
Po latach spędzonych w europejskiej piłce kapitan reprezentacji Polski rozpoczyna nowy etap kariery w amerykańskiej Major League Soccer. Dla kibiców to ekscytująca wiadomość, jednak dla jego rodziny oznacza ogromne życiowe zmiany.
Nowy kontrakt sprawia, że cała rodzina będzie musiała przeprowadzić się do Stanów Zjednoczonych. Choć sportowo jest to wielkie wyzwanie i szansa, Anna Lewandowska nie ukrywa, że patrzy na całą sytuację z zupełnie innej perspektywy.
Żona piłkarza opublikowała w mediach społecznościowych szczery wpis, w którym przyznała, że przeprowadzka do Chicago budzi w niej wiele obaw. Jak podkreśliła, nie chciała udawać, że wszystko wygląda idealnie.
– Długo zastanawiałam się, co napisać. Mogłabym pokazać uśmiech i napisać, że zaczynamy nową przygodę. Ale prawda jest taka, że odczuwam ogromny stres – wyznała.
Anna zaznaczyła, że Barcelona przez ostatnie lata stała się dla niej prawdziwym domem. To właśnie tam rozwijała swoje firmy, wychowywała dzieci i budowała codzienność. Myśl o pozostawieniu tego wszystkiego nie jest dla niej łatwa.
Najwięcej emocji wywołuje jednak przyszłość córek. Anna Lewandowska przyznaje, że najbardziej martwi się o to, jak Klara i Laura odnajdą się w nowym kraju.
Zmiana szkoły, języka, przyjaciół i całego otoczenia to dla dzieci ogromne wyzwanie. Jak podkreśla, każda przeprowadzka wiąże się z wieloma emocjami, ale w przypadku tak dalekiej podróży odpowiedzialność rodziców wydaje się jeszcze większa.
– Jako mama myślę przede wszystkim o dziewczynkach. Chcę, żeby czuły się bezpiecznie i szczęśliwie. To właśnie o nie martwię się najbardziej – napisała.
Mimo obaw Anna zapewnia, że nadal będzie rozwijać swoje projekty zawodowe. Zamierza regularnie wracać do Barcelony, gdzie prowadzi swoje biznesy i realizuje kolejne przedsięwzięcia.
Podkreśliła również, że życie u boku sportowca oznacza nieustanne zmiany i konieczność podejmowania trudnych decyzji. Choć zawsze wspiera Roberta, uważa, że ma prawo mówić także o własnych emocjach.
Na zakończenie wpisu poprosiła swoich obserwatorów o wsparcie i dobre słowo. Przyznała, że wierzy, iż z czasem cała rodzina odnajdzie się w nowej rzeczywistości i wspólnie rozpocznie kolejny ważny etap życia.