“Przeglądając z okna gabinetu parking, na którym Engin odprowadza Hanser do samochodu, Cihan zaczyna dopatrywać się w ich relacji czegoś więcej. Zaciska pięści, dorabiając własną teorię, że Hanser szybko znalazła jego zastępcę. Dostrzega jednak drobny szczegół — gdy Hanser wsiada do auta, odruchowo przyciska dłoń do brzucha.
Wkrótce potem asystentka Cihana przynosi mu dokumenty od Hanser i niechcący wspomina, że widziała na jej telefonie powiadomienie z kliniki dotyczące „badań prenatalnych”. td4729 Słowo to wstrząsa Cihanem. Zaczyna łączyć w całość jej zasłabnięcia, mdłości i gesty. Paraliżuje go jednak kolejna fala zazdrości i mylne przypuszczenie, że ojcem dziecka może być Engin.
Przełom w klinice i wyznanie prawdy
Zszokowany Cihan próbuje ograniczyć kompetencje finansowe Hanser w fundacji, chcąc zmusić ją do uległości lub rezygnacji. Hanser przychodzi do jego gabinetu i bez dyskusji podpisuje nowe zarządzenie, dając mu do zrozumienia, że nie zależy jej na jego pieniądzach. Pod wpływem skrajnych emocji kobieta ponownie doznaje silnego bólu brzucha i słania się na nogach. Cihan natychmiast ją łapie, a w jego oczach wściekłość ustępuje miejsca przerażeniu o jej zdrowie.

Gdy Engin odwozi osłabioną Hanser do kliniki, Cihan odnajduje na podłodze swojego gabinetu wydruk z badań, który wypadł z jej torebki. Analizując podany tam wiek ciąży i daty, uświadamia sobie, że poczęcie nastąpiło w czasie, gdy Hanser była jeszcze jego żoną.
Cihan pędzi do szpitala. Stając pod drzwiami gabinetu lekarskiego, słyszy przez uchylone drzwi słowa Hanser skierowane do lekarki: „Kocham go… To dziecko Cihana”.
Wstrząśnięty i pełen poczucia winy Cihan wkracza do gabinetu. Z łzami w oczach patrzy na Hanser i pyta drżącym głosem: „To moje dziecko?”. Hanser, widząc jego skruchę i po wyzbyciu się dawnego strachu, spogląda mu prosto w oczy, kładzie dłoń na brzuchu i odpowiada: „To dziecko jest twoje”.”