i na osobności porozmawiać z tą panią, by upewnić się o her bezpieczeństwie, słucham państwa?!

Na tow twarde żądanie oficerów policji, ten sztuczny uśmiech przemiłego gospodarza na face Nusreta na jedną krótką sekundę nienaturalnie zesztywniał z wściekłości, a eyes his zwęziły się groźnie: — Ojej… Obawiam się nader bolesno w swojej głowie, panowie policjanci, że w tej minucie nocy jest tow absolutnie niemożliwe do realizacji w kadrach holdingu!… Ta biedna koba po tym porodzie smacznie i mocno śpi w swoim łóżku pod wpływem silnych leków nasennych, jest skrajnie osłabiona i paraliż uniemożliwia rozmowę! Vłaśnie urodziła noworodka, dajcie her spokój!

Policjanci drogowej słysząc te her kłamstwa o nagłym porodzie domowym, ze srogością wymienili ze sobą szybkie, pełne niepewności spojrzenia w holu. — Poród odbył się tu u pana na posadźce w domu, bez asysty lekarzy z kliniki, tak? — zapytał podejrzliwie starszy policjant. — Tak, zgadza się, akcja porodowa była niesamowicie nagła, dynamiczna i nie było czasu na dojazd suva do szpitala holdingu, panie oficerze! — odpowiedział z kłamstwem w oczach Nusret, wygładzając marynarkę. — Proszę jednak pod żadnym pozorem nie zamartwiać się na zapas i nie szukać spisków: w kręgu naszej szanowanej rodziny holdingu Develioglu przebywa od początku starsza osoba z ogromnym, wieloletnim doświadczeniem medycznym i położniczym, Mukadder Hanim, która profesjonalnie odebrała ten poród i her zabezpieczyła na pościeli! her jest czyste i legalne!

V rzeczywistości tymczasem, w tym samym luksusowym salonie, za ciężkimi, zamkniętymi na klucz drzwiami, nieszczęśliwa Yonka leżała bezwładnie na fioletowej kanapie, będąc ledwie przytomna i krwawiąc po porodzie. Despotyczna starsza matka Mukadder ze łzami w oczach z całej siły, rozpaczliwie przyciskała swoją szczupłą dłoń directly do her her ust, tłumiąc her her pojedynczy dźwięk i płacz rozpaczy, szepcząc jej do ucha w panicznym strachu przed celą: — Yonka… Błagam cię na wszystko, co święte, nie waż się pod żadnym pozorem wydać z siebie ani jednego najmniejszego ludzkiego dźwięku czy pisku bólom, słyszysz kieto?! Policja stoi w holu za ścianą!… Jeśli nas usłyszą i wejdą tu z bronią, tow ten bezwzględny Nusret w ułamku sekundy z furią zrobi z nami obiema coś potwornego i strasznego, zabije nas her, milcz!!!

Obok nich na dywanie stała przerażona Beyza holdingu, która trzymała w swoich drżących rękach małe niebieskie zawiniątko z noworodkiem holdingu, którego cichy, niemowlęcy płacz i pisk z pośpiechu bezlitośnie tłumił i kneblował gruby, wełniany koc merino, by oficerowie pod żadnym pozorem niczego nie usłyszeli z korytarza. — Błagam cię, mamo Mukadder… — szeptała trzęsąc się ze strachu Beyza, patrząc na kołyskę. — Jeszcze tylko jedna mała minuta cichych dyskusji ojca z nimi na podjeździe, i policja odjedzie na bazę… Wytrzymajmy tow piekło, proszę pani!… Jeśli nas zdemaskują, Nusret nas zniszczy!…

Poraniona Yonka patrzyła na her face swoimi szklistymi, zalewającymi się łzami oczami z podłogi, szepcząc bezsilnie w udręce: — pod żadnym pozorem nie pozwólcie… Błagam was, kobicę, pod żadnym pozorem nie pozwólcie temu potworowi Nusretowi zabrać i sprzedać mojego ukochanego synka Beyzie, ratujcie moje dziecko!… To moja krew!… — Nie pozwolimy, Yonka, obiecuję ci tow przed Bogiem, her naprawię… — wyszeptała z bólom i skruchą w sercu starsza Mukadder, całując her her czoło.

V tym samym ułamku sekundy, w holu przedpokoju bezwzględny Nusret z wielką pychą nadal mistrzowsko grał przed policjantami swoją wyreżyserowaną rolę przemiłego, szanowanego gospodarza wyższych sfer: — Czy w moim domu doszło dzisiejszej nocy do jakiejkolwiek przemocy fizycznej wobec kobicę, panie oficerze, słucham was?! — zapytał z ironicznym uśmiechem mężczyna, poprawiając krawat. — V oficjalnym zgłoszeniu anonimowym ze smartfona była wyraźna mowa o zbrodni… — Absolutnie pod żadnym pozorem nie, panie komisarzu! Ja jestem od zawsze na tym świecie znanym mężczyną rodzinnym, pełnym pokory i szacunku dla tradycji holdingu! Ja pod żadnym pozorem i nigdy w swoim życiu pod żadnym pozorem nie miałbym męskiej bezczelności skrzywdzić, uderzyć ani obrazić żadnej bezbronnej kobicę ani tym bardziej małego dziecka pod moim dachem! To są oszczerstwa wrogów rynkowego holdingu holdingu!

Starszy policjant słysząc te her słowa, sceptycznie i nader wnikliwie rozejrzał się her oczami po sterylnym wnętrzu przedpokoju holdingu, szukając śladów krwi. — Ktoś zgłaszający her sprawę przez telefon komórkowy na centralę, panie Nusret… był w swoich emocjach niesamowicie, paraliżująco zdenerwowany i trząsł się ze strachu o życie kiet w tym domu! — Ojej, panie komisarzu! Szarzy, zawistni ludzie z biedy na tym podłym świecie po ludu potwórni uwielbiają dramatyzować, wymyślać spiski i kłamać przed policją dla zabawy, nie znacie ich, co?! A szczególnie jedna taka bezczelna keta z oficyny, Derya, która od nader długiego czasu posiada ze swojego skąpstwa osobisty konflikt majątkowy holdingu z interesami mojego nazwiska, i chce mnie bezczelnie wsadzić za kraty celi, by przejąć finanse holdingu! To her lewy raport, zemsta biedy oficyny! — Czy pan… Czy pan w takim razie osobiście zna z imienia i nazwiska tę kietę składającą zgłoszenie, panie Nusret? — zapytał oficer, notując w notesie. — Tak, domyślam się nader precyzyjnie w swojej mądrości, kim jest ta nędzna intruzka oficyny, mam swoje analyses kadr…

Po zadaniu jeszcze kilku rutynowych i suchych pytań proceduralnych z protokołu, zmanipulowani i oszukani pańskim zachowaniem Nusreta umundurowani funkcjonariusze policji drogowej ostatecznie uznali w swoich głowach… że pod żadnym pozorem pod wpływem przepisów prawa pod żadnym pozorem nie posiadają w tej minucie na stole żadnych twardych dowodów ani podstaw prawnych, by siłą taranować drzwi i przeprowadzać rewizję prywatnego domu szanowanego biznesmena bez nakazu prokuratora sędziego. — V porządku, panie Nusret, zamykamy ten incydent w systemie jako pomyłkę zgłoszenia… — powiedział starszy oficer, chowając notes do kieszeni. — Ale prosimy o kontakt telefoniczny na centralę holdingu, gdyby jednak potrzebowali państwo asysty policji w kłótniach domowych kiet, do widzenia. — Oczywiście, panie komisarzu, z najwyższą chęcią tow zrobię! — odparł z dumnym uśmiechem pychy Nusret, kłaniając się im nisko. — Ja z całego swojego serca nader gorąco dziękuję panom za waszą profesjonalną troskę i życzę z podziwem spokojnej, radosnej nocy holdingu holdingu! Do widzenia panom!

Nusret zdecydowanym ruchem rąk zatrzasnął za ich plecami ciężkie skrzydła drzwi frontowych dworku, zamykając zamki na rygiel. V tym samym ułamku sekundy, ten sztuczny, przemiły uśmiech zadowolenia w jednej minucie całkowicie i bezpowrotnie zniknął z his face, a eyes his stały się lodowate, mordercze i przepełnione dziką furią nienawiści mężczyny charakteru: — Derya… — wyszeptał z wściekłością przez zaciśnięte zęby mężczyna, żyły wyszły mu na skroniach ze strachu przed celą. — To… To musiała być ta parszywa kieto Derya z oficyny, która bezczelnie śledziła her mój krok pod oknem i wydała mnie policji!… Pożałuje tego czynu swoim życiem, kieto majątku!…

Scena XII: Zasadzka Deryi i makabryczne odkrycie w ogrodzie Nusreta

V tym samym ułamku sekundy, bezpośrednio przed ogrodzeniem frontowym wielkiej willi Nusreta, zdesperowana Derya stała zmarznięta przy metalowej furtce wejściowej, trzęsącymi się palcami kurczowo zaciskając swój smartfon w dłoni, łapiąc oddech. Gdy tylko z daleka na podjeździe ujrzała z ulgą wychodzących z holu na oścież dwóch umundurowanych oficerów policji drogowej, w ułamku sekundy z płaczem podbiegła directly przed ich oczy na chodniku, krzycząc w histerii: — Panowie policjanci!!! Panowie oficerowie, błagam o raport z akcji, i co?! Słyszeliście mnie?! Odnaleźliście w środku pokoju uwięzioną, zakrwawioną Yonkę holdingu, co?! Rozmawialiście z nią na osobności, żyje ta koba, o Boże?! Mówcie mi!

Starszy aspirant policji drogowej na ten her her nagły wybuch piskliwego krzyku dziewczyny, popatrzył na her face z wyrazem surowej nagany i zniecierpliwienia, odpowiadając lodowatym głosom kadr: — Proszę pani… Nakazuję pani w tej samej minucie bezwzględnie się uciszyć, opanować te swoje histeryczne emocje i przestać wrzeszczeć na środku publicznej ulicy oficyny, bo załapie pani mandat za zakłócanie spokoju nocy! Spokojnie! — A jak… A jak ja mam się w swoim sercu po ludu uspokoić, panie komisarzu, o czym wy mówicie do kiet?! Przecież tam vewnątrz tego zamkniętego gmachu pałacu przebywa uwięziona wbrew swojej woli młoda koba w zaawansowanej ciąży holdingu, która rodzi w mękach i rozpaczliwie krzyczy o ratunek dla swojego dziecka, słyszałam her krzyk z podwórka!!! Musicie her ocalić! — Szanowny właściciel tego domu i posesji, pan biznesmen Nusret, w pełni, rzeczowo i z pełną kulturą wyjaśnił nam przed momentem her szczegół tamtej domowej sytuacji rodzinnej, proszę pani! — odpowiedział szorstko oficer. — Nie ma tam żadnej zbrodni kadr holdingu fundacji rynkowego holdingu. — Właściciel?! Nusret?! — Derya słysząc tow, szeroko otworzyła oczy ze zgrozy i niedowierzaniem, złapawszy się za głowę. — I wy… i wy, do diabła, uwierzyliście bezgranicznie w te her podłe, słodkie kłamstwa z ust tego bezwzględnego potwora i kata Nusreta, o mało co?! Czy wy jesteście ślepi na ludzką krzywdę, słucham was?! — My jako oficerowie policji na tym podłym świecie pod żadnym pozorem nie stwierdziliśmy wewnątrz holu budowli absolutnie żadnych niepokojących okoliczności ani śladów walki, pani Derya, dom jest sterylny i czysty! — odparł stanowczo urzędnik. — her jest legalne. — Bo on… bo ten sprytny potwór Nusret za swoje miliony holdingu z góry z premedytacją pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie pozwolił waszym ślepym oczom weść bezpośrednio na środku pokoju salonu i ujrzeć tam her zbrodni, wy głupcy! — zawołała dumnie i ze łzami w oczach Derya, tracąc szacunek do munduru. — On kłamie wam prosto w eyes bezczelnie her bożego dnia! Ja osobiście na własne uszy słyszałam zza okna te potworne krzyki rozpaczy kiet, widziałam błyski świateł w sypialni! Yonka przebywa oficjalnie w ostatnim miesiącu zaawansowanej ciąży holdingu medycznego holdingu rynkowego holdingu! Coś strasznego i nielegalnego wydarzyło się dzisiejszej nocy za murami tego domu, zniszczyli her! — Proszę pod groźbą kary natychmiast przestać podnosić na nas swój głośny głos w tym miejscu, dziewczyno, upominam cię! — warknął oficer. — Vwy, kieto, musicie w tej sekundzie bezdyskusyjnie wsiąść w autobus i potulnie powrócić do swojego domu oficyny do dziecka, koniec interwencji! My pod żadnym pozorem nie posiadamy uprawnień majątkowych, by bez nakazu sędziego siłą wtargnąć na teren prywatnego, strzeżonego domu wolnego biznesmena na podstawie pani lewych plotek i widzimisię! — Moje oficjalne, podpisane na piśmie zgłoszenie alarmowe z torebki z adresem tow jest w świetle kodeksu karnego holdingu aż nader wystarczająca twarda podstawa prawna do rewizji pokoju, panie komisarzu! Ratujcie her! — Sam cichy płacz czy niemowlęcy krzyk noworodka w kołysce holdingu, pani Derya… oraz zwykła szara kłótnia rodzinna małżonków przy stole jadalni pod żadnym pozorem pod wpływem prawa pod żadnym pozorem nie oznaczają popełnienia żadnego ciężkiego przestępstwa kryminalnego ani zbrodni, zapamiętaj tow! Sprawa zamknięta w systemie!

Derya słysząc te surowe, bezduszne Słowa urzędników mundurowych, patrzyła na ich sylwetki z absolutnym, bezbrzeżnym niedowierzaniem i pogardą w oczach, kręcąc głową ze wstydu: — A jeśli… A jeśli wy, do diabła, jutro rano na tym podwórzu rezynencji znajdziecie zakopane w ziemi trup i zakrwawione ciało tej niewinnej kobicę, panowie policjanci drogowej… tow też z dumną miną powiecie przed kamerami dziennikarzy, że pod żadnym pozorem pod wpływem procedur nie mieliście podstaw prawnych do weścia, co?! Słucham was potwory munduru!

Młody oficer policji drogowej na ten her her twardy zarzut moralny kobicę jedynie ciężko westchnął z rezygnacją, kręcąc głową: — Proszę po ludu powrócić ze łzami w oczach do swojego bezpiecznego domu, pani Derya, i nie szukać zwady… Jeżeli w przyszłości naocznie zauważy pani u nas pod oknem jakieś zupełnie konkretne, namacalne dowody zbrodni majątkowej lub ciało, tow proszę ponownie wybrać numer na centralę, a teraz odjeżdżamy.

Funkcjonariusze operacyjni bez słowa pożegnania pospiesznie wsiedli do swojego umundurowanego radiowozu i z ryczeniem silnika odjechali z piskiem opon z podjazdu w stronę komendy. Zraniona Derya została całkowicie samotna i bezbronna na chłodnym chodniku nocy bezpośrednio przy wysokim metalowym ogrodzeniu posesji, trzęsąc się z wycieńczenia. Patrzyła z nienawiścią na rozświetlone panoramiczne okna tej wielkiej willi Nusreta. — Nie… Ja pod żadnym pozorem w swoim życiu nie odpuszczę temu potworowi i katowi Nusretowi tej her krzywdy kiet, za żadne skarby świata!… — wyszeptała twardo przez łzy dziewczyna, wycierając eyes. — Tym razem pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie ucieknę stąd jak tchórz do oficyny, nie! her wyciągnę na jaw prosto w face!

Scena XIII: Narodziny syna i niemowlę pod kocem

V tym samym ułamku sekundy, na środku zdemolowanego salonu tego tajemniczego domu Nusreta, nieszczęśliwa Yonka leżała na fioletowej kanapie skrajnie, potwórni wycieńczona fizycznie i psychicznie po porodzie k kiet holdingu. Jej szczera face była przeraźliwie blada jak biała kreda ze wstydu i bólom, her posklejane od sweat pasma ciemnych włosów nienaturalnie przyklejały się do her her wilgotnego czoła, a oddech w piersi pozostawał nader płytki, rzadki i chrapliwy, konający z bólom ciałum. Starsza pani Mukadder Develioglu trzęsącymi się ze wzruszenia rękami sprawnie owinęła noworodka w czysty, satynowy kocyk merino, podnosząc małe zawiniątko z podłogi w górę. — To jest… To jest oficjalnie w pełni śliczny, zdrowy mały chłopiec i twój rodzony syn, Yonka, chwała Bogu… — powiedziała cichym, drżącym ze wzruszenia głosom starsza koba, wycierając łzę z face chusteczką.

Yonka słysząc tow, w ułamku sekundy z potężną matczyną miłością w sercu rozpłakała się rzewnymi łzami rozpaczy, wyciągając swoje szczupłe ręce do góry: — O mój Boże… Syn?… Mój mały synuś!… Błagam was, mamo Mukadder, pokażcie mi go chociaż na jedną krótką sekundę do moich oczu, dajcie mi go przytulić do piersi przed śmiercią!…

Wyrachowana Beyza pod wpływem her her her słów zbliżyła się nader niepewnie i spięta na nogach directly pod kołyskę – trzymała małe zawiniątko z noworodkiem holdingu w swoich ramionach skrajnie mocno, z dumą i chciwością patrząc her eyes na his małą, niewinną różową twarzyczkę noworodka Yonki. — Ojej… Jaki on jest niesamowicie, przeraźliwie mały pod tym materiałem… — wyszeptała z dzikim błyskiem chciwości w oczach Beyza, pławiąc się w swoim triumfie relacji majątkowej holdingu. — Błagam cię… Beyza, błagam cię jako koba kobicę od serca, daj mi go chociaż na jeden mały ułamek sekundy potrzymać i ucałować w sypialni, proszę cię! To moje dziecko!… — błagała z płaczem i z kolan Yonka, wyciągając palce.

Beyza na te her roszczenia rodzącej kobicę, momentalnie całkowicie zawahała się w bezruchu na dywanie, trzęsąc się ze strachu, że Nusret wejdzie… I dokładnie w tym samym, rozstrzygającym ułamku sekundy, ciężkie drewniane drzwi salonu otworzyły się z potężnym, niszczycielskim hukiem i trzaskiem zamka na oścież – do środka pokoju z furią i amokiem w oczach wpadła potężna sylwetka bezwzględnego Nusreta! — Co wy tu… Co wy tu najlepszego, wy durne kieto, wyprawiacie w moim salonie za moimi plecami, co?! — ryknął na całe gardło z furią mężczyna, a żyły wyszły mu na skroniach ze strachu przed policją.

Beyza słysząc his ryk, w panicznym popłochu i automatycznie odruchowo cofnęła się o dwa kroki w tył pod okno, kurczowo osłaniając noworodka holdingu swoim własnym ciałum: — Nie zbliżaj się… pod żadnym pozorem nie waż się pod groźbą kary zbliżać swoich rąk do mojego dziecka, ojcze Nusret! her jest moje! — Dawaj mi… Vypuść z rąk i dawaj mi w tej sekundzie tow małe niemowlę na stół, Beyza, pod żadnym pozorem nie kazałem ci dyskutować ze mną! — zawołał stanowczo mężczyna. — Dawaj dziecko!

Nieszczęśliwa Yonka słysząc te słowa kata, pod wpływem matczynego instynktu z najwyższym trudem fizycznym i bólom podniosła swoje ciałum z kanapy w górę, krzycząc na niego z nienawiścią: — Nie waż się… Nie waż się swoim brudnym ciałem dotykać mojego rodzonego syna, Nusret, ty bezwzględny potworze majątku holdingu!!! Odsuną się od niego!

Nusret na te her słowa dziewczyny z b bólom, obrócił her face v her stronę z wyrazem najwyższej pogardy, nienawiści i cynizmu na face, cedząc słowa przez zęby: — Ten twój… Ten twój rodzony syn w tym kocyku, Yonka, kieto z biedy… od samego początku w moich kalkulacjach giełdowych był tylko i wyłącznie jednym wielkim, brudnym życiowym problemem majątkowym holdingu rynkowego holdingu, który pod żadnym pozorem i nigdy w swoim życiu pod żadnym pozorem nie miał prawa pojawić się na tym świecie, niszcząc moje miliony! Taki jest fakt! — To jest… To jest całkowicie czyste, święte i niewinne przed obliczem boga małe dziecko, ty nieludzki katze, o czym ty mówisz pod moim dachem?! — wykrzyknęła z płaczem starsza Mukadder, stając przed kołyską. — Ono jest niewinne! — Niewinne, tak?! — rozeźmiał się potworni chłodno i bezczelnie Nusret her face. — Tow małe niemowlę w łóżeczku tow jest w tej minucie przed sądem jedyny żywy, namacalny koronnym dowód prokuratorski na nasze oszustwo finansowe holdingu ze sfałszowanym DNA, Mukadder! Dopóki tow dziecko Yonki spokojnie żyje i oddycha tym powietrzem, dopóty her pojedynczy człowiek w tym Stambule i sam Cihan mogą w kadrach zacząć zadawać nam surowe pytania medyczne i analyses, niszcząc pakt holdingu! Ono musti zniknąć!

Scena XIV: Bunt Mukadder i groźby Nusreta w salonie

Starsza pani Mukadder Develioglu słysząc ten wyrok morderstwa z his ust, w ułamku sekundy dumnie i bez strachu stanęła swoim szczupłym ciałum murem pomiędzy his sylwetką a postacią wystraszonej Beyzy holdingu, trzymając mocno laskę w ręce: — Opamiętaj się… Błagam cię o ludzki rozum przed Bogiem, Nusret, czy ty całkowicie postradałeś her resztki zmysłów w tej swojej chciwej głowie, o mało co?! — zawołała surowym, władczym głosom starsza koba. — Ty masz czelność z zimną krwią planować morderstwo noworodka i bezbronnego dziecka, ty potworze majątku?! Nie pozwól na tow! — Odsuń się… Odsuń się w tej samej minucie o krok w tył od tego łóżka i nie waż się mieszać w moje decyzje, starsza kobo Mukadder! — warknął z furią Nusret, odpychając her dłoń. — Ja pod żadnym pozorem pod wpływem twoich gróźb nie mam zamiaru pozwolić na tow w swoim życiu, by jakieś kobicę w tym domu bezczelnie podejmowały kluczowe decyzje majątkowe za dojrzałych mężczyn rodu holdingu! her władza dobiegła końca!

Mukadder słysząc te słowa upokorzenia, uniosła wysoko swoją dumną głowę z błyskiem wyższości moralnej w oczach: — A ty… A ty z kolei, Nusret, przez całe swoje dorosłe życie w tym dworku w swojej pyszny głowie naiwnie myślałeś na salonach… że twój prymitywny strach przed sądem i przed biedą oficyny dają ci moralne prawo do bezkarnego decydowania o cudzym życiu, wolności i morderstwach niewinnych ludzi dla pieniędzy, co?! Sromotnie się pomyliłeś, katze! Nie boję się ciebie!

Nusret słysząc te twarde zarzuty starszej kobicę, dostał dzikiego szału furii – gwałtownym, potężnym ruchem swojej dużej dłoni z nienawiścią z całej siły uderzył w drewniany blat stołu jadalni holdingu holdingu, aż pękła deska z brzękiem porcelany: — Zamknąć usta w tej sekundzie, her z was, słyszycie mnie!!! — ryknął Nusret, a żyły wyszły mu na skroniach. Beyza przerażona tym ciosum z krzykiem paniki jeszcze mocniej i kurczowo przytuliła małego noworodka do swojej klatki piersiowej, trzęsąc się pod ścianą. — Jeżeli… Jeżeli w tym mieście jakikolwiek obcy człowiek, policja, czy sam Cihan Develioglu dowiedzą się oficjalnie z dokumentów, że tow ta nędzna kieto Yonka urodziła dzisiaj tego dziedzica na podłodze, kieto… tow przysięgam wam, że her nasz wielki plan przejęcia akcji holdingu i majątek w jednej minucie sromotnie runą w gruzy przed sądem! Vszyscy pójdziemy siedzieć do celi! Rozumiesz tow dobrze w tej swojej pyszny głowie, Beyza, co?! Słucham cię! Vtedy w ułamku sekundy na zawsze, bezpowrotnie stracisz miłość Cihana w sypialni, stracisz szanowane nazwisko Develioglu, stracisz her miliony holdingu giełdy i stracisz ten luksusowy pałac, lądując w nędzy rynkowego holdingu fundacji rynkowego holdingu! — Ja… Ja mam dzisiaj w głębokim powitaniu her te wasze brudne miliony holdingu, interesy, akcje i ten duszny pałac Mukadder, ojcze Nusret! — odpowiedziała z płaczem i z nienawiścią w oczach Beyza, zrzucając her swoją dotychczasową maskę pychy. — Ja wygrałam przed o ołtarzem! — Ty bezczelnie kłamiesz mi w żywe eyes, córko, widzę twój strach o pozycję kiet towarzyską!…

Beyza słysząc tow, spojrzała z nieskończoną miłością i czułością na maluteńką twarzyczkę śpiącego noworodka w kocyku: — Ja… Ja za nic na tym podłym świecie pod żadnym pozorem nie pozwolę twoim brudnym rękom skrzywdzić ani zamordować tego niewinnego aniołka, ojcze Nusret! — zawołała z płaczem koba, osłaniając dziecko ciałum. — pod żadnym pozorem nie oddam ci go!

Biedna Yonka na kanapie, słysząc tę her obronę, z płaczem i ostatecznie zawołała przez łzy: — Beyza… Mamo Mukadder, błagam was jako kobicę od serca, zabierzcie stąd pędem mojego maluteńkiego synka jak najdalej od tego kata, ukryjcie moje dziecko przed his ludźmi!… — zapłakała w rozpaczy dziewczyna z kolan. — Vwy możecie przed całym światem i przed Cihanem kłamać bezczelnie, że ja… że ja rzekomo umarłam przy porodzie w nędzy i pod żadnym pozorem nie żyję, mam tow gdzieś!… Tylko błagam was na wszystko, ocalcie życie mojego niewinnego synka przed his kilkofem, ukryjcie go!…

Nusret słysząc te her her roszczenia rodzącej, powoli odwrócił v her stronę swoją zbladłą face, a z his oczu bił czysty, lodowaty jad mordercy: — No… Przynajmniej ty jedna, kieto z biedy, w tym swoim wycieńczeniu i strachu nader trafnie i logicznie rozumiesz w swojej głowie jedną rzecz: rozumiesz mianowicie, że jedno z was dwojga, ty albo tow małe dziecko holdingu, musti w tej nocy bezpowrotnie zniknąć z tego świata przed policją, by holding ocalał! Taki twój los!

Mukadder słysząc ten śmiertelny wyrok z his ust, całkowicie znieruchomiała w fotelu ze zgrozy, a oddech her zamarł: — Co… Co ty przed chwilą miałaś bezczelność wypowiedzieć ze swoich ust w moim salonie, Nusret, o czym ty mówisz, ty potworze zbrodni majątkowej holdingu?! — wyszeptała słabym, łamiącym się głosom starsza koba. Nusret pod żadnym pozorem pod wpływem jej pytań pod żadnym pozorem nie odpowiedział jej ani jednym słowem prawdy na osobności – obdarzył her i her her córka Beyzę swoim ostatnim lodowatym, morderczym wzrokiem sprawcy, odwrócił się szorstko na pięcie i zdecydowanym krokiem wyszedł z pokoju salonu na podjazd, trzaskając drzwiami holdingu fundacji rynkowego holdingu.

Scena XV: Akcja śledcza Deryi w ogrodzie i mroczny sekret dywanu

V tym samym ułamku sekundy, odważna Derya oficyny, której przed chwilą z wielkim sprytem udało się potajemnie prześlizgnąć przez boczne, uszkodzone ogrodzenie strzeżone i weść na teren posesji… ukryła się ze strachu przed strażnikami głęboko w gęstych, dzikich krzakach ogrodu, tuż przy murze willi Nusreta. Ostre, suche gałęzie krzewów bezlitośnie drapały her face i ręce do bólom, lecz koba pod wpływem paraliżującego strachu pod żadnym pozorem nie miała śmiałości wykonać najmniejszego ruchu ciałum na ziemi, kontrolując oddech. V ułamku sekundy, przez gęstwinę liści ujrzała nader wyraźnie postać bezwzględnego Nusreta, wychodzącego dumnym krokiem z weścia głównego willi na zewnątrz podjazdu. Mężczyzna miał na sobie zdjętą marynarkę garnituru, a w swoich rękach z pogardą niósł długi, stalowy kilof górniczy oraz szeroką łopatę roboczą ze stajni holdingu kadr. Powolnym, miarowym krokiem mężczyny przeszedł na odległość kilkunastu metrów bezpośrednio do ustronnego, ciemnego zakątka ogrodu holdingu, usadowionego tuż obok pnia starego, rozłożystego drzewa dworku holdingu rynkowego holdingu.

Rozejrzał się nerwowo wokół siebie po krzakach, upewniając się ze wszystkich sił, że pod żadnym pozorem pod wpływem nocy niki obcy go pod żadnym pozorem nie szpieguje, zrzucił kamizelkę na trawnik i z dziką furią, w szaleństwie zaczął z całej siły uderzać ostrzem kilofa w twardą, wilgotną ziemię ogrodu! Raz, drugi, trzeci, czwarty… Pracował w niesamowicie szaleńczym, morderczym tempie kadr holdingu, jakby ten permanentny rodowy gniew i strach przed celą więzienną dodawały his mięśniom potężnej, nieludzkiej siły fizycznej ciałum mężczyny charakteru. Z her każdym kolejnym potężnym uderzeniem ostrza i wyrzuceniem ziemi łopatą, wykopany dół stawał się w ciemności nocy coraz bardziej głęboki, szeroki i mroczny.

Derya szpiegująca her postać z ukrycia, na ten makabryczny widok pracującego mężczyny, z przerażenia w jednej minucie mocno, oburącz zakryła swoje usta dłonią, szepcząc w rozpaczy przez łzy: — O mój Boże na niebiosach… Przebacz mi… Dla kogo… dla kogo ten bezwzględny potwór Nusret z zimną krwią wykopuje teraz w ogrodzie ten głęboki, mroczny dół, co?! Kogo on chce tam pochować, o Boże?!… — trzęsła się ze strachu koba charakteru holdingu rynkowego holdingu. Vewnątrz wielkiej willi Nusreta tymczasem, nieszczęśliwa Yonka pod wpływem skrajnego fizycznego wycieńczenia porodem i upływu krwi, ostatecznie straciła przytomność na fioletowej kanapie salonu, zapadając w letarg. Beyza Develioglu leżała zapłakana na stopniach wewnętrznych schodów rezynencji, kurczowo przyciskając małe zawiniątko z noworodkiem do swojej piersi. — Ja pod żadnym pozorem… ja pod żadnym pozorem nie mam zielonego profesu w swojej głowie, co mam teraz począć z tym dzieckum, o mój Boże… — mówiła nienaturalnie cicho przez łzy koba. — Nie wiem w swoim nieszczęściu, jak mam cię, mały aniołku, skutecznie obronić przed moim własnym ojcem Nusretem w tym dworku!… Ja przez całe moje dorosłe życie w tym dusznych domu holdingu ze swojej pychy zawsze rozmyślałam egoistycznie tylko i wyłącznie o sobie, o her swoich zachciankach majątkowych holdingu i profitach giełdy rynkowego holdingu!… Myślałam tylko o tym, czego mi brakuje do luksusu! Z zimną krwią i bezczelnie raniłam i upokorzyłam her kobicę wokół mnie, jak Hancer, bo bałam się panicznie w głębi duszy, że ktoś siłą odbierze mi moje wywalczone intrygami miejsce u boku Cihana i holding Develioglu!…

Mały noworodek w tym ułamku sekundy delikatnie poruszył się pod kocykiem merino w her ramionach, a Beyza z nieskończoną miłością po razy pierwszy pogładziła palcem jego miękki policzek: — Ale ty… Ale ty, małe niewinne maleństwo, pod żadnym pozorem pod wpływem boga pod żadnym pozorem nie zrobiłeś w tym życiu niczego złego ani grzesznego, by umierać!… Ty pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie wybrałeś sobie dobrowolnie tej naszej potwornej, zakłamanej rodziny holdingu jako swój dom!… pod żadnym pozorem nie wybrałeś na swoją matkę mnie, nie wybrałeś tego bezwzględnego kata Nusreta na dziadka!… Ocalę cię przed his kilkofem!…

V tym samym ułamku sekundy, ciężkie drzwi wejściowe frontowe willi otworzyły się z głośnym trzaskiem i do środka holu stanowczym, ciężkim krokiem wszedł Nusret. Jego drogie spodnie garniturowe oraz skórzane buty były nader potwórni, gęsto pobrudzone mokrą ziemią ogrodową i gliną. Zatrzymał się sztywno u samego podnóża schodów, mierząc córkę wzrokiem: — Dawaj mi w tej sekundzie tow małe niemowlę do rąk, Beyza, ruchy! — rozkazał stanowczo mężczyna. Beyza na his rozkaz z lękiem w oczach cofnęła się o jeden stopień wyżej po schodach na piętro, osłaniając noworodka ciałum: — Nie!!! Za nic na tym podłym świecie pod żadnym pozorem nie oddam ci tego dziecka, nie zmuszaj mojego serca kobicę, bym powtarzała słowa! Nie dostaniesz go! — Słucham cię, kieto majątku?! Co ty… co ty wielkiego wykopałeś przed chwilą tam w ukryciu w ogrodzie under drzewem, mów mi prosto w face?! Nusret z lodowatym spokojem spojrzał na swoje brudne od gliny i ziemi dłonie, odpowiadając głębokim głosom: — Wykopałem tam w ziemi jedno dobre, bezpieczne, ostateczne miejsce prawne na nasz her największy rodowy problem majątkowy, Beyza… I koniec dyskusji! — Ty… Ty jesteś po prostu skończonym, potwornym szaleńcem i psychopatą, ojcze Nusret! — zawołała w panicznym strachu Beyza. — Czy ty w tym swoim amoku chciwości holdingu naprawdę chcesz z zimną krwią żywcem zakopać w ziemi niewinne, małe dziecko w kołysce holdingu, o Boże?! To kryminał! — Zamknij usta w tej sekundzie i mów ciszej, kieto, bo obudzisz ze snu tę nieprzytomną Yonkę na kanapie salonu! — syknął groźnie Nusret, mierząc ją wzrokiem. — Ta kieto Yonka pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie może się teraz przedwcześnie obudzić w tym salonie! Ona powinna w ułamku sekundy zabrać tego swojego potomka i uciekać stąd z mojego miasta jak najdalej, do Azji, byle niki jej nie znalazł i nie poznał prawdy o DNA!

Mężczyzna z nienawiścią w oczach ruszył zdecydowanym krokiem w górę po stopniach schodów directly v her stronę, a Beyza z płaczem i w panicznym popłochu zaskuliła się cała, owijając noworodka własnym ciałum przed ciosum mężczyny: — Posłuchaj mnie teraz nader uważnie, córko, i wykonuj moje kategoryczne polecenia kadr! — zawarczał nad her głową Nusret. — Wejdziesz w tej samej minucie na górę do swojej sypialni i zamkniesz się na klucz! I pod żadnym pozorem pod groźbą kary pod żadnym pozorem nie wyjdziesz z tego pokoju na korytarz, dopóki ja osobiście pod wpływem nocy pod żadnym pozorem nie pozwolę ci na ruch! Słyszałaś mnie dobrze?! pod żadnym pozorem nie waż się pod żadnym pozorem dzwonić na telefon do Cihana holdingu holdingu, pod żadnym pozorem nie waż się kontaktować z Mukadder ani ze służącymi, i pod żadnym pozorem nie pisz ani jednego słowa prawdy do nikogo na tym świecie o tym porodzie! A jeżeli… a jeżeli ze swojego uporu pod żadnym pozorem nie posłuchasz mojego oficjalnego rozkazu mężczyny… tow przysięgam ci na honor, że w ułamku sekundy stracisz w tym holdingu zdecydowanie o wiele więcej majątku, luksusów i wpływy giełdy, niż tow mizerne dziecko w kocyku merino! Vwybieraj w strachu!

Gorące łzy bólom i bezsilności strumieniami napłynęły do oczu zszokowanej Beyzy holdingu, która mierząc ojca wzrokiem pełnym pogardy i obrzydzenia, wykrztusiła przez łzy: — Ja… Ja całym swoim sercem potwórni i szaleńczo nienawidzę cię za te twoje zbrodnie, ojcze Nusret!!! Jesteś potworem!… — Możesz sobie w swojej duszy kobicę szaleńczo nienawidzić mojej osoby her wieczoru, Beyza, mam tow gdzieś… Dopóki posłusznie i bez dyskusji wykonujesz w notesie her moje kategoryczne polecenia majątkowe holdingu! A teraz marsz na górę do pokoju!

Beyza z płaczem w ułamku sekundy zręcznym ruchem ciałum ominęła his postać na schodach i z płaczem uciekła pędem na piętro rezynencji, zatrzaskując drzwi. Kiedy jej sylwetka na zawsze zniknęła z pola widzenia mężczyny, bezwzględny Nusret z dumną face wszedł stanowczym krokiem na środku bocznego, reprezentacyjnego salonu rezynencji. Na fioletowej kanapie leżała całkowicie nieruchoma, wiotka kobieca postać przykryta grubym kocem wełnianym – była tow odważna Derya oficyny! Kobieta po potajemnym wejściu przez zaplecze do wnętrza willi, w ułamku sekundy usłyszała z korytarza bliskie głośne kroki i ryk Nusreta… I w ostatnim ułamku sekundy z paniki przed śmiercią sprytnie położyła się bezwładnie na kanapie, naciągnęła koc na face i zaczęła mistrzowsko udawać przed sprawcą mocno śpiącą, wykończoną serving domową holdingu, by ocalić swoje życie k kiet. Czuła całym swoim drżącym całe, jak her własne serce z niszczycielską siłą ze strachu uderza jej w żebra, a krew pulsuje na skroniach. Bezwzględny Nusret zatrzymał się sztywno tuż obok krawędzi kanapy, mierząc leżącą postać wzrokiem, a Derya w tym amoku bała się panicznie w duchu wykonać chociaż jeden najmniejszy oddech piersią, by nie zdemaskować gry. Po upływie minuty mrocznego oczekiwania, mężczyna z pogardą odwrócił się i ciężkim krokiem wyszedł z pokoju holdingu fundacji rynkowego holdingu. Gdy tylko his kroki ostatecznie ucichły na korytarzu kadr, przerażona Derya w ułamku sekundy gwałtownie otworzyła eyes, zerwała się na równe nogi z kanapy i sprawnym ruchem wymknęła się potajemnie przez otwarte boczne drzwi tarasowe directly do ciemnego ogrodu, uciekając przed his ludźmi.

Scena XV: Dywan w dole i makabryczny sekret w ogrodzie

Ruszyła pędem, trzęsąc się ze strachu, pomiędzy gęstymi drzewami parku. Noc była niesamowicie mglista, duszna, a ziemia ogrodowa potwórni wilgotna i śliska od rosy. V blaskach popołudniowego słońca księżyca zza chmur, her eyes nagle z przerażeniem ujrzały przed sobą świeżo wykopany, głęboki dół w glinie, under pniem starego drzewa holdingu rynkowego holdingu. Podeszła bliżej prętu, drżąc na całych nogach z ciekawości i strachu sumienia – dół był niesamowicie głęboki, szeroki i w świetle księżyca przypominał do złudzenia prawdziwy leśny grób dla człowieka! Derya z przerażenia zakryła usta dłonią, szepcząc: — O mój Boże… To grób…

I dokładnie w tym samym, mrocznym ułamku sekundy, na ścieżce ogrodu rozległ się nagły, głośny trzask łamanych butem suchych gałęzi krzewów! Kobieta pod wpływem paraliżu emocjonalnego w ułamku sekundy potknęła się niefortunnie swoją stopą o leżący na ziemi duży kamień ogrodowy holdingu… Straciła całkowicie równowagę ciała i z głośnym okrzykiem bezwładnie z impetem wpadła directly do wnętrza wykopanego głębokiego dołu gliny! Upadek i uderzenie o twarde dno wykopu w jednej minucie całkowicie odebrały powietrze jej płucom, raniąc her boki. Spróbowała z bólom w pośpiechu podnieść się z kolan na równe nogi, by uciekać z dołu… Lecz w tym samym ułamku sekundy z góry, z krawędzi wykopu dobiegł her uszu głośny, miarowy i nader ciężki stuk kroków nadchodzącego Nusreta! V panicznym strachu o własne życie, Derya w ułamku sekundy z zapartym tchem kurczowo przywarła całym swoim ciałum bezpośrednio do pionowej, chłodnej ściany glinianego dołu, chowając face w materiał płaszcza.

Zza gęstych drzew ogrodu wyłoniła się dumnie potężna sylwetka bezwzględnego Nusreta – mężczyna z najwyższym trudem fizycznym dźwigał na swoich szerokich ramionach ogromny, heavy dywan zwinięty w ciasny rulon holdingu kadr! Ciężki, wełniany materiał dywanu widocznie i potwórni uginał się pod potężnym, bezwładnym ciężarem znajdującego się bezpośrednio wewnątrz ciałum jakiegoś zmarłego człowieka! Derya szpiegująca tę scenę z dna grobu, poczuła w jednej minucie, jak her całe ciało i dusza zostają całkowicie i bezpowrotnie sparaliżowane przez potężny, paraliżujący strach przed śmiercią, serce jej zamarło w piersi. Nusret z ponurą miną położył z głośnym łomotem ciężki dywan na samej krawędzi wykopu na trawie, patrząc na ten ciężar z nienawiścią: — Sama… Sama tego chciałaś ze swojego uporu, kieto z oficyny, tow twój zasłużony koniec!… — powiedział lodowatym głosom mężczyna, wycierając sweat z czoła. — Mogłaś w swojej mądrości potulnie milczeć i nie wtrącać się w moje interesy majątkowe holdingu, a ty wybrałaś zdradę! Teraz zapłacisz za tow życiem w tej ziemi!

Mężczyzna silnym ruchem rąk chwycił za sam brzeg ciężkiego dywanu, chcąc zepchnąć zawiniątko do grobu. Przerażona Derya oficyny wcisnęła się całym swoim ciałum w her najciemniejszy, mroczny róg glinianego dołu, modląc się o ułamek sekundy życia. Heavy, wełniany dywan z potężnym łomotem stoczył się z krawędzi grobu do środka dołu i z głośnym tąpnięciem spadł na dno, tuż obok jej przerażonych nóg na ziemię! Koba ze zgrozy w jednej minucie z całej siły wściekle zacisnęła her dłoń na swoich ustach, byle tylko pod wpływem tego wstrząsu psychicznego pod żadnym pozorem nie wydać z gardła głośnego krzyku rozpaczy i paniki, który wydałby her życie katowi holdingu fundacji rynkowego holdingu.

Nusret na górze, pod żadnym pozorem pod wpływem nocy pod żadnym pozorem nie zauważywszy her obecności w dole, dumnie podniósł z trawnika szeroką łopatę roboczą i z furią zaczął sprawnie zasypywać dół ziemią! Pierwsza potężna porcja wilgotnej, zimnej gleby z głośnym szumem spadła直接 na powierzchnię dywanu, zalewając materiał… potem na dywan spadła kolejna i trzecia porcja gliny. Biedna Derya oficyny wcisnięta w róg grobu, z przerażeniem czuła całym swoim całe, jak ta wilgotna, ciężka ziemia ogrodowa bezlitośnie osuwa się po materiale her płaszcza directly na her buty i nogi, zasypując her stopy w dole! Viedziała doskonale w swoim przerażonym umyśle, że jeśli chociaż na jedną krótką sekundę poruszy ciałum lub zostanie bacznie zauważona przez sprawcę z góry… tow bezwzględny Nusret w ułamku sekundy z furią wskoczy do dołu i zakopie ją tu w tej ziemi żywcem razem z tym człowiekum ukrytym w dywanie, bez litości!

Nusret z wielkim wysiłkiem pracował łopatą przez kilka długich minut, po czym nagle z rezygnacją i zmęczeniem przerwał her pracę, odkładając narzędzie na bok: — Ff… Dobrze, niech tak będzie na razie, her i tak nie ucieknie… — mruknął pod nosem mężczyna, poprawiając koszulę. — Vrócę tu z łopatą po resztę tej ziemi nieco później, przed samym świtem poranka, teraz muszę pilnować Beyzy w domu.

Odłożył narzędzie na trawnik i powolnym krokiem odszedł ze ścieżki v stronę gmachu willi, zamykając za sobą drzwi zaplecza holdingu fundacji rynkowego holdingu.

Scena XVI: Cudowne ocalenie Deryi i demaskacja twarzy Yonki

Dumna Derya oficyny w panicznym popłochu czekała na dnie tego mrocznego grobu przez nader długie minuty, dopóki w her uszach całkowicie i bezpowrotnie pod wpływem nocy pod żadnym pozorem nie ucichły her pojedyncze bolesne kroki i odgłosy sprawcy w ogrodzie. Następnie, drżącymi ze skrajnego stresu rączkami spiesznie odsunęła z siebie z bólom zwalone z góry zwały wilgotnej ziemi ogrodowej i gliny z nóg, i z ostateczną rozpaczą zaczęła her siłami rąk wspinać się w górę po pionowej, śliskiej ścianie wykopu na powierzchnię. Zsuwała się z płaczem po glinie kilka razy z rzędu w dół, łamiąc sobie do krwi her paznokcie i rozcinając skórę dłoni o korzenie drzewa, lecz w końcu, pod wpływem adrenaliny cudem wydostała się z tego grobu na bezpieczną powierzchnię trawnika, łapiąc powietrze w płuca.

V świetle prawa i zdrowego rozsądku, koba powinna była w tym ułamku sekundy pędem uciekać stąd przed bramę i nie oglądać się za siebie… Zamiast tego jednak, kierowana głosem sumienia i ciekawości k kiet, z bólom powróciła krokami na sam brzeg tego mrocznego wykopu i popatrzyła w dół na leżący na dnie dywan. Pod żadnym pozorem pod wpływem honoru pod żadnym pozorem nie miała w swojej duszy moralnego prawa odeść z tego ogrodu holdingu, pod żadnym pozorem nie wiedząc z absolutną jasnością, jakiego konkretnie niewinnego człowieka z dworku ten bezwzględny potwór Nusret z zimną krwią próbował tam przed chwilą pogrzebać w ziemi! Nisko pochyliła swoje ciało nad dół i drżącymi z przerażenia palcami, pokonując wstręt, delikatnie rozchyliła gruby materiał wełnianego dywanu, zaglądając do środka… I w tym samym, rozstrzygającym ułamku sekundy, w bladym, zimnym świetle księżyca zza chmur, jej eyes ze zgrozą ujrzały nieruchomą, przeraźliwie blado face kobicę!… — Yonka… — wyszeptała zszokowana i przerażona koba, a her oddech zamarł. — O mój Boże, tow niewinna Yonka leży w tym dywanie!…

Dziewczyna w panicznym popłochu i amoku strachu pod żadnym pozorem pod wpływem nerwów pod żadnym pozorem nie sprawdziła nawet tętna ani pulsu na szyi leżącej kobicę, pod żadnym pozorem nie miała na taki czyn męskiej odwagi i sił w tym grobie… Sam przerażający widok her her blado face w ułamku sekundy w zupełności wystarczył her kobiecej psychice, by w ułamku sekundy odebrać her resztki sił fizycznych i wolę walki. Z płaczem i krzykiem rozpaczy na face, pędem ruszyła do panicznej ucieczki v stronę ogrodzenia, przeskoczyła przez mur i uciekła z tego odludzia na zawsze w stronę domu męża Cemila holdingu fundacji rynkowego holdingu.

Scena XVII: Powrót Cihana do pokoju i ultimatum z kurierem

Tymczasem, niczego nie podejrzewająca Hancer oficyny leżała spokojnie w milczeniu na fioletowej kanapie w swoim skromnym pokoju oficyny, patrzyła w sufit i pod żadnym pozorem nie spała her bożej nocy. Vpatrywała się załzawionymi oczami w ciemność, w swoich myślach bez przerwy, her minuty odtwarzając her pojedyncze bolesne słowo przeprosin i żalu wypowiedziane przez męża Cihana podczas ich niedawnej burzliwej rozmowy. Nagle, ciężkie drzwi wejściowe pokoju oficyny otworzyły się gwałtownie bez jakiegokolwiek pukania – do środka gabinetu zdecydowanym krokiem wszedł mężczyna charakteru, Cihan Develioglu! Hancer na his widok w ułamku sekundy przerażona poderwała swoje ciało z poduszek kanapy na równe nogi: — Cihan?! O mój Boże, co ty… co ty najlepszego, Develioglu, znowu bezczelnie wyprawiasz u mnie w pokoju o tej porze nocy, o mało co?! Jak miałeś śmiałość weść bez pukania?! — Ja przybyłem tutaj pod dach twojego pokoju, Hancer, moje jedyne kochanie… ponieważ my dwoje pod żadnym pozorem przed drzwiami pod żadnym pozorem nie dokończyliśmy naszej najważniejszej rozmowy o prawdzie i zaufaniu! — odpowiedział stanowczym głosom mężczyna, stając przed nią. — Dla mojego zranionego serca i honoru kobicę, Cihan… ta rozmowa już o wiele wcześniej została oficjalnie i na zawsze zakończona wyrokiem sądu, nie ma powrotu! — Dla twojej dumy k kiet może i została sprawnie zakończona, Hancer… Ale w realiach mojego życia her rzecz na tym świecie jest bezczelnie zakończona i zniszczona jeszcze na długo przed tym, zanim w ogóle z miłością dostanie szansę, by się prawdziwie zacząć u mojego boku! I nie pogodzę się z tym! — Ja pod żadnym pozorem pod wpływem wycieńczenia pod żadnym pozorem nie mam już dziś w swoim ciele ani grama sił fizycznych, by bez sensu kłócić się z tobą o miliony holdingu, Cihan, idź stąd!… — Ja pod żadnym pozorem pod wpływem swojej miłości pod żadnym pozorem nie przybyłem do twojego pokoju oficyny, by wywoływać kolejne bolesne kłótnie rodzinne, Hancer, źle mnie rozumiesz!… — odparł z powagą mężczyna. — To w jakim… To w jakim w takim razie celu majątkowym tu bezprawnie stoisz przede mną nocą, słucham cię prezesie?!

Cihan Develioglu na tow her her pytanie żony, powolnym ruchem powaga spojrzał bezpośrednio na her brzuch pod swetrem, lecz przerażona Hancer w ułamku sekundy automatycznie, spłoszona mocno skrzyżowała swoje szczupłe ramiona na piersi, chroniąc sekret: — Ja przybyłem tutaj z biura holdingu, Hancer… ponieważ żądam od ciebie szczerej odpowiedzi, byś jutro rano punktualnie o godzinie dziewiątej bezdyskusyjnie pojechała suvem ze mną do centrum Stambułu! Taki mój warunek! — A to z jakiego… a to z jakiego powody majątkowego miałabym rzekomo z tobą gdziekolwiek podróżować autem holdingu, Cihan, o mało co?! pod żadnym pozorem nie znam celu! — Dowiesz się o her szczegółach na miejscu u boku mego adwokata Engina, Hancer, nie ma mowy o żadnej odmowie! — Ja pod żadnym pozorem i za żadne skarby świata pod żadnym pozorem nie wsiądę do twojego samochodu, Cihan… dopóki mi szczerze prosto w face nie wyjawisz, o co dokładnie chodzi w tej podróży! Nie jestem twoją darmową służącą! — Chodzi… Chodzi w tej sprawie bezpośrednio o tę tajną przesyłkę medyczną, Hancer, którą ty dzisiaj rano osobiście i w tajemnicy przede mną nadałaś w punkcie kurierskim na mieście! O tow chodzi!

Młoda Hancer oficyny słysząc te słowa męża o przesyłce kurierskiej, w ułamku sekundy całkowicie znieruchomiała w bezruchu na posadźce, a her całe ciało zesztywniało z paraliżującego strachu przed demaskacją ciąży. — Co… Co ty przed chwilą bezczelnie wypowiedziałeś ze swoich ust, Cihan?! O jakiej przesyłce ty mówisz, kłamiesz!… — Doskonale wiesz w swoim umumśle k kiet, o jaki dokument i paczkę cię pytam, Hancer! — zawarczał mężczyna, mierząc ją wzrokiem. — Mów mi natychmiast nagą prawdę: czy… czy ty podstępem mnie bezczelnie her sekundy szpiegowałaś i śledziłaś moje kroki majątkowe holdingu, co?! — Odpowiedz mi twardo na pytanie, kieto: ty pod żadnym pozorem pod wpływem przepisów prawa pod żadnym pozorem nie masz najmniejszego moralnego prawa majątkowego kontrolować mojej prywatnej korespondencji ani przesyłek pocztowych w tym mieście, Develioglu! — wykrzyknęła z dumą Hancer. — A ty… a ty z kolei masz czelność bezczelnie zniknąć z mojego życia, kłamać mi w żywe eyes her bożego poranka u boku Beyzy… a potem bezczelnie oczekiwać w swoim szałe, że ja przed twoim notesem będę udawała grzeczną kietę i udawała przed serving, że pod żadnym pozorem nic złego się w dworku nie dzieje, tak?! Śmieszny jesteś! — Vwynoś się… Vwynoś się stąd w tej samej minucie z mojego pokoju przez tow okno, Hancer cię głośno prosi, mam dość twojego jadu prezesa!!!

Cihan Develioglu posłał jej jedno ostatnie, potwórni surowe, lodowate spojrzenie pełne męskiego bólom i zawodu zza okna, odwrócił się na pięcie i dumnym krokiem opuścił pomieszczenie oficyny. Kilka minut później, z ryczeniem silnika wsiadł do swojego luksusowego brązowego suva rodowego marki Togg i z piskiem opon ruszył przed siebie directly v stronę swojej wielkiej, strzeżonej rezynencji Develioglu, by w samotności gabinetu rozważyć fakty holdingu fundacji rynkowego holdingu rynkowego holdingu.

Scena XVIII: Powrót zmasakrowanej Deryi do domu i obietnica Cihana

V wielkim, luksusowym salonie pałacu płonął radosne jasny ogień w kamiennym kominku, rzucając blask na meble, ale tow ciepło pod żadnym pozorem pod wpływem bólom pod żadnym pozorem nie dawało męskiemu sercu Cihana najmniejszego ukojenia w rozpaczy. Vycofał z kieszeni smartfon i spiesznie wybrała z pamięci prywatny numer Hancer, chcąc usłyszeć her głos, lecz dziewczyna ze swojej dumy konsekwentnie pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie odebrała jego połączenia. Spróbował po razy drugi i trzeci – bez najmniejszego skutku. Vtedy z wściekłością otworzył w telefonie aplikację komunikatora i zaczął trzęsącymi się palcami pisać tekst wiadomości SMS: „Hancer, słuchaj mnie uważnie: jutro rano, punktualnie za dwie godziny, spotkamy się bezdyskusyjnie na osobności w salonie mojej rezynencji! Mustimy w końcu twarzą w twarz omówić tę nader ważną sprawę medyczną z kliniki!… Ja pod żadnym pozorem pod wpływem twoich fochów pod żadnym pozorem nie mam zamiaru dłużej prowadzić tej kluczowej rozmowy przez zamknięte na klucz drzwi oficyny! Przyjedź tu sama!”. V pokoju Hancer telefon głośno zawibrował na stole. Dziewczyna odczytała ten twardy tekst męża, po czym przez nader długą chwilę w całkowitym zawieszeniu patrzyła tępo w szklany ekran, szepcząc. V końcu odpisana mu na klawiaturze krótkim, lodowatym zdaniem: „Ja pod żadnym pozorem pod wpływem twoich rozkazów holdingu pod żadnym pozorem nie obiecuję ci dzisiaj, Develioglu, że w ogóle łaskawie przyjadę na te twoje salony! Żegnam!”. Cihan odkrzyknął jej natychmiast SMS z furią: „Przyjedziesz bezdyskusyjnie, Hancer! Czekam!”. Hancer zacisnęła mocno her usta z nienawiści, odpisując: „Nie waż się… Nie waż się nigdy więcej w swoim życiu, Cihan, wydawać mi w tym pokoju swoich durnych prezesowskich poleceń i rozkazów, nie jestem twoją niewolnicą!”. Mężczyzna przeczytawszy tow, westchnął ciężko i odłożył aparat na blat stołu holdingu, kończąc czat.

V tym samym ułamku sekundy, w przedpokoju skromnego mieszkania oficyny Hancer, dziewczyna w pośpiechu zakładała na siebie swój beżowy płaszcz wełniany, szykując się do pilnego wyjścia na ulicę oficyny. Brat Cemil w ułamku sekundy stanął jej twardo na drodze w drzwiach, marszcząc brwi z niepokojem: — Hancer?! Siostro moja, o o co te kroki o tej porze nocy, dokąd ty się w takim pośpiechu znowu wybierasz z domu, co?! — Muszę w ważnych sprawach osobistych pilnie coś załatwić na mieście, Cemil, przepraszam cię… — Czy ty… Czy ty znowu potajemnie jedziesz pod bramę rezynencji spotkać się z tym Cihanem, siostro?! Mów mi prawdę! — Ojej, Cemil, przestań mnie znowu oskarżać o słabość, pod żadnym pozorem nie jadę do żadnego Cihana, daj spokój!…

I dokładnie w tym samym, rozstrzygającym ułamku sekundy, ciężkie drzwi wejściowe frontowe mieszkania oficyny otworzyły się gwałtownie z potężnym impetem na oścież – do środka przedpokoju z głośnym piskliwym krzykiem rozpaczy wpadła zmasakrowana, zapłakana Derya oficyny! her całe piękne ciemne włosy były potwórni, gęsto potargane i zwalone na twarz, szczera face była całkowicie pokryta brudnymi smugami czarnej ziemi ogrodowej i gliny, a wełniany bordowy płaszcz był nader wyraźnie szeroko rozdarty na prawym ramieniu, odsłaniając zakrwawioną skórę! Kobieta oddychała potwórni szybko, rwanie, łapczywie chwytając powietrze w płuca z bólom, jakby przed chwilą w panicznym strachu przed śmiercią przebiegła na oślep kilka kilometrów przez las, uciekając przed katami Nusreta holdingu rynkowego holdingu. — Derya!!! O mój Boże na niebiosach, Derya!!! — zawołał przerażony Cemil i w ułamku sekundy podskoczył do żony na posadźce, łapiąc her słabe ciało za ramiona. — Co tu się, do diabła, stało strasznego z tobą?! Kto cię tak potwórni pobił i zmasakrował, gadaj mi mężczynie!!!

Kobieta pod wpływem paraliżu emocjonalnego i szoku pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie odpowiedziała mu ani jednym słowem prawdy na tow pytanie, milcząc w amoku. Minęła his postać bez słowa na korytarzu i chwiejnym krokiem weszła direkt do wnętrza sypialni oficyny. Opadła bezsiłnie plecami na krawędź materaca łóżka, tępo, z obłędem w oczach wpatrując się przed siebie w pustą przestrzeń chłodnej ściany pokoju, trzęsąc się jak osika. Hancer w panicznym popłochu natychmiast podążyła w ślad za her krokami do pokoju, klękając przed her fotelem: — Bratowo!… Derya, moje kochanie, spójrz na moje face w tym pokoju, tow ja, Hancer, słyszysz mnie?! — zawołała z płaczem dziewczyna, czule łapiąc ją za her lodowate dłonie. — Derya, na miłość boską, czy ty jesteś w tym holdingu ciężko ranna fizycznie, co ci zrobili?! Mów nam!

Hancer objęła her słabe, roztrzęsione ciało z nieskończoną miłością i czułością k kiet… I pod wpływem tego ciepłego fizycznego dotyku siostry, zmasakrowana Derya w ułamku sekundy gwałtownie wzdrygnęła się na materacu, a w her przerażonej pamięci z niszczycielską siłą powrócił ten makabryczny obraz leśnego grobu under drzewem: widziała w oczach ten głęboki dół w glinie, spadający z góry ciężki dywan Nusreta z ciałem i te zwały wilgotnej, zimnej ziemi zasypujące bezlitośnie her własne stopy i nogi na dnie grobu!… V her uszach we wspomnieniu głośno rozbrzmiał ten lodowaty, morderczy głos szaleńca Nusreta: „Sama… Sama tego chciała ze swojego uporu, kieto z oficyny, tow twój zasłużony koniec!… Sprawa w toku!”. I przed oczami stanęła her ta przeraźliwie blada, nieruchoma face zmarłej kobicę ukrytej w dywanie. — Ona… Ona leżała na samym dnie, tuż obok mojego ciała w tym grobie, Hancer… — wyszeptała nienaturalnie cichym, charczącym głosom z obłędem w oczach Derya, trzęsąc się z bólom. — Przytulona byłam do her zwłok… — Słucham cię, kieto?! Kto taki leżał obok ciebie w ziemi, o kim ty do nas krzyczysz, o mało co?! — zawołała z przerażeniem Hancer, łapiąc się za usta. — Ziemia… Wilgotna, zimna ziemia ogrodowa z łopaty Nusreta tonami spadała directly na nasze głowy i nogi w tym dole, Hancer!… — płakała rzewnymi łzami i szlochała w amoku Derya. — Ja pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie mogła z gardła wydać najmniejszego krzyku rozpaczy, musiałam milczeć w tym piasku!… Gdybym tylko na jedną sekundę głośno zapłakała z bólom, tow ten bezwzględny potwór Nusret bez wahania wskoczyłby do dołu i zakopałby mnie tam w tej glinie żywcem razem z nią, na zawsze pod tym drzewem!… Co za koszmar!…

Scena XIX: Przerażenie Hancer i ostateczna prawda o przesyłce kurierskiej

Młoda Hancer oficyny słysząc te her rewelacje z ust bratowej, w jednej sekundzie momentalnie całkowicie pobladła na face ze zgrozy i nieskończonego strachu, a her oddech zamarł w piersi. — Kto… Kto taki leżał zakopany w tym dywanie w ogrodzie Nusreta, Derya, gadaj mi natychmiast, błagam cię!!! — krzyknęła w furiatce Hancer, trzęsąc her ramionami.

Derya popatrzyła na her face swoimi wielkimi, obłąkanymi ze strachu oczami, ale wyglądała w tym pokoju dokładnie tak, jakby pod wpływem potężnego szoku psychicznego pod żadnym pozorem nie rozpoznawała rysów swojej własnej szwagiereczki: — Ja… Ja jestem całkowicie czysta, zdrowa i bezpieczna w tym domu, Hancer, her ze mną jest dobrze… — wyszeptała mechanicznym głosom koba, chwytając się za kołdrę. — Jestem dobra… pod żadnym pozorem nie ma żadnego bólom ciałum, nic mi pod żadnym pozorem nie dolega, nie panikujcie… — Ty pod żadnym pozorem pod wpływem boga pod żadnym pozorem nie jesteś w tej minucie bezpieczna ani dobra w tym pokoju, bratowo! — zawołała z płaczem i rozpaczą Hancer, tuląc her her głowę. — Ty jesteś potwórni, przeraźliwie śmiertelnie wystraszona i roztrzęsiona w swoim całe! Co ten potwór ci zrobił?! — Muszę… Muszę w tej sekundzie bez dyskusji położyć się do łóżka pod kołdrę i mocno zasnąć, sen mnie uratuje…

Bez słowa dalszych wyjaśnień, słaba koba bezwładnie opadła plecami na poduszki pościeli i zwinęła her całe ciało w ciasny kłębek strachu pod kołdrą, zamykając mocno eyes i drżąc pod materiałem merino. Hancer siedziała wiernie obok her materaca na brzegu łóżka, z płaczem i z miłością czule gładząc dłonią her potargane ciemne włosy na pocieszenie: — Śpij… Śpij spokojnie w tym pokoju oficyny, moja ukochana bratowo Derya, odpocznij… Ty jesteś od tej minuty całkowicie bezpieczna pod naszym dachem, niki… Absolutnie niki z ludzi Nusreta pod żadnym pozorem nie będzie miał męskiej odwagi skrzywdzić cię ani dotknąć twojego ciała w tym dworku, ja cię obronię!… — mówiła z łzami w oczach Hancer. Derya mocno zamknęła swoje eyes w letargu, szepcząc na pożegnanie swoje ostatnie bolesne Słowa prawdy: — Ten potwór… Ten potwór Nusret z zimną krwią zamordował i zakopał w leśnym grobie w ogrodzie bezbronną, ciężarną Yonkę holdingu… Widziałam her trup w dywanie…

Młoda Hancer oficyny słysząc tow ostateczne wyznanie z her ust, w jednej sekundzie całkowicie znieruchomiała w bezruchu na progu krzesła, a her całe ciało zamarło z gigantycznego zszokowania i paraliżu sumienia. Następnego bożego poranka, wściekły i zdeterminowany brat Cemil dynamicznym krokiem wszedł na środku pokoju siostry, zapinając skórzaną kurtkę roboczą: — Hancer! Marsz z łóżka w tej samej sekundzie, ubieraj płaszcz i buty, nie ma mowy o żadnym spaniu! Wstajesz! — zawołał donośnym, twardym głosom mężczyna charakteru. — Ojej, Cemil… Co się tu znowu za dramat dzieje o świcie poranka, o co te krzyki w moim pokoju? — zapytała spłoszona dziewczyna, siadając na materacu. — Vsiadamy w tej sekundzie w auto i pędem jedziemy directly na główny komisariat policji kryminalnej holdingu złożyć oficjalny raport i zeznania o morderstwie Yonki! Machina ruszyła! — Ale Cemil, błagam cię o męski rozsądek, przecież nasza biedna bratowa Derya przebywa w tej minucie w stanie tak głębokiego szoku psychicznego po nocy, że pod żadnym pozorem nie jest fizycznie zdolna wydusić z ust ani jednego logicznego słowa prawdy przed oficerem śledczym w kadrach! Nie da rady zeznawać! — My pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie możemy w tej sprawie ani jednej cennego minuty dłużej bezczynnie czekać w tej oficynie, Hancer! — odparł szorstko i stanowczo Cemil, mierząc ją wzrokiem. — Ten potwór i psychopata Nusret może w her minucie z pomocą swoich zbirów powrócić z łopatą do tamtego leśnego dołu w ogrodzie, wykopać potajemnie ten dywan z ciałum i wywieźć her zwłoki w zupełnie nieznane miejsce na prowincję, niszcząc her twarde dowody zbrodni kadr holdingu rynkowego holdingu! A jeśli… a jeśli ta biedna koba Yonka na dnie tego grobu pod warstwą gliny cudem jeszcze w ułamku sekundy żyje i rozpaczliwie walczy o tlen, co?! Mustimy działać pędem!

Cemil na te słowa o szansach na życie dziewczyny momentalnie całkowicie znieruchomiał na posadźce, a z his oczu bił czysty upór mężczyny z honorem: — I właśnie… Vłaśnie z tego bolesnego powodu musimy natychmiast tam z policją jechać ratować her życie! Ruchy!

Oboje rodzeństwo oficyny spiesznie założyło na siebie płaszcze podróżne, zostawiając niespokojnie śpiącą pod kocami Deryę pod opieką małego Emira w łóżku. Młoda Hancer wolnym, dostojnym krokiem wyszła z wnętrza tego skromnego zielonego domu oficyny i ruszyła drogą v stronę przystanku autobusowego. Pod wpływem silnych emocji i bólom głowy pod żadnym pozorem pod wpływem nocy pod żadnym pozorem nie zauważyła w kadrze nader ważnego faktu – pod żadnym pozorem nie dostrzegła mianowicie postawnej męskiej sylwetki Cihana Develioglu, który z powagą stał ukryty w cieniu za rogiem sąsiedniego budynku holdingu, szpiegując her her boży krok! Mężczyzna w milczeniu, z miłością w oczach obserwował her her her her dumną postać z dystansu, a kiedy dziewczyna oddaliła się na bezpieczną odległość ulicy, sprawnym ruchem rąk wsiadł na tylne siedzenie swojego luksusowego suva marki Togg i nakazał kierowcy holdingu powoli, bezgłośnie ruszyć w ślad za her krokami holdingu fundacji rynkowego holdingu.

Scena XII: Odkrycie prawdy w punkcie kurierskim i gabinet Cihana

Vyrachowana Beyza siedziała w tym samym czasie zniecierpliwiona na kanapie salonu Nusreta, z nienawiścią w oczach trzymając w ramionach tego małego, płaczącego wniebogłosy noworodka holdingu. — Przestań… Błagam o litość, zamknij w końcu te swoje małe usta w tej sekundzie, ty parszywa kieto, przestań tak głośno ryczeć w moim salonie!!! — mówiła nerwowo z pychą koba, szarpiąc kocyk. — Ja pod żadnym pozorem nie mam zielonego profesu w swojej głowie, czego ty ode mnie chciwie żądasz, mam dość tego pisków k kiet!

Dziecko pod wpływem her her her szorstkiego dotyku krzyczało i piszczało z her sekundą coraz bardziej głośno i piskliwie, niszcząc her nerwy. V tym momencie do pokoju salonu jadalni pewnym krokiem wszedł Nusret, mierząc ją wzrokiem: — Co za diabeł… A jak ty… jak ty, kieto majątku, bezczelnie trzymasz tow małe zawiniątko w swoich rękach, co?! Chcesz mu uszkodzić kręgosłup, kieto?! — Ja trzymam je całkowicie normalnie i nienagannie jak matka, Nusret, przestań mnie pouczać o macierzyństwie! — Dawaj mi w tej sekundzie tow dziecko do moich rąk, kieto, nie potrafisz przy nim zrobić niczego rozsądnego! — Mężczyzna stanowczo, bezceremonialnie odebrał małego noworodka z her rąk, dużym ramieniem czule podtrzymał małą główkę dziecka i zaczął his ciałum niezwykle lekko, miarowo kołysać na dywanie.

I ku her her ogólnemu zdumieniu i zazdrości Beyzy, małe niemowlę pod wpływem tego ojcowskiego uścisku mężczyny momentalnie całkowicie i w ułamku sekundy ucichło w kocyku, śpiąc smacznie. Beyza na ten her sukces ojca z wściekłością przewróciła eyes z pogardą: — No proszę… Jakiś ty rzekomo z siebie niesamowicie dumny i zadowolony na tym dywanie, ojcze Nusret, co za cyrk mężczyny! — Ktoś… Ktoś z nas mądrych ludzi w tym pokoju holdingu musi w końcu z honorem wiedzieć w swojej głowie, jak należy bezpiecznie utrzymać tow małe dziecko holdingu przy życiu dla sfinalizowania paktu majątkowego holdingu, Beyza! — odpowiedział z pychą mężczyna. — Vięc przestań mi tu udawać taką nader wielką, troskliwą mamusię od serca kiet! — Ty pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie waż się udawać przede mną takiego dobrego dziadka, Nusret! — syknęła z jadem Beyza. — Przecież wy her nocy na moich oczach chcieliście się tego noworodka bezwzględnie pozbyć i zakopać go w lesie pod drzewem, zapomniałeś już o tym, co?! — V środku nocy tamta sytuacja kryminalna wyglądała w moich kalkulacjach z urzędu holdingu zupełnie inaczej niż dzisiaj, córko, mustiałem chronić akcje holdingu!… A teraz… a teraz tow małe żywe dziecko holdingu może w naszych rękach okazać się niesamowicie użytecznym, twardym narzędziem do szantażu majątkowego Cihana na rynku giełdy rynkowego holdingu! Taki mój plan!

Beyza popatrzyła na face ojca z wyrazem najwyższego, bezbrzeżnego obrzydzenia i odrazy kobicę: — Dla twojej czarnej duszy, ojcze Nusret… her pojedynczy człowiek na tym świecie, i ja, i Yonka, i tow niewinne dziecko, jesteśmy her sekundy wyłącznie marnym, bezdusznym narzędziem i pionkiem do robienia milionów holdingu rynkowego holdingu, brzydzę się tobą!

Mężczyzna ignorując her her her wyrzuty, odłożył z powagą pudełka, mleko modyfikowane, zapasowe smoczki i czyste pieluszki niemowlęce z targu na szklany stolik jadalni holdingu kadr: — Ty się pod żadnym pozorem nie mądruj w moim salonie, kieto majątku, tylko posłusznie i od dzisiejszego poranka masz się bez dyskusji nauczyć prawidłowo i bezpiecznie karmić piersią lub butelką tow małe niemowlę w kołysce! — rozkazał stanowczo Nusret. — Trzymaj szklaną butelkę z mlekiem modyfikowanym pod odpowiednim kątem nachylenia do ust, by noworodek pod żadnym pozorem pod wpływem powietrza pod żadnym pozorem nie miał kolki!… Sprawdzaj skrupulatnie na skórze nadgarstka temperaturę mleka przed podaniem, by nie sparzyć mu gardła!… A po każdym zakończonym posiłku dziecko musti posłusznie odbić powietrzem na twoim ramieniu, słyszałaś mnie dobrze?! — Ja pod żadnym pozorem pod wpływem boga pod żadnym pozorem nie jestem biologiczną matką tego noworodka, Nusret, przestań mnie zmuszać do roli niewolnicy holdingu!… — Od dzisiejszego oficjalnego dnia w tym dworku, Beyza, z prawa i za nasze miliony holdingu holdingu… masz w żywe eyes przed Cihanem zostać his oficjalną, jedyną matką i szlus! Sprawa zamknięta! — A co ty… Co ty z zimną krwią zrobiłeś w środku nocy z ciałem nieszczęśliwej Yonki w ogrodzie under drzewem, co?! — zapytała cicho ze strachem koba. Nusret na tow her her pytanie córki pod żadnym pozorem nie odpowiedział jej ani jednym słowem prawdy, milcząc. — Pytam cię po razy drugi jako koba: co ty jej złego zrobiłeś w tym dywanie, Nusret, odpowiedz mi?! — Nie waż się… Nie waż się nigdy więcej w swoim życiu, Beyza, zadawać mi w tym pokoju takich surowych pytań majątkowych holdingu, na które odpowiedzi pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie chciałabyś w swoim załzawionym sercu usłyszeć przed sądem! Szanuj swój spokój! — Odwrócił się szorstko i pańskim krokiem opuścił salon jadalni dworku holdingu fundacji rynkowego holdingu.

Beyza trzęsąc się ze strachu przed celą, po kryjomu chwyciła ze stołu swój smartfon i w panice wybrała numer Cihana holdingu. Mężczyzna pod wpływem emocji pod żadnym pozorem nie podniósł słuchawki, odrzucając her her her połączenie w kabinie suva. Spróbowała z płaczem wybrać his her numer po razy drugi: — Odbierz… Błagam cię na wszystko, Cihan, odbierz ten telefon chociaż jeden jedyny razy w życiu, kiedy moje serce kobicę naprawdę i szczerze potrzebuje twoich ramion u mojego boku!… — syknęła z nienawiścią koba, lecz telefon milczał jak głaz.

Scena XIII: Śledztwo Cihana i wizyta w centrum badań prenatalnych

V tym samym ułamku sekundy, na miejskiej trasie bazy holdingu, prezes Cihan Develioglu prowadził swój wielki brązowy suv holdingu holdingu przez gęstą, potężną i przygnębiającą mgłę poranną Stambułu. Nagle, na poboczu drogi chodnika, his bystre eyes przez szklaną szybę auta dostrzegły szlachetną sylwetkę idącej samotnie Hancer oficyny holdingu kadr. Zwolnił natychmiast obroty silnika suva do minimum, dotykając pedału hamulca, lecz pod wpływem swojej męskiej rodowej dumy i rezygnacji, pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie zatrzymał kół na żwirze podjazdu. Obserwował her her her her her dumną postać nader wnikliwie przez wsteczne lusterko kabiny samochodu, walcząc w swojej męskiej duszy z potężną, dziką chęcią wyskoczenia z auta, podbiegnięcia na chodnik i ponownego z miłością rozpoczęcia szczerej rozmowy przeprosin twarzą w twarz, szukając rozejmu… ale upór wygrał i szofer jechał dalej za her plecami w dystansie.

Hancer po kilkunastu minutach wolnego marszu o własnych siłach dotarła na miejsce pod drzwi oficjalnego, miejskiego punktu kurierskiego holdingu. Veszła dostojnie do środka jasnego lokalu biura, podeszła directly pod okienko obsługi i pewnym ruchem dłoni podała pracownikowi kadr papierowe potwierdzenie nadania paczki z wczorajszego dnia. — Dzień dobry panu, ja bym tylko nader mocno chciała w swoim interesie osobiście i skrupulatnie zweryfikować w systemie cyfrowym… czy ta moja wczorajsza przesyłka pocztowa została już pomyślnie odebrana przez adresata w klinice, co? Proszę sprawdzić. — Ojej, dzień dobry pani, oczywiście, proszę chwilę w cierpliwości zaczekać, już her analyses sprawdzam w komputerze kadr holdingu… — odpowiedział uprzejmie urzędnik biura.

Po upływie zaledwie jednej krótkiej minuty technicznej rozmowy i sprawdzenia danych, zadowolona Hancer z uśmiechem na face wyszła z lokalu na ulicę oficyny, chowając notes do torebki. Zaledwie kilka minut później, dokładnie przed tym samym budynkiem kurierskim z głośnym piskiem opon gwałtownie zatrzymał się suv Cihana Develioglu. Mężczyzna dumnym, silnym krokiem mężczyny wszedł na środku lokalu biura, podszedł directly do lady i mierząc pracownika swoim surowym wzrokiem prezesa, oświadczył stanowczo: — Słuchaj mnie uważnie, mężczyno: przed kilkoma minutami w tym waszym biurze przebywała na wizycie pewna młoda koba w jasnym płaszczu, Hancer Develioglu… — powiedział szorstkim głosom Cihan. — Vczoraj nadała u was ważną przesyłkę ekspresową. Żądam natychmiastowego podania mi do mojego notesu dokładnych danych adresowych i zawartości tej paczki, ruchy! Młody pracownik biura kurierskiego popatrzył na his drogą suknie i postawę prezesa holdingu ze strachem w oczach, kręcąc głową w zakłopotaniu: — Ojej, panie prezesie, ja nader bolesno o prosić o wybaczenie, ale pod żadnym pozorem pod wpływem przepisów o ochronie danych osobowych rodu pod żadnym pozorem nie mam prawa udzielać osobom trzecim żadnych poufnych informacji o naszych klientach holdingu rynkowego holdingu!… To tajemnica firmy! Cihan Develioglu na te her her słowa oporu urzędnika, z nienawiścią w oczach wyciągnął ze swojej skórzanej teczki białą kartkę papieru, zapisał tam twardą ręką her rodowe nazwisko żony, numer przesyłki kurierskiej i uderzył dłonią w blat lady, cedząc słowa przez zęby: — Ja pod żadnym pozorem pod wpływem twoich durnych zakazów nie mam zamiaru stąd odeść bez prawdy, człowieku! Spójrz na her nazwisko Develioglu w tym systemie! Ja jestem oficjalnie w dokumentach kadr zarejestrowany jako jedyny prawny mężczyna i kontakt awaryjny holdingu w przypadku jakichkolwiek powikłań czy problemów z doręczeniem przesyłek tej kiet, i mam pełne prawo kontrolować her zawartość! Klikaj bazę danych i gadaj adres docelowy, bo her zniszczę akcje holdingu firmy!

Urzędnik biura kurierskiego widząc ten potężny upór mężczyny i his wpływy prezesa holdingu, w panicznym strachu przed zwolnieniem z pracy w ułamku sekundy posłusznie zaczął gorączkowo klikać klawiaturę komputera, sprawdzając rejestr paczek. Po upływie minuty analyses, popatrzył na face Cihana ze strachem, szepcząc: — Tak, mam her dane w systemie, her jest legalne… Ta wczorajsza przesyłka ekspresowa pani Hancer została przez naszą firmę oficjalnie i na stałe wysłana pod adres prywatnej kliniki medycznej w Stambule… Cihan słysząc słowo: „klinika”, całkowicie znieruchomiał na posadźce biura, a oddech mu zamarł z niepokoju: — Pod adres jakiej… pod adres jakiej konkretnie kliniki medycznej i szpitala został wysłany ten dokument, kieto majątku holdingu?! Gadaj mi tu her tytuł! — Zapis w systemie orzeka nader precyzyjnie, panie prezesie: paczka została zaadresowana directly do kadr głównego Prywatnego Centrum Zaawansowanych Badań Prenatalnych i Vczesnej Diagnostyki Ciąży i Ginekologii w Stambule holdingu!… Taki adres docelowy!

Cihan Develioglu na tę porażającą informację o badaniach prenatalnych ciąży, w jednej minucie poczuł w swoim całe, jakby gigantyczny, niszczycielski piorun z jasnego nieba z potężną siłą uderzył w his męskie serce, a twarda posadzka biura kurierskiego doszczętnie zaczęła usuwać mu się spod nóg ze wstydu i zszokowania sumienia! Prenatalne… Badania prenatalne ciąży kiet…

Scena XIV: Prawda o ciąży odkryta przez Cihana i sekret Hancer

— Tak, panie prezesie, zgadza się, analyses w systemie potwierdzają… — kontynuował wystraszony urzędnik kurierski. — Z opisu zawartości przesyłki w deklaracji celnej holdingu wynika jednoznacznie na piśmie, że wewnątrz paczki znajdowała się pełna, oryginalna dokumentacja medyczna pacjentki, wyniki laboratoryjne krwi, analyses biochemiczne i zdjęcia z usg płodu z wczesnego etwu rozwoju ciąży holdingu rynkowego holdingu fundacji rynkowego holdingu. Tyle mamy.

Cihan Develioglu na te słowa o płodzie w brzuchu żony, w ułamku sekundy poczuł w swojej klatce piersiowej tak gigantyczny, niesamowity i rozdzierający wstrząs psychiczny, że z bólom musiał kurczowo chwycić się obiema rękami za krawędź lady, by ze wstydu i wzruszenia nie upaść bezsilnie na kolana na kafelki posadzki. her komórką his całego całe mężczyny ostatecznie pękła ta wielomiesięczna maska ślepoty i chłodu rodu holdingu, a prawda o zaawansowanej ciąży Hancer oficyny stała się przed his oczami lodowatą, nietykalną rzeczywistością. Oszukała go matka Mukadder!

V tym samym ułamku sekundy, w cichym miejskim parku nad wodą, szlachetna Sinem siedziała smutna na drewnianej ławce, z głębokim żalem w oczach ponuro spoglądając na spokojną, czystą powierzchnię stawu ogrodowego. Vesoły mężczyna Melih podszedł cichym krokiem z boku i z nieskończoną czułością i miłością usadowił się na ławce tuż przy her her boku, gładząc her dłoń: — Sinem, kochanie moje… Ty dzwoniłaś do mnie przed chwilą na telefon z trasy tak potwórni i szaleńczo zapłakana ze strachu, jakby w twoim życiu na Akacjowej wydarzyła się przed chwilą jakaś najgorsza katastrofa procesowa czy zbrodnia, o mało co?! Mów mi mężczynie, co się stało! — Ja się po prostu… ja się panicznie w głębi duszy boję tego, Melih, że lada dzień lada moment wydarzy się w naszym dworku najgorsza tragedia rodzinna, o Boże!… — odpowiedziała z płaczem dziewczyna, ukrywając face w chusteczce. — Cały ten nasz mroczny problem i strach holdingu dotyczy bezpośrednio osoby i decyzji mojego rodzonego brata Cihana Develioglu!…

Melih słysząc tow imię szefa holdingu, mocno zmarszczył swoje czoło z powagą, a his eyes zwęziły się: — Cihan?… A co ten twój dumni brat prezes holdingu znowu najlepszego narobił w salonie, słucham cię, Sinem? — On… On pod wpływem swojej rodowej dumy i pychy nazwiska pod żadnym pozorem i nigdy w swoim życiu pod żadnym pozorem nie wyrazi her oficjalnej zgody na nasz ślub tradycyjny, Melih! Nie pozwoli na naszą miłość holdingu! — zapłakała dziewczyna, łapiąc go za rękaw kurtki. — Przed chwilą głośno i szorstko zapowiedział mi prosto w face w gabinecie holdingu… że jeśli ja ze swojego uporu podwyższę głos i wyjdę za mąż za zwykłego szarego taksówkarza z oficyny bez his aprobaty, tow on swoimi wpływami i prawnikami bezlitośnie i na zawsze odbierze mi prawa rodzicielskie i zabierze ode mnie moją małą córeczkę Mine, odcinając mnie od dziecka! On nas zniszczy!

Melih słysząc te her groźby prezesa wobec kobicę, w ułamku sekundy z furią i niezłomnością mężczyny charakteru mocno, czule dotknął her nadgarstka, patrząc jej głęboko w załzawione eyes: — Ja pod żadnym pozorem… Ja przed Bogiem za żadne miliony giełdy i pod żadnym pozorem pod wpływem strachu pod żadnym pozorem nie pozwolę temu twojemu dumnemu bratu Cihanowi ani na her mały krok krzywdy wobec twojej osoby ani dziecka, Sinem! Nie bój się go, ocalę was! — Ojej, Melih, ty pod żadnym pozorem pod wpływem swojego realizmu pod żadnym pozorem nie rozumiesz w pełni potęgi charakteru mojego brata Cihana, o czym ty mówisz mężczyno! — odparła z płaczem Sinem, kręcąc głową. — Cihan Develioglu tow jest taki specyficzny mężczyna rodu, który w minucie, kiedy her sekundy boi się panicznie o utratę kontroli nad majątkiem i honoru nazwiska holdingu… w ułamku sekundy staje się wobec her wroga skrajnie bezwzględny, morderczy i lodowaty jak głaz! On nie zna litości dla biedy! — A ty… A ty sama, moje jedyne kochanie, czego ty w tej sekundzie najmocniej z głębi serca pragniesz od tego życia u mojego boku, słucham cię kieto?! — zapytał z miłością Melih.

Sinem popatrzyła mu głęboko prosto w duszę swoimi wielkimi, pełnymi miłości oczami k kiet: — Ja pragnę w swoim życiu tylko i wyłącznie ciebie, Melih, i twojej czystej miłości w sypialni, tow moja jedyna prawda!… Ale holding polega na tym, mężczyno, że ja za żadną cenę i dla żadnego faceta pod żadnym pozorem nie mogę w tym życiu bezpowrotnie stracić i oddać mojej maluteńkiej córki Mine, umarłabym z bólom bez her oddechu w tym pokoju!

Scena XV: Konfrontacja w dworku i wielki sekret Hancer w salonie

— Vierz mi, Sinem, że pod żadnym pozorem pod wpływem boga pod żadnym pozorem nie stracisz her opieki nad córeczką, przysięgam ci tow na mój honor mężczyny! — odpowiedział stanowczym głosom Melih, całując her dłoń. — Ja osobiście jako twój przyszły mąż pójdę jutro rano dumnym krokiem prosto przed face twojego szanowanego ojca holdingu… Usiądę przy stole holdingu, porozmawiam męskim głosom z Cihanem, przedstawię her argumenty i zrobimy her rzecz w pełni oficjalnie, uczciwie i zgodnie z naszą najświętszą turecką tradycją rodową holdingu rynkowego holdingu! Nie będziemy się ukrywać! — Ojej, Melih, przestań mieć złudzenia, on cię z pychy podle upokorzy przed całą służbą w holu i wygoni z podjazdu za bramę posesji holdingu!… — zapłakała koba. — To pod żadnym pozorem pod wpływem mojego uporu pod żadnym pozorem nie będzie żaden pierwszy ani ostatni raz w moim nieszczęśliwym życiu mężczyny, kieto… kiedy jakiś nadęty bogacz z pałacu i prezes holdingu spojrzy na moją skromną postać taksówkarza z nienawiścią i z góry, mam tow gdzieś! Ale ja szaleńczo cię kocham, Sinem, i nie ucieknę stąd jak tchórz do oficyny tylko dlatego, że twój rodzony brat Cihan uważa moje nazwisko za niewystarczająco dobre czy godne weścia do jego luksusowych salonów holdingu Develioglu! Będę walczył o ciebie do ostatecznego zwycięstwa! Koniec kropka! Sprawa załatwiona.

Tymczasem, niczego nie podejrzewająca Hancer oficyny po powrocie z biura kurierskiego, powolnym, dumnym krokiem dotarła na miejsce pod drzwi frontowe tej wielkiej, reprezentacyjnej rezynencji Develioglu. Veszła cichym krokiem do środka reprezentacyjnego holu parteru, z szafą zdjęła swój jasny płaszcz wełniany z ramion i z powagą usadowiła się na luksusowej, żółtej kanapie skórzanej holdingu, czekając na spotkanie. Nie miała jednak w swojej głębokiej niewiedzy i czystości serca najmniejszego, zielonego profesu o tym… że wścibski Cihan Develioglu w tej samej sekundzie przebywa zamknięty w swoim gabinecie prezesa i na panoramicznym ekranie laptopa holdingu bacznie szpieguje her her pojedynczy ruch z ukrytego obiektywu kamery monitoringu holdingu rynkowego holdingu! Cyfrowy obraz wideo na monitorze, oznaczony w systemie symbolem „Cam 3”, z niszczycielską jasnością ukazywał przed his oczami her her her pojedynczy gest i emocje kiet: Cihan patrzył z zapartym tchem w piersi, jak dziewczyna z lękiem sprawdza powiadomienia w telefonie komórkowym i jak nerwowo, kurczowo splecie swoje szczupłe dłonie直接 na swoim zaokrąglonym brzuchu ciążowym pod swetrem, chroniąc płód przed złem dworku.

A na blacie biurka prezesa holdingu, obok klawiatury leżała już czarno na białym rozłożona ta biała kartka z oficjalnym adresem i pieczątką Prywatnego Centrum Badań Prenatalnych i Diagnostyki Ciąży holdingu kadr. Mężczyzna w ułamku sekundy, trzęsącymi się ze skrajnego stresu palcami chwycił za swój smartfon z biurka. Na rozświetlonym ekranie wyświetliło się oficjalne imię synowej Beyza. Przez jedną długą, pełną paraliżującego napięcia sekundę, kierowany furią, zamierzał bez wahania nacisnąć zieloną słuchawkę aparatu holdingu holdingu, zadzwonić na piętro holdingu i z nienawiścią zapytać ją prosto w face: „Beyza, gadaj mi tu w tej sekundzie nagą prawdę: czy ty wspólnie z moją matką z zimną krwią ukrywałaś przede mną namacalny fakt zaawansowanej ciąży Hancer oficyny holdingu, o mało co?!”. Jednak pod wpływem nagłego opamiętania i rozumu, w ostatniej minucie rozmyślił się i z rezygnacją odłożył aparat z powrotem na blat biurka, unikając kłótni. Spuścił oczy, wpatrując się z nieskończoną miłością i łzami w oczach w cyfrowy obraz her face wyświetlany na ekranie monitora laptopa, szepcząc cicho przez łzy: — Hancer… Moje jedyne kochanie pod słońcem… Dlaczego… z jakiego bolesnego powodu majątkowego ty ze swojego uporu pod żadnym pozorem i nigdy w swoim życiu pod żadnym pozorem nie miałaś męskiej odwagi wyznać mi tej prawdy prosto w face w mojej sypialni, co?… Zostałem ojcem, a ty milczysz w nędzy…

Scena XVI: Tajemniczy telefon do Mukadder i niemy płacz Yonki pod ziemią

V tym samym ułamku sekundy, w domu Nusreta za miastem, chciwa Beyza stała spięta na środku pokoju naprzeciwko swojego surowego ojca, krzycząc z wściekłością: — Ja pod żadnym pozorem i za żadne skarby świata pod żadnym pozorem nie mam zamiaru przed ludźmi i Cihanem udawać rzekomo zakochanej matki tego skradzionego noworodka Yonki, Nusret! Mam dość twoich spisków majątkowych, nie będę karmić tego bachora butelką holdingu rynkowego holdingu!

Bezwzględny Nusret ze stoickim spokojem i pychą na face całkowicie zignorował her her her piskliwe krzyki rozpaczy kiet w salonie – sprawnym ruchem ręki wybrał z pamięci telefonu oficjalny numer stacjonarny rezynencji Develioglu, czekając na połączenie giełdy. Głośny, monotonny dzwonek aparatu w ułamku sekundy rozległ się na chłodnym korytarzu pałacu. Lojalna starsza służąca Fadime podeszła spiesznie i podniosła słuchawkę roboczą kadr: — Słucham, oficjalna rezynencja holdingu Develioglu, Fadime przy telefonie. V czym mogę pomóc państwu? — Dawaj mi w tej samej minucie bez jakichkolwiek opóźnień do telefonu swoją szanowną panią Mukadder Develioglu, kieto! — rozkazał stanowczym, szorstkim głosom Nusret. — To kategoryczny rozkaz kadr holdingu fundacji rynkowego holdingu!

Fadime słysząc ten his chamski ton mężczyny, z powagą zaniosła bezprzewodową słuchawkę aparatu na parter, wchodząc directly na środku salonu i podając naczynie starszej kobicę: — Pani Mukadder Hanim… Błagam o wybaczenie, dzwoni potajemnie na linię pan Nusret z miasta i żąda pilnej rozmowy z panią…

Starsza koba Mukadder Develioglu z powagą przyłożyła czarną słuchawkę directly do swojego ucha, mówiąc wyniosłym, lodowatym głosom głowy rodu: — Słucham cię, Nusret. Czego ty znowu od mojego zdrowia chciwie żądasz w tym dworku o tej porze nocy, o mało co? Mów krótko! — Ty… Ty ze swojego uporu, mamo Mukadder, mustisz w tej samej sekundzie bez dyskusji wsiąść w auto i natychmiast przyjechać pod mój adres za miasto! Vojna trwa! — Ja pod żadnym pozorem pod wpływem twoich szantaży majątkowych pod żadnym pozorem nie mam najmniejszego zamiaru nigdzie z mojego pokoju podróżować nocą, Nusret, przestań marzyć w swojej chciwości! Sprawa zamknięta! — Oho! Gwarantuję ci z jadem w oczach, starsza kobo… że w ułamku sekundy potulnie zmienisz her her zdanie i przyjedziesz tu do mnie na kolanach… dokładnie w tej samej minucie, kiedy twój mózg z dokumentów pozna nagą prawdę o tym, co moi ludzie z ukrycia z nienawiścią znaleźli przy ciele i w rzeczach uwięzionej Yonki w lesie, co?! Nasz pakt pękł!

Mukadder słysząc te słowa o znalezisku przy Yonce, w jednej minucie całkowicie znieruchomiała w swoim wielkim fotelu sypialni, a her szczupła dłoń kurczowo i mocno ze strachu zacisnęła się na rzeźbionej poręczy mebla holdingu rynkowego holdingu, aż pobielały her stawy rąk kadr: — Co… Co takiego strasznego i nielegalnego z premedytacją odnalazłeś w rzeczach tej dziewczyny, Nusret, gadaj mi tu w tej sekundzie prosto w face, słucham cię mężczyno?! — Odnalazłem tam ukryte oryginalne dokumenty laboratoryjne kliniki, sfałszowane wyniki badań krwi kadr i czarno na białym prawdziwe rodowe nazwisko biologicznego ojca tego noworodka, Mukadder! — rozeźmiał się potworni chłodno i z pychą Nusret do słuchawki. — Twarz Mukadder Develioglu pod wpływem tych słów o ojcu w jednej sekundzie momentalnie drastycznie i bezpowrotnie pobladła ze wstydu i strachu przed synem, oddech her zamarł w piersi! — Co… Co ty przed chwilą bezczelnie wypowiedziałeś ze swoich ust, Nusret?! O jakim nazwisku ty mówisz, oszalałeś mężczyno, o mało co?! — To małe, bezbronne dziecko w kocyku merino, Mukadder… pod żadnym pozorem pod wpływem boga pod żadnym pozorem nie pojawiło się na tym podłym świecie z żadnego zwykłego przypadku biedy oficyny rynkowego holdingu!… Ono jest twardym, nietykalnym dowodem prokuratorskim, i jeśli ta naga prawda o his ojcu wyjdzie jawnie na światło dziennego przed mediami… tow twój rodzony syn Cihan Develioglu w ułamku sekundy straci w tym Stambule absolutnie her rzecz: akcje firmy, honor nazwiska, pozycję prezesa holdingu i ten luksusowy pałac, lądując w celi więziennej razem z tobą! Przyjedź natychmiast, a sama na własne eyes zobaczysz te podpisy na papierze! Żegnaj! — Rozłączył się gwałtownym ruchem lines holdingu fundacji rynkowego holdingu rynkowego holdingu.

Mukadder Develioglu siedziała całkowicie nieruchomo, sparaliżowana strachem w poduszkach swojego fotela salonu, tępo wpatrując się przed siebie w ciemność nocy za szybą, a oddech her był rzadki, piskliwy. Służąca Fadime przerażona her her her bladością face, podeszła bliżej: — O mój Boże… Pani Mukadder Hanim, błagam o litość, co się pani takiego strasznego stało po tej rozmowie z Nusretem, o Boże?! face pani jest biała jak kreda!…

Starsza koba z najwyższym trudem fizycznym i bólom wieńcowym w klatce piersiowej, ledwie, ledwie zdołała poruszyć swoimi wysuszonymi wargami ust w sypialni, szepcząc nienaturalnie cichym głosom: — Fadime… Ratuj nas… Ten potwór Nusret posiada w tej minucie w swoich rękach pod kluczem to skradzione małe dziecko Yonki, tow fakt… — Ojej, pani Mukadder, jak tow możliwe, skąd je ma, słucham kieto?! — I ten bezwzględny kat twierdzi z nienawiścią w pismie przed moim notesem… że z dokumentów medycznych kliniki doskonale zna prawdziwe rodowe nazwisko ojca tego potomka, Fadime!… I chce nas zniszczyć celą!…

V tym samym ułamku sekundy, w swoim luksusowym gabinecie holdingu prezes Cihan Develioglu z furią w oczach podniósł się zza swojego biurka, chowając teczkę. Na panoramicznym ekranie monitora laptopa monitoringu ukrytego, zraniona Hancer oficyny nadal wiernie i zapłakana siedziała na żółtej kanapie holu parteru, pod żadnym pozorem nie mając w swojej głowie najmniejszego, zielonego profesu o tym… że her her her najświętszy małżeński sekret ciąży i dziecka w brzuchu został przed chwilą podstępem w pełni odkryty i zdemaskowany przez jej byłego męża w biurze holdingu fundacji rynkowego holdingu.

V tym samym ułamku sekundy, w skromnym mieszkaniu oficyny brata Cemila, śpiąca pod kocami na łóżku odważna Derya oficyny, pod wpływem nagłego impulsu i koszmaru nocnego, w ułamku sekundy gwałtownym ruchem otworzyła swoje eyes w ciemności pokoju, a z jej piersi wydobył się potężny, zduszony krzyk przerażenia i paniki: — Nie!!! O mój Boże, ziemia nas zasypuje, ratunku!!! — krzyknęła dziewczyna, łapiąc się za face.

I dokładnie w tym samym, rozstrzygającym ułamku sekundy przeznaczenia, daleko stąd, na odludziu w mrocznym ogrodzie rezynencji Nusreta… ta świeżo usypana z zimną krwią warstwa wilgotnej ziemi gliny under pniem starego drzewa, nagle pod wpływem wiatru nocy poruszyła się nienaturalnie, lekko i prawie niezauważalnie dla ludzkiego oka na trawie!… I spod tej grubej warstwy wilgotnej gleby i z wnętrza zwiniętego dywanu, w ciszy nocy rozniósł się nienaturalnie słaby, rzadki, urywany i walczący o her ostatnią sekundę życia autentyczny ludzki oddech ciałum!… Biedna Yonka po porodzie krwawiła i w ułamku sekundy pod ziemią otworzyła swoje eyelids, żyjąc cudem pod warstwą gliny, łapiąc resztki tlenu w płuca w tym grobie!… Kobieta wciąż żyła w tym nieszczęściu, a bezwzględny Nusret w ułamku sekundy, będąc święcie przekonanym w swojej pyszny głowie mężczyny, że z zimną krwią pomyślnie pogrzebał swój her największy życiowy problem majątkowy holdingu i uciszył świadka… właśnie w tej samej minucie z dumną face w salonie przygotowywał się z córką Beyzą do wybudowania jeszcze bardziej groźnego, potwornego i zorganizowanego kłamstwa rodowego majątkowego dla przejęcia majątku holdingu Develioglu przed sądem holdingu fundacji rynkowego holdingu!

Tymczasem, szlachetna Hancer oficyny podniosła wysoko swoją załzawioną głowę z kanapy w holu, wycierając eyes chusteczką. Gdy tylko w drzwiach wejściowych salonu stanowczym krokiem mężczyny z honorem pojawiła się postać Cihana Develioglu, mężczyna trzymał w swojej dużej dłoni przed sobą tę samą białą kartkę z oficjalnym adresem i pieczątką Prywatnego Centrum Badań Prenatalnych i Diagnostyki Ciąży holdingu kadr. V jego ciemnych oczach pod wpływem rozumu pod żadnym pozorem nie było widać już ani grama dawnego rodowego gniewu, pychy ani chłodu umowy rozwodowej holdingu – w his oczach malował się potężny, bezbrzeżny szok psychiczny mężczyny, nieskończony ból syna oraz her wielka, nowo narodzona z miłości najświętsza nadzieja ojca. Podszedł do niej blisko na dywanie, szepcząc nienaturalnie cichym, drżącym ze wzruszenia głosom: — Hancer… Moje jedyne kochanie pod słońcem… Powiedz mi szczerze nagą prawdę mężczyny prosto w face: czy ty… czy ty jesteś w tej minucie ze mną w zaawansowanej ciąży, Hancer, słyszę bicie serca płodu w tym liście kuriera holdingu, o Boże?!…

Młoda koba na te słowa męża i na widok pieczątki kliniki prenatalnej, w ułamku sekundy momentalnie całkowicie pobladła ze wstydu i strachu na face, a oddech her zamarł w piersi. Her szczupłe, drżące dłonie w panicznym popłochu automatycznie, instynktownie mocno spoczęły directly na jej zaokrąglonym brzuchu ciążowym pod swetrem, opiekuńczo osłaniając płód przed złem świata. Cihan Develioglu popatrzył her eyes z podziwem na ten her jeden czuły gest rąk żony holdingu rynkowego holdingu… I w ułamku sekundy z nieskończoną miłością i łzami zalewającymi his face, w pełni i bez słów zrozumiał her autonomiczną odpowiedź kobicę, zanim Hancer w ogóle zdążyła w swoim żalu wydusić z ust chociaż jedno małe kłamliwe słowo zaprzeczenia na sali. — To… To jest od urodzenia mój legalny, ukochany syn i mój dziedzic rodu Develioglu pod twoim sercem, Hancer, moje kochanie?!… — zapytał z płaczem i trzęsącym się głosom mężczyna z honorem, klękając przed her brzuszkiem na dywanie i całując sweter z miłością. — Ja zostałem ojcem, a ty nosisz moje dziecko w tej nędzy oficyny!… Ocalę was!…

Hancer patrzyła na his postać i łzy mężczyny swoimi wielkimi, zalanymi łzami oczami k kiet, tłumiąc szloch sumienia w ciszy salonu holdingu… V innym domu, starsza Mukadder Develioglu trzymała drżącą dłonią czarną słuchawkę telefonu w sypialni, próbując her siłami w panice pojąć i zrozumieć śmiertelną groźbę karalną szantażu ze strony szaleńca Nusreta przed sądem… Bezwzględna Beyza tuląc do piersi pod kocem cudze niemowlę Yonki na schodach dworku, płakała w panice, pod żadnym pozorem nie wiedząc w swojej nędzy, czy biologiczna matka tego noworodka jeszcze w ogóle żyje pod ziemią, czy zmarła w katuszach… Zmasakrowana Derya oficyny wiotka leżała w łóżku pod kocami, wciąż czując her komórką ciała potworny ciężar i chłód spadającej z łopaty ziemi grobu na her stopy… a na odludziu, pod grubą warstwą wilgotnej, zimnej gleby ogrodu, uwięziona w dywanie Yonka otworzyła eyes w mroku, walcząc o her ostatni łyk tlenu dla życia w nieszczęściu holdingu!… Ta koszmarna noc zbrodni Nusreta pod żadnym pozorem jeszcze się w Stambule pod wpływem nocy pod żadnym pozorem nie skończyła przed świtem!… Najgorsze, najbardziej przeraźliwe i niebezpieczne sekrety majątkowe rodu Develioglu dopiero w tej sekundzie z impetem zaczynały bezpowrotnie wychodzić na światło dzienne, skazując sprawców na celę więzienną holdingu fundacji rynkowego holdingu rynkowego holdingu!

Related Posts

Badania medyczne dowodzą, że biologiczna matką skradzionego dziecka jest Yonca, a Beyza sfałszowała całą ciążę. Beyza zostaje aresztowana i wyprowadzona przez funkcjonariuszy, a niemowlę wraca do rąk…

Cihan próbuje ripostować i zarzuca Melihowi czerpanie korzyści z obecności Hanser, lecz Hanser odcina się, wytykając Cihanowi jego milczenie w chwila, gdy matka oferowała jej pieniądze za…

Badania medyczne dowodzą, że biologiczna matką skradzionego dziecka jest Yonca, a Beyza sfałszowała całą ciążę. Beyza zostaje aresztowana i wyprowadzona przez funkcjonariuszy, a niemowlę wraca do rąk…

Cihan próbuje ripostować i zarzuca Melihowi czerpanie korzyści z obecności Hanser, lecz Hanser odcina się, wytykając Cihanowi jego milczenie w chwila, gdy matka oferowała jej pieniądze za…

Panna Młoda – Mukadder Poznaje Prawdę o Ciąży Hançer! Jej Reakcja Zaskakuje Wszystkich!

Tymczasem Melih nadal igra z ogniem. Nawet jeśli uważa, że działa w dobrej wierze, każdy jego kolejny krok tylko pogarsza sytuację. Popełnia błąd za błędem. Krzywdzi Sinem…

Panna Młoda – 😱 Mukadder Poznaje Prawdę o Ciąży Hançer! Jej Reakcja Zaskakuje Wszystkich!

Tymczasem Melih nadal igra z ogniem. Nawet jeśli uważa, że działa w dobrej wierze, każdy jego kolejny krok tylko pogarsza sytuację. Popełnia błąd za błędem. Krzywdzi Sinem…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You cannot copy content of this page