Cihan z chłodnym opanowaniem i bez wahania potwierdza te przypuszczenia, traktując je jako niezaprzeczalny fakt. Wyjaśnia, że chociaż Hancer nie wyznała mu tego wprost, to jej wymijająca postawa i brak przekonujących zaprzeczeń stanowią dla niego wystarczający dowód. Oznajmia Sinem, że zamyka ten rozdział swojego życia, odcina się od Hancer i postanawia skupić wyłącznie na obowiązkach wobec rodziny, aby nie ulegać dalszym manipulacjom.
Świadek rozmowy — ukryta Gülsüm
Podczas gdy Cihan i Sinem rozmawiają przed wejściem, po wewnętrznych schodach rezydencji schodzi Gülsüm, niosąc szklane pojemniki z ryżem i kaszą. Słysząc imię Hancer przez uchylone drzwi, ukrywa się za ozdobną balustradą i z przerażeniem przysłuchuje całej konfrontacji.
Gülsüm słyszy z ust samego Cihana słowa potwierdzające, że ojcem dziecka Hancer ma być Melih. Przerażona rozmiarem tego sekretu, z trudem powstrzymuje krzyki i po cichu wymyka się do kuchni, zdając sobie sprawę, że jeśli ta wiadomość dotrze do Beyzy lub Mukadder, w posiadłości wybuchnie kolejny, niszczycielski skandal.
Rozpacz i wyrzuty sumienia Sinem

Po odejściu Cihana Sinem zostaje na podjeździe całkowicie sama. Oparta o białą ścianę rezydencji, ulega paraliżującemu poczuciu winy. Uświadamia sobie, że to jej własne niedopowiedzenia, sugestie i celowe milczenie w rozmowach z domownikami podsyciły fałszywe przekonanie Cihana o zdradzie Hancer i ojcostwie Meliha.
Sinem zdaje sobie sprawę, że kierowana żalem i zazdrością chciała ukarać Hancer, lecz w rzeczywistości doprowadziła do zniszczenia życia niewinnej kobiety i samego Cihana, który odtrąca własne dziecko. Zalana łzami, miota się między strachem przed przyznaniem się do intrygi i utratą szacunku bliskich a pragnieniem wyznania prawdy, nim konsekwencje jej kłamstw staną się nieodwracalne.