Diego i Samuel wracają z klasztoru w zupełnie odmiennych nastrojach. Diego nabiera pewności, że Mojżesz żyje, i nie może sobie wybaczyć, że nie uwierzył Blance. Samuel natomiast, choć stara się tego nie okazywać, jest wściekły. Jedno niedopatrzenie sprawiło, że Diego nie tylko nie porzuci dalszych poszukiwań, ale wręcz nabrał nowej determinacji.
Gdy tylko nadarza się okazja, Samuel wypomina Ursuli popełniony błąd. To właśnie przez niego Diego zdołał połączyć fakty i utwierdzić się w swoich podejrzeniach. Ursula jednak skupia się na czymś innym. Chce wiedzieć, skąd Diego dowiedział się o klasztorze i kto podsunął mu trop prowadzący właśnie do tego miejsca.
Odpowiedź Samuela dosłownie nią wstrząsa. Okazuje się, że za wszystkim stoi Carmen. Dla Ursuli jest to akt niewybaczalnej zdrady.

