Wezwał policję, bo jechała z psem bez kagańca.

Pan Artur przedstawił swoją wersję przebiegu zdarzeń z 5 czerwca. W kilku kwestiach różni się ona od tej, którą ma w pamięci właścicielka Bibi.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Bez sprzeczności pozostaje fakt, że tego dnia pani Justyna wracała do domu miejskim autobusem. Razem z nią jechała jej ukochana chihuahua, malutka Bibi. — Nie miałam kagańca, bo Bibi ma tak mały pyszczek, że nie jestem w stanie jej go założyć — wyjaśniała kobieta w rozmowie z “Faktem”.

Kiedy wsiadła do autobusu z pieskiem, kierowca miał dać jasny komunikat: albo zwierzak dostaje kaganiec, albo obie wysiadają. Pani Justyna odmówiła, więc kierowca zatrzymał autobus i wezwał policję.

Pies bez kagańca w autobusie. Skończyło się na kajdankach i zarzutach

— Byłam przygotowana na legitymowanie, trzymałam psa w jednej ręce, a dowód w drugiej — relacjonowała pani Justyna. Według jej słów policjanci nie chcieli słuchać wyjaśnień. — Jeden z nich szarpnął mnie za rękę, tak że piesek mógłby wypaść na podłogę. Odruchowo go odepchnęłam i zapytałam: co pan robi — mówiła kobieta.

Potem już sytuacja wymknęła się spod kontroli. — Wyciągnęli mnie z autobusu, skuli kajdankami i zawieźli na komendę. W areszcie spędziłam 24 godziny — opowiadała pasażerka. Po wyjściu usłyszała zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej i znieważenia policjanta.

Kołobrzeg. Awantura o psa bez kagańca. “Kobieta używała wulgaryzmów”

Komenda Policji w Kołobrzegu przedstawia sprawę zupełnie inaczej. Podkom. Karolina Seeman twierdzi, że pani Justyna nie chciała wyjść z autobusu mimo próśb kierowcy i policjantów. — Używała wulgarnych słów, ubliżała policjantom i odpychała ich. Nie chciała też podać swoich danych — precyzuje rzeczniczka.

Z “Faktem” skontaktowały się też związki zawodowe kierowców z Kołobrzegu i sam kierowca tego autobusu. To on wezwał policję. Pan Artur tłumaczy, że nie chodzi tylko o regulamin, ale przede wszystkim o bezpieczeństwo.

Według jego relacji pani Justyna nie po raz pierwszy podróżowała z tym samym psem bez właściwego zabezpieczenia i miał już wcześniej zwracać jej na to uwagę. Kierowca miał wówczas jedynie pouczyć pasażerkę i pozwolić jej kontynuować przejazd, za co, jak mówi, spotkał się z nieprzyjemnymi komentarzami pod swoim adresem. — To nie były miłe słowa, wśród nich znalazły się również zarzuty, że nie lubię zwierząt — wspomina.

Sytuacja powtórzyła się po dwóch miesiącach po raz drugi i tym razem kierowca zdecydował, że będzie konsekwentny. — Gdy zobaczyłem ją znów z psem bez kagańca, postanowiłem zareagować zgodnie z przepisami. Przepisy są po to, żeby dbać o bezpieczeństwo wszystkich pasażerów — podkreśla.

Pies w autobusie powinien być w kagańcu. W Kołobrzegu sytuacja wymknęła się spod kontroli

Komunikacja Miejska w Kołobrzegu jasno mówi: nawet mały pies bez zabezpieczenia może podrapać pasażera, przestraszyć dziecko czy zanieczyścić pojazd. Kierowcy grożą wtedy zarzuty o brak reakcji. Pan Artur uważa, że podczas interwencji policji to pani Justyna była agresywna, choć przyznaje, że zaskoczyło go, jak to wszystko się potoczyło. — Policjanci zachowywali się kulturalnie. Gdyby nie jej zachowanie, to ta interwencja mogła wyglądać zupełnie inaczej — twierdzi mężczyzna.

Pani Justyna nie zamierza się poddawać. — Nie przypominam sobie takiej sytuacji, gdzie bym w jakiś niepochlebny sposób komentowała słowa kierowcy. Teraz to słowo przeciwko słowu. Gdyby w autobusie były sprawne kamery, wszyscy zobaczyliby, jak to było naprawdę. Teraz wszystko musi rozstrzygnąć sąd — podsumowuje kobieta.

Nowe ceny na kołobrzeskim molo zaskakują turystów

Zbudowali największy zamek na plaży

Jak pada to turyści wydają pieniądze

Przemysław Gryń / Newspix.pl, Zofia i Marek Bazak / East News

Byłam przygotowana na legitymowanie, trzymałam psa w jednej ręce, a dowód w drugiej — relacjonowała pani Justyna.

/5

Gryń Przemysław / newspix.pl

Pani Justyna uważa, że gdyby kamery w autobusie działały i nagrały całe zdarzenie, to wszyscy sami mogliby ocenić, co się wtedy stało.

Related Posts

Badania medyczne dowodzą, że biologiczna matką skradzionego dziecka jest Yonca, a Beyza sfałszowała całą ciążę. Beyza zostaje aresztowana i wyprowadzona przez funkcjonariuszy, a niemowlę wraca do rąk…

Cihan próbuje ripostować i zarzuca Melihowi czerpanie korzyści z obecności Hanser, lecz Hanser odcina się, wytykając Cihanowi jego milczenie w chwila, gdy matka oferowała jej pieniądze za…

Badania medyczne dowodzą, że biologiczna matką skradzionego dziecka jest Yonca, a Beyza sfałszowała całą ciążę. Beyza zostaje aresztowana i wyprowadzona przez funkcjonariuszy, a niemowlę wraca do rąk…

Cihan próbuje ripostować i zarzuca Melihowi czerpanie korzyści z obecności Hanser, lecz Hanser odcina się, wytykając Cihanowi jego milczenie w chwila, gdy matka oferowała jej pieniądze za…

Panna Młoda – Mukadder Poznaje Prawdę o Ciąży Hançer! Jej Reakcja Zaskakuje Wszystkich!

Tymczasem Melih nadal igra z ogniem. Nawet jeśli uważa, że działa w dobrej wierze, każdy jego kolejny krok tylko pogarsza sytuację. Popełnia błąd za błędem. Krzywdzi Sinem…

Panna Młoda – 😱 Mukadder Poznaje Prawdę o Ciąży Hançer! Jej Reakcja Zaskakuje Wszystkich!

Tymczasem Melih nadal igra z ogniem. Nawet jeśli uważa, że działa w dobrej wierze, każdy jego kolejny krok tylko pogarsza sytuację. Popełnia błąd za błędem. Krzywdzi Sinem…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You cannot copy content of this page