
Walka natychmiast ustaje. Przerażony Cihan podbiega do leżącej żony, zamartwiając się o stan jej zdrowia oraz bezpieczeństwo ich nienarodzonego dziecka. Zrozpaczona Sinem ulega załamaniu przed bramą, zarzucając wszystkim wokół brak zdolności do miłości bez zadawania bólu.
Pojawiająca się na miejscu Beyza podnosi z gruzu czerwoną książeczkę małżeńską. Zamiast skruchy, Beyza i Fadime zaczynają publicznie obarczać Hanser odpowiedzialnością za rozpad rodziny i manipulowanie mężczyznami, podczas gdy Cihan stanowczo staje w obronie żony.
W tym samym czasie w rezydencji rozgrywa się cicha tragedia. Pozostawiona bez opieki Mukadder słyszy dobiegające z zewnątrz krzyki. Próbując sięgnąć po dzwonek, rozbija szklankę i doznaje gwałtownego ataku serca oraz duszności. Osłabiona kobieta zsuwa się z łóżka na zimną podłodze, lecz jej ciche wołanie o pomoc zostaje zagłuszone przez awanturę na dziedzińcu.
Dopiero po pewnym czasie do sypialni wchodzi Sinem. Zastając matkę nieprzytomną i leżącą na podłodze, wpada w panikę i wybiega z domu, przerywając kłótnię na zewnątrz krzykiem o pomoc. Na wiadomość o stanie Mukadder wszyscy domownicy natychmiast pędzą do rezydencji, a spór na chwilę zamiera.
Po udzieleniu pomocy Mukadder w rezydencji zapada niepokojąca cisza. Melih odnajduje Sinem w bocznym ogrodzie. Wywiązuje się między nimi szczera i bolesna rozmowa o ich dotychczasowej relacji oraz miejscu Meliha w jej życiu. Melih przyznaje, że ma dość bycia traktowanym wyłącznie jako pomocnik na zawołanie i oświadcza, że nie chce już żyć w niepewności.
Sinem zdobywa się na niezwykle osobiste wyznanie — wyjawia Melihowi, że pośród rozpadającego się świata i intryg rodziny to on stał się dla niej jedyną nadzieją. Mimo obaw przed przeszłością i błędem, jaki popełnił Melih odpychając Hanser, oboje decydują się nie uciekać i po raz pierwszy stawiają czoła swoim prawdziwym uczuciom.