
“Beyza często krąży w pobliżu starego domu, próbując zdobyć informacje o małżeństwie Hancer i Meliha. W końcu odkrywa prawdę: ich małżeństwo jest całkowicie fikcyjne, a dziecko, którego spodziewa się Hancer, jest tak naprawdę dzieckiem Cihana. Zazdrość i nienawiść zamieniają się w okrutny plan — doprowadzić do utraty ciąży przez Hancer.
Pewnego ranka, gdy Melih wychodzi do pracy, Beyza kryjomu zbliża się do starego domu, uchyla drzwi i cicho wślizguje się do środka. Hancer stoi w kuchni, ostrożnie chroniąc swój brzuch. Gdy nagle dostrzega Beyzę, zamiera z przerażenia. Beyza nie traci ani chwili: podbiega do Hancer, szarpie ją, popycha i próbuje przewrócić na podłogę. Hancer chwyta się ściany, obejmuje brzuch obiema rękami, z trudem łapie oddech, a jej oczy wypełniają się łzami. Przerażona i bezradna próbuje się bronić, lecz wściekłość Beyzy wydaje się silniejsza. Meble przesuwają się z hukiem, a w domu rozbrzmiewają stłumione krzyki.
Właśnie wtedy Cihan przechodzi w pobliżu starego domu —
być może jak zwykle przyszedł tylko po to, by z daleka spojrzeć na Hancer albo usłyszeć jej głos. Nagle dochodzące ze środka hałasy i przytłumione wołanie o pomoc natychmiast przyciągają jego uwagę. Przyspiesza kroku, podbiega do drzwi i wpada do środka. Przed jego oczami rozgrywa się przerażający widok: Beyza próbuje zepchnąć Hancer na podłogę.
W jednej chwili ogarnia go ogromna furia. W kilku krokach staje między nimi, chwyta Beyzę za ramię i stanowczo odciąga ją na bok. Hancer opiera się o ścianę, ciężko oddycha i z trudem utrzymuje się na nogach. Cihan najpierw spogląda na jej brzuch, a potem kieruje pełne gniewu spojrzenie na Beyzę. Zalewając się łzami, Hancer w końcu wyznaje Cihanowi całą prawdę.”