Gdy jedli posiłek, w domu pojawili się niespodziewani goście: w odwiedziny przyszli Cihan i Hancer, którzy postanowili spróbować pogodzić się z Cemilem. Ich wizyta nie przyniosła jednak oczekiwanego rezultatu. Próba pojednania zakończyła się niepowodzeniem, a Gonca była coraz bardziej przerażona. Zaczęła uświadamiać sobie, jakiego pecha miała: tyle było domów w okolicy, a ona trafiła właśnie tutaj – do miejsca, w którym nie czuje się bezpiecznie i gdzie napięta atmosfera wcale nie pomaga jej odzyskać spokoju.
Cemil kryje uciekinierkę przed ludźmi Nusreta

Tymczasem ani Nusret, ani jego człowiek nie przestają jej szukać. Wypytują mieszkańców, krążą po okolicy i sprawdzają każdy możliwy trop. Jeden z nich pojawia się nawet w pobliżu dawnego sklepu Cemila. To właśnie wtedy dochodzi do bardzo ciekawej sytuacji: Cemil rozpoznaje Goncę na zdjęciu, które pokazuje mu rosły mężczyzna. Mimo to postanawia jej nie wydać. Zachowuje zimną krew i odpowiada, że jej nie widział. Dodaje też, że to nie jest właściwe miejsce do prowadzenia poszukiwań; przypomina, że to niewielki region, w którym wszyscy się znają, i gdyby jego żona rzeczywiście tutaj przebywała, już dawno zostałaby odnaleziona. Taka odpowiedź skutecznie odwraca uwagę.
Po tej rozmowie Cemil nie zwleka ani chwili i szybko wraca do domu. Chce szczerze porozmawiać z nową lokatorką i upewnić się, że jej obecność nie sprowadzi na wszystkich niepotrzebnych problemów. Wspólnie podejmują decyzję: jeśli Gonca nie zamierza wracać do swojego męża, może zostać u nich przez jakiś czas. To rozwiązanie daje jej odrobinę bezpieczeństwa, ale jednocześnie wszyscy doskonale wiedzą – a przede wszystkim Gonca wie – że niebezpieczeństwo wcale nie minęło, zwłaszcza kiedy dowiedziała się, że Cemil jest bratem Hancer.