W tym samym czasie Cihan obserwuje sytuację z dystansu. Podchodzi do kryzysu jak do bezwzględnego sprawdzianu kompetencji Hanser. Uważa, że sama nominacja na stanowisko przewodniczącej niczego nie gwarantuje, a Hanser musi samodzielnie udowodnić swoją zdolność do kierowania organizacją w obliczu realnych trudności, zamiast oczekiwać taryfy ulgowej czy wsparcia holdingu.
Gest wsparcia od Meliha

W momencie największego zwątpienia do Hanser dzwoni Melih. Przypomina jej, że nie jest sama w swoich zmaganiach i dodaje jej otuchy. Wyjaśnia również, że wysłał do firmy bukiet białych kwiatów jako wyraz przyjacielskiego wsparcia w nowej roli zawodowej.
Hanser przyjmuje ten gest z ogromną wdzięcznością, wyznaczając jednocześnie jasne granice relacji — życzy Melihowi, aby w przyszłości odnalazł kobietę odpowiednią dla siebie, co podkreśla czysto przyjacielski charakter ich znajomości.
Przejęcie liściku i zazdrość Cihana
Przesyłka z kwiatami trafia bezpośrednio do gabinetu Cihana, nim Hanser zdąży ją odebrać. Nie wiedząc, od kogo pochodzi prezent zaadresowany do Hanser Seinar, Cihan ulega narastającym podejrzeniom.
Otwiera dołączony do bukietu prywatny liścik i czyta wspierające słowa napisane przez Meliha. Przekroczenie tej granicy i prywatne przesłanie wywołują w Cihanie silną falę zazdrości. Odrzucając bezinteresowny charakter gestu Meliha, Cihan zaczyna dopatrywać się w jego działaniach ukrytych motywów finansowych oraz chęci zdobycia wpływów przy Hanser.
Przechwycenie wiadomości tworzy powoważne nieporozumienie i zapowiedź kolejnego konfliktu pomiędzy Cihanem a Hanser.