
Drodzy widzowie, w La Promesie ponownie nadchodzą wielkie zmiany, a pojawienie się nowego bohatera sprawi, że życie mieszkańców pałacu już nigdy nie będzie takie samo. Po tragicznej śmierci Jimeny i odejściu doktora Abla wydawało się, że w posiadłości zapanuje wreszcie chwila spokoju. Jednak twórcy serialu po raz kolejny pokazują, że cisza w La Promesie zawsze oznacza początek kolejnej burzy. Tym razem wszystko zacznie się od decyzji Romula i Ricardo, którzy dochodzą do wniosku, że pałac nie może dalej funkcjonować bez pierwszego lokaja. Obowiązków przybywa, napięcie między służbą rośnie, a organizacja całego domu zaczyna wymykać się spod kontroli. Dlatego zapada decyzja o zatrudnieniu nowego pracownika. Wielu widzów mogło mieć nadzieję, że stanowisko obejmie Salvador, jednak scenarzyści przygotowali zupełnie inny zwrot akcji.

Do La Promesy przybywa Santos, człowiek, który już od pierwszego pojawienia się wzbudza ogromne emocje. Nie przypomina spokojnych i oddanych służbie bohaterów, których widzowie zdążyli polubić. Wręcz przeciwnie. Santos od początku zachowuje się tak, jakby uważał się za lepszego od wszystkich wokół. Już pierwsze chwile po przyjeździe pokazują, że jest rozczarowany pałacem. Wyobrażał sobie znacznie bardziej imponujące miejsce pracy, bardziej luksusowe warunki i wyższy poziom życia. Nie ukrywa swojego niezadowolenia, co szybko zaczyna drażnić pozostałych mieszkańców posiadłości.
Największe zaskoczenie pojawia się jednak dopiero chwilę później, kiedy okazuje się, że Santos jest synem Ricardo. Wielu widzów spodziewałoby się ciepłego spotkania po latach, emocjonalnej rozmowy albo wzruszenia, ale między ojcem a synem od samego początku panuje chłód. Ich relacja wydaje się pełna niewypowiedzianych pretensji i dawnych ran, które nigdy nie zostały zagojone. Ricardo próbuje zachować spokój i profesjonalizm, jednak widać wyraźnie, że obecność syna budzi w nim ogromny dyskomfort. Santos również nie sprawia wrażenia człowieka, który tęsknił za ojcem. Każda ich rozmowa jest napięta, każde spojrzenie wydaje się ukrywać bolesną historię z przeszłości.

Nowy pierwszy lokaj bardzo szybko zaczyna wzbudzać niechęć służby. Santos jest ambitny, pewny siebie i niezwykle zarozumiały. Nie zamierza zdobywać sympatii innych ani budować przyjacielskich relacji. Woli wydawać polecenia, krytykować i podkreślać swoją pozycję. Wielu mieszkańców pałacu zaczyna mieć wrażenie, że traktuje wszystkich z góry. Szczególnie trudne stają się jego relacje z Lope, ponieważ Santos niemal natychmiast zwraca uwagę na Verę.
Początkowo wygląda to jak niewinny flirt. Santos komplementuje Verę, szuka jej towarzystwa i wyraźnie pokazuje zainteresowanie. Jednak bardzo szybko sytuacja zaczyna robić się coraz bardziej niepokojąca. Lope dostrzega, że nowy lokaj nie zamierza się wycofać, a jego zachowanie staje się coraz bardziej prowokujące. Między mężczyznami rodzi się napięcie, które z każdym kolejnym odcinkiem będzie coraz silniejsze. To już nie tylko zwykła rywalizacja o względy kobiety. Santos zdaje się czerpać satysfakcję z wywoływania konfliktów i sprawdzania granic cierpliwości innych ludzi.

W dodatku Vera zaczyna znajdować się w bardzo trudnej sytuacji. Z jednej strony widzi zazdrość i frustrację Lope, z drugiej musi mierzyć się z coraz bardziej nachalnym zainteresowaniem Santosa. Atmosfera wokół całej trójki robi się coraz bardziej napięta, a widzowie szybko zauważą, że ta historia może zakończyć się prawdziwym dramatem. Santos bowiem nie należy do ludzi, którzy łatwo odpuszczają. Kiedy czegoś chce, zrobi wszystko, by to zdobyć.
Jednocześnie coraz więcej osób zaczyna podejrzewać, że nowy lokaj ukrywa znacznie więcej, niż pokazuje na pierwszy rzut oka. Jego relacja z Ricardo wydaje się pełna sekretów. Niektóre spojrzenia, niedopowiedziane rozmowy i gwałtowne reakcje sugerują, że ojca i syna łączy bardzo bolesna przeszłość. Widzowie zaczną zadawać sobie pytanie, co tak naprawdę wydarzyło się między nimi przed laty i dlaczego Ricardo wydaje się aż tak spięty w obecności własnego syna.

Pojawienie się Santosa wpłynie również na atmosferę w całym pałacu. Służba zacznie dzielić się na tych, którzy próbują zachować ostrożność wobec nowego pierwszego lokaja, oraz tych, którzy otwarcie mu nie ufają. Konflikty będą narastać, a codzienne życie mieszkańców La Promesy ponownie zamieni się w pole walki pełne sekretów, zazdrości i ukrytych emocji.
Jedno jest pewne. Santos nie pojawił się w pałacu przypadkiem. Jego obecność wywoła serię wydarzeń, które mocno namieszają w życiu bohaterów i mogą doprowadzić do kolejnych dramatów. A patrząc na jego charakter, można odnieść wrażenie, że najgorsze dopiero nadejdzie.