Tekst z usuniętymi oznaczeniami czasowymi:
- Hanser odkrywa szokujący sekret sili. Fałszywa ciąża zmienia wszystko, a C ją nie zamierza odpuścić.
Przypadkowa napaść prowadzi Hanser i Ciana do tajemniczej sili, która od kilku dni żyje na ulicy i najwyraźniej przed kimś ucieka. Jednak prawdziwy szok przychodzi dopiero w szpitalu, gdy dziewczyna ujawnia Hanser Sekret, którego nikt się nie spodziewał. Jej ciąża była tylko mistyfikacją.
Tymczasem Deria i Jonka rozpoczynają kolejną niebezpieczną intrygę, a napięcie między Hanser i Cihanem ponownie osiąga punkt krytyczny.
- Kiedy Hanser znika w środku nocy, Melich rusza jej szukać. Co naprawdę ukrywa siła i gdzie tej nocy podziała się Hanser?
Jeszcze kilka godzin wcześniej Hanser była przekonana, że najgorsze już minęło. Ranna dziewczyna żyła. Lekarz zapewnił, że jej stan jest stabilny. Policja rozpoczęła poszukiwania napastnika. Cion obiecał pokryć koszty leczenia.
[muzyka] Wydawało się, że wystarczy przeczekać tę noc.
- Ale wtedy siła zamknęła drzwi szpitalnej sali. Spojrzała Hanser prosto w oczy i drżącymi rękami sięgnęła pod ubranie.
Muszę ci coś pokazać. [muzyka] Hanser zamarła. Sekundę później siła wyciągnęła spod bluzki poduszkę. Jej brzuch zniknął. Ja [muzyka] nie jestem w ciąży. Hanser nie zdążyła nawet zadać pytania.
Siła zerwała się z łóżka, zasłoniła usta dłonią i pobiegła do łazienki, a kilka godzin później wydarzyło się coś jeszcze bardziej niepokojącego. Hanser zniknęła. Melich szukał jej po całym mieście. Si nie wrócił do rezydencji, a ktoś inny miał w rękach torbę, przez którą rozpoczęła się cała ta [muzyka] historia.
- I właśnie tej nocy kilka sekretów miało zacząć łączyć się w jedną niebezpieczną całość. Na szpitalnym korytarzu panowała pozorna cisza. Hanser siedziała na kanapie przed salą nagłych wypadków.
Dłonie miała splecione tak mocno, że aż pobielały jej palce. Cion stał obok. Nie patrzyli na siebie. Każde z nich myślało o tym samym zdarzeniu, ale zupełnie inaczej je przeżywało. Do korytarza wszedł policjant z notatnikiem.
Kto widział moment napadu? Cion zrobił krok do przodu. Oboje policjant spojrzał najpierw na niego, potem na Hanser. Proszę opowiedzieć od początku. Co mówił spokojnie, choć w jego głosie dało się wyczuć napięcie.
Ktoś podszedł do tej dziewczyny od tyłu, próbował wyrwać jej torbę. Zaczęła się szarpać. Upadła. Widział pan twarz napastnika? Cią pokręcił głową. Wszystko trwało kilka sekund.
Policjant zanotował odpowiedź. Hanser nagle odezwała się cicho. Ona nie chciała oddać tej torby. Funkcjonariusz podniósł wzrok, to znaczy [muzyka] trzymała ją tak, jakby było w niej coś ważniejszego niż pieniądze.
Cong spojrzał na Hanser. [muzyka] Tego szczegółu wcześniej nie zauważył. Policjant zamknął notes. Sprawdzimy monitoring z ulicy i okolicznych sklepów. Jeśli kamera zarejestrowała twarz napastnika, znajdziemy go.
Odwrócił się i odszedł. Hanser przez chwilę patrzyła za nim. A jeśli nie chodziło o zwykły napad? Cion zmarszczył brwi. Co masz na myśli?
Nie wiem. Spojrzała w stronę zamkniętych drzwi sali, ale ona była gotowa zrobić wszystko, żeby nie stracić tej torby. Con chciał odpowiedzieć.
nie zdążył, bo dokładnie w tym samym czasie, [muzyka] kilka kilometrów dalej, ktoś otwierał czarną torbę należącą do sili.
- Deria siedziała na bordowej kanapie.
Obok niej Jonka nerwowo zerkała na drzwi. Szybciej, [muzyka] przestań mnie poganiać, a jeśli ktoś tu przyjdzie, [muzyka] Deria przewróciła oczami. Wtedy będziesz udawać, że niczego nie wiesz.
To przecież umiesz najlepiej. Jonka zacisnęła usta. Deria wysypała zawartość torby na stolik. Portfel, dokumenty, kilka drobiazgów, stary telefon, złożona kartka. Deria zaczęła przeglądać rzeczy jedna po drugiej.
Jonka patrzyła na nią coraz bardziej niecierpliwie. [muzyka] Miałaś tylko zadzwonić. Deria uśmiechnęła się. Najpierw chcę wiedzieć, co dokładnie trafiło nam w ręce. To torba jakiejś bezdomnej dziewczyny.
Deria zatrzymała wzrok na dokumentach. Może potem sięgnęła po telefon, ale jeśli Mukader tak bardzo jej szuka, to znaczy, że torba wcale nie jest bezwartościowa.
Jomka pobladła. Nie wymieniaj jej imienia. Deria zaczęła wybierać numer. Właśnie dlatego je wymieniam. Telefon zaczął łączyć. Jedno połączenie, jedna [muzyka] torba, jedna anonimowa rozmowa i Mukader miała za chwilę zrozumieć, że ktoś właśnie dotknął
sekretu, którego od dawna próbowała pilnować. W szpitalu drzwi otworzyły się gwałtownie. Hanser poderwała się z miejsca. Lekarz podszedł do niej i ciana.
Proszę się uspokoić. Pacjentce nic poważnego nie grozi. Hanser wypuściła powietrze. Naprawdę nie ma złamań. Kilka powierzchownych obrażeń, osłabienie, odwodnienie.
Zostawimy ją jednak na noc na obserwacji. [muzyka] Cion skinął głową. Możemy ją zobaczyć? Tak, ale nie męczcie jej. Kilka [muzyka] minut później Hanser weszła do sali. Siła leżała na łóżku.
Na policzku miała świeże zadrapanie. Rękę podtrzymywał Tęblak. Kiedy zobaczyła Hanser, spróbowała się podnieść.
Nie, nie ruszaj się. Hanser natychmiast podeszła bliżej. Jak się czujesz? Dobrze? Nie wyglądasz dobrze. Siła uśmiechnęła się smutno. Hanser postawiła przy łóżku torbę z rzeczami.
Przepraszam. Siła spojrzała na nią zaskoczona. Za co? Gdybym wcześniej zareagowała. Gdybym Nie, siła przerwała jej. To nie twoja wina. W tej samej chwili do sali wszedł CO.
Siła natychmiast spoważniała. Moja torba. C i Hanser wymienili spojrzenia. Policja jej szuka. Odpowiedział C. Siła spuściła wzrok. Tam było wszystko, co miałam. Dokumenty. Dokumenty też.
Zawachała się, ale nie tylko. Hanser natychmiast to zauważyła. Co jeszcze? Siła uciekła wzrokiem. Nic ważnego. C [muzyka] milczał. Nie uwierzył jej. Hanser również. Po chwili siła wyszeptała.
Od trzech dni śpię. Gdzie się da. Hanser [muzyka] zesztywniała. Jak to park, dworzec, czasem klatka schodowa. A rodzina? Siła milczała. Nie mam dokąd wracać. Hanser poczuła ścisk w gardle. Jadłaś coś?
Siła zawstydzona pokręciła głową. Kiedy ostatni [muzyka] raz? Cisza. W końcu dziewczyna wyszeptała. Trzy dni [muzyka] temu Hanser patrzyła na nią wstrząśnięta, ale najbardziej niepokojące było to, że siła nie bała się głodu.
Nie bała się szpitala, nie bała się nawet napastnika, bała się utraty torby i [muzyka] nikt jeszcze nie wiedział dlaczego.
- W rezydencji rozległ się telefon.
Jasemin podniosła słuchawkę. Słucham. Po drugiej stronie odezwał się zmieniony kobiecy głos. Chciałabym rozmawiać z panią domu. W jakiej sprawie? Deria spojrzała na Jonce i uśmiechnęła się.
W sprawie skradzionej torby Jasemin natychmiast spoważniała. Proszę zaczekać. Kilka chwil później weszła do pokoju Mukader. Starsza kobieta znajdowała się niedaleko wózka. Kto dzwoni? [muzyka] Nie przedstawiła się.
Powiedziała tylko, że chodzi o torbę. Mukader momentalnie się wyprostowała. Daj mi telefon. Przyłożyła słuchawkę do ucha. Kim jesteś? Deria odpowiedziała: “Spokojnie: “Mam coś, czego pani szuka.
Jaką torbę? Przecież pani wie. Twarz mu kader stężała. Powiedz kim jesteś?” Deria spojrzała na Jonce. Jonka zakryła usta dłonią, powstrzymując nerwowy śmiech. Jeszcze się odezwę, zaczekaj.
Deria zakończyła połączenie. Mukader patrzyła na słuchawkę, jakby właśnie usłyszała wyrok. Jasemin zrobiła krok bliżej. Co [muzyka] się stało? Mukader odwróciła się gwałtownie. Nic.
Mukader. Powiedziałam, że nic, ale jej dłonie drżały i Jasemin to widziała. Tymczasem Deria odłożyła telefon i spojrzała na Jonce.
Teraz poczekamy na co Deria wzięła do ręki dokument znaleziony w torbie, aż sama pokaże nam jak wiele jest gotowa zrobić, żeby to odzyskać.
- Przed szpitalem Cią usiadł na ławce.
Hanser zajęła miejsce obok. Nie możemy zostawić jej samej. Powiedziała. Nie zostawimy. Ona nie ma pieniędzy, nie ma domu. Nawet nie [muzyka] ma dokąd pójść po wypisie.
Con spojrzał na nią. Znajdziemy rozwiązanie. Hanser westchnęła. Ty zawsze myślisz, że pieniądze rozwiązują wszystko. Cą spoważniał. Tego nie powiedziałem.
Ale tak działasz. Zanim zdążył odpowiedzieć, Hanser nagle poderwała się z ławki. Co, co? Skazała wejście. Ze szpitala właśnie wychodziła siła. Ledwo trzymała się na nogach.
Miała na sobie płaszcz narzucony na szpitalne ubranie. Sią natychmiast ruszył w jej stronę. Dokąd idziesz? Siła próbowała go ominąć.
Muszę [muzyka] wyjść. Lekarz powiedział, że zostajesz na noc. Nie mogę. Dlaczego? Dziewczyna zaczęła płakać. Nie mam pieniędzy. Cion [muzyka] zamilkł.
Myślisz, że uciekasz ze szpitala z powodu rachunku? Siła odwróciła twarz. Nie zapłacę za to. Ja zapłacę. Spojrzała na niego w szoku.
Nie, to nie jest pytanie. Nie chcę pańskiej litości. C pochylił się lekko. To nie litość, to odpowiedzialność. Siła chciała zrobić kolejny krok, ale nagle zachwiała się.
Hanser złapała ją z jednej strony, ją z drugiej. Widzisz? Powiedziała Hanser. Nawet nie możesz stać. Siła przestała walczyć. Pozwoliła się zaprowadzić z powrotem.
Ale kiedy mijali wejście, zerknęła nerwowo za siebie, jakby bała się, że ktoś ich obserwuje. I właśnie wtedy Hanser po raz pierwszy pomyślała, a może siła wcale nie uciekała przed rachunkiem.
Niedługo później na korytarzu pojawił się engine. Niósł kilka toreb z jedzeniem. Co tu się dzieje? C spojrzał na niego chłodno. Dziewczyna nie jadła trzy dni.
Engine zamarł trzy dni, dlatego zemdlała. Hanser właśnie kończyła rozmowę z Melichem. Wszystko w porządku. Powiedziała do telefonu. Nie martw się, zostanę jeszcze trochę.
Po drugiej stronie Melich przez chwilę milczał. Cion tam jest. Hanser zamknęła oczy. Melich, tylko pytam. Tak, cisza. [muzyka] Wróć, kiedy będziesz mogła. Dobrze, rozłączyła się.
Kiedy odwróciła się, zauważyła wzrok ciana. Co? [muzyka] Nic. Więc przestań patrzeć. Engine wszedł między nich. Może najpierw nakarmimy dziewczynę, a dopiero później zaczniecie kolejną wojnę.
W sali Hanser rozpakowała jedzenie. Zapach świeżego Paj natychmiast wypełnił pomieszczenie. Siła patrzyła na wszystko zawstydzona.
[muzyka] Nie mogę tego przyjąć. Hanser podała jej talerz. Możesz, ale siła. Dziewczyna spojrzała na nią. Zjedz. [muzyka] Pierwszy Kęs przełknęła z trudnością,
potem drugi. Po chwili przestała udawać, że nie jest głodna. Hanser obserwowała ją ze ściśniętym sercem. W drzwiach stali Cią i Engine. Engine nachylił się do przyjaciela. Ona przypomina ci kogoś?
Cio nie odpowiedział. Patrzył na Hanser. Engin od razu zrozumiał. Właśnie wyszedł na korytarz.
Engin ruszył za nim. Musimy porozmawiać. C odwrócił się gwałtownie. Nie zaczynaj. Jeśli nie ja, to kto? Powiedziałem. Nie zaczynaj. Cały czas robisz to samo.
Pomagasz wszystkim, tylko nie potrafisz pomóc osobie, która jest dla ciebie najważniejsza. Cion chwycił Engina za płaszcz. Nie wtrącaj się między mnie i Hanser. Engine zamarł.
Sam mnie w to wciągasz za każdym razem, kiedy nie potrafisz z nią rozmawiać. Cion puścił go. Uważaj. Na co? [muzyka] Naprawdę? Cion wycelował palcem w jego klatkę piersiową. Nie wiesz wszystkiego.
Engin odpowiedział spokojnie. Może, ale widzę wystarczająco dużo. C odwrócił się. I wtedy Engine zadał pytanie, które zatrzymało go w półkroku. A jeśli pewnego dnia Hanser naprawdę odejdzie, będziesz miał jeszcze kogo obwiniać?
W sali siła jadła coraz wolniej. Hanser siedziała obok. Powiedziałaś, że zostałaś wyrzucona. Siła odłożyła widelec. Tak, przez rodzinę. Dziewczyna przez chwilę milczała. To skomplikowane.
Nie musisz opowiadać. Chcę. [muzyka] Spojrzała w okno. Najpierw myślisz, że ktoś cię kocha. Potem zaczynasz rozumieć, że byłaś potrzebna tylko tak długo, jak długo robiłaś to, czego od ciebie oczekiwano.
Hanser zesztywniała. Słowa trafiły zbyt blisko. A kiedy powiedziałam nie, zostałam sama. Nikt ci nie pomógł. Siła pokręciła głową. Pierwszej nocy spałam w parku. Myślałam, że rano coś wymyślę.
Łza spłynęła jej po policzku. Potem przyszła druga noc i trzecia. [muzyka] Hanser chwyciła ją za rękę. Nie wrócisz na ulicę. Siła spojrzała na nią. Nie możesz tego obiecać. Mogę. Dlaczego?
Hanser nie znała odpowiedzi. Może dlatego, że widziała w niej samą siebie, kobietę, która kiedyś również nie wiedziała dokąd pójść. Bowiem jak to jest czuć, że nie ma się już żadnego miejsca. Siła chciała coś powiedzieć.
Wtedy drzwi się otworzyły. Con stał w wejściu. Hanser natychmiast cofnęła dłoń. W jej głowie pojawił się obraz. Co, inna kobieta, bliskość, której Hanser nie potrafiła zapomnieć stała. Muszę wyjść.
Cion ruszył za nią. Na korytarzu Engine próbował ją zatrzymać. Hanser minęła go bez słowa. Sion dogonił ją. Możemy porozmawiać?
Nie, zawsze będziesz uciekać. Hanser odwróciła się.
- To zabawne, że właśnie ty pytasz mnie o uciekanie. Cio zacisnął [muzyka] szczękę. Nie chcę się kłócić,
a ja nie chcę wracać do [muzyka] rozmów, które niczego nie zmieniają. Chodzi o Melia? Nie używaj go jako wymówki. Więc o co chodzi? Hanser spojrzała mu prosto w oczy. [muzyka] O to, że za każdym razem, kiedy zaczynam ci wierzyć, przypominam sobie, dlaczego nie powinnam.
Te słowa zabolały go bardziej niż krzyk, [muzyka] ale prawdziwy cios miał nadejść dopiero za chwilę. Hanser siedziała samotnie w poczekalni.
Po pewnym czasie Cong usiadł obok. Tym razem nie zaczynał od pretensji. Martwię się o ciebie. Hanser patrzyła przed siebie. Nie musisz. Muszę. [muzyka] Nie. Ty chcesz?
Jaka jest różnica? Spojrzała na niego. Ogromna. Cią zamilkł. Jest też dziecko. Hanser napięła ramiona. Nie zaczynaj. Nie mogę udawać, że nie istnieje. [muzyka] Nikt cię o to nie prosi.
Więc pozwól mi wziąć odpowiedzialność. Hanser zaśmiała się gorzko. Odpowiedzialność? Tak. Nie można pojawiać się tylko wtedy, kiedy samemu uzna się, że jest odpowiedni moment.
Cong spojrzał na nią bezradnie. Co mam zrobić? Nic. Hanser, właśnie tego nie rozumiesz. Nie wszystko można naprawić jednym gestem. Cion powoli wstał. Przez chwilę jeszcze na nią patrzył.
Potem odszedł. Hanser została sama.
- Wydawało się, że rozmowa dobiegła końca, ale kiedy wróciła do sali sili, zobaczyła coś, co całkowicie odsunęło jej własne problemy na dalszy plan.
Siła siedziała na łóżku i kurczowo trzymała się za brzuch. Siła dziewczyna oddychała coraz szybciej. Co się dzieje? Nic. Mam wezwać lekarza?
Nie. Hanser zamarła. Siła spojrzała na drzwi. Potem na Hansel. Zamknij co? Zamknij drzwi. Hanser zrobiła to. Siła zaczęła płakać.
Muszę ci coś powiedzieć. Co? Tylko obiecaj, że mnie nie wyrzucisz. Siła. O czym ty mówisz? Dziewczyna sięgnęła pod ubranie. Hanser cofnęła się o krok. Siła wyciągnęła spod bluzki dużą poduszkę.
Hanser patrzyła na nią w absolutnym osłupieniu. Co to jest? Siła rzuciła poduszkę na łóżko. Jej brzuch był płaski. [muzyka] Ja nie jestem w ciąży. Hanser nie potrafiła wydobyć z siebie głosu.
Dlaczego udawałaś? Siła zasłoniła usta. nagle pobladła. Siła. Dziewczyna zerwała się z łóżka i pobiegła do łazienki.
Drzwi zatrzasnęły się. Chwilę później Haner usłyszała odgłos wymiotów. Stała nieruchomo. Spojrzała na poduszkę, potem na zamknięte drzwi. Jedno pytanie nie dawało jej spokoju.
Jeśli siła nie była w ciąży, to przed kim i dlaczego odgrywała te rolę? Nad miastem zapadła noc. Melich siedział przy postoju taksówek ze znajomymi. Przed nimi stały szklaneczki z gorącą herbatą.
Ktoś opowiadał żart. Melich śmiał się razem z innymi. Przez kilka minut wyglądał jak człowiek, który nie ma żadnych problemów. Potem spojrzał na telefon. Brak nowych wiadomości od Hanser. Uśmiech zniknął. Wszystko dobrze? Zapytał kolega.
Tak, Melich [muzyka] wstał. Jadę do domu. Kilka minut później jego żółta taksówka zniknęła w nocnym ruchu. Nie wiedział, że kiedy wróci mieszkanie będzie puste. Hanser siedziała w kawiarni.
Przed nią stała nietknięta filiżanka. Wciąż myślała o sili, o poduszce, o torbie, o jej panicznym lęku.
O cianie i o tym, że wszystko w jej życiu ponownie zaczynało się komplikować. Nagle poczuła ból. Złapała się za brzuch, wciągnęła gwałtownie powietrze. Nie teraz ból powrócił silniejszy.
Hanser zamknęła oczy, próbowała oddychać spokojnie. Nic z tego. Wstała gwałtownie i ruszyła do toalety. Kilka chwil później do kawiarni wszedł Cio. Od razu zobaczył pusty stolik. Rozejrzał się.
Hanser, [muzyka] brak odpowiedzi, wyjął telefon. Po chwili w rezydencji zadzwonił telefon stacjonarny. Fadajm odebrała. Tak, [muzyka] to ja, panie Co. Co z dzieckiem? Fadajm uśmiechnęła się.
Wszystko dobrze. Zjadł. [muzyka] Jest spokojny. Cią odetchnął. Nie wrócę dziś na noc. Fadajm spoważniała. Mam powiedzieć pani Bezzie? Cą przez chwilę milczał. Powiedz wszystkim, żeby na mnie nie czekali.
Niestety Bea stała tuż za Fadim. Kto dzwoni? Fadajm zesztywniała. Pan Bea wyciągnęła rękę. Daj, ale powiedziałam daj mi telefon. [muzyka] Chwyciła słuchawkę. Cią cisza. Cią.
Połączenie zostało przerwane. Bejaza spojrzała na Fadim. Rozłączył się. Fadaj nic nie odpowiedziała. Bea zacisnęła usta i odeszła. [muzyka] Jej twarz mówiła jedno. Podejrzewała, że wie z kim Cią spędza tę noc.
- Tylko, że tym razem nawet ona nie znała prawdy. Przed wejściem do kawiarni Hanser stanęła naprzeciw ciana. Była blada. Gdzie byłaś? W toalecie. Źle się czujesz? Jestem zmęczona. Con spojrzał na nią. Uważniej.
Powinnaś odpocząć. Hanser poprawiła płaszcz. Na jej palcu błysnął pierścionek. Wracam. Domelia spojrzała na niego ostro. Tak.
Jesteś pewna, że tego chcesz? Hanser zesztywniała. Nie masz prawa mnie o to pytać. Mam prawo martwić się o ciebie. Znowu to samo.
Hanser, nie zrobił krok bliżej. Powiedz mi tylko jedno. Jesteś z nim dlatego, że go wybrałaś, czy dlatego, że chcesz uciec ode mnie? Jej oczy zaszkliły się. A jaka odpowiedź pozwoli ci spokojnie spać? Cią nie odpowiedział.
Hanser odwróciła się. Po chwili jednak stanęła. [muzyka] Nie wszystko kręci się wokół ciebie, CO. Odeszła. [muzyka] Mężczyzna patrzył za nią przez kilka sekund. Potem wrócił do środka. Nie pobiegł za nią
i później miał tego żałować. Melich wszedł do mieszkania z reklamówką jedzenia. Hanser, cisza. Zapalił światło. Hanser. W sypialni nikogo nie było. Łóżko pozostało nietknięte.
sprawdził łazienkę, pusto, salon pusto. Odłożył jedzenie na stół, wyjął telefon, wybrał numer, sygnał, potem automatyczny komunikat.
Telefon Hanser był niedostępny. Melich zmarszczył brwi. Spróbował ponownie. To samo. No odbierz. Hanser tymczasem szła samotnie ciemną ulicą.
Było chłodno. Objęła się ramionami. W okolicy nie było prawie nikogo. Dotarła do przystanku. Wyjęła telefon. Ekran zamigotał. Bateria była niemal rozładowana. Na wyświetlaczu zobaczyła nieodebrane połączenie od Melia.
Chciała oddzwonić. Telefon zgasł.
- Świetnie. Rozejrzała się po pustej drodze. [muzyka] Ani autobusu, ani [muzyka] taksówki. Znów poczuła
lekki ból brzucha. Tym razem starała się go zignorować. Nie wiedziała, [muzyka] że Melich już zaczyna jej szukać. W kawiarni Engine usiadł naprzeciw Cana.
Gdzie Hanser? Poszła sama. Cion spojrzał na niego. Nie zaczynaj. Engin westchnął. Wiesz jaki jest twój największy problem? Oświeć mnie.
Kiedy Hanser jest obok, walczysz z nią. Kiedy odchodzi zachowujesz się tak jakby ktoś ci ją zabrał.
Cion zacisnął dłoń na filiżance. Jest Melich. Znowu Melich. Jest częścią problemu. Engin pochylił się. Nie, Melich jest wygodnym nazwiskiem, którym zasłaniasz prawdziwy problem.
Czyli ty i Hanser nadal nie potraficie być dla siebie obojętni. Con spojrzał w bok. Ona dokonała wyboru. A ty? Cisza. Engin pokręcił głową. Właśnie cią nagle wyjął telefon.
Spojrzał na ekran, jakby przez moment chciał do niej zadzwonić. Nie zrobił tego. Schował telefon. A w tej samej chwili Hanser siedziała samotnie na przystanku, nie mogąc zadzwonić do nikogo.
W rezydencji Fadaj rozmawiała z ISU w kuchni. [muzyka] Mówię ci, w tym domu nikt już nie wie, kto z kim rozmawia, kto na kogo jest zły i kto gdzie śpi. Aju energicznie odkładała naczynia, a pani Bea, widziałaś jej minę? Fadajm spojrzała ostrzegawczo.
Ciszej, co ciszej? [muzyka] Przecież wszyscy wiedzą, że pan Cią powiedział, że nie wróci. Ajsu, dobrze, dobrze. [muzyka] Dzwonek do drzwi przerwał rozmowę. Obie kobiety zamilkły. Kto o tej porze? Zapytała Aju.
Ruszyła do holu, otworzyła drzwi. Stał przed nią Melich. Wyglądał na zdenerwowanego. Jest Hanser. Au zamrugała. Hanser? Tak. Jest tutaj?
Nie. A ją fadaim właśnie pojawiła się za nią. Co się stało? Melich spojrzał na nią. Hanser nie wróciła do domu. Nie odbiera telefonu. Fadajm spoważniała. Nie ma jej tutaj.
Cą. Fadaj zawahała się. To wystarczyło. Melich zrobił krok do przodu. [muzyka] Gdzie on jest? Nie wiem. Nie wrócił? Nie. Melich zaśmiał się nerwowo.
Czyli oboje zniknęli tej samej nocy i mam uwierzyć, że to [muzyka] przypadek? Nie powiedziałam tego. Więc gdzie są? Naprawdę nie wiem. Melich patrzył na nią jeszcze przez chwilę, potom odwrócił się i odszedł.
Aj zamknęła drzwi. [muzyka] Co teraz? Fadajm oparła się o ścianę. Oby nic złego się nie stało.
- Ale tej nocy coś już się stało. Tyle że [muzyka] nikt jeszcze nie rozumiał, jak wiele wydarzeń było ze sobą połączonych. Deria miała torbę sili. Mukader spanikowała na samą wiadomość o jej odnalezieniu. Siła przyznała Hanser, że jej ciąża była kłamstwem.
Hanser sama zaczęła odczuwać niepokojący ból. Melich przemierzał miasto, próbując ją odnaleźć. Cion siedział kilka kilometrów dalej, przekonując samego siebie, że powinien pozwolić jej odejść.
A Hanser siedziała samotnie pod światłem przystanku, spojrzała w ciemną ulicę. W oddali pojawiły się reflektory samochodu. Pojazd zwolnił. Hanser podniosła głowę.
Samochód zatrzymał się kilka metrów od niej. Drzwi kierowcy zaczęły się otwierać. Hanser wstała. nie widziała jeszcze twarzy osoby, która wysiadała i nie mogła wiedzieć, że zanim nadejdzie
poranek, prawda o sili, tajemniczej torbie i jej własnej przyszłości może zmienić wszystko.