“Naprawdę jeszcze w to wierzysz? – pyta spokojnie.
Po chwili zadaje kolejne pytanie, które po raz pierwszy naprawdę burzy pewność Cihana.
– Jeśli Bejza była w ciąży, dlaczego świadomie doprowadziła do wypadku? Dlaczego ryzykowałaby życie własnego dziecka?
Cihan nie potrafi znaleźć odpowiedzi.

Engin mówi wtedy coś, co całkowicie zmienia bieg rozmowy.
– Bo Bejza nigdy nie była w ciąży.
Następnie otwiera szufladę, wyciąga sztuczny ciążowy brzuch i kładzie go na stole przed Cihanem.
W pokoju zapada cisza.
To już nie są plotki ani domysły. Przed oczami Cihana leży przedmiot, który może stać się dowodem jednego z największych oszustw, jakich kiedykolwiek doświadczył. Przez dłuższą chwilę nie potrafi wydobyć z siebie ani jednego słowa.”