— Cześć, Piotr, byczku. Piotruś. Siema, chłopie. Jedziemy do domu. Lecimy do domu, chłopie — mówi na nagraniu Tomasz Moczulski, pokazując Piotra. Po stanie 42-latka widać, że wciąż potrzebuje specjalistycznego leczenia.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Tomasz Moczulski, publikując nagranie, podziękował wszystkim za pomoc w transporcie Piotra do Polski. “Długo będę pamiętał Waszą pomoc i wsparcie. Dzięki Wam miałem siłę, która pozwoliła mi sprowadzić Piotrka do domu. Gratulacje i ogromne brawa dla Was wszystkich” — napisał.
We wcześniejszej rozmowie z “Faktem” Tomasz informował, że Piotr po przybyciu do Polski czuje się dobrze. Wyrażał nadzieję, że “w końcu specjaliści ustalą dokładnie, w jakim jest teraz stanie”. Opowiedział również o tym, że stan Polaka rannego na Filipinach znacznie się pogorszył podczas pobytu w tamtejszym szpitalu. — Gdy skończyły się pieniądze z fundacji, przestano go rehabilitować — relacjonował.

Piotr Moczulski został już przetransportowany na Oddział Intensywnej Terapii. Najpierw trafił na SOR Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Lekarze zapoznają się z dokumentacją z Filipin i przeprowadzają dalszą diagnostykę. Jednak ze względu na dobro pacjenta oraz tajemnicę lekarską nie ujawniają szczegółowych informacji o jego stanie zdrowia.

Przez wiele miesięcy dziennikarze “Faktu” śledzili losy Piotra Moczulskiego i regularnie informowali o kolejnych wydarzeniach związanych z jego sprawą. Redakcja pozostawała w stałym kontakcie z jego bliskimi, kierowała pytania do instytucji zaangażowanych w pomoc mężczyźnie i na bieżąco relacjonowała nowe okoliczności oraz przełomowe momenty.
Dziś Piotr jest już w Polsce po dramatycznym wypadku, któremu uległ na Filipinach w kwietniu 2024 r. Do tragedii doszło na jednej z dróg prowadzących przez dżunglę. Skuter, którym podróżował Piotr, zderzył się czołowo z innym jednośladem. W wyniku wypadku mężczyzna odniósł bardzo ciężkie obrażenia, m.in. uraz głowy, obrzęk mózgu oraz liczne złamania. Jak przekazywał jego brat Tomasz, na przyjazd ratowników medycznych trzeba było czekać blisko dwie godziny.
“Lecimy do domu”. Brat pokazał nagranie z Piotrem Moczulskim.
Piotr Moczulski w szpitalu na Filipinach.
Piotr Moczulski z bratem Tomaszem.
Piotr Moczulski.
Specjalny samolot rządowy, który poleciał po Piotra Moczulskiego.