
“Engin dochodzi do wniosku, że jedynym sposobem na poznanie prawdy jest szczera rozmowa z Bejzą. Jednak gdy kobieta dowiaduje się, że Engin chce się z nią spotkać, odmawia, tłumacząc się opieką nad dzieckiem. Wymyśla kolejne wymówki i za wszelką cenę unika konfrontacji. Jej zachowanie wzbudza w Enginie coraz większe podejrzenia. Zaczyna wierzyć, że Bejza nie tylko się boi, ale również ukrywa bardzo ważny sekret.
Tymczasem Hancer i Melih biorą ślub i zamieszkują w starym domu. Mina z pozorną ciekawością pyta Sinem o Meliha. To jedno pytanie wystarcza, by wszystkie tłumione emocje Sinem wyszły na jaw. Jej oczy wypełniają się łzami, głos drży, a gniew, ból i bezsilność przejmują nad nią kontrolę. Cierpienie, które tak długo ukrywała, staje się niemożliwe do zatajenia.
Niedługo później Melih spotyka Sinem w ogrodzie rezydencji. Widząc, że kobieta potajemnie płacze, nie potrafi dłużej tłumić wyrzutów sumienia. Jeszcze tej samej nocy, niepostrzeżenie wchodzi do rezydencji i odnajduje Sinem. Pełen żalu wyznaje jej całą prawdę. Przyznaje, że Hancer jest w ciąży z Cihanem.
Słowa Meliha całkowicie burzą świat Sinem. W tym samym momencie Cihan przechodzi obok drzwi i przypadkiem słyszy rozmowę. Gdy słyszy swoje imię, zatrzymuje się i w ukryciu przysłuchuje się dalszej części wyznania. Na własne uszy słyszy, jak Melih wyjawia prawdę, co wprawia go w ogromny szok.”