
Maja Chwalińska z “dziką kartą” na Wimbledon
Chwalińska we French Open przebyła imponującą drogę z eliminacji do finału. Polka znalazła się na ustach kibiców i ekspertów z całego świata, którzy domagali się, by przyznano jej “dziką kartę” na Wimbledon, co pozwoliłoby jej na uniknięcie trzech dodatkowych meczów.
Wniosek został złożony, ale chętnych na miejsce w drabince głównej był więcej, między innymi Serena czy Venus Williams, więc nawet znakomity wynik w poprzednim Wielkim Szlemie nie dawał Polce pewności, że organizatorzy przychylą się do jej prośby.
Ostatecznie Chwalińska znalazła się w gronie zawodniczek, którym przyznano “dzikie karty”. Poza nią otrzymały ją Brytyjki: Harriet Dart, Alicia Dudeney, Hannah Klugman, Mika Stosvaljević, Katie Swan oraz Mimi Xu. Wolne pozostało jeszcze jedno miejsce.
Siostry Williams póki co nie dostały indywidualnych “dzikich kart”, ale zobaczymy je w parze deblowej.
Wimbledon rusza 29 czerwca, a tytułu będzie broniła Iga Świątek.