
Nie żyje Monika Tarnowska, która przez lata była związana z polskim rynkiem medialnym. Informacja o jej odejściu poruszyła środowisko, w którym była obecna przez niemal ćwierć wieku.
Te osoby pożegnaliśmy w 2026 roku
Za nami dopiero połowa 2026 roku, a już przyszło nam pożegnać tych, którzy przez lata współtworzyli historię. 2026 rok już zapisał się kilkoma ważnymi odejściami ludzi sceny, muzyki, sztuki, polityki, sportu i mediów. Każde nazwisko to nie tylko biografia, ale również fragment wspólnej pamięci – role, spektakle, koncerty i dzieła, które dla wielu odbiorców stały się częścią codzienności.
Jednym z najważniejszych pożegnań w polskim środowisku artystycznym była śmierć Bożeny Dykiel. Artystka zmarła w wieku 77 lat, pozostawiając bogaty dorobek artystyczny oraz grono oddanych widzów, którzy przez lata podziwiali jej role teatralne i filmowe.
W br. odszedł także Janusza Michałowskiego. Aktor zmarł w wieku 89 lat, pozostawiając po sobie dorobek obejmujący teatr, film i telewizję. Publiczność zapamiętała go m.in. z ról w takich produkcjach jak „Seksmisja”, „Vabank” czy „Plebania”, jednak jego największą przestrzenią artystyczną była scena teatralna.
Kilka miesięcy wcześniej środowisko muzyczne pożegnało Wojciecha Michniewskiego – wybitnego dyrygenta i kompozytora, jedną z ważnych postaci polskiej muzyki współczesnej. Jego działalność obejmowała zarówno interpretację dzieł klasycznych, jak i promocję muzyki najnowszej. Był artystą, który rzadko pozostawał w centrum popkulturowego zainteresowania, ale którego wpływ na polską kulturę muzyczną był znaczący.
12 maja 2026 roku w wieku 79 lat odeszła Stanisława Celińska, której kariera aktorska, jak i również muzyczna trwała przez kilka dekad i była świadectwem jej wrażliwości i niezwykłego talentu.
Śmierć przyniosła także pożegnanie Edwarda Linde-Lubaszenki, aktora znanego z pracy teatralnej, filmowej i telewizyjnej. Jego dorobek obejmował role w takich produkcjach jak “Psy”, “Sztos”, “Chłopaki nie płaczą” czy “Poranek kojota”. Ikona polskiego kina zmarł w wieku 86 lat.
Odejścia znanych daje nam do zrozumienia, że kultura jest przede wszystkim historią ludzi, którzy ją tworzą. Aktorzy, muzycy, twórcy i artyści często zostają z nami poprzez swoje role i utwory długo po tym, gdy ich już zabraknie. Jeszcze połowa roku 2026 przed nami, a już widzimy, jak wiele polskiej kulturze zawdzięczamy.
Bożena Dykiel/AKPA
Czym zajmowała się Monika Tarnowska
Monika Tarnowska większą część swojej zawodowej drogi spędziła w Grupie RMF, gdzie w latach 2001–2020 odpowiadała za przygotowanie i realizację kampanii reklamowych dla radia. Przeszła tam przez wszystkie szczeble kariery, począwszy od stanowisk związanych z obsługą klientów po funkcję senior media buyera. Była jedną z osób, które budowały profesjonalne standardy rynku radiowego w Polsce w okresie jego dynamicznego rozwoju.
Przez ostatnie lata, zawodowo związana była z Grupą Agora. Początkowo pracowała jako doradca w Grupie Radiowej Agory, a następnie jako senior media planner w Audio Brokerze – spółce należącej do Grupy Eurozet. Jej droga zawodowa pokazuje, jak bardzo współczesne media opierają się nie tylko na twarzach znanych z anteny, ale także na pracy wielu osób pozostających za kulisami.
Wcześniej Monika Tarnowska miała również doświadczenie akademickie. Przez dekadę była związana z Instytutem Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego jako pracownik naukowo-badawczy. Łącząc ze sobą dwa światy – naukową i praktyczną.
Monika Tarnowska nie żyje
Monika Tarnowska zmarła w wieku 60 lat. Choć jej nazwisko nie pojawiało się na pierwszych stronach gazet, to dla osób pracujących w mediach i reklamie było synonimem doświadczenia oraz profesjonalizmu.
Tarnowska przez lata planowała kampanie reklamowe, czyli obszarem, który pozostaje niewidoczny dla odbiorcy, ale decyduje o tym, jak media porozumiewają się z markami i odbiorcami. Z branżą medialną była związana ponad 20 lat.