
Mukadder na chwilę milknie, czując narastający niepokój, i proponuje Deryi pieniądze w zamian za wszystkie informacje. Derya nie zamierza zmarnować takiej okazji. Mrużąc oczy, z satysfakcją szepcze, że dziecko Hancer jest dzieckiem Cihana. Słowa Deryi całkowicie wstrząsają Mukadder.
Natychmiast wraca do rezydencji. Ogrom poczucia winy przygniata ją z każdą chwilą. Myśl o tym, że odsunęła od siebie własnego wnuka, rozdziera jej serce. Pragnie odnaleźć swoje prawdziwe wnuczę, wziąć je w ramiona, otoczyć miłością i chronić za wszelką cenę.
Nie mogąc dłużej tego znieść, jedzie do domu Hancer. Gdy drzwi się otwierają, staje naprzeciw niej. Drżącym głosem i ze łzami w oczach wyznaje, że zna już całą prawdę, i błaga Hancer, aby rozstała się z Melihem. Hancer jednak stanowczo odmawia, kręci głową, a w jej oczach widać jednocześnie zaskoczenie i determinację.
Mukadder nie wytrzymuje. Uginają się pod nią nogi, klęka przed Hancer, chwyta jej dłonie i błaga o przebaczenie. Łzy spływają po jej policzkach, gdy wyznaje, jak bardzo żałuje wszystkich swoich błędów. Z całego serca pragnie odzyskać zarówno Hancer, jak i swojego prawdziwego wnuka. Właśnie w tej chwili przychodzi Cihan i widzi swoją matkę błagającą Hancer o wybaczenie.