Śledczy z prokuratorskiego Archiwum X nie odpuszczają i wciąż intensywnie pracują nad wyjaśnieniem zagadki zniknięcia Iwony Wieczorek. W nocy z 16 na 17 lipca minie dokładnie 16 lat od tego zaginięcia. Prokurator prowadzący sprawę Iwony Wieczorek bardzo często jest na Pomorzu i prowadzi czynności wspólnie ze specjalną grupą policjantów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Co się stało z Iwoną Wieczorek? Specjalny zespół śledczych intensywnie pracuje na Pomorzu

— W sprawie dotyczącej zaginionej Iwony Wieczorek na bieżąco wykonywane są czynności dowodowe przez powołany do tej sprawy zespół składający się z prokuratora oraz funkcjonariuszy Wydziału dw. z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji — mówi “Faktowi” prok. Katarzyna Calów-Jaszewska, rzeczniczka Prokuratury Krajowej.
Działania te obejmują zarówno przesłuchania świadków, jak i czynności wykonywane w terenie, w tym oględziny z użyciem georadaru, również w rejonie Pomorza. W ostatnim czasie pozyskano istotną dla postępowania ekspertyzę biegłych, która dotyczy jednej z ważniejszych wersji osobowych. Na obecnym etapie z uwagi na bezpieczeństwo kolejnych zaplanowanych czynności nie możemy udzielić bardziej szczegółowych informacji

— przekazała w rozmowie z “Faktem” prok. Katarzyna Calów-Jaszewska.
Zaginięcie Iwony Wieczorek. Wiemy, co z zarzutami dla Pawła P.
To nie wszystko. Postanowiliśmy zapytać wprost, co dzieje się z Pawłem P., jednym ze znajomych Iwony, który feralnej nocy bawił się z nią na imprezie i jako jedyna osoba usłyszał zarzuty w sprawie jej zaginięcia. Chodziło o utrudnianie śledztwa. Od tego momentu miną w tym roku cztery lata. “Fakt” ustalił, że śledczy nie wycofali tych zarzutów i nic nie wskazuje na to, by mieli to zrobić.
Śledczy coraz bliżej przełomu. Archiwum X bada sprawę Iwony Wieczorek
— Sprawa dotycząca Pawła P. jest prowadzona przez Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej i pozostaje w toku. W postępowaniu tym Pawłowi P. przedstawiono zarzut dotyczący utrudniania postępowania. Zarzuty te są w dalszym ciągu aktualne — powiedziała nam rzeczniczka Prokuratury Krajowej.
Przełom w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek? Jesteśmy dobrej myśli.
O więcej informacji w sprawie zaginięcia Iwony zapytaliśmy u źródła, czyli w Małopolskim Wydziale Zamiejscowym Prokuratury Krajowej, tzw. prokuratorskim Archiwum X. Dopytujemy, czy to, co do tej pory ustalili śledczy, zbliża nas do przełomu.
— Nigdy nie użyję słowa przełom, dopóki nie zatrzymamy kogoś i nie postawimy mu zarzutów. Cały czas jesteśmy dobrej myśli. Jeżeli byśmy nie wierzyli w to, co robimy, to jaki sens by miała nasza praca. Działamy intensywnie. Prokurator jeździ na Pomorze. Wykonuje tam czynności — słyszymy od szefa Archiwum X, prok. Eryka Stasielaka.
16 lat od zaginięcia Iwony Wieczorek. Teraz takie wiadomości. “Wykluczyliśmy hipotezę”
— Czynności, w aspekcie, który akurat badaliśmy do tej pory, akurat się zakończyły. Natomiast wiadomo, że to nie jest koniec. Dotyczyło to jednej z kluczowych wersji, wynik tych naszych czynności jest dla niej jednoznaczny. To jest duża wartość, lepiej wiedzieć i mieć jednoznaczne rozstrzygnięcie, a wtedy to determinuje przejście do kolejnych tematów. Częściowo ma to związek z białym Fiatem, ale mogę powiedzieć, że jest to szersza płaszczyzna — podkreśla prokurator.
Udaje się nam go przekonać, by powiedział, czy w związku z tym wykluczono jakąś hipotezę. Padła istotna odpowiedź.
Tak jedną hipotezę, ale którą, nie powiem. Hipotezy mogą dotyczyć wielu rzeczy, sprawcy, ale i miejsca, w którym zwłoki Iwony są. To jest wiele płaszczyzn tego śledztwa. Na tym etapie nie mogę powiedzieć, jaka to hipoteza i czego ona dotyczy. Na pewno, szczątków Iwony na dziś dzień nie znaleziono
— mówi “Faktowi” prok. Eryk Stasielak.
Tajemnicza reakcja szefa Archiwum X. Zapytaliśmy go o znajomych Iwony Wieczorek
Próbujemy się dowiedzieć, czy ktoś ze znajomych Iwony został przesłuchany w ostatnim czasie. — Mogę powiedzieć, że w ciągu tych dwóch miesięcy to tak — zdradza nasz rozmówca.
“Prokurator od Iwony Wieczorek” bada sprawę zabójstwa 11-letniej Magdy z Kielc
Czy jedną z tych osób był Paweł P.?
— Nie, Paweł P. nie był ostatnio przesłuchiwany — słyszymy w odpowiedzi.
A Patryk G.?
— Nie mogę tego powiedzieć — mówi tajemniczo prok. Stasielak.
Ile osób przesłuchano? — Oj, to są dziesiątki osób. Muszę uważać na to, co mówię, bo śledztwo się toczy. Nie mogę powiedzieć za dużo — dodaje.
Czy ktoś z bliskich Iwony został ostatnio przesłuchany? — Nie chciałbym odpowiadać na to pytanie. To jest też kwestia pewnej wrażliwości i zrozumienia sytuacji rodziny i wykazania się jakąś empatią. Dla nich to nie jest łatwa sytuacja. Nie chciałbym się na temat rodziny wypowiadać — zaznacza prok. Eryk Stasielak.
Dopytujemy, czy coś przełomowego śledczy szykują w związku z rocznicą zaginięcia Iwony.
My nie determinujemy naszych czynności tym, że jest rocznica. Dla nas to nie ma znaczenia. Naszym obowiązkiem jest prowadzenie śledztwa i to robimy, a każdy dzień jest taki sam. Wiem, że to może być ważny dzień dla rodziny przede wszystkim i pewnie opinii publicznej, ale my nie możemy się kierować takimi czynnikami. Po prostu musimy wykonywać swoją robotę i to robimy
— podkreśla szef Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej.
Analizował sprawę zaginięcia Iwony Wieczorek. Mocne słowa byłego policjanta. Wie, kto kłamie
Przełomowe ustalenia śledczych? Za kilka tygodni to zdradzą
Nagle nasz rozmówca mówi tajemniczo, że być może coś więcej o przesłuchaniach i nowych ustaleniach będzie mógł ujawnić za kilka tygodni. Akurat teraz na Pomorzu, w tym Trójmieście śledczy pracują z użyciem georadaru. — Były pewne wskazania georadaru, tak. Ale nie mogę powiedzieć, co konkretnie z tego wynikało. Na razie jednak szczątki Iwony nie zostały odnalezione — słyszymy. Nasz rozmówca zaznacza, że przy użyciu georadaru będą sprawdzane kolejne miejsca.
Rzeczniczka Prokuratury Krajowej dość tajemniczo przekazała, że ekspertyza biegłych, którą nie tak dawno uzyskali śledczy, dotyczy wersji osobowej.
Co to znaczy? To wersja dotycząca tego, kto to zrobił. Może dotyczyć osób lub jednej osoby. To dotyczy osób lub osoby.
Zapytaliśmy szefa Archiwum X o wersję osobową. Ta odpowiedź daje nadzieję
Próbujemy uściślić, czy to chodzi o znajomych Iwony. — Wersje osobowe dotyczą różnych osób, w tym z kręgu znajomych Iwony. Czy akurat w tym przypadku dotyczą znajomych Iwony, to tego na tym etapie powiedzieć nie mogę, ale niedługo być może będziemy mogli powiedzieć coś więcej — zaznacza szef prokuratorskiego Archiwum X.
Jedno jest pewne. Na tym etapie nikogo nie zatrzymano.
Pytamy prokuratora wprost, czy szykują się do procesu poszlakowego w tej sprawie? — To oczywiście zależy od tego, jakimi dowodami dysponujemy, więc zbieramy wszystkie dowody. Oczywiście, że bezpośrednie są lepsze, bo bezpośrednio wskazują na sprawstwo, a jeśli chodzi o poszlakowe, to trzeba budować łańcuch tych dowodów. Nie ma czegoś takiego, że szykujemy się na taki czy inny proces, bo to zależy od tego, czym dysponujemy — słyszymy w odpowiedzi.
16 lat od zaginięcia Iwony Wieczorek
A macie bezpośrednie dowody?
— Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie. Musiałbym wejść w meritum sprawy, a teraz tego zrobić nie mogę — mówi prok. Eryk Stasielak.
Iwona Wieczorek zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 r. w Gdańsku. Wcześniej bawiła się ze znajomymi w sopockim klubie na popularnym Monciaku. Między młodymi ludźmi doszło do sprzeczki, po której Iwona postanowiła wyjść z lokalu i na piechotę wrócić do domu w Gdańsku. Do przejścia miała kilka kilometrów. Szła nadmorską promenadą. Monitoring po raz ostatni zarejestrował 19-letnią wtedy kobietę o godz. 4.12 przy wejściu na plażę nr 63 w Gdańsku Jelitkowie