– Z uzyskanej opinii wynika, że bezpośrednią przyczyną zgonu obu pokrzywdzonych stała się ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa w przebiegu wychłodzenia – wyjaśniła “Faktowi” prok. Agnieszka Bukowska z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. Ciała byłego prokuratora Jerzego Hopa (†68 l.) i jego syna Łukasza (†41 l.) odnaleziono 7 marca w domu jednorodzinnym przy ul. Platanowej w Rybniku.

Po przeprowadzeniu wszystkich czynności śledczy uznali, że zgromadzony materiał dowodowy nie pozwala stwierdzić, by do śmierci obu osób przyczyniły się osoby trzecie. Podstawą tej tezy były przede wszystkim wyniki sekcji zwłok oraz badań toksykologicznych i histopatologicznych.
– Badania toksykologiczne próbek pobranych od pokrzywdzonych nie wykazały obecności karboksyhemoglobiny wskazującej na zatrucie tlenkiem węgla ani alkoholu etylowego – przekazała “Faktowi” prokurator Agnieszka Bukowska. – Oznacza to, że wykluczono zarówno zatrucie czadem, jak i zatrucie alkoholem jako przyczynę śmierci.
W organizmach zmarłych wykryto natomiast aceton, kwas hydroksymasłowy oraz niewielkie ilości alkoholu izopropylowego. Prokuratura podkreśla jednak, że badania nie wykazały obecności innych substancji trujących.
Najważniejsze wnioski płyną z opinii biegłych medyków sądowych. Jak wynika z ekspertyzy, bezpośrednią przyczyną śmierci obu osób była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa spowodowana wychłodzeniem organizmu.
Z uzyskanej opinii wynika, że bezpośrednią przyczyną zgonu obu pokrzywdzonych stała się ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa w przebiegu wychłodzenia
– wyjaśniła “Faktowi” prok. Bukowska.
Śledczy nie ujawnili szczegółów dotyczących momentu śmierci ani czasu, jaki mógł upłynąć od zgonu do odnalezienia zwłok. W związku z ustaleniami biegłych i brakiem dowodów wskazujących na przestępstwo postępowanie zostało umorzone.
Wyniki sekcji po śmierci kolarzy w Markach. Biegli wykluczyli jedną z głównych hipotez
W tym domu odnaleziono ciała byłego prokuratora i jego syna
Jerzy Hop był szefem Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach.
W tym domu mieszkał były prokurator z synem
Jerzy Hop.
Opieczętowane drzwi do domu zmarłego prokuratora.